Czego nie robić na Instagramie: 7 podstawowych błędów

jak-prowadzic-instagram

           W dzisiejszych czasach, blogowanie nie kończy się jedynie na pisaniu bloga. Aktualnie jest to coś więcej, a jego nieodłączną częścią jest prowadzenie kont, w różnych mediach społecznościowych. Jednym z moich ulubionych jest tytułowy Instagram i to właśnie o nim sobie dziś porozmawiamy. Tzn. ja porozmawiam sobie z Wami, a właściwie to będę prowadzić monolog. Instagram to kolejne, zaraz po Facebooku (jak nie tak samo) ogromne i potężne medium społecznościowe. Jeżeli chcesz aby Twój profil rósł w siłę, zbierał obserwacje, serduszka i prowokował zaangażowanie Twoich czytelników, też musisz się zaangażować w jego prowadzenie. Jeżeli jednak Twój profil nie przynosi Ci satysfakcjonujących wyników, a chcesz zająć się nim na poważnie, musisz poznać 7 podstawowych błędów, które często popełniają użytkownicy Instagramu i zacząć ich unikać. Może popełniasz któryś z nich, dlatego Twój profil nie rośnie w siłę? Jeżeli chcesz się dowiedzieć czego unikać, na co warto zwrócić uwagę w kreowaniu swojego konta i jak skutecznie prowadzić Instagram, zapraszam na kolejny tekst z serii Blogowanie od kuchni

jak-prowadzic-instagram

          Jeżeli nie chcesz, oczywiście nie musisz zajmować się Instagramem, ale polecam. Nie dość, że to fajna zabawa, to zwiększa ruch na blogu i Twoi czytelnicy mogą lepiej Cię poznać, Ty ich zresztą też- jeżeli chcesz. Instagram to fajne miejsce do dzielenia się swoją codziennością, pasją, zainteresowaniami, w szybki, bardzo prosty i kreatywny sposób. O plusach prowadzenia Instagramu, sposobach jak robić to skutecznie, pojawi się osobny wpis, ale dziś zajmiemy się błędami, których warto unikać przy prowadzeniu swojego konta. Czego nie robić na Instagramie? Poniżej 7 podstawowych błędów:


BRAK ZDJĘCIA PROFILOWEGO

Pewnie dla niektórych, może się to wydać mało istotne, ale niejednokrotnie słyszy się o tym, że ludzie lubią widzieć kogo czytają. Znać jego twarz, by móc przypisać ją do danego miejsca w sieci, danego autora, danej marki (którą tworzysz będąc blogerem). Ponieważ Instagram, to nieodłączna część bloga (przynajmniej w moim przypadku, jak i pewnie wielu blogerów) dobrze jest pokazać na nim swoją twarz. To naprawdę wpływa na to, jak ludzie Cię postrzegają. Dodając swoje zdjęcie profilowe na Instagram (na blogu zresztą też) będziesz dla nich osobą bardziej wiarygodną. Nawet jeżeli piszesz o gotowaniu albo o paznokciach, gdzie teoretycznie nie musisz się pokazywać.


BRAK LINKA W OPISIE

Jak ludzie odnajdujący Twój profil na Instagramie, (czy to za pomocą hashtagów, komentarzy czy polecenia) mają trafić na Twojego bloga, jeżeli nie wrzucisz do niego linka w opisie profilu? Jest tylko jedno miejsce w tej aplikacji, gdzie możesz wrzucić aktywny link, w tzw. bio - i zrób to! Masz tam miejsce na jeden odnośnik, który skutecznie może przekierować odbiorców na Twojego bloga. Nie zapominaj o tym, w końcu po to masz Instagram, żeby między innymi zachęcić ludzi, to odwiedzania Twojego bloga! Warto ułatwić im sprawę.

BRAK HASHTAGÓW

Nie dopisując do swoich zdjęć żadnych hashtagów, tracisz potencjalnego odbiorę albo i odbiorców. Hashtagi umożliwiają odnajdywanie Twojego profilu innym użytkownikom, w łatwy i szybki sposób. Jeżeli to dla Ciebie nowość, wybieraj takie słowa, które są powiązane z tematyką, którą się zajmujesz. Niech nawiązują do Twojego profilu na Instagramie i treści jakie zamieszczasz na blogu. Po co Ci pasjonaci szydełkowania, jak piszesz o motoryzacji?

MONOTEMATYCZNOŚĆ

Publikowanie w kółko tych samych zdjęć, z tymi samymi produktami jest po prostu nudne. Nie mówię tutaj o trzymaniu się swojego stylu, bo to nigdy nie jest nudne. Wrzucanie cały czas bardzo podobnych do siebie zdjęć, które nic nowego nie wnoszą, nie wzbudzają wśród obserwatorów żadnych dodatkowych emocji, ani doznań estetycznych. Wprowadzaj nowe elementy, kombinuj, zmieniaj kompozycje, oświetlenie, kolory czy chociażby drobne dodatki. Znajdź swój styl i pozwól mu ewoluować!


jak-prowadzic-instagram


ZERO REAKCJI

Nie możesz oczekiwać, że ludzie będą chętnie oglądali Twój profil na Instagramie, jeżeli nie będziesz wchodził z nimi w interakcję. Nie będą się czuli u Ciebie komfortowo i po prostu Cię oleją. Drugą sprawą są komentarze i serduszka u innych użytkowników. Tutaj zasada jest podobna jak z komentowaniem na blogach [KLIK], jeżeli chcesz się gdzieś pokazać, to się pokaż! Komentuj, wejdź w dyskusję, zostaw serduszko - znak, że interesujesz się danym profilem, podobają Ci się zdjęcia i jednocześnie pokażesz, że istniejesz i też masz profil na Instagramie. Zauważy Cię nie tylko właściciel konta, ale i osoby, które u niego komentują czy lubią jego zdjęcia, a to kolejne potencjalne osoby, którym może spodobać się Twój profil na Insta.

BRAK REGULARNOŚCI

Kwestia o której mogłabym dyskutować godzinami. Ponownie pozwolę sobie przypomnieć, że podobna kwestia jest z blogiem. Zero regularności - zero odbiorców. Jeżeli dodajesz na Instagram zdjęcie raz na miesiąc, to nie dziw się, że liczba obserwacji nie rośnie lub stoi w miejscu na trzech obserwatorach (mama, siostra i kuzyn).  Nie popadaj jednak w skrajność i nie rzucaj się na aparat, żeby dodać pięć-dziesięć zdjęć w ciągu jednego dnia! Najlepiej jedno po drugim. Zbyt intensywna aktywność na Instagramie drażni i ludzie zamiast u Ciebie zostać, uciekną. W końcu używają Instagramu do przeglądania kilkudziesięciu profili, nie tylko Twojego. Najbardziej optymalne jest wrzucanie jednego zdjęcia dziennie, ewentualnie dwóch. Wzbudzisz zainteresowanie, ludzie będą ciekawi co u Ciebie, ale nie zirytujesz ich nadmierną dawką informacji. Metodą prób i błędów znajdź swój schemat, może w Twoim przypadku wystarczy jedno zdjęcia na dwa-trzy dni?

BARDZO NISKA JAKOŚĆ ZDJĘĆ


Ja wiem, że teraz znajdą się obrońcy tych, którzy nie mają zajebistego sprzętu foto. Pozwolę sobie wyprowadzić ich z błędu. Masz telefon? Masz dobry aparat. Proszę nie wciskać mi kitu, że pikseloza, że musi być lustrzanka, że musi być full HD, 5 miliardów pixeli. Nie. Teraz w bardzo przystępnej cenie, można kupić telefon z przyzwoitym aparatem, a droższe modele często przewyższają jakością tanie lustrzanki. Moja rada: dobre światło, fajna kompozycja, czyste zdjęcie, nawet zrobione pralką, się obroni.

          Generalnie dość dużym problemem przy prowadzeniu konta na Instagramie jest brak spójności. Zdjęcia w żaden sposób się ze sobą nie łączą, dotyczą zbyt wielu tematów - co, nie ukrywajmy, może odstraszać. Wrzucanie zdjęć lub grafik z Google to jedno z najgorszych rozwiązań! Nie dość, że jest to bardzo często kradzież czyjejś własności, to w żadnym stopniu nie odzwierciedla to Twojego JA. Jeżeli nie masz pomysłu na swój Instagram - ćwicz, eksperymentuj, baw się zdjęciami, szukaj ciekawych kont. Inspiruj się swoją stroną/blogiem, pokazuj swoje zainteresowania, pasje czy sposób na spędzanie czasu i szukaj sposobu na swój profil. Poza tym... nic na siłę. Chociaż uważam, że warto się tym zainteresować, bo Instagram to jedno z najbardziej inspirujących miejsc w sieci!

Jestem bardzo ciekawa czy macie jakieś swoje sposoby prowadzenia Instagramu? Jakieś wskazówki, które pomogły Wam zdobyć zainteresowanie odbiorców? Koniecznie zostawcie swoje pomysły w komentarzach, wraz ze swoimi nickami na Insta!

PS. Jeżeli mnie jeszcze nie śledzicie, to zapraszam: www.instagram.com/agwer_blog

jak-prowadzic-instagram









Czytaj dalej!

Makijaż permanentny brwi - microblading

makijaz-permanentny-microblading

             Już od dłuższego czasu się nad tym zastanawiałam. Oglądałam zdjęcia, czytałam artykuły i analizowałam, konsultowałam to z własną klauzulą sumienia. Rozmawiałam z kobietami, które się na to zdecydowały i byłam zachwycona takim pozytywnym odzewem. Długo nie mogłam podjąć decyzji, aż nadszedł moment, aby się zdecydować! O czym mowa? O permanentnym makijażu brwi metodą microblading. Jest to metoda permanentnego makijażu brwi, która daje wrażenie prawdziwych włosków. Chodziłam, myślałam i analizowałam. Aż w końcu, jakieś dwa miesiące temu dojrzałam do tej decyzji! Zrealizowałam jedno z marzeń, które od kilku lat rodziło się w głowie... mojej mamy. 

makijaz-permanentny-microblading

           Dzięki współpracy z Gabinetem Kosmetologii Estetycznej pani Moniki Karbowniczak, miałam możliwość zorganizowania dla mamy permanentnego makijażu brwi. W wyniku życiowych zakrętów, mojej mamie już wiele lat temu, odrosły liche, jasne i bardzo niesforne włoski. W ciągu ostatniego roku coraz częściej myślała o makijażu permanentnym i dzięki pani Monice, mogłam spełnić jej małe marzenie. W dzisiejszym poście chciałabym przybliżyć Wam proces całego zabiegu oraz efekty końcowe.

Dlaczego zdecydowałyśmy się właśnie na tę metodę?

          "Microblading to technika, która otworzyła drzwi do świata mikropigmentacji wszystkim, którzy pragną posiadać trwałe, lecz niezwykle naturalne i delikatne brwi. Dobrze wykonany zabieg umożliwia idealną imitację brwi naturalnych, ich całkowitą odbudowę lub częściową rekonstrukcję. (...) Uzyskany efekt do złudzenia przypomina piękne i regularne brwi."


Co to jest microblading?

          Mówiąc językiem fachowców jest to wprowadzenie pigmentu za pomocą mikroostrza do warstwy kolczystej naskórka*. Czyli nic innego, jak po prostu zabieg, który ma na celu wypełnienie brwi, dorysowanie włosków bezpośrednio na skórze. Za pomocą specjalnego piórka, kosmetolog nacina skórę tworząc kształt pojedynczego włoska, w który wtłaczany jest później pigment. Zabieg nie sprawi, że nasze naturalne włoski będą rosły grubsze, będzie ich więcej albo pobudzi je do wzrostu. Microblading uzupełnia, nadaje kształt za pomocą naturalnie wyglądających włosków narysowanych przez profesjonalistę. 

makijaz-permanentny-microblading

makijaz-permanentny-microblading

Makijaż permanentny brwi metodą microblading - jak wygląda zabieg?


1. Przede wszystkim konsultacja, która ma na celu zapoznanie się z klientką, jej oczekiwaniami i wizją makijażu permanentnego. Następnie wypełniona zostaje ankieta, dzięki której, specjalistka upewnia się, że nie ma przeciwwskazań do wykonania zabiegu. 
2. Następnym krokiem jest nałożenie na brwi maści znieczulającej. Jest to najdłuższy element całego zabiegu, ponieważ należy odczekać ok. 40 minut, aż produkt zacznie działać. Po tym czasie można przejść do najważniejszej części.
3. Dobranie kształtu brwi, to najbardziej istotny element makijażu permanentnego. W końcu efekt będzie utrzymywał się przez od roku nawet do trzech lat (w zależności od skóry), więc jest to niezwykle istotny fragment całego zabiegu. Pani Monika wyrysowała kształt kredką i później wspólnymi siłami, nanosiłyśmy drobne poprawki. 
4. Już przed samym zabiegiem, wybrałyśmy kolor, który wydawał nam się, dla mamy, najbardziej odpowiedni. Postawiłyśmy na średni, niezbyt ciemny brąz.
5. Za pomocą specjalnego, maleńkiego piórka, skóra zostaje delikatnie nacięta i powstają rysy pierwszych włosków. Jest to najmniej przyjemny fragment, ale wprawna ręka załatwi tą sprawę raz dwa. Dzięki znieczuleniu nie było to nieprzyjemne, choć mama momentami odczuwała lekki dyskomfort. 
6. Ostatnim etapem makijażu permanentnego microblading jest nałożenie pigmentu, który ma za zadania wchłonąć i przyciemnić stworzone wcześniej włoski. Kolor barwnika z czasem lekko ciemnieje i dopiero po 2-4 dniach widać pełny efekt końcowy. 

makijaz-permanentny-microblading

makijaz-permanentny-microblading

makijaz-permanentny-microblading

          Tak naprawdę, najważniejszym elementem makijażu permanentnego jest wyrysowanie brwi. Kształt należy dobrać do twarzy, upodobań i charakteru klientki. Pani Monika w tym zadaniu spisała się rewelacyjnie, za co z tego miejsca, obie z mamą bardzo chciałyśmy podziękować. W przypadku mojej mamy nie było problemu z kolorem, czy grubością brwi, bo mama postanowiła całkowicie oddać się w ręce fachowca. Jednakże dobranie dla niej odpowiedniego kształtu zajęło nam dobrą chwilę. Miałyśmy problem, bo mama mimowolnie unosi lewą brew i musiałyśmy dobrać taki kształt, aby zarówno rozluźniona, jak i uniesiona brew wyglądała dobrze w stosunku do drugiej. Było to nie lada wyzwanie, ale wspólnymi siłami - podołałyśmy. Tak naprawdę, samo dopasowanie odpowiedniego kształtu, trwało dłużej niż sam zabieg. Mama zaufała ekspertce - Pani Monice - i myślę, że dobrze zrobiła, bo efekt końcowy jest naprawdę świetny. Zresztą całą metamorfozę pokazałam na ostatnim zdjęciu.

makijaz-permanentny-microblading



microblading-szczecin










          Zaraz po zabiegu brwi mojej mamy wyglądały bardzo dobrze. Skóra było lekko zaczerwieniona, ale poza tym brwi wyglądały jak nowe! Zresztą, takie właśnie były. Od razu umówiłyśmy się na poprawkę, zawsze jest ona w cenie zabiegu i powinno się na nią umówić nie wcześniej, niż dwa tygodnie po pierwszej wizycie. Kiedy udałyśmy się na poprawkę, co miało miejsce miesiąc później, brwi wymagały niewielkich zmian. Pani Monika doradziła użycie jaśniejszego pigmentu, aby brwi dopasowały się do koloru włosów mamy. Delikatnie je pogrubiła i uzupełniła niewielki luki, które utworzyły się w ciągu minionego miesiąca. Od razu po poprawkach,  mama mogła cieszyć się pięknymi brwiami!

Jak pielęgnować brwi po makijażu permanentnym?


• W ciągu 5-7 dni po zabiegu, kiedy naskórek się złuszcza, a skóra goi, należy regularnie nawilżać łuk brwiowy. Trzeba dbać o to, aby skóra nie uległa przesuszeniu,  należy unikać kontaktu z wodą oraz innymi kosmetykami niż maść nawilżająca brwi. Nie malować, nie robić henny, nie drapać, nie dotykać brwi. 
• Po 30 dniach od zabiegu powinno się unikać opalania twarzy, korzystania z sauny, solarium i basenu. Zaleca się odstawić jeszcze na jakiś czas ostre peelingi, które mogą podrażnić naskórek. 
• Zbyt częste opalanie, zabiegi złuszczające, brak nawilżenia czy mocny peeling, mogą doprowadzić do odbarwień.

microblading-szczecin


microblading-szczecin

          Z góry Was przepraszam, że zdjęcie przed i po są wykonane w innym oświetleniu, ale nie miałyśmy już warunków zrobić ich w tym samym miejscu. W każdym razie, widać różnicę, prawda?! W końcu moja mama ma brwi! Dorysowane włoski wyglądają bardzo naturalnie i gdybym nie wiedziała, że to makijaż permanentny, ciężko byłoby mi się zorientować. Mama jest niezwykle szczęśliwa, że jej brwi są widoczne, bo wcześniej ciężko było je dostrzec. Początkowo miałam wrażenie, że moja mama wygląda srogo, ale w końcu po raz pierwszy od wielu lat miała... brwi. Teraz już się przyzwyczaiłam (ona zresztą też) i obie jesteśmy zachwycone efektem!
          Jeżeli jesteście ze Szczecina i chciałybyście sprawić sobie makijaż permanentny za pomocą metody Microblading, to z czystym sumieniem mogę polecić Gabinet Kosmetologii Estetycznej Pani Moniki Karbowniczak. Zabieg przeprowadzony był bardzo profesjonalnie, za pomocą sterylnych urządzeń i z zachowaniem wszelkich zasad higieny. Właścicielka podchodzi indywidualnie do każdego klienta, a usługi są wykonywane na najwyższym poziomie.

Jeżeli zapisując się na makijaż permanentny metodą microblading powiecie, że jesteście z mojego bloga zamiast 690zł zapłacicie jedynie 490zł!

          Gabinety Pani Moniki, można znaleźć na ul. Chłodnej 1 oraz ul. Wyzwolenia 119. Więcej informacji możecie znaleźć na stronie internetowej www.kosmetologiaszczecin.pl lub na FB: [KLIK].

Która z Was zdecydowałaby się na makijaż permanentny brwi metodą microblading?





Czytaj dalej!

Nowości Makeup Geek | MannyMUA Palette, Full Spectrum eye liner pencil

Makeup-geek-blog

          Dwa tygodnie temu na Instagramie pokazywałam Wam najnowszą przesyłkę od Makeup Geek [KLIK], w której znalazłam paletę współtworzoną z youtuberem MannyMUA i pełną kolekcję kredek Full Spectrum, wciąż nie mogę wyjść z zachwytu nad tymi produktami. Ponieważ jestem ogromną fanką kosmetyków tej firmy, muszę pokazać Wam je z bliska. Mam przyjemność pracować na wielu produktach tej firmy, ale najnowsze kredki oraz cienie Makeup Geek całkowicie zawładnęły moim światem. Jeżeli chcecie się dowiedzieć jak wygląda najnowsza paleta cieni, zaprojektowana we współpracy z MannyMUA oraz kredki z kolekcji Spectrum, pokażę Wam je w dzisiejszym poście. Ponadto do moich zbiorów, dołączyło też 10 nowych cieni, które po raz kolejny są najwyższej jakości. 

Makeup-geek-blog

          Jeżeli śledzicie makijażowy świat YouTube na pewno kojarzycie kogoś takiego, jak Manny MUA. Jego kanał ma już ponad milion subskrypcji, a Manny zajmuję się na nim oczywiście makijażem. Jeszcze w tamtym roku zaprojektował wraz z ekipą Makeup Geek paletę, którą bardzo chciałam mieć w swojej kolekcji. Manny dość szybko pokazał, jak paleta będzie wyglądać w środku i choć jest zachowana w mocno ciepłej tonacji, od razu przypadła mi do gustu. Po za tym wśród dziewięciu cieni jest prasowany pigment Insomnia, którego w takiej postaci nie można nigdzie dostać. Część cieni została specjalnie zaprojektowana przez Manniego, ale część z nich jest do kupienia w stałej kolekcji. Poniżej zamieściła swatche i opisy wszystkich kolorów z palety. Ale póki do tego dojdę... Czyż nie jest boska?!

Makeup-geek-blog


          Jak zwykle, cienie są niesamowicie mocno napigmentowane i w większości kremowe. Jedynie MARS jest bardzo suchy i trzeba go dokładać aby uzyskać mocniejszą pigmentację, ale poza tym dobrze się nimi pracuje. Manny zaprojektował na potrzeby palety, pięć cieni: Luna, Artemis, Sora, Aphrodite, Mars, natomiast Insomnia to dostepny w sprzedaży sypki pigment, który specjalnie do tej palety został sprasowany. Pozostałe trzy cienie Cosmopolitan, Frappe, Beaches & Cream są dostępne w stałej sprzedaży jako cienie pojedyncze. Nie pytajcie mnie, czemu nie zrobiłam swatchy po 3 na zdjęcie, sama nie wiem dlaczego. Wracając jednak do palety, z tego co opowiadał Manny, przy tworzeniu palety oraz nazw cieni, mocno sugerował się Czarodziejką z Księżyca, bo była to jego ulubiona bajka w dzieciństwie. Zresztą jego logo zamieszczone na pudełku ewidentnie do tego nawiązuje.
          Co do samego opakowania, to nie mam absolutnie nic do zarzucenia. Porządnie wykonane z twardego kartonu, które jednocześnie wygląda bardzo elegancko. Magnes jest nieziemsko mocny (położyłam obok palety pojedynczy cień i się do niej przyciągnął...), a kolory w środku można sobie wymieniać, co uważam za wielki plus. Bardzo się cieszę, że paleta do mnie trafiła, bo uważam, że jest jedną z piękniejszych jakie posiadam. Makijaż, który nią wykonałam chwilę po otrzymaniu paczki pokazywałam Wam też na Instagramie: [KLIK]

Makeup-geek-blog

           W skład kolekcji Full Spectrum wchodzi 10 kredek do oczu, od lewej: Obsidian, Plumeria, Espresso, Spice, Royal, Orchid, Ocean, Mint, Cobalt, Nude. Jednym z plusów jest to, że dostępne są kolory neutralne takie jak brązy, czerń czy beż ale i coś mocniejszego jak bordo, kobalt, mięta czy fiolety. Wszystkie kredki są genialnie napigmentowane, miękkie i bardzo trwałe. Dość szybko zastygają, więc trzeba je rozcierać od razu po aplikacji. Kolory wyglądają bosko i pięknie podbijają nałożone na nie cienie. Jestem nimi zachwycona, bo bardzo brakowało mi w kufrze dobrych kredek w mocnych kolorach. Używam je właściwie do każdego makijażu, szczególnie jeżeli chcę podbić jakiś kolor i sprawdzają się rewelacyjnie.

Makeup-geek-blog

          Chyba nie muszę pisać, że po raz kolejny firma Makeup Geek odwaliła kawał świetnej roboty. Manny MUA Palette powala nie tylko jakością, ale i kolorami. Kredki są bardzo ładne i niezwykle wygodnie się nimi pracuje. Nie pokazałam Wam tutaj bliżej 10 nowych cieni, ponieważ chcę przygotować na ich temat osobny post. Natomiast jeżeli macie ochotę poczytać o cieniach foliowych, matowych czy brokatach Makeup Geek Sparkles, to klikajcie w nazwy, przeniesie Was do recenzji tych produktów. 
          Aktualnie to właśnie kosmetyki Makeup Geek należą do moich ulubionych, nie wyobrażam sobie bez nich, moich makijaży. Czekam, aż firma wypuści podkłady i produkty do konturowania, to tylko u nich będę się zaopatrywać! Jeżeli interesują Was produkty MUG możecie znaleźć je na stronie producenta www.makeupgeek.com/store/, albo na stronach typu glowstore lub house of beauty. Kwestia wybrania najkorzystniejszej oferty.

Co najbardziej urzekło Was w nowościach Makeup Geek? 




Czytaj dalej!

3 sposoby na tańsze zakupy | Kupon.pl + konkurs!

jak-kupowac-taniej

         Od jakiegoś czasu szukam sposobów na mądre dysponowanie pieniędzmi. Nie ukrywam, że bywały momenty w moim życiu, kiedy zamiast odkładać, wolałam kupić sobie nową pomadkę (czyt. paletkę), albo gdzieś pojechać. Jednakże człowiek z czasem mądrzeje i zaczyna się zastanawiać nad tym co, gdzie kupuje i przede wszystkim za ile. Zaczęłam poszukiwać sposobów, jak zapanować nad tym co kupuję, ile na to wydaję i gdzie najlepiej robić zakupy, żeby było taniej. W moim przypadku w dużej mierze dotyczy to kosmetyków, ale jak każda kobieta robię też zakupy spożywcze, czy te z artykułami domowymi. Dziś opowiem Wam o 3 krokach, które mogą pomóc Wam zarządzać swoimi finansami w lepszy, bardziej przemyślany sposób. Post jest tworzony we współpracy z portalem Kupon.pl i więcej informacji na jego temat znajdziecie w dalszej części posta.

jak-kupowac-taniej

1.  Rób listy.

          Jedna z najbardziej podstawowych rzeczy, ale jakże oczywistych. Kiedy spiszesz sobie na kartce lub nawet w telefonie produkty, które potrzebujesz, na pewno o nich nie zapomnisz. Zarówno podczas zakupów w sklepie stacjonarnym, jak i online. Robienie tzw. w blogosferze wishlisty, nie jednokrotnie pomogło mi w zakupieniu kosmetyków, o których wcześniej zapominałam. Ponadto, jeżeli robisz zakupy na miejscu, będziesz mniej krążyć po sklepie, zastanawiając się co potrzebujesz i gdzie to jest, jednocześnie wkładając do koszyka, pięć niepotrzebnych rzeczy. Listy pomagają nie tylko zorganizować zakupy, ale jednocześnie skrócić czas ich trwania. U mnie sprawdza się to bardzo dobrze i przy każdych większych zakupach, lub kiedy szykuję się na jakąś dużą promocję, zawsze mam przy sobie listę!

2. Nie spiesz się.

          Pośpiech to nienajlepszy doradca podczas robienia zakupów (przy podejmowaniu decyzji też nie, a jak wiemy, zakupy wiążą się również i z tym). Osobiście łatwiej mi się robi zakupy, kiedy mam więcej czasu i na spokojnie mogę kupić to, czego potrzebuje. Spiesząc się, chwytam po produkty, które myślę, że są mi potrzebne, a w domu okazuje się, że mam ich zapas. Jeżeli jeździsz raczej na większe zakupy, postaraj się mieć na nie po prostu więcej czasu. Będziesz pewna, że kupisz to, co chciałaś i nie będziesz się stresować zakupami w pośpiechu. Podobnie jest zresztą z zakupami online. Nie mając zbyt wiele czasu, możesz pominąć coś, czego potrzebujesz (nawet jeżeli masz to na swojej liście!) lub coś czego nie planowałaś, co często jest kuszące podczas promocji. A z kolei, żeby nie uniknąć żadnych akcji promocyjnych...

3. Używaj kuponów rabatowych.

          Czyli coś, co dla nie jednej z nas, jest nie lada gratką. Używanie kuponów rabatowych nie tylko umożliwia nam robienie tańszych zakupów, ale pozwala oszczędzać na produktach, które od dawna planowałyśmy kupić. Na stronie www.kupon.pl dostępna jest masa zniżek, które możesz wykorzystać w każdej chwili! Używanie takich kuponów jest niezwykle proste. Wystarczy, że znajdziesz rabat, który Cię interesuje, na przykład do sklepów czy drogerii internetowych, jak Douglas, klikniesz na niego i strona automatycznie pokaże Ci kod i przeniesie do strony sprzedawcy. Prawda, że to banalnie proste? Już Wam kiedyś mówiłam, że ja często używam tego typu kuponów, szczególnie podczas zakupów online, bo zdarzyło mi się stacjonarnie przepłacić. Kiedy zdałam sobie tego sprawę, postanowiłam więcej nie dać się naciągnąć. Tym oto sposobem, zanim coś kupie, zawsze robię research w poszukiwaniu kuponów. I Wam też radzę to robić!

jak-kupowac-taniej


   Dodatkowo mam dla Ciebie kilka informacji o bardzo fajnych rabatach, które możesz znaleźć na stronie kupon.pl z okazji Dnia Matki. Kod rabatowy Douglas o wartości 60zł przy zakupach za minimum 400zł i kod jest ważny do końca maja. Wśród kodów rabatowych iStyl - warto zwrócić uwagę na dwa, pierwszym z nich jest -5% na kosmetyki Clinique oraz -5% na kosmetyki theBalm. Kody są jednorazowe i nie łączą się z innymi promocjami. 

Na samym końcu mam dla Was informację o fajnym konkursie organizowanym na stronie, gdzie możecie wygrać coś dla swojej mamy! Wystarczy podać swoje imię oraz imię mamy, zapisać się do newslettera, a do zgarnięcia jest jedna z 10 kart podarunkowych do księgarni Matras. Jeżeli Wasze mamy są zagorzałymi czytelniczkami, do dzieła [KLIK]!

Jakie są Wasze sposoby na oszczędzanie? Koniecznie podzielcie się nimi w komentarzach!




Czytaj dalej!