aGwerblog to blog kosmetyczny z elementami lifestylu, porad i makijażu.

Prosto z pachnącej szuflady: Yankee Candle November rain

           Tym wpisem rozpoczynam serię otuloną pięknymi zapachami, która będzie nosić nazwę "prosto z pachnącej szuflady" i będzie pojawiać się w każdą niedzielę (o ile czas mi na to pozwoli). W każdym wpisie będę pisać o innym zapachu Yankee Candle. Mam nadzieję, że podoba Wam się ten pomysł!

          Dziś chciałabym opowiedzieć Wam o moich odczuciach związanych z zapachem noszącym ciekawą nazwę November rain. Zamówiłam go wraz z dość sporym zamówieniem spowodowanym zbiciem mojego kominka przez Melę...Od kiedy pierwszy raz usłyszałam tą nazwę skojarzyła mi się ona z filmem "Słodki listopad" z Charlize Theron i Keanu Reeves'em. Film o miłości, wielkiej pasji i cudownym zauroczeniu, jeżeli nie widzieliście to naprawdę gorąco polecam. Jednakże po odpaleniu wosku, skojarzenia z filmem całkowicie zniknęły, ponieważ zapach wcale nie jest słodki.

yankee-candle-november-rain

          Ten zapach jak większość, które aktualnie posiadam zakupiłam na minti, czy goodies, które polecam ponieważ często mają promocje i ja przy mojej paczuszce dostałam kod rabatowy 10% na następne zakupy. Dodatkowo w pudełku były podgrzewacze w ilości adekwatnej do zakupionych przeze mnie wosków, co było miłą niespodzianką bo się tego nie spodziewałam.

blog-kosmetyczny

          Wosk Noveber Rain jest dość popularnym zapachem w blogosferze i już nie jednokrotnie o nim czytałam. Właśnie ze względu na te pochlebne opinie i zapewnienia, że zapach nie będzie ostry postanowiłam wrzucić go do koszyka przy woskowych zakupach. Jako kultowy zapach, który miał wpadać w tonację męskich perfum November Rain miał wysoko postawioną poprzeczkę, ale muszę Wam od razu zdradzić, że sprostał swojemu zadaniu i mnie nie rozczarował, ale i nie skradł mojego serca.

yankee-candle-november-rain

           Ten ciemno granatowy wosk pachniał już przez folię, robiąc sesję ciążową mojej dobrej znajomej postanowiłam, że właśnie ten zapach będzie nam towarzyszył w trakcie pstrykania zdjęć (sesję robiłam u siebie w domu). Wosk November Rain łączy w sobie zapachy drzewa cedrowego, szałwii oraz nuty cytrynowe, które w efekcie tworzą delikatny, ale ożywczy zapach. Faktycznie kojarzy się z męskimi perfumami, ale takimi lepszymi, które nie drażnią nosa i nie są zbyt ostre. Więc jeżeli są wśród moich czytelników fani delikatnych męskich zapachów, to ten wosk jest właśnie dla Was. Ciężko mi jest szczerze mówiąc słowami opisać zapach, ale dla mnie jest lekko kwaśnawy jednocześnie z minimalną domieszką słodyczy i tej męskości, kojarzącej mi się z przytuleniem mężczyzny (wiem głupie :P)...

yankee-candle-november-rain

          Dlaczego jednak wosk mojego serca nie podbił? Ponieważ ja nie gustuję w takich zapachach. Wolę jak w moim domu pachnie owocami, ziołami, kwiatami, które tworzą takie orzeźwiające, delikatne i czarujące zapachy. Ten po prostu nie jest w moim stylu i raczej więcej się na niego nie skuszę, ale przecież każdy ma inny gust. Nie mam zamiaru wypalać go teraz do końca, bo może najdzie mnie któregoś dnia ochota, na taki męski zapach w pokoju. Nie znajdzie się w gronie moich ulubieńców, ale to grono wciąż się buduje, a i z wiekiem podoba się nam co innego, więc może kiedyś?
          Mam nadzieję, że seria przyjmie się na moim blogu i niedzielne poranki lub popołudnia będą umilać wam między innymi moje przepełnione zapachem wpisy prostu z pachnącej szuflady...

A Wy macie swoje ulubione woski z Yankee candle? :)
- aGwer

Zobacz też:

18 komentarzy :

  1. goodies ostatnio wystartowało z akcją promocyjną 1 notka = 1 wosk za darmo, obawiam się wysypu samych woskowych postów i nowych blogów z opisami YC tylko i wyłącznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie wczoraj przeczytałam o tej akcji, ale ja posty z Yankee planowałam już od dawna, więc mam nadzieję że nie sugerujesz że właśnie po to ta notka :D

      Usuń
    2. ja nic nie sugeruję :) ot tak napisałam bo przed momentem sie dowiedziałam o tym :) czemu ach czemu mnie posądzasz o jakies podteksty?:)

      Usuń
    3. ależ nie posądzam broń boże! tak tylko pomyślałam, że moooooże... ;P

      Usuń
  2. Bardzo mi się podobał.
    Taki typowy facet :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie mogę się doczekać, aż dorwę swoje pierwsze woski! :)
    Anomalia

    OdpowiedzUsuń
  4. Tego zapachu akurat nie miałam choć zatanawiałam się nad nim gdy składałam zamówienie. Chyba musze wypróbować wszystkie, bo z opisu czasem wydaje mi się że to coś dla mnie, a w rzeczywistości nie trafiam... i na odwrót :)

    OdpowiedzUsuń
  5. można się rozpłynąć od Twojego opisu tego wosku ^^
    przytulanie mężczyzny, aż mam chęć go zamówić.
    ja jestem uwielbiaczem męskich zapachów, pewnie przy zamówieniu dorzucę go w takim razie do koszyka.

    oj tak, seria z pachnącej szuflady jest jak najbardziej dla mnie, z chęcią będę czytać kolejne Twoje wpisy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja też będę czytac z przyjemnością :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chciałam wypróbować ten zapach :)
    Śliczny podgrzewacz, ja nigdzie nie mogę znaleźć idealnego :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Standardowy z Yankee Candle, najbardziej klasyczny i od razu się w nim zakochałam!

      Usuń
    2. Właśnie też mi się strasznie podoba :) Chyba będę musiała się skusić na niego xD

      Usuń
  8. Fajny pomysł na serię. Mi się November Rain kojarzy przede wszystkim ze słynną piosenką Guns n Roses. :) Dla mnie ten zapach taki męski, jeszcze nie umiem powiedzieć czy kupię ponownie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja zamierzam dopiero rozpocząć przygodę z woskami zachęcona wieloma postami własnie :))
    super blog,ciekawe recenzje z pewnościa będe zaglądać tu częściej..obserwuję!:)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja czekam na moja pierwsza przesyłke :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ech, zabijają mnie te woski (nie w sensie dosłownym). jestem coraz bardziej ciekawa i niestety podejrzewam, że w koncu ulegnę...

    OdpowiedzUsuń
  12. Najpierw muszę zaopatrzyć się w kominek a później zacznę palić woski. Bo ciągnie mnie do nich coraz bardziej. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. jeszcze nie mam swoich wosków,aczkolwiek dużo teraz o nich na blogach :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz. Twoje zdanie jest dla mnie naprawdę ważne :)
Jeżeli tekst Ci się spodobał, udostępnij go!

PS. To nie jest miejsce na reklamę.

Makijaże krok po kroku