aGwerblog to blog kosmetyczny z elementami lifestylu, porad i makijażu.

Yankee Candle, Lemon lavender | pachnaca szuflada

          Jak przystało na niedzielę dziś pora na kolejną wariację zapachową z YC. Tym razem od kilku dni w moim domu gości zapach, który nosi ciekawą nazwę Lemon lavender, czyli cytrynowa lawenda.

          Przyznam szczerze, że jest to jeden z intensywniejszych zapachów jakie do tej pory paliłam i nie do końca potrafię się do niego ustosunkować. Jako, że lubię zapach lawendy chociaż jest on tak bardzo powszechny, że momentami miałam go dosyć. Doprawienie lawendy nutami cytryny to świetny pomysł, który zaostrza zapach i sprawia, że staje się on bardzo wyraźny. Pozostaje tylko kwestia tego, czy połączenie tych dwóch zapachów to propozycja dla każdego?

blog-kosmetyczny

Yankee-candle-lemon-lavender

          Wydaje mi się, że każdy wosk ma grono swoich fanów jak i przeciwników. Są takie woski, które albo się podobają albo się nie podobają, nie ma pomiędzy. Ten wosk do takich nie należy, zdecydowanie nie. Przede wszystkim dlatego, że jeżeli mam być szczera to ja nie wiem czy jestem na tak, czy jestem na nie. Zapach jest intensywny, mocno intensywny aż tak że wchodząc do domu ma się wrażenie, że on cały czas się pali mimo iż został wypalony wiele godzin wcześniej. Jest to oczywiście spory plus wszystkich wosków Yankee, ale ten wyjątkowo długo się utrzymuje w pomieszczeniach. 

Yankee-candle-lemon-lavender

Yankee-candle-lemon-lavender

          Połączenie nut słodkawej lekko lawendy z kwaśną i świeżą cytryną daje bardzo ciekawy efekt, ponieważ otacza nas zapach słodko kwaśny (nie kojarzyć z chińskim daniem!). Mocniej wybija się tutaj zdecydowanie nuta cytrynowa, która zdecydowanie cały zapach orzeźwia, ale właśnie jeżeli o mnie chodzi to ja nie przepadam za takimi zapachami. Cytryna to cytryna. Chociaż połączenie z lawendą sprawia, że zapach jest na tyle delikatny że nie drażni i to jest znaczny plus. W ogóle cały wosk jest naprawdę przyjemny, intensywny, lekko nachalny ale jednocześnie nie jest uciążliwy w żadnym stopniu.

blog-kosmetyczny

          Jeżeli lubicie cytrusowe nuty zapachowe w swoich domach to ta lawendowa wersja na pewno przypadnie Wam do gustu. Jako, że za oknem deszcz, ciemność i ponura atmosfera, ten zapach fajnie odświeża i pobudza do działania. Ale z racji tego, że zapach jest dość popularny nie porwał mnie w nieznane granice nieznanych zapachów, a własnie tego poszukuję w Yankee. Za tydzień pora na coś bardziej w jesiennym klimacie... :)

► Moja kolekcja Yankee candle, wrzesień 2013
► November Rain, kultowy zapach Yankee Candle
► Co trzeba wiedzieć o świecach Yankee Candle?

          Miałyście ten zapach w swoich woskach? :)
- aGwer

Zobacz też:

27 komentarzy :

  1. Kurcze wszystkie kusicie tymi woskami, ale jakoś się do nich przekonać nie mogę.

    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Takie odświeżające zapachy lubię od czasu do czasu. Bardziej trafiają do mnie te słodkie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię zapachy mocno stonowane, nie za słodkie, nie za kwaśne.. takie pośrednie ;P

      Usuń
  3. Nie miałam ale chyba odpuszczę sobie lawendowe woski - jak dla mnie pachną zdecydowanie zbyt intensywnie :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Ach, wszędzie Yankee Candle! Chyba muszą być naprawdę dobre :) A kominek od nich jest prześliczny!

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie każdy lubi lawendę, ale przełamana cytrusowymi nutami rzeczywiście może tworzyć bardzo ciekawe połączenie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. wszęęęzie te woski:D w końcu też wypróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Udało mi się powąchać w Świecie Zapachów - lubię lawendę i ten charakterystyczny zapach, ale nie wiem, czy zapach akurat tego wosku roztaczający się w moim pokoju, to dobry pomysł...

    OdpowiedzUsuń
  8. jeszcze nie zakupiłam słynnych wosków, ale wiem że ten na pewno nie dla mnie..strasznie nie lubię lawendy ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie myślę, że dlatego pomyśleli o nutce cytrynowej która mocno dominuje w tym wosku ;)

      Usuń
  9. mam, ostatnio paliłam. jest dość cytrusowy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. mam go i jest trochę za cytrynowy dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  11. Akurat tego nie posiadam, ale pewnie za jakiś czas dołączy do mojej kolekcji, bo woski do kominka kupuję nałogowo!! Akurat czekam na paczuszkę z Goodies:D:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja szykuje sie na zamowienie w listopadzie ;)

      Usuń
  12. Nie miałam go, ale wydaje się ciekawym zapachem :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Rozważałam zakup właśnie tego wosku ale w końcu wybrałam co innego. Uwielbiam lawendę, nawet ta "powszechność" mi nie przeszkadza. Kiedyś go wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie miałam tego zapachu, ale ciekawi mnie zapach ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Według mnie zapach jest duszący, drażni bo jest bardzo intensywny. Pozdrawiam, Wiola.

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam YC, niedawno zamówiłam 20 wosków na spółkę z koleżanką, już od wczoraj je palę :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja bardzo lubię ten zapach. To był mój pierwszy wosk z YC i naprawdę często do niego powracam. Nie jest to "babcina" lawenda, ale coś naprawdę świeżego i przyjemniego

    OdpowiedzUsuń
  18. ale zaległości sobie u Ciebie narobiłam, kolejny post z pachnącej szafy :)
    co do zapachu, to tylko z tego co przeczytałam, byłabym na nie, nie lubię zapachu lawendy, troszkę drażni nos, ale z kolei na jakąś cytrusową nutę bym się pokusiła.

    OdpowiedzUsuń

Twoje zdanie też się liczy! A jeżeli Ci się podoba, udostępnij dalej! :)

To nie jest miejsce na Twoją reklamę.

Makijaże krok po kroku