aGwerblog to blog kosmetyczny z elementami lifestylu, porad i makijażu.

Nawilżający olejek kąpielowy od Green Pharmacy

Na początku chciałam Wam powiedzieć, że moje włosomaniactwo zaczęło się właśnie od produktów Green Pharmacy. Byłam nimi zachwycona i od samego początku polubiłam się z odżywkami i szamponami tej firmy. Do momentu otrzymania tego olejku nie miałam styczności z żadnymi innymi kosmetykami GP. Żadnego żelu pod prysznic, czy płynu do kąpieli tylko włosowe kosmetyki. Dlatego ucieszyłam się, że będę miała okazję sprawdzić kolejny ich produkt, który tym razem zadba o moje ciał nie włosy.

Wiem, że każda blogerka wylosowała inny zapach swojego olejku, u mnie trafiło na Cedr i Cyprys, a jak wiecie zapach gra u mnie dużą rolę. Zanim go dostałam, byłam ciekawa jaki olejek będzie przeznaczony dla mnie. Przyznam szczerze, że zapach tego olejku, jak na mój nos jest dziwny. W sensie, nie jest zły, ale również nie jest bardzo przyjemny. Ja lubię mocne, owocowo ziołowe zapachy żeli pod prysznic, ten jest znacznie bardziej ziołowy i nie wiem czy jestem jakaś inna, ale ja wyczuwam tam nawet eukaliptusa... W każdym razie nie trafi on do grona moich ulubionych zapachów. Mój olejek ma zwalczać cellulit i zwiększać elastyczność skóry, jednak czy faktycznie to robi?

Green-Pharmacy-olejek

Green-Pharmacy-olejek

          Olejek jest zamknięty jest w charakterystycznej dla firmy buteleczce z ciemno brązowego plastiku, który z przodu i z tyłu ma naklejki z najważniejszymi informacjami. Dużym plusem, chociaż mało istotną kwestią jeżeli chodzi o sam kosmetyk jest to, że naklejki się nie ścierają, a uwierzcie mi butelka non stop stała w prysznicu gdzie była narażona na częsty kontakt z wodą. Sam design opakowania jest prosty, przyjemny dla oka, niezbyt pstrokaty, z roślinnymi dodatkami - również charakterystyczna cecha marki, wszystkie etykietki są do siebie bardzo podobne. Wszystko jest w najlepszym porządku nawet nakrętka jest porządna, mocno się trzyma ale otwiera się bez problemowo. Jest szczelna i dozuje odpowiednią ilość produktu, za co kolejny plus, bo niestety nie każdy dozownik tak potrafi... Ja używałam olejku głównie jako żelu pod prysznic, gdzie sprawdził się naprawdę bardzo dobrze.

Green-Pharmacy-olejek

          Skład, który możecie zobaczyć poniżej zawiera SLS, jednakże jeżeli chodzi o produkty do ciała mnie tam on nie przeszkadza, nie podrażnia mnie i dla mnie tutaj kompletnie nie ma znaczenia. Niestety resztę musicie sobie zinterpretować sami bo ja tam się nie znam na tym... Ale wydaje mi się, że jest całkiem ok.

blog-kosmetyczny

          Sam olejek ma lekko żółtawy odcień, jest przezroczysty i jeżeli chodzi o gęstość to w sam raz. Nie przelewa się przez palce, jest bardzo fajny w użytkowaniu. Świetnie się pieni i świetnie myje, duży plus dla niego za to, że skóra po kąpieli jest miękka i nie wysuszona. A ja mam tendencję do przesuszania przy twardej wodzie, olejek świetnie temu zapobiegł. Niestety nie poradził sobie z cellulitem, ale ja nie wierzę że jakikolwiek kosmetyk może w tym pomóc, jeżeli człowiek nie zmieni diety i nie wprowadzi ćwiczeń. Sam z siebie poprzez kremowanie, olejowanie czy tego typu sprawy nie zniknie. Co do elastyczności to mam wrażenie, że skóra jest bardziej napięta, aczkolwiek regularne balsamowanie również daje takie efekty, więc nie mogę tego całkowicie przypisywać olejkowi.

Green-Pharmacy-olejek

          Reasumując jest to przyjemny kosmetyk, który chętnie kiedyś sobie jeszcze kupię ale może w innej gamie zapachowej. Sprawdza się w swoich właściwościach nawilżających co moim zdaniem jest jego największym atutem, szczególnie jeżeli właśnie na tym nam zależy. Świetnie się go użytkuje, jest wygodny, przyjemny i wydajny. Uwierzcie mi, że miałam go i na wyjeździe i używałam go w domu, a on po prostu nie chciał się skończyć! Jeżeli macie ochotę go sprawdzić, to warto po 250ml kosztuje 9,90 także jest to bardzo fajna cena za ciekawy kosmetyk, więc polecam, bo na pewno Wam nie zaszkodzi!

Mieliście już styczność z olejkami kąpielowymi od Green Pharmacy? :)

- aGwer

Zobacz też:

22 komentarze :

  1. miałam go, pisałam o nim niedawno, i jak najbardziej polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja od Green Pharmacy mam aktualnie tylko szampon, ale go lubię. Zapach dla mnie średni, zbyt ziołowy, ale dobrze myje włosy i oczyszcza skórę głowy, co jest dla mnie najważniejsze. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. GP ma tendencje do ziołowych zapachów, ale dla mnie to plus :)

      Usuń
  3. Wydaje się być bardzo fajny ! Świetna recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
  4. obawiam się, że zapach kompletnie by mi nie podszedł

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest tragiczny, bardzo delikatny i nie drażniący także myślę że problemu by nie było, poza tym jest kilka innych wersji zapachowych :)

      Usuń
  5. o, super, że się sprawdził :) może kiedyś go zakupię, choć wolę żele Alterry

    OdpowiedzUsuń
  6. Widziałam je ostatnio stacjonarnie, może się skuszę na jakiś :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Z olejkami kąpielowymi od Green Pharmacy nie miałam styczność więc sie na ich temat nie wypowiem
    Jednak bardzo lubie ich szampony :)
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Niestety nie ważne jakie ma właściwości to ze względu na zapach go nie kupię. Też jestem zwolenniczką owocowych, słodkich, mocnych zapachów tymbardziej w kąpieli gdzie właściwie wymagam tylko tego i piany :) Nawilżam się balsamami itp

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, aczkolwiek taka dawna nawilżenia w trakcie prysznicowania też nie zaszkodzi ;)

      Usuń
  9. Myślę, że jedynie zapach nie przypadłby mi do gustu... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest dziwny to fakt, ale na pewno nie drażni.

      Usuń
  10. Uwielbiam olejki do kąpieli ;). Skóra jest ładnie nawilżona. Tego nie miałam, ale chętnie spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń

  11. Ciekawy produkt, jednak nigdy nie miałam olejku do kąpieli i muszę koniecznie spróbować:):)

    OdpowiedzUsuń
  12. Na pewno wypróbuję, ale będę szukać innego zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Poluję na niego od pewnego czasu, dziś go kupię na 100% :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz. Twoje zdanie jest dla mnie naprawdę ważne :)
Jeżeli tekst Ci się spodobał, udostępnij go!

PS. To nie jest miejsce na reklamę.

Makijaże krok po kroku