aGwerblog to blog kosmetyczny z elementami lifestylu, porad i makijażu.

Yankee Candle, Snowflake cookie

Przyszła pora na kolejne zapachowe doznania na moim blogu i tym razem te doznania wcale nie będą takie strasznie przyjemne. Może jednak Wam się bardziej spodoba niż mi...

Do mojego zamówienia sprzed paru tygodni wpadł wosk o przesympatycznej nazwie Snowflake cookie i jeżeli mam być szczera, to właśnie ta nazwa mnie skusiła najbardziej no i kolor samego wosku, bo takie jasne, blade kolory podobają mi się najbardziej. Byłam ciekawa jak może pachnieć śnieżne ciasteczko i powiem Wam szczerze, że w sumie się nie dowiedziałam...

► Strawberry Buttercream
► Season of peace, zapach na zimę
► Kilka słów o Little Hotties

snowflake-cookie-yankee-candle

snowflake-cookie-yankee-candle

          Z założenia wosk Snowflake cookie ma pachnieć waniliowo maślanymi ciasteczkami polanymi słodkim lukrem, faktycznie mogę przyznać że pachnie wanilią i lukrem aczkolwiek ten zapach nie jest zapachem, który chciałabym często mieć w domu. Muszę powiedzieć szczerze, że ja się na tym wosku zawiodłam ze względu na to, że po pierwsze był mało intensywny, po drugie był strasznie mdły i po trzecie prawie nie było go czuć. Tylko w okolicach kominka i w niewielkiej odległości od niego był wyczuwalny. 

blog-kosmetyczny


snowflake-cookie-yankee-candle

          Jak tak sobie pomyślę, to czuć w nim jeszcze tą nutę maślaną aczkolwiek uważam, że powinna się ona wybijać na tle innych aromatów bo jest to przyjemny zapach. Moim zdaniem ten wosk wymaga dopracowania, ponieważ jest przyjemny ale nie tak jak mógłby być.

blog-kosmetyczny

          Jeżeli lubicie lekko słodkie, z waniliową nutą zapachy, w których chce wyczuć się tą maślaną nutę ciasteczka to jest fajny wosk chociaż ma kilka dużych wad. U mnie pozostawił uczucie nienasycenia pobudzając moje zmysły do tego, że chciały więcej, ale nic więcej dostać nie mogły...

Wypalił ktoś z Was już ten wosk? :)

- aGwer

Zobacz też:

30 komentarzy :

  1. Zapach chyba odpowiedni dla mnie. :)
    Czekam niecierpliwie na rozdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. właśnie wcinam ciastko, więc w sumie trochę wyobrażam sobie ten zapach ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie paliłam tego wosku ale miałam waniliowe ciasteczko które bardzo mocno uwielbiam :) to kwintesencja wanilii

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam zapachu, ale już wiem, że raczej się nie skuszę... Mógłby być nieco za słodki dla mnie, no i szkoda, że nie czuć bardziej tych maślanych nut :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Ojej, szkoda, że jest mało intensywny. Ja tam lubię słodziaki i właśnie z taką myślą go zamówiłam. Na razie czekam, aż do mnie przyleci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakby był bardziej intensywny to na pewno wpadłby do gro na moich ulubieńców.

      Usuń
  6. To chyba pierwszy post który czytam o tych woskach, który jest niepochlebny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak pisałam o November Rain też nie wznosiłam go w niebiosa.

      Usuń
  7. Nie miałam, ale jak wąchałam w sklepie jakoś mnie nie urzekł :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Już ostrzyłam na niego pazurki, ale jeśli jest mdły to zdecydowanie odpada...
    Lubię intensywne zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kochana, a skąd jest ten śliczny kominek? :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Czeka u mnie w kolejce, pewnie go polubię:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja właśnie dziś kupiłam kominek i skuszona recenzjami zamierzam zakupić woski. :D

    OdpowiedzUsuń
  12. "Bloger" - posiadam jako ebooka. Jak go potrzebujesz to dam napisz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potrzebuję wersję drukowaną :( nie dam rady czytać na kompie.

      Usuń
  13. Akurat tak się składa, że dziś go właśnie koleżance z kosmetyki oddałam ;<

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam takie domowe aromaterapie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. oj chyba zapach nie dla mnie, mimo że uwielbiam waniliowe słodkości.

    bardzo podoba mi się Twój podpis pod postem, ciekawy dodatek :)

    OdpowiedzUsuń
  16. O proszę a na ten wosk chciałam się skusić najbardziej, jak mało intensywny to zdecydowanie nie jest dla mnie :) No nic, jest tyle zapachów od YC że i tak coś jeszcze wybiorę :D

    OdpowiedzUsuń
  17. a dla mnie ten wosk jest idealnie ciasteczkowy ;-) otula mnie słodkością, jak zapaliłam go pierwszy raz to też nie był zbyt intensywny, ale dałam mu drugą szansę i uwiódł mnie na maxa. ogólnie mam tak z woskami YC że pierwsza próba jest nienajlepsza. zawsze coś mi nie pasuje, natomiast za drugim razem się zakochuję

    OdpowiedzUsuń
  18. Szkoda, że jest mało intensywny, bo opis zapachu jest boski :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Zamierzam go wypróbować dopiero w grudniu :P

    OdpowiedzUsuń
  20. wygląda na to,że sprawdziłby się u mnie;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Super, mój kominekj słąbo się sprawdza :(

    OdpowiedzUsuń
  22. Chciałam go kupić ale skoro jest mało intensywny to chyba sobie daruję...

    OdpowiedzUsuń

Twoje zdanie też się liczy! A jeżeli Ci się podoba, udostępnij dalej! :)

To nie jest miejsce na Twoją reklamę.

Makijaże krok po kroku