aGwerblog to blog kosmetyczny z elementami lifestylu, porad i makijażu.

Aktualizacja włosów i o kozieradce | październik 2013

         Jak zwykle spóźniona, no ale ważne, że w ogóle jest! Mam nadzieję, że się nie obrazicie, że będzie mniej zdjęć niż zwykle, ale wszystko jest robione ostatnio na szybko i na zaś. Zdjęcia są z 24.10 także sprzed kilku dni.

          W tym miesiącu podcięłam nieznacznie końcówki, przez co długość moich włosów to wciąż 53cm. Kolejne podcięcie końców planuję w grudniu i mam nadzieję, że będzie to już wyrównanie długości na całości. Chcę zobaczyć jak będę się czuć w równych włosach (całe życie miałam cieniowane) i ewentualnie jak jeszcze trochę podrosną to zrobić je w U". 
          Od niedzieli 27.10 wcieram kozieradkę ponadto chcę stawiać w tym miesiącu nie tylko na kozieradkę, kupiłam sobie również Sesę i Amlę. Listopad będzie miesiącem Sesy i kozieradki, zobaczymy jakie będą tego efekty. Ten olej jest wszędzie wychwalany pod niebiosa więc i moje włosy koniecznie muszą go poznać... Dodatkowo jeszcze zamówiłam olej Vatika, ale jeszcze nie wiem czy ruszę z nim w tym miesiącu. No zobaczymy, zapraszam tymczasem na zdjęcia.

             Co się ma samej kozieradki, pisaliście na fb że chętnie poczytalibyście więcej. Co prawda nie mam zbyt dużego doświadczenia z tym ziołem, a właściwie to nie mam go wcale mogę jednak powiedzieć Wam to co udało mi się wyczytać w wielu miejscach.
          Kozieradka to roślina zielna, która oznacza "greckie siano" źródłem jej pochodzenia jest Azja i Europa wschodnia. Roślina ta znana była już od starożytności, gdzie robiono z niej olej do pielęgnacji ciała, jej nasiona posiadają dużą zawartość śluzu polisacharydowego (szeroko stosowany w medycynie), alkaloidy (które mogą być toksyczne, aczkolwiek nie w takim stężeniu i nie w takim sposobie aplikacji), steroidalne saponiny, cholie, lecytynę, oraz ważne witaminy takie jak A, B i C, do tego wszystkiego sole mineralne i rozmaite substancje śluzowe. Wszystkie te składniki wpływają pozytywnie na cebulki włosowe i pobudza procesy rozrodcze włosów, powodując ich wzrost o raz przyspieszenie porostu. Ponadto wyczytałam, że kozieradka nie obciąża włosów i zmniejsza ich przetłuszczanie!
Głównym surowcem, z którego wyodrębnia się napar wpływający na regenerację i zaprzestanie wypadania włosów jest nasienie kozieradki. Występuje ono pod łacińską nazwą Semen Foenugraeci. Nasiona są sprzedawane zazwyczaj w dwóch postaciach: w opakowaniach lub w postaci mielonej. Oczywiście najlepiej jest kupować zmielone nasiona, bowiem najłatwiej jest z nich przyrządzić napar. To właśnie on wpływa pozytywnie na pobudzenie stref rozrodczych włosów poprzez zdolność pobudzania syntezy białek, zwiększenie stężenia hemoglobiny oraz liczby erytrocytów we krwi, a tym samym powstrzymuje wypadanie włosów. [źródło]
          Nie wiem jak Wy, ale ja jestem zachęcona. Ponadto jest mnóstwo wpisów na blogach dziewczyn, u których kozieradka świetnie się sprawdziła, przyspieszyła porost, wyhamowała wypadanie. Jestem bardzo ciekawa jak kozieradka sprawdzi się u mnie. Jednakże muszę Was uprzedzić, że kozieradka pachnie jak rosół, a właściwie jak kostka rosołowa. Mnie to tam jakoś znacznie nie przeszkadza, ale wiem że są wiele wrażliwsze nosy, którym może ten zapach mocno przeszkadzać. Po nocy nie ma już śladu po zapachu kozieradki, także nie powinno to stanowić większego problemu.
          Napar, który mamy wcierać w skórę głowy możemy przygotować z jednej lub dwóch łyżeczek zmielonej kozieradki, zalanych wrzątkiem do 3/4 szklanki. Kiedy napar ostygnie wcieramy go w skórę głowy. Ważne jest aby przelać sobie płyn do naczynia/buteleczki, z którego wygodnie będzie nam aplikować go na głowę. U mnie stanęło na pojemniczku od Joanny Rzepy, nadaje się do tego świetnie. Niesamowicie jestem ciekawa jaki przyrost spowoduje u mnie to ziółko, bardzo chciałabym na sylwestra mieć znacznie dłuższe włosy. Pora pokazać Wam aktualizację włosów, która jednocześnie będzie początkową długością włosów przed stosowaniem kozieradki. 
Bez lampy
Z lampą
Długość: 53cm
Podcięcie końcówek: 1cm

          Jestem zadowolona ze stanu moich włosów w tym miesiącu głównie dlatego, że z braku czasu odrobinę je zaniedbałam, a i tak wyglądają nie najgorzej. Nie nakładałam tak często olejów, nie wcierałam żadnej wcierki i ogólnie nie miałam dla nich tyle czasu ile chciałabym mieć. Rzadko kładłam maski i nie chroniłam końcówek tak skrupulatnie jak powinnam... Jednakże wracam do porządnej pielęgnacji i mam nadzieję, że będzie jeszcze lepiej!

- aGwer

Zobacz też:

22 komentarze :

  1. Sama wcieram kozieradkę już od około 3 tygodni i jestem zachwycona! Rzeczywiście włosy mniej się przetłuszczają ale zauważyłam też, że są uniesione u nasady :)
    Nagłówek fenomenalny :D
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. moje koncowki sa strasznie suche. nawilzam i wsmarowuje olejki i maseczki ale ... kapie sie niestety z 3 razy dziennie i kurcze... nigdy nie wygladaja tak jakbym chciala... :/ u mnie 9 tyg z wyzwaniami pt DO KONCA ROKU BEDE W SWOJEJ ZYCIOWEJ FORMIE. 3maj kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja narazie muszę się zebrać żeby zacząć używać Jantara regularnie, ale ta kozieradka wygląda ciekawie. Daj znać jak efekty to może też się przyłącze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a moim zdaniem Jantar ma baaardzo przyjemny zapach, taki męski :D
      kozieradkę właśnie stosuję, ale nie mogę jej wcierać codziennie, bo włosy są mocno oklapnięte :(

      Usuń
    2. Zapach Jantaru lubię, poza tym jest mało wyczuwalny jak się go wetrze ;)

      Usuń
  4. Nagłówek jest świetny ;)
    Masz ładne Włosy;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Masz naprawdę ładne włosy. Zazdroszczę. :3

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie kozieradka działa świetnie i na pewno będę do niej stale wracała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że u mnie też mocno zadziała. Będę ją stosować tak długo aż osiągnę zamierzony efekt, dodając jakieś oleje i inne wcierki po miesiącu ;)

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Dzięki, ale mam nadzieję że uda się stworzyć taki z moją podobizną :)

      Usuń
  8. Stosowałam kozieradkę przez całe wakacje i niesamowicie pomogła mi przy wypadaniu włosów. Niestety kuracje przerwałam i problem znowu się pojawił, więc wracam do niej z podkulonym ogonem :D

    OdpowiedzUsuń
  9. śliczny nagłowek i włosy też ładnie błyszczą ;) nie podoba mi się tylko ombre, ale to tylko moje zdanie ;)
    mnie kozieradka uratowała w zeszłą zimę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiadomo - gusta i guściki, ja uwielbiam moje ombre :D

      Usuń
  10. Ja mam zamiar stosować kozieradkę w listopadzie po podcięciu końcówek - o ile jednak zapach mnie nie będzie denerwował :D ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja bym się chętnie z kozieradką przyłączyła ale nie wiem czy mi się kupić uda :). Jakie ty masz długaśnie włosy nie wiem co mi sie ubzdurało, że masz o wiele krótsze, chyba widziałam na jakimś twoim filmiku. Nagłówek bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  12. jakim cudem potrafisz recenzować te wszystkie oleje, wcierki, maski do włosów jak ty wszystkie nowe rzeczy nakładasz na raz? skąd wiesz czy pomoze cie kozieradka, sesla albo amla? przeciez to bez sensu.

    OdpowiedzUsuń
  13. lubię Twoje włosowe posty, bardzo mnie mobilizują :) Właśnie ścięłam włosy i też będę sobie mierzyć i patrzeć jak rosną, czas na wzmożoną pielęgnację :)

    OdpowiedzUsuń

Twoje zdanie też się liczy! A jeżeli Ci się podoba, udostępnij dalej! :)

To nie jest miejsce na Twoją reklamę.

Makijaże krok po kroku