aGwerblog to blog kosmetyczny z elementami lifestylu, porad i makijażu.

Yankee Candle Fluffy Towels

          W końcu niedziela, dzień w którym większość z nas może sobie odpocząć w domu, zrelaksować się, odprężyć z rodziną lub przyjaciółmi lub w samotności. Niedziela to taki przyjemny dzień na regenerację sił po ciężkim tygodniu, a co pomaga nam się porządnie zregenerować? Oczywiście piękne zapachy!


          Jednym z takich zapachów, który umilał mi ten tydzień był Fluffy towels zakupiony na goodies.pl idealnie pasujący do przyjemnego niedzielnego lenistwa. Zapach otulający i rozluźniający, dla tych co lubią delikatne, zapachy z odrobiną nuty jabłkowej, lawendy i cytryny oraz lilii. Przyznam szczerze, że mnie ten zapach kojarzy się z kocykiem, którym otulamy się w chłodniejsze wieczory.

►  Najważniejsze informacje o świecach YC
►  Seria Grand Bazar
►  Yankee Candle, Lemon Lavender

yankee-candle-fluffy-towels

        Zapach jest świeży dzięki delikatnym cytrynowym nutą, które są bardzo delikatnie wyczuwalne, nie drażnią, a doprawiają cały zapach. Jest relaksujący dzięki lilii połączonej z lawendą, które stanowią ciekawe połączenie. Natomiast jabłkowego elementu szczerze mówiąc tutaj nie wyczuwam, jest COŚ w tym wosku, co przyciąga i sprawia, że jest wyjątkowo i myślę że jest to właśnie ta jabłkowa nuta, której wyraźnie nie czuć, ale bez niej zapach byłby zupełnie inny.

yankee-candle-fluffy-towels

blog-kosmetyczny

          Fluffy Towels, jest jednym z bardziej znanych, przynajmniej w moim mniemaniu, wosków Yankee. Musiałam go sprawdzić, przyznam szczerze, że wosk przypadł mi do gustu, dużo przyjemności sprawiło mi jego wypalenie i na pewno jeszcze kiedyś do niego wrócę, ale póki co chcę zostawić miejsce na nowe woski, które chcę poznać, a jest ich naprawdę dużo :)

yankee-candle-fluffy-towels

          Moja przygoda z woskami prędko się nie skończy, uwielbiam te zapachy, tak naprawdę wszystkie mają w sobie urok, jedne zapadają długo w pamięć, a inne warto wypalić raz chociażby po to żeby je poznać. Jestem przekonana, że Yankee będą ze mną tak długo jak długo będzie mnie stać na ich zakup, ponieważ nie wyobrażam sobie dnia bez odpalenia wosku, oraz bez wieczoru otulonego pięknym zapachem.
          Właściwie to powiedzcie mi, podoba Wam się ta seria na blogu? Czy wolelibyście żebym omawiała kilka wosków w jednym poście? Ja osobiście uwielbiam takie wpisy na innych blogach, a Wy?

          Na zakończenie chciałam oficjalnie Was wszystkich zaprosić na mojego Instagrama, gdzie codziennie dodaję jakieś foty bardziej lub mniej związane z blogiem i chętnie poznałabym Wasze nicki, także czujcie się poproszeni o podanie swoich nicków w komentarzach!

- aGwer

Zobacz też:

28 komentarzy :

  1. Odpocząć, zrelaksować się? Proszę Cię, wolne żarty. Od 7 rano siedzę i się uczę. To się nazywa studenckie życie :D
    A ja w końcu chyba o jakichś zapaszkach muszę pomyśleć. Chociaż jakieś świeczki zapachowe, albo co... :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja własnie sobie przypomniałam, że muszę napisać na jutro recenzję na 15 tys. znaków :D

      Usuń
  2. Fluffy Towels akurat nie mam, ale bardzo przyjemnie brzmi Twój opis :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Haha zgadzam się z koleżanką wyżej, studenckie życie i w niedziele też trzeba siedzieć z nosem w książkach :c Serie postów o tych woskach uwielbiam! :)
    Anomalia

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Dziękuję, ja też jestem nim zauroczona :)

      Usuń
  5. Bardzo lubię tą serię! Uwielbiam te zdjęcia z kominkiem, tak wgl to jest cudowny! Bardzo żałuję, że nie mam przyjemności ich posiadać, ale może kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękny jest ten kominek, chyba będę musiała zainwestować:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aha, obserwuję na insta jako Donnalavita :)

      Usuń
  7. Nie znam jeszcze tego zapachu, na pewno piękny. :) Insta jeszcze nie ogarnęłam. :))

    OdpowiedzUsuń
  8. To był pierwszy zapach jaki kupiłam, teraz dzięki Tobie znów go odpaliłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to fajnie, że Ci przypomniałam :D

      Usuń
  9. Nie znam zapachu, ale zawsze się w sumie zastanawiałam jak może pachnieć hmm ręcznik :D Ja lubię wpisy z tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja też byłam ciekawa, dlatego musiałam sprawdzić :D

      Usuń
  10. zastanawiałam się nad jego kupnem, ale w końcu nie wylądował w moim koszyku, następnym razem ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam go, ale mam straszną chęć na ten albo soft blanket. Jak do tej pory mnie chyba najbardziej ujął chamomile tea, ciepły, otulający z wyraźna rumiankową nutą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Własnie jego chyba będę palić w tym tygodniu, ten rumiankowy. Co do Soft blanket jeszcze nie paliłam, ale też zamierzam niedługo bo czeka na swoją kolej ;)

      Usuń
  12. Mam woski od środy, a już zdążyłam je pokochać :p

    OdpowiedzUsuń
  13. Jestem za opcją: jeden wpis-jedna tarta :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Fluffy towels jest jednym z moich ulubionych wosków :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wyjątkowo nie lubię tego zapachu i polecam Ci serdecznie mojego ulubieńca, który jest z tej samej kategorii, ale jest o niebo lepszy - CLEAN COTTON czyli świeża bawełna :) Mam wosk po raz trzeci i zawieszkę w samochodzie, a planuję świecę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem uwielbiam i teraz mam zamiar kupić zapas celan cotton ;D

      Usuń
  16. Lubię woskowe wpisy, ale bardziej zbiorczo, bo później łatwiej jest je odnaleźć.

    OdpowiedzUsuń
  17. muszę się zaopatrzyć w ten zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  18. będę niedługo zamawiała woski i po Twojej recenzji, zastanawiam się nad jego zakupem ^^
    lubię takie woskowe wpisy i recenzje. przyejmnie się czyta i ogląda zdjęcia.
    Boski Nagłówek :))

    OdpowiedzUsuń
  19. Fluffy towels mam i bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Kurcze, wszędzie naokoło otacza mnie YC i coraz częściej zastanawiam się nad zakupem jakiś wosków, bo po prostu jestem okropnie ciekawa tego, czy zapachy są tak intensywne jak Wy wszystkie je opisujecie ;) Puszysty ręcznik jest baaaardzo zachęcający, kocham zapach świeżości ;) A jest może zapach "uprane firany"? ;D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz. Twoje zdanie jest dla mnie naprawdę ważne :)
Jeżeli tekst Ci się spodobał, udostępnij go!

PS. To nie jest miejsce na reklamę.

Makijaże krok po kroku