aGwerblog to blog kosmetyczny z elementami lifestylu, porad i makijażu.

Ulubieńcy październik 2013

          W tym miesiącu znalazłam, aż 7 kosmetyków, które używałam bardzo często i jestem strasznie zadowolona z ich działania. W związku z tym chciałabym powiedzieć Wam o nich słów kilka, cobyście mogli poznać je odrobinkę lepiej.

ulubiency-blog
          
          Więcej w nich kolorówki niż pielęgnacji, aczkolwiek na prawdę warto zwrócić na nie uwagę. Z jednymi rzeczami miałam styczność po raz pierwszy i dopiero uczę się używania (np. bronzer Honolulu, czy konturówka do ust z essence), niektóre używam od lat i nie mam zamiaru zaprzestać ich kupowania (np. chusteczki do demakijażu z Bebeauty). W każdym razie zapraszam na przegląd moich ulubieńców :)

ulubiency-kosmetyczni

1. Chusteczki do demakijażu bebeauty z płynem micelarnym - generalnie akurat TA wersja jest u mnie poraz pierwszy, ale są to naprawdę świetne chusteczki. Ta wersja dodatkowo oczyszcza skórę, aczkolwiek niedokładnie zmywa makijaż oczu. Ja używam ich głównie do demakijażu twarzy, do oczu używam mleczka z Nivei. Jeżeli nie używałyście, to polecam tą wersję bardzo gorąco. Na pewno kupię ponownie.
2. Bronzer Honolulu W7 - mój pierwszy bronzer, kupiony ze względu na pozytywne opinie i niewysoką cenę. Jak na początek uważam, że nadaje się idealnie. Dopiero uczę się więc jeszcze nie mam wielkiego porównania do innych bronzerów, aczkolwiek ja jestem zadowolona. Nawet ten pędzelek nie jest taki zły (chociaż teraz mam nowy z Hakuro, który jest boooosssski!). Gdyby nie blogi, w życiu bym tego bronzera nie poznała i nie kupiła, także wielkie podziękowania w Waszą stronę :D
3. Wibo Eliksir nr 09 - nabłyszczająca pomadka do ust w kolorze... Fajnym :D bardzo mi się podoba, świetnie komponuje się z kredką z essence i tworzy fajny, mocny efekt na ustach, czyli dokładnie taki jaki lubię. Poza tym moim zdaniem świetnie kolor do mnie pasuje, muszę poszukać podobnych odcieni. Oczywiście hit blogerski, który poznałam od Was ;D
4. Yves Rocher Bleu Chic - nie będę pisać o nim więcej niż to że go kocham, a więcej info możecie poczytać o nim w notce mu poświeconej: [ niebieski ideał na paznokcie! ]
5. Grzebyk z Inglota - do rzęs oczywiście. Od kiedy go mam jest moim niezbędnikiem przy każdym makijażu i nie wyobrażam sobie nie rozczesać nim rzęs. Świetna sprawa i na pewno będę długo się nim zachwycać. Polecam gorąco.
6. Balsam do ust Pat&Rub - pisałam o nim również, [TUTAJ] i wciąż nie zmieniłam zdania. Jest idealnym namiękczaczem oraz nawilżaczem i odżywiaczem. Genialny, ale niestety nie kupię ponownie bo jest moim zdaniem zdecydowanie za drogi...
7. Lipner essence Red Blush 08 - świetna, bardzo trwała i genialnie napigmentowana. Bardzo długo się trzyma na ustach i ma świetny kolor. Nigdy nie używałam wcześniej konturówek ale ta jest naprawdę świetna. Już mam drugą i planuję zakup kolejnych :)

          Tak się prezentują moi ulubieńcy. Pewnie znalazłoby się ich więcej ale ileż można? Tymczasem zabiera się za sprzątanie mieszkanka, a potem czeka mnie romantyczny wieczór z Kominkiem i jego nową książką. Naprawdę wciąga! ;)

- aGwer

Zobacz też:

43 komentarze :

  1. Odpowiedzi
    1. Nie jest taki drogi, także gorąco polecam sprawdzić :)

      Usuń
    2. Przyznam, że mnie te:D Jednak póki co mam kulki od Avon i chyba się nie skończą :D

      Usuń
  2. Też lubię ten grzebyczek z Inglota, świetna sprawa na sklejone rzęsy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam pomadki z Wibo Eliksir. Ja mam inne odcienie nr 1 i 7 ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię, chociaż ich trwałość pozostawia wiele do życzenia...

      Usuń
  4. ten bronzer całkiem ciekawie wypada :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niedawno zakupiłam z theBalm i ten to dopiero jest genialny!

      Usuń
  5. Wibo Eliksir to i mój hicior :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mam 3 kolorki Eliksirów, a Honolulu też na razie się "uczę" :) Jest troszkę ciemny i łatwo zrobić nim sobie krzywdę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem, trzeba uważać już nie raz zdarzyło mi się "pobrudzić" xD

      Usuń
  7. No Wibo Eliksir to i ja uwielbiam, szkoda tylko że nie są bardziej trwałe nawet bym dychę ogła dorzucić jakby wytrzymywały cały dzień :D
    Na bronzer Honolulu to i ja poluję :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeszcze nie próbowałam tych chusteczek z biedronki ale słyszałam że są świetne. A grzebyczek z Inglota mam zamiar kupić.

    OdpowiedzUsuń
  9. Również mam ten bronzer i uważam ,ze jest super,aczkolwiek też nie mam porównania z innymi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam dopiero od niedawna, bo mam drugi z theBalm, ale dopiero go poznaję. Zrobię porównanie za jakiś czas :)

      Usuń
  10. Zazdroszczę bronzera. A pomadkami tylko ostatnio wszyscy dookoła strasznie kuszą.

    OdpowiedzUsuń
  11. balsam Pat&Rub moim zdaniem też jest za drogi jak większość ich produktów :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nooo, ale nie zmienia to faktu że jest bosski :)

      Usuń
  12. Hah! Grzebyk do brwi :D ja niby takowy posiadam a i tak swoje brwi zaczesuję palcami :O masakra... ewentualnie zwykłym grzebieniem z ciasno rozłożonymi ząbkami. Są tak długie i bujne, że grzebyczek naprawdę tu nie wystarcza. Odkąd zaczęłam hodować naturalne brwi, śmiało mogę dorównać Carze Delevingne...

    OdpowiedzUsuń
  13. Odpowiedzi
    1. Tak, moim zdaniem świetnie go nazwali :)

      Usuń
  14. Co do piąteczki zgadzam się w 100%. Grzebyk jest rewelacyjny ; )

    OdpowiedzUsuń
  15. piękny ten lakier!!
    i kolor pomadki mmm <33

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam chusteczki z BeBeauty ale niebieską wersję ;) Z W7 mam Africę, lipliner właśnie dzisiaj kupiłam ;p, a Eliksiry mam dwa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam chyba każdą wersję tych chusteczek, teraz są nowe i ta wersja jest super :)

      Usuń
  17. mam ochote na te chusteczki z Biedronki :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Też bardzo polubiłam się z Honolulu, choć teraz mam innego ulubieńca to uważam go za super produkt :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja od kilku dni też mam innego ulubieńca, ale w październiku królował u mnie Honolulu :)

      Usuń
  19. Te chusteczki z Bebeauty są swietne :D

    Pozdrawiam i obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  20. bardzo ładna szminka, tez używam chusteczek z Bebeauty ale tych różowych

    OdpowiedzUsuń
  21. Ale świetny ten nagłówek! Dopiero teraz zauważyłam :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam grzebyk Inglota i dla mnie jest on narzędziem tortur, już parokrotnie prawie sobie nim oko wydłubałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Pomadki z wibo również uwielbiam chociaż rzadko maluję usta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dopiero.od niedawna rgularnie maluje, aczkolwiek kolekcja rosnie ;)

      Usuń
  24. Ciekawi ulubieńcy, koniecznie muszę wypróbować chusteczki :)

    OdpowiedzUsuń
  25. ten grzebyk z Inglota od dawna mnie kusi

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo lubię też te chusteczki :)

    OdpowiedzUsuń

Twoje zdanie też się liczy! A jeżeli Ci się podoba, udostępnij dalej! :)

To nie jest miejsce na Twoją reklamę.

Makijaże krok po kroku