aGwerblog to blog kosmetyczny z elementami lifestylu, porad i makijażu.

Purple Crush, Orly

Jak na publikowanie posta przeze mnie to bardzo późna pora, zazwyczaj robię to z rana albo przed południem. Dziś niestety nie wyrobiłam się z czasem coby zrobić zdjęcia, a potem miałam takiego lenia, że głowa mała. Ale zebrałam się w sobie, wyciągnęłam lampę i oto są zdjęcia.

Tym razem chciałam Wam pokazać lakier, który od pierwszego spojrzenia skradł moje serce. Dla niektórych może się wydać banalny, ot zwykły kolor dla mnie jednak jest niesamowity. Jest ostry przez co bardzo wyrazisty, kobiecy więc nie odbiera wdzięku naszym dłoniom i drapieżny dodający pikanterii.

Purple-Crush-Orly

Jak wspomniałam zakochałam się od pierwszego spojrzenia. Niestety zdjęcia odbierają mu jego ostrość i intensywność, w rzeczywistości jest bardziej fioletowy i jest naprawdę ostry, takie neonowy. Uwierzcie mi, jeżeli macie odrobinę podobny gust do mojego (a macie, skoro tu wchodzicie ;P) to na bank przypadłby Wam do gustu.

blog-kosmetyczny

Purple-Crush-Orly

Jeżeli chcemy osiągnąć idealne krycie to dwie średniej grubości warstwy wystarczą, czyli normalnie. Myślałam, że będzie sprawiał z tym problemy ale na szczęście się myliłam, nie prześwituje i świetnie się nakłada. Jeżeli chodzi o czas wysychania, to jest błyskawiczny, specjalnie zostawiłam go do wysuszenia bez pomocy żadnego przyspieszacza i już po chwili lakier był totalnie wyschnięty. Lakier wysycha na wysoki połysk i naprawdę świetnie się prezentuje. Będę dorabiać do niego czarne dodatki, bo uważam że w połączeniu z czernią będzie wyglądał bardzo elegancko - na pewno pokażę Wam efekty.



          Lakier bez jakiegokolwiek matowienia, odpryskiwania, ścierania wytrzymuje 3 dni, kolejnego dnia lakier zaczyna ścierać się na końcach (normalne jak się myje naczynia, pracuje, sprząta...) oraz lekko matowieć. Wystarczy potraktować go top coatem i znów prezentuje się świetnie. Jest to lakier długodystansowiec, wytrzymujący fajną długość i jeżeli nie chce nam się zmywać lakieru... wystarczy go jedynie odświeżyć i będzie prawie jak nowy. 

- aGwer

Zobacz też:

22 komentarze :

  1. Piękny kolorek! Uwielbiam róże i takie "soczyste" fuksje na paznokciach;)
    Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. faktycznie ładny kolorek :)) chyba kupię!
    + czy można go dostać w Rossmanie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie. Lakiery Orly są dostępne albo przez internet, albo w hurtowniach kosmetycznych. Możesz je zamówić ze strony podanej w notce :)

      Usuń
  3. Ładniutki, sama bym go przygarnęła :)

    OdpowiedzUsuń
  4. nigdy nie miałam lakieru z Orly ale kolor przepiękny;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. dość intensywny róż chyba nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepsze jest to, że ten róż to fiolet ;)

      Usuń
  6. Kolor całkiem ciekawy, ale u siebie wolę te bardziej stonowane. No może poza czerwieniami, czerwienie są cudowne :D

    OdpowiedzUsuń
  7. kolor jest cudowny, totalnie w moim stylu:) Orly to świetna firma, kiedys mialam lakier brokatowy i był idealny:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Intensywny kolor, przyciąga wzrok i podoba mi się ! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny! Lubię takie mocne, intensywne kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kolor piękny :D Strasznie mi się podoba i zazdroszczę normalnie :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny kolor tego lakieru :) Muszę do swojej kolekcji taki sobie sprawić :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz. Twoje zdanie jest dla mnie naprawdę ważne :)
Jeżeli tekst Ci się spodobał, udostępnij go!

PS. To nie jest miejsce na reklamę.

Makijaże krok po kroku