aGwerblog to blog kosmetyczny z elementami lifestylu, porad i makijażu.

Magic Leverag, innowacyjna lokówka bez użycia ciepła

Nie ukrywajmy, że większość prostowłosych marzy o kręconych, a kręconowłose o prostych włosach. Jeżeli spojrzymy na to z punktu widzenia kobiety jest to bardzo logiczne i nie jednokrotnie spotkałam się właśnie z takimi zachciankami. Ja jednak należę do tego procenta prostowłosych, które niekoniecznie pragną fal, mega skrętów czy czegoś w tym stylu, poza tym ja generalnie w kręconych kędziorkach kiepsko się czuję. W sumie tak na prawdę nie miałam nigdy na tyle długich włosów, żeby ten skręt jakoś się dobrze układał, a próbowałam wielokrotnie. Gadżet, który chcę Wam dzisiaj przedstawić wiąże się właśnie z kręceniem prostych włosów, ale bez użycia ciepła (w końcu tego nie lubimy!).
          Jestem ciekawa czy ktoś z Was widział ten sprzęcik, ale ja parę lat temu nabyłam go skuszona obietnicą pięknych loków, które możemy uzyskać bez ogrzewania włosów, więc bez ich niszczenia. Prawda, że świetna sprawa i do tego wcale nie było to takie drogie, bo mieściło się w okolicach 15zł o ile pamiętam, niestety nie było łatwo dostępne i trochę się nachodziłam, żeby to znaleźć.

Magic-Leverag

Magic-Leverag

          Mowa tutaj o... dla ułatwienia nazwijmy to lokówkami, które nakłada się na włosy i po pewnym czasie ściąga otrzymując świetne loki. Chodzi przede wszystkim o to, żeby uzyskać świetny efekt bez użycia lokówek, suszarek czy prostownicy. W końcu nie chcemy żeby nasze włosy cierpiały - nie dlatego jesteśmy włosomaniaczkami, aby je męczyć. Na pewno się ze mną zgodzicie. Tutaj mamy do czynienia z plastikowymi... tubami, w które za pomocą specjalnego patyczka wkładamy włosy. W zestawie znajdują się dłuższe i krótsze tuby, nie powiem Wam ile dokładnie bo jestem pewna, że kilka zgubiłam. Dłuższe nakładamy na pasma które mają większą długość, zaś te krótkie możemy nakładać na pocieniowane boki, lub same końcówki co ja osobiście lubię najbardziej.

Magic-Leverag

Magic-Leverag

Magic-Leverag

          Żeby dobrze posłużyć się naszym patyczkiem musimy przełożyć go przez tubę, w którą chcemy włożyć włosy. Z obu stron są one zabezpieczone grubszym paskiem plastiku coby nie zsuwały się z włosów w trakcie ich użytkowania. Jest to bardzo przydatna cecha, kiedy chcemy spać w tych tubkach co jest możliwe i wręcz pozorom bardzo wygodne.


Magic-Leverag

Magic-Leverag

          Jak widzicie mamy w opakowaniu kolorowe tubki, które są wykonane z bardzo miękkiego, elastycznego plastiku. Różne kolory sprawiają, że przyjemnie się patrzy na całość kiedy mamy całe włosy wpakowane w te tuby. A teraz krótka instrukcja obsługi w zdjęciach.

blog-o-wlosach

Magic-Leverag

Magic-Leverag

Magic-Leverag

          Takie ruloniki pozostawiamy na włosach tak długo jak chcemy. Najlepsze efekty uzyskuje się jak nakłada się je na mokre włosy i ściąga jak wyschną. Robiłam tak wielokrotnie również na noc i efekty były równie fajne, nie potrzeba tutaj jakiś specjalnych preparatów, czy czegoś ponieważ włosy zazwyczaj wchodzą do środka bez problemu. Czemu zazwyczaj? Ponieważ jak weźmiemy za gruby kosmyk, lub źle chwycimy włosy to może być problem z ich wsadzeniem do środka. Jednakże z czasem jak nabierzemy wprawy nie sprawia to takich trudności.
         Moim zdaniem jest to bardzo fajny gadżet, który możemy stosować przed ważnymi wyjściami czy uroczystościami, kiedy chcemy aby nasze włosy miały fajny skręt. Nie jest to może coś niezbędnego, ponieważ jest miliard sposobów na pokręcenie włosów bez użycia ciepła, za które nawet nie musimy płacić, dlatego zamieściłam to małe "cudo" w gadżetach. Fakt, że przy grubszych włosach tych "papilotów" może być za mało i przydałoby się dokupić drugie pudełko, ale z racji że nie są drogie to warto. Magic Leverag to to dodatek, taki fajny bajer do włosów, którym możemy się pobawić w wolnej chwili.
          Chciałybyście mieć coś takiego w swojej włosowej kolekcji akcesoriów? I dajcie koniecznie znać w komentarzach czy podoba Wam się taka seria i będziecie chcieli jej kolejne odsłony! :)

OBIECANE EFEKTY:

Magic-Leverag






- aGwer

Zobacz też:

37 komentarzy :

  1. Chyba kiedyś widziałam gdzies w sieci takie ruloniki, fajnie to wygląda :) A pomysł z gadżetami fajny :)

    P.S. sama robiłaś obrazem na szablon? fajnie wyszedł :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ mnie zaciekawiłaś :)!
    Jak znajdziesz to gdzieś online to daj znać, a ja się rozejrzę u siebie! A kupiłaś w jakiejś drogerii czy może w sklepie z 'pierdołami' :)?
    A no i szkoda że nie pokazałaś efektu :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jutro dorzucę zdjęcie, dziś nie miałam czasu ich trzymać na włosach! :D

      Usuń
  3. Ja w poniedziałek kupiłam te same :D A myślałam, że będę oryginalna. Zastanawiam się nad rozdaniem z tymi papilotami :)

    OdpowiedzUsuń
  4. a ja tak z innej beczki. piękne masz oczyska! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajny pomysł na serię, czekam na kolejny gadżet :D Co do tych lokówek, to całkiem ciekawy pomysł, ale znając mnie to nie poradziłabym sobie z nimi :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Widziałam już u kogoś ten produkt. Efekt fajny, ale jednak nie kręcę często włosów, a jak już to na prostownicę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja od dawna nie używam ani prostownicy, ani lokówki ani nawet suszarki ;)

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. a to ze nie uzywasz suszarki to akurat zle;) - MM

      Usuń
  7. Sama nigdy nie kręcę włosów ale muszę przyznać, że jest to ciekawa alternatywa dla prostownicy czy lokówki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, po co niszczyć włosy skoro nie trzeba?

      Usuń
  8. Pomysł super i ten gadżet odjął mi moe:D jest super

    OdpowiedzUsuń
  9. uu ale fajny gadżet, jestem ciekawa efektu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja ich osobiście nie polecam ;p Pożyczyłam kiedyś od koleżanki no i niestety dla moich włosów poza łopatki były za krótkie końcówki brzydko sterczały, ogólnie niewygodne w uwżyciu przez rozpadający się ten patyczek ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może trafiła na kiepską wersję bo mój patyczek się nie rozpada, ale owszem za krótkie włosy po ich użyciu mogą wyglądać śmiesznie. Potrzeba wprawy, aby dobrze nakładać te rolki ;P

      Usuń
  11. OJAA! ALE BAJER <3 ja chcę takie cośśś! boooziu, ile ja bym dała, żeby włosów nie męczyć tymi lokówkami..

    OdpowiedzUsuń
  12. wydaje mi się, że nakładanie tych ruloników wcale nie jest takie proste, szkoda, że nie pokazałaś efektu na swoich włosach, jestem zainteresowana takim gadżetem, moje włosy z natury są lekko kręcone

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może tylko wydaje się trudne, ale naprawdę nie jest ;)

      Usuń
  13. Fajny gadżet ale chyba bym spędziła z 3 godziny na zakładaniu tego na włosy :D Potrzebowałabym też przynajmniej 3 opakowania ;D chyba, że w jednym jest około 40-50 to może dałabym radę. Mimo wszystko chętnie bym zakupiła i wypróbowałam może było by to lepsze i wygodniejsze (mówię o spaniu w tym) niż wałki. I oczywiście zdrowsze dla włosów niż lokówka ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ojej jaki fajny gadżet, jak zobaczyłam na samym początku foto, to myślałam że to sztuczne loczki:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Widziałam na allegro kiedyś i faktycznie fajny gadżet z niego :)

    OdpowiedzUsuń
  16. czekam na efekt :))
    nie spotkałam się z takim rodzajem papilotów, mi włosy zwijają się w fale naturalnie, ale faktycznie fajna alternatywa, bo nie używamy ogrzewania, które niszczy włosy.
    ok 15 zł, myślę, że to przystępna cena :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niedługo wrzucę, dam znać na FB że jest efekt na blogu :D

      Usuń
    2. uhuhu już widzę :) no powiem Ci, że wyglądają dość naturalnie :)
      dobrze mi się kojarzy, że Ty używasz/używałaś perfum Escady?

      Usuń
    3. Tak, miałam małą próbeczkę w torebce :)

      Usuń
  17. Do mnie w ogóle nie przemawia. Tak jak mówisz taki efekt na włosach, który widzę u Ciebie można mieć zwijając włosy za darmo w zwykłe baranki :)
    Ale jak ktoś lub gadżety to fajna opcja :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja mam włosy proste..Oczywiście chciałabym mieć kręcone...Ale wiem, że są paskudne w układaniu.. Takie gadżety choć wyglądają fajnie u mnie nic by nie zdziałały :(
    _____________________
    mizernezmiany.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Jakie śmiechowe, pierwszy raz widzę cos takiego na oczy :D

    OdpowiedzUsuń
  20. oooo jakie fajne! dają świetny efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  21. cudne loczki zrobił :)
    świetny gadżet! pierwsze widzę takie cudo :)

    OdpowiedzUsuń
  22. chyba je widzialam, ciekawy gadzet:))

    OdpowiedzUsuń
  23. fajny gadżet :) ja mam włosy proste jak druty i w zasadzie takie lubię najbardziej ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ciekawy gadżet :) Jestem ciekawa kolejnych postów z tej serii :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz. Twoje zdanie jest dla mnie naprawdę ważne :)
Jeżeli tekst Ci się spodobał, udostępnij go!

PS. To nie jest miejsce na reklamę.

Makijaże krok po kroku