aGwerblog to blog kosmetyczny z elementami lifestylu, porad i makijażu.

Beach flower Yankee candle

          Dzisiejsza wersja Pachnącej szuflady będzie znacznie inna od poprzednich, ponieważ dzisiaj chcę zabrać Was w bardzo wyjątkowe miejsce. Miejsce, z którego ciężko jest wrócić i chciałoby się tam zostać na dłużej, nie myśląc o niczym.

          Wyobraźcie sobie miejsce, w którym otacza Was tylko przyjemność, piękne pastelowe kolory, panuje harmonia i spokój. Nie musicie martwić się codziennością, sprawami dnia codziennego czy problemami jakie siedzą wam na karku. Miejsce, w którym możecie się oderwać od wszystkiego co Was otacza, wszystkiego co Was martwi czy przygnębia. Wyobraźcie sobie, że to miejsce jest przepełnione niesamowicie pozytywną energią, którą możecie odczuwać każdą komórką Waszego ciała. Cudowne uczucie prawda? Nie da się temu oprzeć.
          Teraz wyobraźcie sobie, że w tym miejscu pachnie zapach, który mieści w sobie dokładnie to wszystko. Beach Flowers, to zapach, który delikatnie pieści zmysły, uspokaja i dodaje pozytywnej energii roznosząc się cudownie po całym pomieszczeniu. 

beach-flower-yankee-candle

beach-flower-yankee-candle

          Beach flowers jest woskiem łączącym w sobie nuty kwiatowe lilii, tuberozy oraz hiacyntów, co daje niesamowitą delikatną, lecz nie drażniącą, cudowną woń. Nie jestem może jakąś niesamowitą fajną kwiatowych zapachów, w sensie samych kwiatów, aczkolwiek ten zapach mnie uzależnił. Pięknie rozchodził się po całym mieszkaniu pieszcząc moje nozdrza. Wosk kupiłam na goddies.pl, ale możecie dostać je w wielu innych sklepach internetowych.

blog-kosmetyczny

beach-flower-yankee-candle

          Beach Flowers jest idealny na niedzielne popołudnie, rozluźniający i jednocześnie dodający całemu pomieszczeniu pięknego, nienachalnego zapachu. Jego delikatność pięknie się wyczuwa i świetnie komponuje... ze wszystkim! Uważam, że jest to zapach dla każdego, ponieważ nie ma w nim skrajnych nut, które mogłyby się gryźć, a i anty fani kwiatowych woni odnaleźli by w nim coś wyjątkowego.

          Jak zauważyliście na zdjęciach pojawił się nowy znaczek z nowym pseudonimem, który za jakiś czas pojawi się również w nowej nazwie bloga oraz nagłówku. Wprowadzam go etapami, żebyście się przyzwyczaili i nie zdziwili, że za jakiś czas nie będzie u Was na blogach już coraz-mniej, tylko aGwer. Mam nadzieję, że nowa nazwa przypadnie Wam do gustu i nie zapomnicie, że to właśnie ja :)

- aGwer

Zobacz też:

15 komentarzy :

  1. Znam ten zapach i uwielbiam. :) Mój zapach raju, muszę go zamówić. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj spodobał by mi się:) Na pewno kupię jak skończę te co mam;)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja tak sobie myślę, że jakbym kupiła te woski, to one przecież bardzo apetycznie wyglądają. a co się za tym ciągnie? pewnie bym je jadła. ;O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że by Ci nie smakowały jednak ;P

      Usuń
  4. Mam ten zapach obecnie w kominku.
    Bardzo mi się podoba! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja aktualnie palę Strawberry buttercream <3

      Usuń
  5. Przyznam, ze jestem u Ciebie po raz pierwszy bardzo tu wszystko do siebie pasuje, robi ogromne wrazenie, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, zapraszam do innych wpisów :)

      Usuń
  6. te woski są jakimś hitem. nigdy nie próbowałam.

    OdpowiedzUsuń
  7. wszędzie czytam o tych woskach a jeszcze nigdy go nie miałam ;C Muszę zakupić ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Już kolejna osoba chwali ten zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Podoba mi się tutaj, super stronka. Pozdrawiam

    My blog post; katalog

    OdpowiedzUsuń

Twoje zdanie też się liczy! A jeżeli Ci się podoba, udostępnij dalej! :)

To nie jest miejsce na Twoją reklamę.

Makijaże krok po kroku