aGwerblog to blog kosmetyczny z elementami lifestylu, porad i makijażu.

TAG: Jak wyglądają święta w moim domu?

          Nie wiem czy istnieje taki tag i czy w ogóle ktoś ma ochotę o tym pisać, ale pomyślałam o stworzeniu czegoś takiego jeszcze przed świętami. Zawsze możemy się zainspirować sobą nawzajem i u siebie w domu zrobić coś nowego w te święta. Więc co powiedzie na tag: Jak wyglądają u mnie święta?

          Przedstawienie tagu jest totalnie dowolne, zdjęcia, opowieść, sam tekst lub cokolwiek chcecie. Po prostu opowiedzcie jak wyglądają święta u Was w domu. Ja zacznę od mojej opowieści, która jest wręcz banalna, schematyczna i nie ma w niej absolutnie nic wyjątkowego. Jednakże jest to moja świąteczna historia i bardzo chętnie opowiem Wam, jak święta wyglądają u mnie w domu.
          

          
          Jestem jedynaczką, więc u mnie w domu rodzinnym jest nas tylko trójka, ja, moja mama i mój tata ponadto jest jeszcze mój pies wzięty ze schroniska Korek, oraz 13to letni kocur Kacper, którego wzieliśmy od weterynarza, z racji tego, że nasza sąsiadka chodząc do niego ze świnką morską dała nam cynk, że okociła mu się kotka. Do tego dochodzą rodzice mojej mamy, którzy mieszkają w Podjuchach i tym oto sposobem przy świątecznym stole najczęściej siadamy w piątkę i najczęściej u dziadków w domu. Kilka razy Wigilia odbyła się u Nas, ale jakoś cały klimat świąteczny, w sumie to konkretnie Wigilijny jest dla mnie przede wszystkim w domu dziadków. To właśnie u nich zawsze jemy Wigilijną kolację, dzielimy się prezentami i spędzamy miły (choć nie idealny), rodzinny wieczór.
          Nie ma nic nadzwyczajnego w tym, że potrawy przygotowuje babcia i mama, część u nich w domu część u nas i w dniu Wigilii wszystko łączy się w jedną wielką ucztę. Od kiedy pamiętam zawsze starały się (świadomie lub nie) aby było 12 potraw, a mój tata od lat każe mi wszystkiego spróbować, nawet jeśli czegoś nie lubię! Ale wszystko po kolei...
          Zanim znajdziemy się u dziadków to w domu oczywiście zawsze jest wielkie szykowanie, malowanie, przebieranie, pakowanie ostatnich prezentów i oczywiście wyjazd na ostatnią chwilę. Docierając na miejsca zaczyna się krzątanina w kuchni i powoli zasiadanie do wigilijnego stołu. Jak byłam mała to oczywiście nie było Wigilii bez mojego jęczenia, czy mogę otworzyć prezent, chociaż jeden! Jeden jedyny, chociaż jakiś malutki! Parę razy udało mi się coś zaśpiewać, opowiedzieć żeby dostać prezent, ale z biegiem lat jakoś przestało mi się to podobać...


          Kiedy wszyscy się najedzą, spróbują "wszystkich" potraw Agnieszka jest Mikołajem i daje prezenty spod choinki. Za dzieciaka była to niesamowita frajda, teraz... No jestem najmłodsza, więc czemu nie? Wciąż jest to frajda głównie jak inni otwierają prezenty ode mnie aczkolwiek, nie daje już takiej radości jak kiedyś. Po wszystkim jemy ciasto, rozmawiamy i ja z rodzicami wracam do domu. Mówiłam, nic nadzwyczajnego... Od kilku lat udawało mi się spotkać z przyjaciółką na Pasterkowe piwko, aczkolwiek teraz pewnie to nie wypali, z racji tego, że jest  w ciąży (Paulina :*). Pierwszy lub drugi dzień świąt to na zmianę zabieramy dziadków do nas, albo znowu jedziemy do nich. Oczywiście w domu świąteczne śniadanie, rozmowy, śmiech, kłótnie... Jak w rodzinie.



          Zawsze lubiłam ten okres świąteczny, chociaż oczywiście jak każdy nastolatek przechodziłam okres buntu i niechęci do spędzania czasu z rodziną. Teraz mieszkając już sama widzę, jaki to mi wszystko przyjemny i naprawdę miły czas, który możemy spędzić z rodziną zapominając na chwilę o codzienności... Nawet mimo tych kłótni, sprzeczek czy nerwów towarzyszących świątecznemu klimatowi jest to czas, w którym jest tak wiele wspomnień i tak wiele radości, że warto go celebrować :)

A Wy, jak spędzacie święta w swoim domu? Taguję wszystkie osoby, które przeczytają tą notkę i wszystkich, którzy mają ochotę wziąć udział w zabawie! Mam nadzieję, że komuś przypadnie pomysł do gustu!


Tak wyglądała nasza choinka w 2011 roku :)

- aGwer

Zobacz też:

35 komentarzy :

  1. Ja też jedynaczka :) Choinka się ugina, bo wszystko na niej wieszamy :) W Wigilię najpierw idziemy do siostry taty, gdzie jest tłum ludzi, potem do babci (mamy mamy), gdzie jest tłum ludzi z drugiej str rodziny ;) Pierwszy dzień u wujka, który robi imieniny. Drugi pewnie będzie i drugiej babci, bo w tym roku odszedł dziadek i się trochę zmieni... Nowy rok, imieniny Mieczysława - mojego taty, pierwsza tura i jego rodzina, a za tydzień z mamy strony, bo wszyscy na raz się nie zmieszczą, mamy mały pokój. Ciągle się je i szykuje na zmianę, a do połowy stycznia zjada zapasy :D Strasznie szybko mija ten czas, ciągle głośno ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to prawda. Czas zawsze leci w tedy jak z bicza strzelić ;)

      Usuń
  2. Bardzo fajny blog :)

    Zapraszam do siebie : probkowo.blogspot.com
    U mnie dużo o tym co ZA DARMO można wyrwać z sieci i nie tylko.

    + obserwuję i dodałam do blogrolla ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. kiedyś bardzo lubiłam święta, teraz trochę mniej... ale przynajmniej jedzenie jest dobre :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja podobnie spędzam święta i wydaje mi się, że podobnie spędza go 50% społeczeństwa :)

    Lubię świąteczną atmosferę, jednak co roku niestety coraz więcej osób odchodzi i magia świąt jest coraz słabsza..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogólnie z wiekiem ta cała aura po prostu... pęka.

      Usuń
  5. święta mają jednak najwięcej uroku gdy jest się dzieckiem...ale teraz też bardzo je lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie jest podobnie :) Mało osób, ale za to bardzo rodzinnie i smacznie!

    OdpowiedzUsuń
  7. jesteś jedynaczką?:) to tak jak ja:)Zazdroszczę Ci,że masz dziadków bo u mnie już kilka wigilii niestety bez nich:(

    OdpowiedzUsuń
  8. Tez jestem jedynaczka :) zawsze zazdrosvilam znajomym rodzenstwa, ale teraz juz mi ten brak jakos nie przeszkadza :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Ja zawsze chciałam mieć rodzeństwo, ale już od lat cieszę się że jestem jedynaczką :)

      Usuń
  9. piękna choinka, u mnie przeważnie jest sosnowa

    OdpowiedzUsuń
  10. Przez wiele lat moje święta wyglądały podobnie (też jestem jedynaczką), ale odkąd wyszłam za mąż świętujemy w wielkim rodzinnym gronie - w sumie 13 osób dorosłych i w tym roku już 3 maluchów :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajny tag, u mnie nie ma raczej czego opisywać.

    OdpowiedzUsuń
  12. Wyjdziemy, wyjdziemy, karmi sobie wypije albo soczek pomarańczowy :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajny post, lubię czytać coś takiego. Ja chcę już święta :)

    OdpowiedzUsuń
  14. nie musi być takiego tagu, żeby poruszyć taki temat ;) fajne jest to, że każda rodzina ma jakieś swoje tradycje, świetna choinka ; ) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, że nie musi. Ale chciałam żeby inne osoby też napisał o tym w ramach tagu. Taka zabawa :)

      Usuń
  15. Bardzo fajny tag!
    a choinka - przepiękna :)

    OdpowiedzUsuń
  16. a ja myślałam ze tylko w mojej rodzinie (z resztą dość licznej) wszyscy się kłócą przed, w trakcie i po wigilii... ah tam, szkoda gadać! Nastrój był jak byłam mała, teraz jak słysze od wychowawcy (w szkole) że za prezent trzeba zaśpiewać kolędę to ją wyśmiewam i odpowiadam, że w takim razie ja nic nie chcę. ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No kłótnie to stały element świąt, Bożego Narodzenia jak i Wielkanocy :D

      Usuń
  17. Do mnie przychodzą dziadkowie na Wigilię, a następnego dnia idziemy do nich, i też jestem mikołajem, ale że z młodszym bratem xD

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetny post i TAG. Chyba go podkradnę :P

    OdpowiedzUsuń
  19. Zapraszam na konkurs do mnie, możliwość wygrania ciekawych nagród : ) http://ewulette.blogspot.com/2013/11/love-me-green-konkurs.html

    Pozdrawiam i przepraszam za spam, chciałabym aby sie więcej osób o tym dowiedziało, może Tobie przypadną do gustu nagrody :)


    Kocham Świeta, są takie magiczne !

    OdpowiedzUsuń
  20. Odkąd wiem kto daje prezenty, święta straciły magię ;C

    OdpowiedzUsuń
  21. Fajnie bylo przeczytać taki tag. Aż poczułam wigilijne ciepło i jestem nawet w stanie wyobrazić sobie jak to u Ciebie wygląda :)
    Ja od kilku lat nie mam już tak miłych świąt, mam nadzieję, że kiedyś wszystko wróci do normy :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetny tag , zgapiłam i też zrobiłam :) - http://zakupomaniaczka.blogspot.com/2013/11/tag-jak-wygladaja-swieta-w-moim-domu.html

    OdpowiedzUsuń
  23. Dawniej bardzo czekałam na te święta. Teraz niestety gdy rodzina nie jest już w komplecie trochę mniej na nie czekam, bo zwyczajnie nie jest już to to co było kiedyś...

    OdpowiedzUsuń
  24. U mnie podobnie, jak i pewnie u większości - święta u dziadków to te najbardziej świąteczne i tam najczęściej bywam :)
    TAG fajny, chętnie poczytam u innych, a może i u siebie zrobię :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz. Twoje zdanie jest dla mnie naprawdę ważne :)
Jeżeli tekst Ci się spodobał, udostępnij go!

PS. To nie jest miejsce na reklamę.

Makijaże krok po kroku