aGwerblog to blog kosmetyczny z elementami lifestylu, porad i makijażu.

Black Cherry, Yankee Candle

          Jeżeli śledzicie mnie na FB, na pewno zauważyliście jak parę dni temu zachwycałam się zapachem Black Cherry, który przyszedł do mnie tego dnia w paczuszce od goodies.pl. Przez niego wymyśliłam, że za jakiś czas zrobię Top listę dziesięciu najlepszych zapachów YC moim zdaniem.

            Przed świętami przyszła pora na zrobienie zapasów wosków, na te chłodne zimowe wieczory więc kiedy okazało się, że na goodies.pl też jest Dzień Darmowej Dostawy, a ja z przyjaciółką zbierałyśmy się na zamówienie od jakiegoś czasu i do tego znalazłam kod rabatowy na 10% trzeba było zrobić zamówienie. Jednakże przez DDD niektóre woski, po prostu się skończyły. Dostałam telefon od bardzo miłego Pana, że niestety trzech wybranych przeze mnie zapachów nie ma... No cóż, dogadaliśmy się, powiedziałam mu jakie ewentualnie zapachy może podrzucić i trafił w mój gust. Jednakże Black Cherry od dawna "leżał" w koszyku na stronie sklepu i drogą losowania, jako pierwszy powędrował do kominka...
       

black-cherry-yankee-candle

black-cherry-yankee-candle

          Przyznam, że nie spodziewałam się że coś może tak pachnieć! Nie sądziłam też, że jakiś zapach aż tak może mnie do siebie przyciągać. Jest niesamowity. Właściwie nic więcej nie mam do powiedzenia. Jest to zapach, który ma same zalety, nie znalazłam w nim żadnego minusa. Jest intensywny, czuć go w każdym pomieszczeniu, utrzymuje się BARDZO długo (paliłam go cały dzień, następnego dnia poszłam do pracy i po powrocie dalej go czułam!). Pachnie mocno, ale nie drażni jest bardzo przyjemny, lekko słodkawy, lekko kwaśnawy właściwie właśnie tak jak wiśnie (chociaż w sklepie ten wosk nazywa się czereśnie, nie wiem czemu skoro cherry = wiśnia). W moim rankingu ten wosk znajdzie się na drugim miejscu.

black-cherry-yankee-candle

black-cherry-yankee-candle

          Jeżeli lubicie zapachy owoców, które nie zdominują Wam całego domu, ale przyjemnie go rozgrzeją to ten zapach jest zdecydowanie dla Was. Ja się nad nim po prostu rozpływam... Już dziś palę całą resztą i ubolewam nad tym, że już mi się skończył :( koniecznie muszę sprawić sobie za jakiś czas kolejny wosk Black Cherry, bo jest boski. Moje nozdrza go pokochały i nie tylko moje! Także jest to wosk obowiązkowy, każdy z Was powinien go powąchać! Bez dyskusji! :)

- aGwer

Zobacz też:

25 komentarzy :

  1. Musi pięknie pachnieć!! :))) marzę o tych woskach, ale nie mogę się za nie zabrać coś.. :D
    + Już widzę zmiany i aGwer sie powoli wprowadza :D bardzo fajnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No muszę jeżeli nie chcę stracić ludzi, to zmuszona jestem robić to etapami :D

      Usuń
  2. Owocowe zapachy bardzo lubię. Poza tym jestem miłośniczką wiśni :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tego jeszcze nie miałam, chyba :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Już wyobrażam sobie ten świetny zapach. Musze się zaopatrzyć w nowe woski bo moje mają się już prawde powiedziawszy ubogo. A ten mnie zaintrygował twoim opisem. Doznania zapachowe musza być swietne :)
    Pozdrawiam i życzę udanego niedzielnego popołudnia :)
    Obserwuję oraz zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że się ze mną zgadzasz ;)

      Usuń
  6. Mszę przyjrzeć mu się bliżej przy następnym zamówieniu. Tobie za to polecam Apple & Pine Needle oraz Spiced Orange :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam oba i Spiced Orange jest następny w kolejce :)

      Usuń
  7. O to chyba coś dla mnie, muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja ostatnio zakochałam się w cytrynowej tarcie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie paliłam jeszcze nic cytrynowego ;P

      Usuń
  9. Mi zupełnie nie podoba się ten zapach. Ładnie pachnie w folii lub świeczce ale po odpaleniu robi się mdły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie kompletnie nie wyczułam w nim niczego mdłego, wręcz przeciwnie. Wszystko zależy od gustu ;P

      Usuń
  10. To chyba mój ulubiony owocowy zapach od YC :) Polecam polecam

    OdpowiedzUsuń
  11. Mmmm czuję, że z tym zapachem bym się polubiła:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mysle ze bardzo wiele nosow go polubi ;)

      Usuń
  12. Muszę w końcu kupić te woski i na własnym nosie się przekonać jak świetnie pachną ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak trzeba to trzeba, na pewno go powącham w czasie następnych zakupów :)

    OdpowiedzUsuń
  14. czytam i czytam i się rozpływam :) od kiedy tylko usłyszałam o woskach, chciałam go mieć.
    teraz pozostało mi tylko czekać, aż znajoma wróci z woskami do domu trafi on w moje łapki :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Aga łosiu a jak jest czereśnia po angielsku? ;> Tak samo jak wiśnia :] Hihi.
    Co do zapachu, generalnie kuszą mnie te woski z każdej strony a ja bym z połowę chciała mieć :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się właśnie, że jest jakieś określenie na czereśnie! Poza tym pachnie wiśnią ;P

      Usuń
  16. Też uwielbiam ten zapach, w zapasie mam chyba z 5 tart :D

    OdpowiedzUsuń

Twoje zdanie też się liczy! A jeżeli Ci się podoba, udostępnij dalej! :)

To nie jest miejsce na Twoją reklamę.

Makijaże krok po kroku