aGwerblog to blog kosmetyczny z elementami lifestylu, porad i makijażu.

P2, Urban queen + GLOSSY BOX!

          Powiem Wam, że miałam dylemat czy zrobić post o Glossy czy kontynuować serię p2, ale powiedziało się A, więc muszę też powiedzieć B, ale zanim do tego przejdę to pokażę Wam co dziś znalazłam w Glossy, który dotarł do mnie dosłownie przed chwilą. Ostrzegam, że będzie dużo zdjęć, więc jeżeli nie chcę Wam się czytać (spoko, dziś się nie obrażę ;) to rzućcie na nie okiem! Jeżeli jesteście ciekawi jakie cudeńka tym razem przygotowała dla nas ekipa Glossy i jaki kolor lakieru p2 mam dziś dla Was to zapraszam dalej! 

Glossy-box

         Tym razem w pudełko dostałam 3 pełnowymiarowe produkty oraz 2 próbki, ale jedna z nich jest całkiem spora. Właściwie dostaliśmy same kosmetyki do pielęgnacji, a szczerze mówiąc w styczniu liczyłam na jakąś kolorówkę z racji sezonu karnawałowego. Niestety zawiodłam się również na firmach, jakie znalazły się w pułku choć produkty jako takie, są całkiem ciekawe.

blog-kosmetyczny

blog-kosmetyczny
Dodaj napis

          Pierwsze co rzuciło mi się w oczu to znajoma czcionka Regenerum, ale od razu poczułam zawód bo przecież Regenerum jest łatwo dostępne, a uważam że dawanie takich kosmetyków do Glossy jest jednak bez sensu, w końcu chodzi o to żeby poznać coś całkiem nowego. A akurat mam coś do ust, więc będzie musiał poczekać na swoją kolej (na szczęście jest ważny do 2015r.). Cena: 15zł/5g

blog-kosmetyczny

          Tutaj mamy tą dużą próbkę, balsam rozświetlający który przepięknie pachnie ale jest totalnie nie w moim stylu. Już się posmarowałam i ma piękne złote drobinki i myślę, że wykorzystam jednak ten balsam przed jakąś imprezą czy coś w tym stylu. Tylko, że znowu Lirene, łatwo dostępna firma... Cena: 16,99/200ml

glossy-box

         Pantene, czy też przypadkiem nie jest Wam znajoma ta firma? Owszem, z każdego Rossmanna. Ogólnie ciekawy olejek, fajnie pachnie i ma bardzo lejącą konsystencję i znajdę na pewno dla niego jakieś zastosowanie. Mam nadmiar olejków do włosów, więc nie wiem kiedy pójdzie w użytek. Cena: 21,99/100ml

glossy-box
       
          Żałuję, że to nie jest pełnowymiarowy produkt. Mamy tutaj rozświetlającą bazę pod podkład od benefit, ma minimalizować zmarszczki i zmniejszać pory. Na pewno go sprawdzę przy najbliższej okazji kiedy będę robić pełny makijaż twarzy. Cena: 149zł/22ml

glossy-box

          Na koniec zostawiłam najlepsze, właśnie dla takich rzeczy zdecydowałam się na Glossy. Jest to coś czego nie znałam, a wydaje się mega ciekawie. Jest to głęboko oczyszczająca i złuszczająca skórę gąbka do twarzy, która regeneruje i stymuluje przepływ krwi. Nie mogę się doczekać pierwszego użycia! Cena: 40zł.

glossy-box

          Wartość pudełka tym razem jest znacznie mniejsza niż poprzednich pudełek bo lokuję się w okolicach 70 zł (wliczając próbki). Generalnie jestem zadowolona, ale jednocześnie zła, że wrzucili tam kosmetyki, które możemy kupić w sklepie obok i mogliby wybrać podobne kosmetyki od firm, które są trudniejsze dla nas do odnalezienia. No ale cóż, teraz pora na kolejny lakier z p2!
         

P2-urban-queen

          Tym razem chcę Wam pokazać całkiem niemetaliczny lakier, który jest bardzo wyjątkowy i wbrew pozorom ma bardzo tajemniczy kolor. Ale od początku, jak zwykle pędzelek średniej szerokości i fajnie nakłada lakier. Buteleczka jest tutaj bardziej pękata co mnie osobiście bardziej się podoba (pasują do mnie! :D). Ten lakier jest z serii volume gloss.
          Co jest z tym kolorem nie tak? Nic, jest obłędny ponieważ nie można go określić! Wbrew pozorom nie jest to szarość, ale jednak jest szary, nie jest to fiolet, ale jednak jest filetowy. Mamy tutaj do czynienia z lakierem kameleonem, niestety jednak nie udało mi się tego uchwycić na zdjęciach. Trwałość tego lakieru jest bardzo dobra, niejednokrotnie nosiłam go po 3 dni bez żadnych uszczerbków wizualnych. Jest świetnym lakierem bazowym pod wszelkiego rodzaju wzorki, ale że ja jestem beztalencie w tej kwestii to robiłam na nim na razie tylko wielokolorowe kropeczki!

P2-urban-queen


Jest to mój jeden z ulubionych lakierów p2 z mojej kolekcji i często go noszę, szczególnie ostatnio. Podoba Wam się ten całkiem stonowany, spokojny kolor?

PS. Czy przeszkadza Wam różna długość paznokci? Wczoraj znajoma napisała mi że trochę ją to razi, a mi żal spiłować te dłuższe tylko dlatego że jeden się troszkę zadarł... Dajcie znać.

- aGwer

Zobacz też:

47 komentarzy :

  1. ja się cieszę, ze jednak nie skusiłam się na glossybox, a na pinkjoy. Przynajmniej potestuje sobie kosmetyki nawet niedostępne w internecie : p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i tutaj masz rację. Ja się zastanawiam czy to nie będzie mój ostatni Glossy...

      Usuń
    2. Nie słyszałam o pinkjoy, brzmi trochę jak subskrypcja zabawek erotycznych :P

      Usuń
    3. Ja też nie słyszałam o pinkjoy. Możecie podać jakiś link czy coś? ;)

      Usuń
  2. szczerze, to ja chyba nie byłabym zadowolona z tego pudełeczka, bywały dużo lepsze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się w 100 %. No ale co zrobić, raz są lepsze raz są gorsze...

      Usuń
  3. Mnie ta gąbka najbardziej ciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Glossy jest w porządku, ale bez szału. Trochę za mało w nim luksusu ;) Lakier śliczny!

    OdpowiedzUsuń
  5. Kilka razy zastanawiałam się nad kupnem glossy boxa, ale zawsze coś mi w tym przeszkadza. ;) Lakier wygląda ślicznie. ;p

    OdpowiedzUsuń
  6. + za gąbkę i za próbkę Benefit (chociaż pewnie jakby w Sephorze uśmiechnąć się do pani za ladą, to możnaby dostać taką za free)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dokładnie. Wolałabym np. bez Regenerum i nawet bez balsamu i dostać pełny wymiar Benefita...

      Usuń
  7. dużo ciekawsza była ta część z lakierem, bo, niestety, glossybox schodzi na psy.

    OdpowiedzUsuń
  8. Siemma!! Fajny blog i ciekawy wpis :) Będę wpadać częściej :)
    + obserwuję
    http://bluuush69.blogspot.com/2014/01/6-rozdzia.html

    OdpowiedzUsuń
  9. strasznie słabe pudełko, szkoda gadać, całe szczęście, że glossy mnie nie porwało.
    za to przyjemny szarak na Twoich paznokciach :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Regenerum, Pantene i Lirene jak dla mnie nie sa markami ekskluzywnymi i moim zdaniem nie powinny się pojawić w GossyBoxie. To jest jakaś przeginka

    Lakier jest po protu boski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, nie po to zamawiam Glossy żeby dostać coś co mogę kupić w Rossmannie. Dlatego zastanawiam się, czy to nie będzie moje ostatnie pudełko...

      Usuń
  11. Śliczne pazurki :) piękny kolor
    zapraszam do mnie !

    OdpowiedzUsuń
  12. Regenerum do ust jest teraz w super pharm w gratisie ;) szalu nie ma....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to tym bardziej! Oj kiepsko kiepsko... Coraz słabiej.

      Usuń
  13. Najbardziej spodobał mi się olejek do włosów, jakoś tak najbardziej użytkowy jak dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem i mimo że nie lubię złotych drobinek do ten balsam całkiem niezły, bo ma piękny zapach :)

      Usuń
  14. Lakier śliczny...ciekawe jak ten regenerum do ust ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mnie z firmy Regenerum kusi ostatnio produkt do skórek ;) Jakoś się nie mogę zebrać w sobie ;)
    Piękny lakier na pazurkach ;)
    Pozdrawiam i tak przy okazji zapraszam na nowego posta ;)
    http://patishome93.blogspot.com/2014/01/neutrogena-formua-norweska-czyli.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie regenerum do paznokci sprawdza się świetnie!
      Pisałam o nim: http://coraz-mniej.blogspot.com/2013/07/64-regenerum-regeneracyjne-serum-do.html

      Usuń
  16. moim zdaniem fajnie, że lirene znalazło się w glossy, podobnie pantene - to akurat nowości

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, masz rację ale zaraz będzie można je kupić pod nosem. A ja zamawiałam Glossy żeby mnie zaskoczył czymś do czego mam trudny dostęp, lub ograniczony a nie czymś co będę mieć pod nosem ;)

      Usuń
  17. Bardzo podoba mi się odcień tego lakieru! Muszę zdecydowanie się w taki zaopatrzyć ;) Ciekawi mnie ta baza od Benefitu - choć w zasadzie z moją cerą to tego typu produkty tylko matujące.
    Pozdrawiam ciepło ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja czekam na swoje pudełeczko, ale moje jest z Shinybox :P
    Zamawiałam po raz pierwszy i to mnie bardziej zaciekawkiło :)
    Paznokcie noś takie jak Tobie się podobają i nie przejmuj się tym co mówią inni. W końcu to Ty masz czuć się dobrze! :)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie!

    OdpowiedzUsuń
  19. Ale ładny kolor tego lakieru! A co do pudełka to średnie, zaciekawił mnie tylko balsam z Lirene :) a co do Regenerum to według mnie jest straaasznie przereklamowane..

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie fajnie z tymi szeroko dostęlnymi kosmetykami, też bym się zawiodła. Dlatego ja się podjarałam ostatnio na pudełko PinkJOy tam miały być kosmetyki za innych krajów. No zobaczyłam wersję rosyjską (pierwsze ich pudełko) a tam aż 3 produkty do pielęgnacji twarzy:] też mi różnorodność. No ale czekam z niecierpliwością jaki będzie następny kraj. Jak mi się spodoba to i tak się chyba skuszę.
    Lakier fajny ale narazie moim faworytem wciąż zostaje granat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój też póki co, ale ten jest na tyle wielowymiarowy że go uwielbiam.
      Ja właśnie myślę czy nie zrezygnować z Glossy i skusić się na Pinky, ale na decyzję poczekam aż pokaże się więcej ich pudełek.

      Usuń
  21. spodobała mi się jedynie baza benefit, ale dla niej nie zamówię całego pudełka :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Moja znajoma nie jest zachwycona styczniową wersją i jedyne, co przypadło jej do gustu to właśnie ta gąbeczka i pore professional :D

    OdpowiedzUsuń
  23. PS. nie wycinasz za mocno skórek?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No na jednym paznokciu mi się zdarzyło :P

      Usuń
  24. cudowne kosmetyki! <3
    zapraszam do mnie, może zaobserwujemy siebie:
    http://locastrica.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Ten box jest naprawdę treściwy:):) a lakier super:D

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie podoba mi się zawartość tego boxa, zupełnie przeczy idei takich pudełek.
    Za to lakier bardzo trafia w moje gusta :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Glossy się nie popisało zbytnio... Ale dziś dostałam ShinyBox i też się rozczarowałam. Miałam nadzieję na coś innego. I też już rezygnuję i zastanawiam się nad tym pinkjoyem.

    Ja akurat nie lubię różnej długości paznokci. Jak muszę jeden skrócić to staram się i resztę wyrównać.

    OdpowiedzUsuń
  28. Średnio ciekawy Glossy :/. Ale lakier mi też się bardzo spodobał :). Mam tylko pytanie jak z szybkością jego wysychania? Pytam ponieważ od ponad roku robię sobie sama hybrydy na paznokciach i jakoś oduczyłam się malowania paznokci zwykłymi lakierami. Teraz jak maluje zwykłym lakierem nie mam cierpliwości czekać aż wyschnie i zawsze gdzieś zadrapię o coś albo zetrę niechcący ;). Jeśli pisałaś o tym w notce to przepraszam za pytanie przejrzałam ją tak na szybko, później przeczytam dokładniej ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Schnie jak przeciętny lakier, ale ja używam Seche Vite nawierzchniowo więc wysycha błyskawicznie.

      Usuń
  29. Ten lakier z p2 jest bardzo ładny! Lubie szare lakiery, ale szukam takiego, który kryłby przy 1-2 warstwach.

    OdpowiedzUsuń
  30. Niestety w każdej profesjonalnej książce dla kosmetologów wyraźnie jest napisane - PRZEDE WSZYSTKIM równe paznokcie. ;-) pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  31. w tym miesiącu skusiłam po raz pierwszy - chciałam zobaczyć o co jest tyle szumu :)
    i produkty całkiem przypadły mi do gustu, więc nie najgorzej - wszystko wykorzystam, tylko że zamawiając takie pudełko miałam nadzieję, na chociażby potestowanie kosmetyków trudniej dostępnych, nowości czy droższych kosmetyków, na które mam ochotę, a wolałabym wcześniej zobaczyć, czy będą mi odpowiadać
    najbardziej z tego wszystkiego podoba mi się pudełko ;p a na poważnie Konjac i benefit, o którym czytałam kompletnie skrajne opinie

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz. Twoje zdanie jest dla mnie naprawdę ważne :)
Jeżeli tekst Ci się spodobał, udostępnij go!

PS. To nie jest miejsce na reklamę.

Makijaże krok po kroku