aGwerblog to blog kosmetyczny z elementami lifestylu, porad i makijażu.

Aktualizacja włosów styczeń + podcięcie końcówek

Już w tamtym roku mówiłam Wam, że szykuje się na spore podcięcie włosów. Stwierdziłam, że nie ma co czekać i trzeba zrobić to raz dwa i cisnąć na przyrost już ze zdrowymi, nierozdwojonymi i znacznie mniej przerzedzonymi końcówkami. Z efektu jestem bardzo zadowolona i mimo, że czuję sporą różnicę na długości to cieszę się, że to zrobiłam. Jeżeli macie ochotę zobaczyć jak moje włosy wyglądają teraz, to zapraszam do czytania (i oglądania!).

zapuszczanie-wlosow-blog

Włosy poszłam podciąć do Marty, która wcześniej robiła mi ombre i grzywkę (jeżeli jesteście  ze Szczecina i interesuje Was podcięcie włosów u niej, dajcie znać to dam Wam na nią namiary). Wiedziałam, że nie stracę za dużo na długości bo Marta wie, że mam świra na punkcie włosów i oszalałabym jakbym straciła za dużo. Chciałam pozbyć się najbardziej rozrzedzonych, postrzępionych końcówek po wieloletnim cieniowaniu, ombre i podcinaniu metodą na palec. Doszłam do wniosku, że przez takie końcówki włosy wyglądały średnio zdrowo i zdecydowanie sprawiały wrażenie bardzo cienkich, teraz jest zupełnie inaczej.

Poniżej pokażę Wam zdjęcia, które zrobiła Marta w trakcie podcinania i tutaj jest moje pytanie do Was. Jak widzicie po prawej stronie, na środku głowy mam jakby przedziałek, który robi się sam i wygląda jak łysa plama... Wiecie co można na to poradzić? Bo mam wrażenie, że tam po prostu jest takie miejsce, gdzie włosy się rozchodzą, a ja przedziałek na środku, mam gdzieś dopiero rok (wcześniej miałam zawsze na bok). Gorzej to wygląda oczywiście na mokrych włosach, ale czasem na suchych również to widać i nie wiem jak sobie z tym poradzić. W każdym razie zapraszam Was na zdjęcia z tym, jak włosy wyglądały w trakcie i po podcięciu. Poleciało ok 3cm. Ale zaraz napiszę co nieco o długości bo musiałam źle mierzyć.

Włosomaniaczka

zapuszczanie-wlosow-blog

Długość włosów przed podcięciem wynosiła 56cm, teraz wynosi 51cm, więc niby wychodzi na to że poleciało 5cm, ale to niemożliwe, bo długość podciętych włosów była ok 3cm, nawet mniej, bo wiadomo włosy nie były równe więc niektóre pasma były dłuższe inne krótsze. Także generalnie teraz jak już mam równe końce będę liczyć od 51cm długości. Mierzyłam chyba z 5 razy więc powinno już być w porządku.

Jeżeli chodzi o plany co do włosów to na pewno będę znowu robić ombre, ale to wtedy kiedy włosy z przodu będą wychodzić za biust. Ale myślałam sobie, żeby wcześniej zrobić sobie jedno czerwone pasemko z lewej lub prawej strony takie które będzie wychodzić spod wierzchniej warstwy włosów, ale wpadłam na to dopiero niedawno i nie zdążyłam tego skonfrontować jeszcze  z Martą. Lubię mieć na włosach COŚ. Jeden kolor szybko mi się nudzi. Jeszcze jedno zdjęcie poglądowe, sami zobaczcie że różnica w długości nie jest jakaś drastyczna (zdjęcia oczywiście robione z różnej odległości xD), ale jednak odczuwalna szczególnie jak myję włosy.

zapuszczanie-wlosow-blog


zapuszczanie-wlosow-blog

Stan końcówek jest znacznie lepszy i jestem bardzo zadowolona, że zdecydowałam się na to podcięcie. Wiem jednak, że nie pozostanę przy prostych włosach, takie ścięcie nie do końca mi się podoba, więc jak sporo jeszcze podrosną będę ścinać je w delikatne U, bo takie włosy podobają mi się najbardziej. Przez ostatni miesiąc na moje włosy nakładałam następujące produkty: jeżeli chodzi o podstawową pielęgnację, to używałam szamponu z Yves Rocher przeciw wypadaniu włosów, który ma bardzo fajny skład i mocno trawiasty zapach. Do tego najczęściej używałam odżywki z Vedara z drobinkami złota, o której niedługo pojawi się recenzja oraz mojej ulubionej odżywki z Balea, Oil Repair.

zapuszczanie-wlosow

Jeżeli chodzi o oleje na moich włosach było wiele olei w tym miesiącu, ale te trzy nakładałam najczęściej. Szczególnie Vatike, którą moje włosy bardzo polubiły (w końcu to olej kokosowy). Jeżeli jednak chodzi o Sese to mam mocno mieszane uczucia, jej zapach jest strasznie drażniący i nawet nakładając do spania początkowo mocno mi się nie podobał. Olej z Balea póki co dodawałam głównie do masek, ale używany solo również świetnie działał na moje włoski.

zapuszczanie-wlosow

          Dodatkowo do pielęgnacji zawsze dorzucam jakąś wcierkę, jakiś "jedwab" na końcówki oraz odżywkę bez spłukiwania, która w tym okresie jest obowiązkowa w mojej pielęgnacji. Na zdjęciu znajduje się Marion, którą BARDZO polubiłam i już jest zdenkowana. Wodę brzozową wcierałam prawie codziennie i właśnie zaczynam kolejną buteleczkę. Na końcówki po wykończeniu jedwabiu z GP (w końcu, bo jest tak wydajny że miałam go chyba przez pół roku!) zaczęłam stosować Indola, którego wszyscy chwalą i nawet mówią, że jest lepszy od GP, aczkolwiek póki co... Mam mieszane odczucia, ale jeszcze krótko go używam, więc w końcu wyrobię sobie opinię.

zapuszczanie-wlosow

          Tak moje włosy wyglądają w tym miesiącu, ogarnęłam sprawę z końcówkami teraz muszę mocno cisnąć przyrost. Aktualnie wewnętrznie łykam CP i chcę dorzucić do tego drożdże z DroVit, ale nie wiem jeszcze czy mogę takie połączenie zrobić więc o tym poczytam najpierw. Dodatkowo wcieram parę razy w tygodniu Kozieradkę i dziś idę na poszukiwania zmielonej białej gorczycy (nie mam jak w domu jej zmielić, dlatego nie mogę kupić ziarenek)! Jak tam Wasze włosy w tym miesiącu?

- aGwer

Zobacz też:

47 komentarzy :

  1. Oj też muszę się wybrać do fryzjera bo grzywka zaczyna wyczyniać dzikie harce ;D Za to z podcięciem włosów jeszcze poczekam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ używasz tych rzeczy do włosów ! Podziwiam ! Czekam z niecierpliwością na recenzję Balei . Ostatnio zaopatrzyłam się w szampon i odżywkę z Balea i jestem zachwycona !! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakie ładne włosy! :)
    Ja już dawno nie byłam u fryzjera, końcówki podcinam sobie nożyczkami fryzjerskimi w domu po prostu. Choć ostatnio mnie naszło, że może włosy przed ramiona sobie zrobię, potem zdecydowanie pomyślałam, że chyba ocipiałam ;)
    Ciekawi mnie ta Vedara, pierwszy raz widzę coś takiego :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jako tako w salonie fryzjerskim nie byłam, Marta jest po szkole i robi to profesjonalnie, ale w domu ;)

      Usuń
  4. ale masz piękne i błyszczące włosy!
    Tylko pozazdrościć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję dziewczyny, to zawsze super komplement :)

      Usuń
  5. Nie boisz się, że gdy zrobisz sobie ombre, to końcówki bardzo na tym ucierpią?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przy dobrze zrobionym ombre końcówki nie ucierpią :)

      Usuń
    2. Moje nie ucierpiały. Ja miałam słabo zniszczone końcówki, podcięłam je głównie dlatego, że były mocno postrzępione.
      Poza tym wtedy były rozjaśnienie + farba, teraz będę robić tylko rozjaśnienie. tzn. "teraz" za parę miesięcy dopiero :D

      Usuń
  6. śliczne włosy! musze w końcu wypróbować tą odżywkę z olejkiem arganowym z Balei :)

    http://takbardzokosmetycznie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale ty masz piekne włosy i jakie długie, moim do nich jeszcze bardzo daleko. Na zdjęciach w ogóle nie wyglądają na zniszczone. Aż się sama zaczęłam zastanawiac czy nie ciachnąć z 5 cm poszły by te sianowate kónce:), chociaz muszę przyznać ze po płukance z lnu są zdecydowanie bardziej miękkie i mniej miotowate :).

    OdpowiedzUsuń
  8. cieszę się, że jesteś zadowolona, od czerwonego koloru (pasemko tudzież ombre mam tez jeszcze inny pomysł na Twoje włosy:) ) no i polecam się na przyszłość;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo! Jestem bardzo ciekawa jaki! :)

      Usuń
  9. Dobrze, że moszesz to wszystko stosować, moje włosy odmawiają współpracy jeśli potraktuje je czymś innym niż szampon... :(

    OdpowiedzUsuń
  10. wydaje mi się, że ta plama (przedziałek) to po prostu miejsce, gdzie już nie masz włosów. tak samo jest z zakolami. tak mi sie bynajmniej wydaje, bo po zdjęciu wiele stwierdzić nie można.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tam nie ma łysej plamy, tylko jakby w tym miejscu włosy idą albo na prawo, albo na lewo...

      Usuń
    2. ahh no chyba żee! no to w takim układzie, jako przedziałek, równie dobrze możesz go zmienić tak jak ten z przodu głowy :) jeżeli nie, to nic, nie wydaje się być mocno widoczny :)

      Usuń
    3. a może to poprostu masz tam świderek tzw? czy tam wicherek? i jakbys miała krótkie włosy robilo by sie gniazdo a tak masz przedziałek- musiałabyś je suszyć na szczotkę w przeciwnych kierunkach niż się układaja porpostu;)

      Usuń
    4. No jak w końcu kupię suszarkę to będę musiała :D

      Usuń
  11. Korzystne podcięcie! Niby to tylko kilka centymetrów, ale na włosach widać różnicę, są gęstsze. Ja też mam problem ze złośliwym przedziałkiem, który czasem mi wychodzi na tył głowy :P Wydaje mi się, że to po prostu włosy same się tak układają, bo przedziałek sam tworzy mi się z boku i właśnie w tym miejscu z tyłu jest jakby przedłużony. Moja metoda to suszenie tyłu na szczotce wyciągając włosy do góry, spróbuj :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie suszę włosów od kwietnia 2012 i nie mam suszarki, więc miałabym z tym trochę problem xD

      Usuń
  12. Ojj kusisz mnie do zakupu Vatiki. A włosy masz cudowne!

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo zyskały na podcięciu ;-)

    OdpowiedzUsuń
  14. O wiele lepiej się prezentują :) te "przed" miały widocznie przerzedzone końce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Właśnie dlatego zdecydowałam się na podcięcie.

      Usuń
  15. Różnica w długości nie jest wcale taka duża ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielkiej nie, ale ja jednak czuję :D

      Usuń
  16. Masz piękne włosy widać że podcięcie dobrze im zrobiło :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Moim zdaniem, teraz wyglądają rewelacyjnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, też tak uważam!

      Usuń
  18. Ja tak mam że mi jedno pasemko wychodzi z pod spodu. Tzn tak mi się to spodobało, że teraz mam po obu stronach takie :) To na własnym doświadczeniu Ci powiem, że weź pod uwagę fakt że czerwone pasemko po dosłownie paru myciach może robić się rude nie czerwone, bo czerwień się bardzo łatwo spłukuje :) Mi to nie przeszkadza, ja nawet wolę jak jest już rude :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też nie przeszkadza, rudy jest spoko! :)

      Usuń
  19. jakie włosy! <3 a Sese wcieraj w sam skalp, mi raz urosły po takim wcieraniu przez miesiąc ok 5 cm <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zazwyczaj wcierałam w skalp i kładłam na resztę włosów, zostało mi jej może na 2-3 aplikacje jak tylko na skalp nałożę.

      Usuń
  20. Masz bardzo ładne włosy. Ja także muszę już podciąć bo coś mi końcówki szaleją.
    W przeciwieństwie do Ciebie,wolę proste ścięcie :D

    OdpowiedzUsuń
  21. widać różnicę, bardzo ładnie teraz wyglądają :P

    OdpowiedzUsuń
  22. Miałem olejek sesa u mne isię świetnie sprawdził :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawdza się całkiem dobrze, ale ten zapach...

      Usuń
  23. zazdroszczę takich włosków ;) dobra robota kochana :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja też ostatnio podcięłam i są w o wiele lepszym stanie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Masz bardzo ładne włoski :) Też mam tą odżywkę z olejem arganowym Balea, ale nie wiem co o niej sądzić jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
  26. ależ pięknie ci lśnią włosy :)

    OdpowiedzUsuń

Twoje zdanie też się liczy! A jeżeli Ci się podoba, udostępnij dalej! :)

To nie jest miejsce na Twoją reklamę.

Makijaże krok po kroku