aGwerblog to blog kosmetyczny z elementami lifestylu, porad i makijażu.

Czego nie lubię w blogosferze? + pytanie do Was

Często przeglądam blogi. Nawet mogę powiedzieć, że właściwie codziennie. Nawet jak mam miliard spraw na głowie znajdę chociaż godzinkę żeby pochodzić po blogach, szczególnie moich ulubionych. Niejednokrotnie jednak trafiam na blogi, których nie znam i mimo chęci poznania autora jest to właściwie niemożliwe... Kocham blogować, to jedna z fajniejszych rzeczy jakie mam przyjemność robić i bardzo lubię poznawać nowe miejsca w sieci. Choć, czasem krew mnie zalewa! Ostrzegam jednak, że ten wpis będzie bardzo subiektywny, także nie musicie się ze mną zgadzać. A na końcu pytanie do Was!

blogosfera

➥ 5 kroków do lepszych zdjęć na bloga
➥ Organizacja pracy z blogiem: metoda pomodoro
➥ Jak regularnie pisać posty?

Poirytowana różnymi rzeczami w blogosferze postanowiłam podzielić się z Wami tym co mnie denerwuje. Kolejność tych elementów będzie totalnie przypadkowa więc nie musicie się nią sugerować, ułożenie kreuje się w mojej głowie w momencie kiedy to wszystko piszę.

Brzydkie zdjęcia

Bardzo nie lubię i wręcz odrzuca mnie od bloga kiedy zdjęcia są kiepskiej jakości. Ja wiem, że to głównie treść się liczy, jednakże kiedy widzę zdjęcia które są mocno prześwietlone, niewyraźne, albo zrobione tak że właściwie nic nie widać to od razu wyłączam bloga. Szczególnie kiedy post na dany temat wymaga pokazania czegoś na zdjęciu, a ono no... NIC nie pokazuje! Podałabym Wam kilka przykładów, gdzie strasznie mnie zdjęcia irytują, bo nie dość że są przekłamane kolory, to elementy ukazane na zdjęciu są tak ułożone, że właściwie nic nie widać. Albo z kolei jakość zdjęcia jest tak kiepska, że nie widać co w ogóle jest przedstawione na zdjęciu. WIEM, że nie każdy ma super hiper extra aparat, ale sądzę że każdy ma telefon który robi niezłe zdjęcia, które tak czy siak można lekko podrasować jakimś programem i to wcale nie musi być Photoshop. Jednakże są wyjątki, gdzie autor robiąc zdjęcia np. telefonem stara się zrobić na tyle dobrze oświetlone zdjęcie i do tego poprawić jego jakość w jakimś programie, że wszystko dobrze widać, może nie rewelacyjnie, ale jednak widać że autor się stara i to już jest duży plus.

Brak zdjęcia autora

Jeżeli jesteśmy już w temacie zdjęć to jeszcze jedna sprawa: brak zdjęcia autora. Bardzo nie lubię nie wiedzieć "kogo czytam". Brak takiego osobistego akcentu sprawia często, że przeglądam bloga bez świadomości kto to w ogóle jest, jak wygląda. Czemu to dla mnie ważne? Bo uważa, że blog to kawałek siebie który tworzymy dla innych (szczególnie jeżeli jest to blog o podobnej tematyce jak moja), więc pokazanie twarzy to jednak jedna z ważniejszych kwestii, bo wtedy przekaz jest bardziej autentyczny. Poza tym, fajnie wiedzieć jak wygląda autor prawda? Ciągnąc dalej ten temat bardzo razi mnie w oczy kiedy zdjęcia nie są dopasowane do szerokości bloga. Może to pierdoła i się czepiam, ale wizualnie jest to dla mnie dość drażniące. Sama robiłam tak na początku, ale coś mi się nie podobała i doszłam do tego jak ładnie dopasować zdjęcia.

Weryfikacja obrazkowa

Następna sprawa to weryfikacja obrazkowa, która chyba jest największym utrapieniem komentujących. No szlag mnie trafia jak komentując jeszcze muszę to zweryfikować obrazkiem, który ledwo mogę odczytać. Poza tym wiem, że to odrzuca komentującego i w moim przypadku usunęłam weryfikacje bo któraś z komentujących mi o tym napisała. Raz dwa i po bólu. To naprawdę nic ciężkiego wywalić taką weryfikację. Szczególnie na początku działalności bloga, nie chcemy zrażać do siebie czytelnika, a ta cała weryfikacja naprawdę odrzuca, ludzie są zresztą leniwi.

Wiek ma znaczenie


Omijam blogi, które są prowadzone przez bardzo młode osoby. Chodzi mi tutaj o 11-14. latki. Nie to że jestem nietolerancyjna, ale uważam że tak młode osoby nie bardzo znają się na jakimś temacie na tyle, aby pisać o tym regularnie na blogu. Nie wspomnę o tym, że niektóre osoby w takim wieku, powinny mieć ograniczony dostęp do internetu. Poza tym w temacie młodych osób mogę wspomnieć o jeszcze jednej kwestii, która razi - niepoprawność językowa. Błędy ortograficzne, nie używanie polskich znaków, sprawiają że ciężko się czyta i od razu myszka kieruje się w prawy górny róg na taki malutki "x". Ja wiem, ze nie powinnam tego krytykować bo sama mam dysortografię i zdarzają mi się błędy, ale lata ćwiczeń i poprawianie błędów w Wordzie, czy nawet tutaj w blogerze naprawdę ułatwiają sprawę. Nie rozumiem też dlaczego blogi, które nie używają polskich znaków, mają jakieś literówki i to właściwie w każdym poście mają tak dużą oglądalność. Chyba tego nie zrozumiem...

Zarozumiałość


Wywyższanie się blogerów z dużym ruchem generowanym na ich blogu zdarza się coraz częściej. Kilkukrotnie trafiłam na blogi i odwiedzałam je dość regularnie niestety moje komentarze były totalnie ignorowane, nawet jak zadawałam pytanie.  Zresztą nie tylko moje komentarze pozostawały bez odpowiedzi. Może źle to odbieram, ale mam wrażenie, że taka osoba, czuje się lepsza i przecież nie będzie odwiedzać bloga, który ma dopiero 100 obserwatorów (czy tam mało wyświetleń, czy mało komentarzy - powód wybierzcie sami), a co dopiero odpowiadać na zadane pytanie. Może się mylę i absolutnie temu nie przeczę, ale takie moje subiektywne odczucia w tym temacie. Oczywiście, może to również wynikać z braku czasu i dużej ilości pytań. Znam jednak wiele dużych blogów, których autorzy zawsze starają się odpowiedzieć na zadane pytanie, jak nie w tej notce, to w następnej. Można? Można.
          
Może i trochę po marudziłam, trochę po narzekałam, ale ostatnio zdarzyło mi się kilkanaście razy trafić na takie blogi, że głowa mała. A najgorsze jest w tym wszystkim to, że zwrócisz uwagę autorowi/autorce i zostaniesz zlinczowana. Po czymś takim na pewno nie wrócę na takiego bloga, gdzie konstruktywna krytyka jest odbierana jako atak lub tani hejt. Wiem, że nikt nie jest idealny i każdy ma jakąś swoją strategię pozyskiwania czytelników, czy przyciągania do swojego bloga, ale ludzie zwróćmy uwagę na to w jaki sposób piszemy, do kogo się zwracamy pisząc nasze posty i robiąc zdjęcia, bo taki użytkownik jak ja nie wróci na Waszego bloga.

Na sam koniec tego marudnego wpisu mam do Was pytanie i bardzo byłoby mi miło gdyby każdy komu będzie chciało się przeczytać ten post, na nie odpowiedział. Mianowicie ja osobiście wciąż pracuję nad wizerunkiem mojego bloga, staram się rozszerzać tematykę, trafiać do coraz większej liczby odbiorców, jednakże bez Waszego udziału i tak nic nie zdziałam. Bardzo bym chciała żebyście odpowiedzieli mi na następujące pytanie: Co na moim blogu Wam się podoba, a co się nie podoba? Może macie sugestie nad czym powinnam popracować,  co wywalić albo co robić częściej. Z góry dziękuję za każdą odpowiedź!


- aGwer

Zobacz też:

109 komentarzy :

  1. Ja również lubię, gdy zdjęcia są dobrej jakości, z fot, na których nic nie widać, nie można wizualnie "obadać" produktu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z jednym szczególnie się zgodzę - razi mnie brak odpowiedzi na komentarze, zwłaszcza u tych popularnych blogerek. Dla kogo piszą one bloga, jeśli nie dla czytelników? No ale jednak nie chce się im odpowiedzieć na pytania czy sugestie zawarte pod postem, lub robią to bardzo wybiórczo. To trochę daje do myślenia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, trochę to aż mogę powiedzieć nie miłe w stosunku do czytelników..

      Usuń
    2. Czasem takie zachowanie związane jest z ilością komentarzy i totalną ignorancją komentujących. O ile ktoś nie prowadzi zawodowo bloga, to udzielenie odpowiedzi na co najmniej kilkadziesiąt codziennie powtarzających się tych samych pytań, gdzie komentujący nie zadają sobie nawet trudu by przeczytać posta pod którym zadają pytanie albo faktu, że komentarz wyżej ktoś już na nie odpowiedział... Myślę, że wina leży po obu stronach, a ci którzy rzeczywiście coś wnoszą do dyskusji, stali czytelnicy lub po prostu ci wszyscy, co mają naprawdę "sensowne" komentarze na tym tracą. Niestety.

      Usuń
    3. Zgadzam się i rozumiem również stronę blogera. Jasna sprawa jak po raz setny ktoś zapyta jaki to kolor, a jest to napisane w notce to nie mam zamiaru odpisywać na każde pytanie.
      Ja to mam na myśli raczej takie komentarze, które coś wnoszą, o coś pytają lub pokazują inny punkt widzenia ;)

      Usuń
    4. Króliczku, z całym szacunkiem dla Ciebie, Ty też nie odpowiadasz na komentarze, ostatnio, to nawet jak przeczytam coś na Twoim blogu i miałabym ochotę zacząć rozmowę to po prostu sobie odpuszczam, bo niestety kilka razy nie raczyłaś nawet tak lub nie odpisać, to po co się strzępić w próżnię.

      Usuń
    5. W tym temacie zauważyłam jeszcze coś takiego, że czasem ileś osób pod rząd pisze "nie miałam tego", "chętnie spróbuję" i po prostu bez sensu wydaje się pisać pod kilkoma komentarzami "polecam" etc. Na początku to robiłam, odpowiadałam na każdy komentarz, ale czasem naprawdę nie wiem, co odpowiedzieć.
      A teraz dodatkowo nie ułatwia odpowiadania na komentarze fakt, że po naciśnięciu "odpowiedz" wjeżdża się na samą górę strony, ale to tylko aktualny problem :/

      Usuń
    6. A myślałam, że to ja tutaj mam tylko taki problem, ale widzę że to u wszystkich, lekka ulga. I zgadzam się co do pierwszej części tego co napisałaś.

      Anonimie - ciężko się podpisać? Krytyka łatwo przychodzi jak jest się anonimowym.

      Usuń
    7. To nie jest krytyka, to stwierdzenie faktu, przecież nie napisałam obelg, wyzwisk, tylko odniosłam się z szacunkiem do osoby, która sama nie jest trochę w porządku, przykre to, ale prawdziwe.

      Usuń
    8. Jest krytyka, ale konstruktywna, uargumentowana. Nie tylko wyzwiska i obelgi są krytyką ;)

      Usuń
    9. Nie odpowiadam tego samego dnia jeśli mam np 90 komentarzy pod postem, ale jeśli jest PYTANIE, to na pewno odpowiem następnego, czy kilka dni później - to zależy od moich zajęć.
      Nie odpowiadam za to jeśli ktoś mi napisze: fajnie, też tak sądzę, bo wtedy nie mam już nic do dodania. Gdybyś wskazał anonimie jakiś przykład o którym mówisz, byłabym wdzięczna, bo niestety czegoś takiego nie widzę.

      Usuń
    10. Jeszcze tak a propos tych znanych blogerek - nie mówiłam oczywiście o sytuacjach kiedy kilka osób po kolei zadaje to samo pytanie, a blogerka odpowiedziała wcześniej, albo odpowiedź jest w poście. Albo jeśli pytanie jest bardzo absorbujące i wymagające czasu i pracy żeby odpowiedzieć, coś w stylu "opiszę swój złożony problem, a ty rozpisz mi program pielęgnacji na miesiąc". ;)
      Ale po prostu widziałam takie blogi na których pod postem były wyłącznie komentarze czytelników i zero odezwy od blogera.

      Usuń
    11. No mi też właśnie o to chodziło ;)

      Usuń
    12. http://agatamanosa.blogspot.com/2014/01/christian-dior-addict-color-lip-glow.html


      uwielbiana przez pół blogosfery i ani jednej odpowiedzi pod postami, żal

      Usuń
  3. W kwestii pytanie nie pomogę, bo pierwszy raz trafiłam na Twój blog. Też najpierw zwracam uwagę na zdjęcia i ogólny wygląd bloga. Nie lubię, gdy albo szablon jest pstrokaty, albo litery mają taki kolor, że prawie ich nie widać na wybranym kolorze tła. Nie mam super hiper aparatu, ale staram się robić zdjęcia w dobrym świetle, lekko je podrasować w PS, bo wiem, że sama zwracam na to uwagę u innych.
    Przyczepię się do punktu o zdjęciach autora- Twojego też nie widać na pierwszy rzut oka ;) Może jest ono umieszczone w którymś z postów, ale nie jest od razu widoczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale o to mi właśnie chodzi. Nie musi być na pierwszy rzut oka i ja na pewno go nie wrzucę. Jak ktoś chce mnie zobaczyć musi przejrzeć posty, bo ja bardzo często pokazuję swoją twarz ;)'

      Mam nadzieję, że i Ty przejrzysz bloga żeby mojego pyszczka poszukać :D

      Usuń
  4. Ze wszystkimi punktami, które zawarłaś w swym poście całkowicie się zgadzam. Od siebie dorzuciłabym jeszcze inspirowanie się blogerek tematyką postów innych internetowych pisarek, a przy tym brak linku odsyłającego do źródła tejże inspiracji. Jeśli już piszą, że ostatnio przeczytały jakiś tam post, który skłonił Je do napisania własnego, w dobrym tonie byłoby odesłać czytelników do niego. Wydaje mi się, że jest to unikane ze względu na pragnienie nabicia wyświetleń jedynie na swoim blogu, i broń Boże popularyzowania innych.
    Kolejną irytującą mnie rzeczą jest fakt, gdy do tych kiepskiej jakości zdjęć(a nawet tych lepszych) dochodzi jeszcze brudne otoczenie fotografowanego obiektu. Zdarzyło mi się zobaczyć zdjęcie odbicia włosów, które dziewczyna zrobiła samodzielnie tym samym uwieczniając "ufaflunioną" powierzchnię lustra.
    Co do kwestii Twojego bloga to bardzo podoba mi się w nim spójność tła z ładną grafiką nagłówka. To co na Twoim miejscu bym poprawiła, to zmniejszenie różnorodności czcionek. W nagłówku bloga masz jej jeden rodzaj, w tytule posta drugi, w górnym pasku ze stronami trzeci, a w tytułach gadżetów czwarty. Sugerowałabym Ci ograniczenie się do dwóch rodzai, a na pewno poprawiłoby to wygląd oraz czytelność bloga.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz, nie zwróciłam na to uwagi. Przyjrzę się temu ;)

      Usuń
  5. Ja uwielbiam blogi gdzie są bardzo dobre zdjęcia, pomysłowe - sama niestety nie mam takiej możliwości (padł mi laptop, korzystam ze stacjonarnego i nie mam gdzie włożyć karty więc robię zdjęcia telefonem, przez co czasami sama mam ochotę ich w ogóle nie wrzucać) tak własnie...e tam, staram się a jak będzie możliwość to to poprawię.
    Bardzo lubię prostotę, ładnie - w miarę podobnie stylistycznie posty (W szczególności recenzje z wszystkimi informacjami - sama jak kiedyś nie dodałam składu a pozytywnie się wypowiedziałam od razu zostałam poproszona o wklejenie składu). Lubię kiedy blog jest jasny, przejrzysty, bez ozdobników wrzuconych wszędzie gdzie tylko się da, ale nie muszę patrzeć na twarz kogo czytam, choć to oczywiście jest bardzo fajne. Za to oczekuję, że jeśli ktoś będzie pisał o włosach to wrzuci i zdjęcie swoich.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze składem to różnie bywa, ja wychodzę z założenia że skoro się na nim nie znam to nie wiem po co wrzucać zdjęcie, ale robię to bo ludzie pytają, a że ja nie mam jak bardzo skomentować składów to tylko samo zdjęcie staram się pokazać. Chociaż o ile jestem w stanie jakoś powiedzieć coś na ten temat, to się staram.
      Wiem jednak że czasem warto samemu sprawdzić poszczególne składniki, lepiej się wtedy zapamiętuje :D

      Usuń
  6. Podoba mi się Twój blog taki jaki jest :) Ja zdjęcia robię telefonem i później trochę wyostrzam w programie komputerowym bo cyfrówkę popsuł mi synek, a nowej jeszcze się nie dorobiłam :) Zgadzam się z Tobą w kwestii odpowiedzi na komentarze tudzież pytania, przykro być ignorowanym. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakość zdjęć też mnie bardzo często irytuje :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Co do zdjęć ja mam zwykła cyfrówkę i bardzo nad tym ubolewam. Niestety jakoś zdjęć nie jest powalająca ale jest. Mnie na blogach razi gdy np. liczba obserwatorów jest w kolorze tła. Wygląda to tak jak by autor wstydził się liczby osób, którego go śledzą. Szczerze? Dla mnie liczba obserwatorów to powód do dumy i nie mam zamiaru okrywać tej liczby.
    Co do zdjęć autora- ja tego nie mam. Dlaczego? Nie chce się w pełni ujawniać. Nie czuje takiej potrzeby.

    OdpowiedzUsuń
  9. zdjęcia oj tak. Moje chociaż nie są zawsze idealne to jednak cały czas pracuję nad tym. Jesli chodzi o komentowanie - zgadzam się - sama często kumentuje u dużo bardziej popularnych blogerek i potem wchodzę i co???? Wszystkie komcie albo większość bez odpowiedzi. Ja staram się odpowiadać na wszystkie konstruktywne komentarze. No i ban na anonimowe blogerki, które nie pokazuję siebie tylko wszystko na łapkach. Jak ktoś się siebie wstydzi to niech nie prowadzi bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tzn mam nie prowadzic bloga bo nie wrzucam własnych zdjęć???? No dla mnie to podejście co najmniej dyskryminujące.....

      Usuń
    2. Siouxie - wszystko wymaga czasu i pracy, ważne żeby jednak iść do przodu a nie się cofać. Poniekąd masz sporo racji, jednakże właśnie niektórzy nie chcą po prostu obnażać swojej prywatności, jednak uważam że przy długim prowadzeniu bloga jest to wręcz nieuniknione.
      Madeline - nie nazwałabym tego dyskryminacją, raczej innym punktem widzenia ;)

      Usuń
    3. a ja się zgadzam z Madeline - są różne sytuacje i czasami po prostu nie ma jak - nie chce sie pokazywać siebie.. I tak myślę że to jest pewny rodzaj dyskryminacji.

      Usuń
    4. jeśli poważnie podchodzi się do bloga to należy "firmować" go własną twarzą jakakolwiek by ona nie była. Ja się pokazuję pryszczata, z przebarwieniami i bliznami po trądziku, pokazuję zabiegi gdzie igły są wbijane w moją twarz. Może nie dyskryminuję całkowicie takich blogów bo też tam zagladam ale pokazanie podkładu czy różu na całej buzi jest dla mnie bardziej wiarygodne niż na dłoni. Na blogu jednak trzeba się trochę obnażyć ale mi to pomogło pozbyć się kompleksów na punkcie cery

      Usuń
    5. Zgadzam się! Jeżeli jesteś totalnie zaangażowana w prowadzenie bloga, jest to jakaś część Ciebie i mimo wszystko w jakiś sposób kreujesz go sobą, to niestety ale bez twarzy to po prostu nie ma sensu.

      Usuń
    6. Nie chodziło mi akurat tu twarz, ani sam wygląd mój czy innej osoby bo w moim wypadku nie ma to nic do rzeczy...
      Blogerki które mnie znają i kumplują się ze mną wiedzą o co chodzi.
      Myślę, że wiele osób do których zaglądam nie dodaje swoich zdjęć z tego samego powodu.

      Usuń
    7. Ja absolutnie tego nie neguję, jednakże mnie bardziej ciągnie do bloga jak wiem jak wygląda jego autor. Czuję się jakby jemu bliższa i mam wrażenie, że znam go lepiej, a czytając tekst KOGOŚ, nie daje takiego zaangażowania z mojej strony.
      Oczywiście nie skreślam blogów, które nie pokazują twarzy autora, w życiu w końcu to treść jest najważniejsza, ale to zdjęcie/zdjęcia to moim zdaniem ogromny plus ;)

      Usuń
  10. Sama nie prowadzę bloga (chciałabym, ale pewnie nie byłabym w stanie robić tego regularnie i rzetelnie), ale codziennie wiele blogów czytam. Z większością się zgadzam, może poza zdjęciem autora - dla mnie nie jest to ważne. A co do zdjęć to też rozumiem, że nie każdy ma super sprzęt, ale nie potrafię pojąć, jak można wrzucić nieostre zdjęcie, przecież to się mija z celem ;] A niestety kilka takich blogów widziałam... Od siebie dorzucę jeszcze, że mnie strasznie drażni brak wyjustowania tekstu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj właśnie, wyjustowanie tekstu zapomniałam! Krew mnie zalewa jak tego nie ma, a jak u siebie to gdzieś wypatrzę to aż mi ciśnienie skacze!

      Usuń
    2. Wyjustowanie wyjustowaniem. Ja zajmuję się tekstami na codzień (jestem krytykiem literackim) ale nie piszę swoich postów w wordzie, a nawet jeśli napiszę to bloger niszczy mi wszystko, tekst jest zlany i nie ma śladu po udanej formalizacji więc idę na łatwiznę i robię odstępy w akapitach.
      Wy też macie taki problem z blogerem ?

      Usuń
    3. Tak, jak pisałam kilka razy post w Wordzie i wrzucałam gotowego poprawionego i ustawionego do bloggera to wszystko poszło się p... ^^

      Usuń
    4. A mi się to nie zdarzyło. Korzystałam z Notepad++ i wszystko było na miejscu ;)

      Usuń
  11. Ja bardzo nie lubię, jak autor nie odpowiada na komentarz. No, gdybym jeszcze pisała coś w stylu ' ładne/nie ładne ' , to okej, bo tak też potrafię, kiedy nie bardzo wiem co więcej tworzyć. Ale jak człowiek pisze litanie, opowiada swą historię i tworzy laborat na dwie strony a4, to wierzyć sie nie chce, że taka bloggerka to po prostu zignoruje. Bo przecież liczy się koment i nic więcej...
    A co podoba mi się w Twoim blogu.. mam wrażenie,że masz (dość często) zupełnie inne podejście do pewnych spraw. Czasami też widzę, że pewne produkty, którymi typowe blogerki się jarają u Ciebie np nie działają tak dobrze, lub po prostu sie nimi nie jarasz. ;)
    P.S. co do tych zdjęć, to u mnie na blogu jest z tym problem, nie ukrywam, ale tak jak mówisz, cykam telefonem, poprawiam jakość tak, jak mogę, żeby czytelnik wyłapał chociaż odrobinę. Jak się chce, to można. Nie spotkałam (na szczęście) jeszcze bloga z takimi mega ciulowymi zdjęciami, ale jak znajdę to zapewne na długo tam nie zabawię :D no i jeżeli uda mi się zarobić na lustrzankę, to pierwsze o co zadbam to dobre zdjęcia na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ale starasz się aby te zdjęcia były lepsza, a nie wrzucasz co popadnie byle były ;P

      Usuń
  12. Zgadzam sie z toba we wszystkich kwestiach :)
    A ja nie mam foci swojej, musze dodac :p

    OdpowiedzUsuń
  13. tak, młody wiek to jest też to co omijam, i komentarze typu zaobserwuj mnieeeee, prooooszeeeeeee... raz weszłam na takiego bloga, po czym przeczytałam wywiad że dziewczynka chce byc przez kogoś zauważona, być sławną blogerką, po czym dodała zdj z podpisem sory że takie ale się śpieszyłam i wyglądam tutaj strasznie. hm. coś w stylu co autor miał na myśli ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Z większością się zgodzę. Również bardzo nie lubię weryfikacji obrazkowej i często wspominam o tym w komentarzach na takim blogu, bo okazuje się, że czasem dziewczyny nie zdają sobie z tego sprawy. Myślę że warto pomóc początkującym, a nie od razu zamykać ich bloga ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasna sprawa! Mnie też ktoś zwrócił uwagę bo sama sobie bloga nie komentowałam przecież i rach ciach i po bólu.
      Ale jest sporo blogów, z dłuższym stażem (choć BARDZO niewiele) które jednak tą weryfikację wciąż mają...

      Usuń
  15. Ja także nie lubię weryfikacji obrazkowej,zbyt dużo czasu to zajmuje!

    OdpowiedzUsuń
  16. A ja myślę, że to czy na blogu znajdują się zdjęcia autora jest sprawą indywidualną. Ja nie chce wrzucać własnych zdjęć i szczerze mówiąc nie przeszukuje innych blogów w poszukiwaniu fot autorek. Dla mnie nie ma znaczenia jak wygląda autorka bloga. Ważne jest, że lubi to co robi, pisze z pasją i nie popełnia błędów. Nie każdy lubi "sweet focie". Takie jest moje zdanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja się z Tobą absolutnie nie mam zamiaru kłócić. To czy ktoś pokazuje siebie to prywatna sprawa, ale ja (oceniając subiektywnie) lubię widzieć kogo czytam. Bo jeżeli ktoś mi pisze że ma jakąś tam cerę, a uda się odnaleźć jakieś zdjęcie kawałka twarzy gdzie jest zupełnie inna cera/cokolwiek no to chyba coś tutaj z rzetelnością jest nie tak?
      Każdy oczywiście ma inne podejście i tak jak na początku napisałam, to moje subiektywne odczucia ;)

      Usuń
    2. No w porządku dlatego jeśli testuje np krem do twarzy redukujący trądzik to wrzucam zdjęcie partii twarzy przed kuracją i po kuracji, jeśli tusz do rzęs- wrzucam zdjęcie tylko makijażu oczu itp itd. Przecież nie każdy musi lubić upubliczniać swój wizerunek w internecie ;) No ale tak jak napisałaś każdy ma inne podejście.

      Usuń
    3. No i bardzo dobrze, jeżeli Ty jako autorka bloga uważasz, że to wystarczy to proszę bardzo :) Twój blog Twoje zasady, że tak się wyrażę :D

      Usuń
  17. też nie przepadam za 14letnimi dziewczynkami które prowadzą blogi, ale mam w obserwowanych kilka takich które nie piszą z błędami ortograficznymi i treści mają ciekawe :)

    http://takbardzokosmetycznie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam podobne odczucia do Twoich. Mnie również razi kiepska jakość zdjęć i wybieram blogi, które mają ładne estetyczne zdjęcia, niestety to tak działa i ze swojej strony też pracuję nad jakością zdjęć, chociaż cały czas się uczę :) Nie lubię też jak ktoś pokazuje upaprane kosmetyki, afe! Również lubię wiedzieć kogo czytam i chętnie zaglądam na zakładkę "o mnie" by zobaczyć u kogo jestem na blogu, u mnie jeszcze takiej nie ma ale coraz intensywniej myślę nad jej stworzeniem :P Do Twojej listy dodałabym jeszcze jedno: nie czytanie postów.. Niektórym leniom się nie chce i przecież lepiej napisać super post i odbębnić..:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja, nie czytanie i jeszcze "zapraszam do siebie! obserwuję, odwdzięczysz się?!"
      Masakra...

      Usuń
  19. Ja np. lubię bardzo proste blogi które w swoim wyglądzie nie mają napaćkane po prostu totalna prostotę i najlepiej tylko posty. Co do zdjęć sama ich nie potrafię robić nie znam się na ustawieniach ale kupując statyw osiągnęłam chociażby brak rozmazanych niewyraźnych zdjęć jest nadal bardzo kiepsko ale lepiej niż kiedyś może za 5 lat nauczę się ustawiać ISO i inne "bajerki" ale fakt zdjęcia z telefonu lub na których można liczyć piksele są masakryczne , nie lubię też kiedy blogerki kosmetyczne pokazują podkłady na dłoni i wtedy takowa recenzja nie jest dla mnie i odchodzę .. Co do poprawnej polszczyzny , mam z nią problem i często zdarza mi sie napisać co mega bez sensu i zauważyć to po kilku dniach . A co do komentarzy lubię kiedy osoby zostawiają mi link do swojego bloga ,wtedy mogę odkrywać nowe perełki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam czasem problem z pisownią, szczególnie ze stylistyką ale staram się nad tym pracować i podobnie jak Ty, czasem zauważę coś po kilku dniach, albo czasem ktoś mi zwróci uwagę.
      Chodzi głównie o to, żeby się rozwijać i chociażby właśnie - nie masz super aparatu, to starasz się robić telefonem takie zdjęcia żeby było widać to co chcesz pokazać. Masz problemy z pisownią - ćwiczysz i jest tylko lepiej ;)

      Co do podkładów na dłoni, w ogóle czymkolwiek (róże, korektory) na dłoni to też czasem się łapię za głowę...

      Usuń
  20. W większości zgadzam się w 100%.
    Mnie dodatkowo odrzuca "pierdyliard" ozdóbek. Zdecydowanie wolę proste szablony, bez udziwnień z góra 3 kolorami przewodnimi. Jak widzę blog z pstrokatym tłem, z innym kolorem jako tło postów i jeszcze innymi kolorami w nagłówku a do tego spadające gwiazdeczki, serduszka i latający za strzałką myszki, rysunek - to mam dość i wyłączam. Nie jestem w stanie skupić się na treści przy takiej orgii kolorów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, albo jakieś śnieżynki, latające serduszka... MASAKRA!

      Usuń
  21. Podpisuję się pod tym rękoma i nogami ;) Sama robię zdjęcia telefonem i w zimę jest szczególnie trudno zrobić zdjęcia fajnej jakości. Od jakiegoś czasu próbuję je przerobić troszkę w programie, żeby miały lepszą jakość. Zdjęcia słabej jakości i bardzo małe to chyba największy problem początkujących blogerów (sama takie kiedyś wstawiałam).
    Też od razu wychodzą, gdy widzę słabe zdjęcia. Według mnie zależy od bloga, czy fotki są ważne czy treść ;)
    Rażących błędów też nie znoszę i od razu klikam krzyżyk. Każdy ma prawo popełnić błąd, ale jak ostatnio zobaczyłam "świerzo" to mnie odrzuciło i uciekłam z bloga ;)
    Ogólnie lubię do Ciebie zaglądać, chociaż rzadko komentuję. Lubię wpisy niekoniecznie kosmetyczne, bo to coś innego niż u wszystkich ;) Widzę, że nazwa bloga zmieniona - zmiana na plus ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oo tak.. a ja dodam jeszcze do tego słowo "plastYkowe"

      Usuń
    2. mnie najbardziej rozwala "rzycie" albo "żeczy" ^^

      Usuń
  22. Co do zdjęć zgadzam się. Nie znam się na fotografii dlatego bardzo dużo czasu zajmuje mi zrobienie takich które będą mnie satysfakcjonować. ich obrabianie ograniczam jedynie do przycinania.
    Mam chyba max 4 zdjęcia na blogu swojej osoby. Jestem bardzo krytyczna wobec siebie. Może nie potrzebnie. Chciałabym odważyć się i częściej pokazywać.
    Gdy założyłam bloga miałam weryfikację obrazkową i nawet o tym nie wiedziałam więc teraz uświadamiam Dziewczyny, które mają tą diabelską opcję włączoną.
    Co do wywyższani się rozumiem o czym piszesz. Niektóre niekoniecznie bardzo popularne blogerki mają tą manię.
    W ostatnich dniach bardzo dużo się dzieje jeśli chodzi o wzajemne oskarżenia i jad. Nie dotyczy to mnie bezpośrednio ale i tak na mdłości mnie zbiera.

    OdpowiedzUsuń
  23. ja odkąd napisałam, że małe pisiorki są ble, nasłuchałam się tylu hejtów, że nie mam pytań ;d

    OdpowiedzUsuń
  24. Powiem Ci, że o dziwo w większością się zgodzę. Piszę, że o dziwo bo Ty masz czasem szalone poglądy haha. Ale generalnie to w Tobie lubię, że jesteś mega pewna siebie, nie boisz się swojego zdania.
    Z tymi zdjęciami to jak najbardziej prawda, sama mam bardzo starą cyfrówkę i często spędzam nad zdjęciami dłuższy czas ale chcę zrobić wszystko żeby były jak najbardziej atrakcyjne dla czytelnika. Zresztą sprawia mi do przyjemność.
    Wywyższanie się blogerów to już w ogol masakra. Chyba bardziej od olewki mnie irytuje fakt że przyjdzie Ci taki i neguje Twoją recenzję. Ale żeby jeszcze z nią coś było nie tak.. A miałam sytuacje gdzie taka jedna gotowa była się kłócić o to że ona miała ten produkt i jej się zapach podobał a mi nie. No kurcze spoko, ale czy nam wszystkim musi się podobać to samo? Jeszcze jakby tylko to powiedziała, to okej a ona wręcz chciała wojnę przez to rozpętać :] To jest dopiero zadzieranie nosa.
    A co Twojego pytania, to myślę, że Twój blog się świetnie rozwija i jest tu bardzo fajnie. Lubię to, że Cię widać, że dajesz w nim dużo siebie :) Tak dalej :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pewna siebie? W życiu! To jest cecha, której nigdy bym o sobie nie powiedziała, ale dziękuję :*

      Jeszcze co do zdjęć, chodzi o to żeby odpowiednio pokazać to o czym piszemy, a nie wrzucać byle co byle było.

      Usuń
  25. Zgadzam się w 100% i mam nadzieję, że nasz blog Cię nie irytuje;p Nienawidzę niewyraźnych zdjęć, ale brak sprzętu nie jest czyjąś winą. Do poprawnej pisowni wystarczy jednak tylko chęć zajrzenia do słownika, internetu i nie trzeba za to płacić. Powiem Ci, że nie zgodzę się tylko, że jest to przypadłość nastolatków, bo błędy są bez względu na wiek i statystyki bloga. Dla mnie to niedbalstwo. Też lubię zdjęcia autorów, dlatego my zamieściłyśmy swoje i oczywiście profil kosmetyczny też jest opisany. Staram się jak mogę, aby moje zdjęcia były wyraźne. Twoj blog jest świetny i często tu zaglądam ;]
    A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, że nie tylko, ale raczej im najczęściej. Akurat przy wspominaniu o wieku przypomniały mi się te błędy ;P

      Usuń
  26. Zgadzam się z Tobą, ale ogólnie staram się nie myśleć zbyt wiele o tym co mnie denerwuje... bo chyba bym zwariowała :D Najbardziej nie lubię kiedy bloggerki zamiast rozwiązywać swoje sprawy między sobą - oskarżają się publicznie w postach...

    OdpowiedzUsuń
  27. Jeśli chodzi o mnie to zgadzam się z Tobą z większością, aczkolwiek nie we Wszystkim :)
    Zaczynając od tych kwestii z których nie mogę się zgodzić:
    - jakość zdjęć - tak jest Ważna ale uwierz ze nie wszyscy mają nawet starą cyfrówkę i nie należy ich skreślać tylko dla tego że jakość nie jest jakoś super, dobra. Sama zdaje sobie sprawę że moje zdjęcia nie są idealne - ba wiem, ze są słabe ale się staram :) Choć masz trochę racji jak widzę rozmazane bardzo zdjęcia i prawie na nich nic nie widać to trochę mnie to zniechęca, aczkolwiek nie skreślam takich osób, bo dlaczego nie maja robić tego co lubią, nawet jeśli mają słaby aparat :)
    - własne zdjęcia - tak jak już pisałam wyżej są różne sprawy, mamy różne charaktery więc czasami po prostu nie ma jak.. I jest to pewien rodzaj dyskryminacji myślę..
    i chyba to z tyle z tych którymi sie nie zgadzam :)
    Z weryfikacją masz racje 100 procentową - ale w tym wypadku wystarczy wspomnienie kogoś o tym, bo na początku po prostu nie wie się nawet ze takie coś istnieje :D Tak było w moim przypadku przynajmniej :P
    Z młodymi osobami też się zgadzam, sama nie wiem wszystkiego jeszcze o kosmetykach i sie ucze więc co taka założymy 12 latka może wiedzieć ;p
    Hejty były i są - a hejtować można wszystko - widzę nawet po sobie - począwszy od paznokci do nawet braku przecinków lub za powtarzania jakiś tam słów. Kurcze nie wszyscy są dobrzy z polskiego, nie można być dobrym we wszystkim..
    Wywyższających sie osób nie lubię i omijam je szerokim łukiem, a zwłaszcza te blogi gdzie nie ma szacunku do czytelnika. Tak jak piszesz brak odpowiedzi na pytania - ja zazwyczaj odp. u danej osoby która zadała pytanie, bo wątpię rzeczy ktoś specjalnie pamiętał o tym i sprawdzał komentarze, a tak to mam pewność że dana osoba mnie sanuje i odpowiada na moje pytania ;) Tak, czasami jeśli jest to jakieś super ważne to pamiętamy i wchodzimy,a le jak np. pytamy o numer lakieru to nie wiem czy specjalnie będziemy o tym pamiętać. A w tej kwestii najbardziej razi mnie brak szacunku do innych blogów i po prostu taki stosunek ze 'ja jestem najważniejsza, do mnie macie przychodzić, ale nie mam czasu na odwiedzanie innych' -->szanujmy sie nawzajem kurcze. Bo sama jak ktoś np. nigdy u mnie nie był, choć ja u niego jestem często to rzadko już tam wracam a nawet czasami w ogóle..
    Co jeszcze mnie drażni - tak jak już padło 'obserwujemy' i podobne pytania w komentarzach, albo jeden wyraz jako odpowiedz na wszystko np. 'fajnie' no to aha :D Nie wiem ja jestem fajna, wpis, mój blog czy post? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze zdjęciami chodziło mi głównie o to, że nawet słabym sprzętem albo gorszym da się zrobić takie zdjęcia żeby było COŚ WIDAĆ. A jak ktoś wrzuca całkiem niezłe jakościowo zdjęcie prześwietlone od cholery, albo zrobione z lampą, albo co gorsza bez lampy w ciemnej dupie, to jak mamy to chętnie oglądać? Ja nie mam ochoty i wychodzę.

      Co do swoich zdjęć to sprawa na tyle indywidualna, że nie ma sensu o tym dyskutować. Ja chętniej odwiedzam bloga, jak znam blogerkę "z widzenia" niż jak nie wiem kto to pisze ;P

      Usuń
  28. Co do ignorowania komentarzy na blogach o duzej ilości odwiedzających - tez się z czymś takim spotykałam i najgorsze było to, że były to blogi, które naprawdę lubiłam. Jak widać sodówa uderza to główki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli nie da się nawiązać kontaktu z blogerem w żaden sposób, widać że ani razu nie zajrzał do mnie na bloga, ani nawet nie raczył odpowiedzieć to dziękuję. Do widzenia i nie wracam.

      Usuń
  29. Ja też zgadzam się z tym co napisałaś, irytują mnie słabej jakości zdjęcia, kiedyś widziałam zdjęcie porównawcze trzech szminek, a zdjęcie było tak niewyraźne, pełne ziarnistości, że każda z tych szminek wyglądała tak samo. Weryfikacja obrazkowa to już w ogóle jest denerwująca, zazwyczaj jak wiem, że jest ta weryfikacja, to najzwyczajniej w świecie nie chce mi się komentować...
    Jeśli chodzi o Twój blog, to szczerze nie mogę powiedzieć złego słowa! Dbasz o szczegóły, blog jest przejrzysty, estetyczny, a to dla mnie jest bardzo, bardzo ważne :)!

    OdpowiedzUsuń
  30. Zgadzam się z tym co napisałaś.
    Natomiast jeżeli chodzi o pytanie ,to powiem Ci,że podoba mi się tak jak teraz jest,choć brakuje mi tej "rysowanej Ty".
    Jest przejżyście i można łatwo wszystko znaleść. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może gdzieś ta moja postać się jeszcze pojawi, teraz przechodzę do WordPress, a tam szablon niestety inaczej się... ustawia, ale może gdzieś ją wcisnę ;P

      Usuń
  31. Mnie znowu, trochę denerwuje brak systematyczności, jesli ostatni post pojawił się miesiąc temu no to cóż, nie zaglądam do takiego bloga, bo mam wrażenie, że on poprostu przestał być prowadzony. jeśli chodzi o blogi prowadzone przez 13 czy 14 latki to właściwie nie mam nic do tego i nie do końca się z Tobą zgodzę, sama mam 15 lat i być może nie jestem specjalistką w tym o czym pisze na swoim blogu, ale myślę, że mam dość dużą wiedzę,ze względu na to że mam dużo czasu więc przeglądam blogi o tematyce podobnej do prowadzonego przeze mnie bloga ;)
    Również bardzo nie lubię wywyższania, i pomijania mojego komentarza, wktórym zawarte jest pytanie.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. ooo zgadadzam sie!! nie lubie tez jak ''znane blogerki'' (chociaz widzialam blogi z 50 obserwatorami ktore tak sie zachowywaly) które wszedzie oglaszaja ze zakaz jest zostawianie wiadomosci typu ''reklamy'' na ich blogach.
    To taka troche hipokryzja, bo kazdy kiedys zaczyna, a w takiej masie blogowej jaka jest internet bez odrobiny reklamy naprawde trudno sie wybic.

    to takie troche smieszne.
    Ale to tyle :)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorzej jak sama pisze "nie reklamuj się u mnie!" a sama robi to na każdym napotkanym blogu...

      Usuń
  33. zdjęcia dobrej jakości przyciągaja, więc sa podstawą, tak smao jak zdjęcia autora - tez lubię wiedzieć kogo czytam. Weryfikacja również mnie irytuje!
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  34. Mnie właśnie te hejty śmieszą najbardziej, albo jak jakieś 16latki z lustrzankami (robiące co prawda dobre zdjęcia) w każdym poście nazywają siebie artystkami.

    OdpowiedzUsuń
  35. O, trochę zwróciłaś mi uwagę, że nie mam wystawionego swojego zdjęcia, ale z drugiej strony własnie tak myślałam, że pewnie nikogo nie interesuje moja twarz. ;)
    A co do reszty to cóż, wydaje mi się, że piszę poprawnie, ze zdjęciami staram się, nie mam cud aparatu, zdjęcia robię telefonem, staram się, żeby było światło i nie taka zła jakość, mam wrażenie, że tak źle nie jest :)

    OdpowiedzUsuń
  36. zgodzę się z Tobą.

    Ja Was zapraszam na podobny post. Głównie o tym co musi posiadać blog, bym go przeczytała?
    pastelowe-niebox.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  37. Mnie się u Ciebie bardzo podoba, jedynie ta ilość etykiet przytłacza (nie wiem czy jest to potrzebne).
    U mnie zdjęcia na głównej stronie brak, ale może kiedyś się to zmieni, bo sama lubię gdy na blogach widać twarz autorki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, poważnie? :D a ja etykiety wrzucam z automatu ;P

      Usuń
  38. Zgadzam się z weryfikacją i z nastoletnimi blogerami - nie to, że ich nie lubię ale nie sądzę by coś łączyło mnie z dwunastolatką :p
    Co do zdjęć - lubię jak są dobrej jakości i jeśli mają być kiepskie, to może ich w ogóle nie być.
    Ja jeszcze patrzę na szablon. Niekoniecznie musi mi się podobać w 100% ale ważne by był prosty i przejrzysty. Jak widzę brokat, kwiatuszki i serduszka, wszystko nadziubdziane po bokach to odechciewa mi się czytać.

    OdpowiedzUsuń
  39. Zgadzam się z Tobą w praktycznie każdej kwestii, może poza zdjęciem autora bloga (pewnie dlatego, że sama go nie mam :D) Ogólnie fajnie jest widzieć, kto do nas pisze, ale jeśli tego zdjęcia nie ma, jakoś szczególnie mi to nie przeszkadza w lubieniu/ nie lubieniu danej witryny, działa to też w drugą stronę.
    Mnie denerwują jeszcze grupy wzajemnej adoracji, nie mówię tutaj o grupach koleżeńskich, bo to naturalne, że w wielkiej społeczności tworzą się mniejsze grupki, które ze sobą sympatyzują, chodzi mi o takie typowe kółka pochwalne wzajemnej zaj****tości. Nie lubię też miejsc w których autor zupełnie nie komunikuje się z czytelnikami, komentarze pojawiają się, a twórca milczy jak zaklęty ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W lubieniu lub nielubieniu bloga zdjęcia autora też nie gra dla mnie głównej roli, aczkolwiek jest to coś co do bloga mnie bardziej przyciąga ;)

      Usuń
  40. W sumie wszystkie aspekty, które podjęłaś ja też uważam za istotne. Zdjęcia są ważne, nie ma się co krygować. Są istotnym uzupełnieniem, ale często też wartością samą w sobie. Blog kosmetyczny czy też lajfstajlowy zyskuje zdjęciami.Jakby nie było dodają kolorytu. Publicystyczny może sobie je darować, jak autor jest ciekawy. Ja nie lubię jeszcze zabawy czcionką. Powinna być jak najbardziej czytelna, bez udziwnień. Brak zdjęcia autora uważam za nietakt. Generalnie blog nabiera charakteru jak autorka pozwala się lepiej poznać. Na takie personalizowane strony zagląda się z przyjemnością, jak do sąsiadki. A jak jeszcze posty nie są monotematyczne, tematyka kosmetyczna poprzeplatana jest własnymi przemyśleniami, codziennością, niekosmetycznymi ulubieńcami itp., to już w ogóle jest super. Weryfikacja obrazkowa to dla mnie niepotrzebne utrudnienie. Na blogi bardzo młodych dziewczyn zaglądam czasami, ale rzadko. I niestety błędy ortograficzne to nie tylko ich domena :) Co do negatywnych komentarzy widuję je dość rzadko. Zauważyłam też, że sporo zależy od autorki bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Co do zdjęć to masz rację, jak są bardzo rozmazane to niema bata aby coś zobaczyć. Pozycjonowanie zdjęć to już kwestia ustawień monitora lub przeglądarki. U jednych wygląda ok a u innych blog czy zdjęcia się nie mieszczą na monitorze. Z weryfikacją obrazkową może być tak, że bloger który jest początkujący nie jest świadomy. Sama o tym nie zdawałam sobie sprawy do puki nie dostałam takiego komentarza. Jeżeli chodzi o zdjęcie profilowe to jesteś niesprawiedliwa. Ja prowadzę bloga paznokciowego i tak naprawdę nie powinno Cię obchodzić jak wyglądam tylko jakie mam paznokcie i lakier czy stylizację na nich. Jakbym prowadziła bloga o życiu to bym pokazywała swoją twarz. Od real life mam FB a nie bloga. Co do odpowiedzi na komentarze to chyba bez sensu jest odpisywanie na wszystkie. Jak ci się coś podoba to super dla ciebie. Jeżeli czegoś nie lubisz to przecież nie będę cię namawiać bo to nie moja działka. Uważam że na komentarze twierdzące niema co odpowiadać tylko na pytania. Sama nawet w tym poście na wszystkie komentarze nie odpowiedziałaś. Chyba już wiem dlaczego przestałaś mnie obserwować. Z braku zdjęci profilowego albo braku odpowiedzi na twoje komentarze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przestałam Cię obserwować? Ja czegoś takiego nie zauważyłam. Wciąż chętnie oglądam Twoje paznokcie - więc tutaj nie wiem w czym jest problem? ;)

      Co do zdjęcia autora, tak jak już była mowa wyżej to sprawa indywidualna każdego autora i zaznaczyłam, ze mnie to po prostu bardziej przyciąga.

      Co do odpowiedzi to masz rację i o takie też mi chodziło, odpowiedzi na pytania, albo jakieś kwestie które porusza czytelnik inne niż napisane w notce wiadomo, że na "super kolor, fajne paznokcie, ekstra krem" nie ma sensu odpowiadać ;)

      Usuń
  42. To ja tego samego nie znoszę co Ty, a już weryfikacja doprowadza mnie do nie powiem czego. Niedawno poprosiłam jedną koleżankę o wyłączenie tego, to usunęła mój komentarz. No trudno, widzę że bez sensu wchodzić, odobserwowałam i spokój. Też nie lubię jak piszę w próżnię, rozumiem że czasem i czasu brak, też mam opóźnienie, ale kurne niektóre w ogóle nie odpiszą, zwłaszcza gwiazdy blogowe. Gdyby tak zniknął dostęp do internetu, zniknęły by i one. Zdjęcia nie tak drażnią jak rażące byki. :))

    OdpowiedzUsuń
  43. Po przeczytaniu wszystkich komentarzy zdałam sobie sprawę, że wiele osób czytających blogi nie lubi pokazywania kosmetyków na ,,łapkach,, a ja tak robię :( a dlatego bo się trochę wstydziłam swojej twarzy i wydawało mi się, że lepiej widać różnicę w odcieniach (jak np pokazuje się dwa czy trzy pudry). Teraz muszę się przełamać i jeśli będę opisywała jakiś podkład pokażę go jak trzeba. Wybaczcie ja się jeszcze uczę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli nie chcesz nie musisz pokazywać całej twarzy (chociaż dla mnie to plus) możesz zrobić zdjęcie tylko policzka przed użyciem i po, albo jak kilka obok siebie nakładasz. Zawsze to lepiej niż na dłoni ;P

      Usuń
    2. Masz rację dzięki za podpowiedź :)

      Usuń
  44. Ja uważam, że każdy ma prawo prowadzić bloga w taki sposób jaki chce i ja mam to szczerze mówiąc gdzieś w jaki sposób to robi. Jeśli coś mnie denerwuje to po prostu więcej nie odwiedzam takiego bloga. To poletko autora i cóż ja mogę ;-)?
    Po prawie 3 latach blogowania nabrałam pokory i wiem, że ludzie są różni, więc nie mogę się zgodzić z Tobą. Oczywiście postępując według mojej zasady w/w masz prawo do takich spostrzeżeń i ich publikacji :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie o to chodzi, blog to miejsce gdzie autor decyduje o wszystkim i nie można trafić do każdego. Niektórzy mają inny sposób blogowania i wszyscy powinniśmy się szanować ;)
      Od razu zaznaczyłam, że to trochę marudny post ale totalnie subiektywny. Dlatego każdy miał prawo się z nim nie zgodzić ;)

      Usuń
    2. Oczywiście jednocześnie pragnę nadmienić, że Twojego bloga bardzo lubię, więc to się nie zmieni, mimo różnych naszych poglądów :-))

      Usuń
    3. Właśnie o to chodzi, bardzo się cieszę, że w taki normalny, mądry sposób podeszłaś do tego co napisałam. Dziękuję :-)

      Usuń
    4. Ależ nie ma za co! W końcu każdy z nas jest inny, więc i każdy blog jest inny i to właśnie w blogosferze jest najfajniejsze! :)

      Usuń
  45. mi się twój blog podoba,jest czytelny i prosty :)
    jeżeli ktoś ma do mnie pytanie staram się odpowiedzieć u siebie pod postem lub u danej osoby na blogu
    odwiedzam każdego kto do mnie zajrzał,bo uważam że tak by wypadało,skoro ktoś do mnie przyszedł i napisał kilka słów,ja też staram się to robić

    OdpowiedzUsuń
  46. Mnie też się podoba Twój blog :)

    Co do weryfikacji obrazkowej to się zgodzę, bardzo mnie to irytuje ale często jest tak ze właściciel bloga nawet sobie nie zdaje z tego sprawy. Wystarczy napisac. Również omijam blogi pisane przez bardzo młode osoby.

    Aczkolwiek fotki swojej nie wrzucę, i mam ku temu konkretny powód. Mam nadzieje, że to moich czytelniczek nie odstraszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie sądzę, nie dla każdego ważna jest fotka autora. Jeżeli nie masz ochoty go wrzucać nikt Cię za to nie skarci (przynajmniej nie powinien). Tak jak pisałam już wyżej, to jest moja bardzo subiektywna opinia :)

      Usuń
    2. Nooo, taką mam robotę że byłoby to chyba niewskazane. Aczkolwiek wiem o co chodzi, jakoś inaczej czyta sie takie blogi z ryjkiem autora na widoku ;) To ma uzasadnienie zwłaszcza w blogach kosmetycznych, więc przynajmniej stworzyłam profil kosmetyczny gdzie mozna przeczytać jaką mam cerę, włosy itd.

      Usuń
  47. Mnie najbardziej irytują nieostre zdjęcia. Sama robię ok. 10 zdjęć jednego ujęcia, aby później wybrać te najlepsze. Twarzy jeszcze 'w pełnej okazałości' nie wstawiałam, ponieważ jeszcze nie jestem na to gotowa (w przyszłości być może się to zmieni). Do Twojej listy nie lubianych rzeczy dodałabym włączającą się automatycznie muzyczkę.

    OdpowiedzUsuń
  48. Bardzo fajny post. Mam nadzieję, że wielu osobą da do myślenia. Też nie lubię oglądać zdjęć robionych tosterem... ani też zadzierania nosa przez niektórych. Co się zaś tyczy mojego zdjęcia, które powinno widnieć to oszczędzę wszystkim swojego widoku ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  49. Mnie podobne rzeczy denerwują w blogosferze.. jak i pewnie większość osób, które regularnie piszą bloga ;)

    OdpowiedzUsuń
  50. Najgorsze co może być to weryfikacja obrazkowa ;)

    OdpowiedzUsuń
  51. Wściekła jestem strasznie, bo napisałam dłuuuugi komentarz, coś kliknęłam i wszystko wcięło :P Postaram się go jakoś odtworzyć, choć pewnie w wersji pierwotnej brzmiał lepiej ;)...

    Po pierwsze, nie wiem dlaczego Cię nie obserwowałam, choć bloga z nazwy kojarzę, ale już nadrobiłam zaległości ;) Przede wszystkim Twoje ostatnie posty (w sensie - te z 2017 roku, wiem że teraz jestem w miejscu archaicznym :) ) w 100% trafiają do mnie treścią - tematyka dokładnie taka, jaką lubię czytać :)

    Druga sprawa, ściślej związana z postem - w zasadzie pod każdym punktem mogę się podpisać. Tyle, że z zastrzeżeniem mojego podejścia - niech każdy prowadzi swojego bloga tak, jak uważa za słuszne, w zgodzie z własnym sercem, tyle że jeżeli określone aspekty nie będą mi pasowały, to ja go po prostu nie zasubskrybuję :)

    Zdjęcia są bardzo ważne. I nie chodzi mi tu o super-hiper-artystyczne ujęcia (jak Twoje aktualne - z kwiatkami, ozdobnymi kamyczkami, z pędzlami, gąbeczkami i innymi okołokosmetycznymi, bardzo ładnymi okolicznościami przyrody :D), ale o podstawy estetyki. Jeżeli zdjęcie jest totalnie rozmazane, zrobione z bardzo daleka lub zawiera elementy skrajnie rażące (wiszące gacie w tle i inne historie), to niestety ja na to nie mam ochoty patrzeć. Ja nie robię pięknych zdjęć, nie mam nawet takiego zmysłu i poczucia artystycznego, ale staram się, by zachowywały minimum estetyki, były ostre, widoczne i przedstawiały wszystko możliwie najwyraźniej. A robię je zwykłym kompaktem, czasem telefonem.

    Jeżeli chodzi o weryfikację obrazkową, to autorzy często nawet nie zdają sobie sprawy, że mają ją włączoną (szczególnie na początku). Warto wtedy delikatnie zasugerować wyłączenie, już kilka osób mi za to szczerze podziękowało :) Gorzej, gdy ktoś świadomie nie chce weryfikacji wyłączyć...

    Z kolei w temacie komentarzy - bardzo zraża mnie do człowieka nieodpowiadanie na pytania. Nie mam nikomu za złe, jeżeli nie odpowiada na komentarze w stylu "fajny produkt, muszę wypróbować", czy cokolwiek innego, nie wnoszącego nic do tematu. Ja sama już czasem nie wiem, co na takie komentarze odpowiadać, często kończy się po prostu na grzecznym uśmieszku - komentujący wie, że jego komentarz został przeczytany, ale z drugiej strony ja nie za bardzo miałam co na to odpowiedzieć ;) Ale brak odpowiedzi na pytanie to dla mnie koszmar. Kilka osób bardzo mnie tym do siebie zraziło i niestety odsubskrybowałam ich blogi - czekałam na ważną dla mnie odpowiedź, napisałam nawet e-maila z powtórzeniem pytania (może komentarz został niezauważony, mi też się niechcący zdarza), a tu cisza...

    Ale przede wszystkim - ważna jest dla mnie treść. Mam kilka takich blogów, które kiedyś regularnie czytałam (prawdopodobnie każdy lub prawie każdy post), ale autorki postanowiły iść bardziej w kierunku mody, lifestyle, porad życiowych, minimalizmu... Generalnie tematyki odbiegającej od tego, co faktycznie chciałabym czytać. I w związku z tym ja już tych blogów po prostu nie czytam - mimo, że autorki bardzo lubię, ba, nawet znam osobiście i uważam za fenomenalne osoby! Ale ich miejsce nie jest już moim miejscem :)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się w wielu kwestiach. Mnie nieodpowiadanie na komentarze też mocno razi, dlatego ja zawsze staram się to robić. Czasem późno, nie zawsze od razu, ale się staram :)

      Usuń
    2. Każdy ma swoje życie - pracę, dom, studia, rodzinę, obowiązki... To zrozumiałe :)

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz. Twoje zdanie jest dla mnie naprawdę ważne :)
Jeżeli tekst Ci się spodobał, udostępnij go!

PS. To nie jest miejsce na reklamę.

Makijaże krok po kroku