aGwerblog to blog kosmetyczny z elementami lifestylu, porad i makijażu.

Walentynki: kit czy hit?

Właściwie od kiedy pamiętam w każdej mojej szkole odbywały się Walentynki, które obchodziliśmy z jakąś zabawą związaną z tym świętem. Już w podstawówce pamiętam roznoszenie walentynek w tym dniu po klasach. Przez wszystkie lata szkoły to "święto" w jakiś sposób się odznaczało. Wpajano mi, a właściwie nam, że to święto jest spoko. Warto je obchodzić chociażby dlatego, że można sprawić komuś przyjemność. Aczkolwiek z wiekiem podejście do tego tematu znacznie się u mnie zmieniło...

Walentynki

Walentynki przywędrowały do Polski w latach 90 XXw. między innymi z Francji, także w związku z tym że w innych rejonach Europy obchodzono je już w średniowieczu, to do nas trafiły dość późno. Dzień 14 luty jest dniem świętego Walentego, ale różne tradycje w różny sposób tłumaczą słuszność tego święta. Nie będę się zagłębiać w ich niesnaski, w związku z tym wspomnę, że wcale nie nasze słynne Walentynki konkurują ze słowiańskim świętem nazywającym się Noc Kupały, które obchodzi się w dniu przesilenia, w noc z 23 na 24 czerwca. Tego dnia chociażby wypuszcza się w niebo lampiony.

Najpowszechniejszym zwyczajem, w Walentynki jest wręczanie sobie kolorowych, często czerwono różowych kartek, z motywem serca, kupidyna, kwiatów, które mają wyrażać nasze uczucie do drugiej osoby. Często jak wiecie towarzyszy temu wręczanie bukietów, czekoladek czy innych miłosnych drobiazgów, które mają za zadanie umilić ten dzień.

Walentynki
Dlaczego Walentynki zrobiły taką furorę na całym świecie? Tutaj opiszę Wam moje przemyślenia na ten temat, nie koniecznie muszą się one zgadzać ze stanem faktycznym. Także przede wszystkim KASA. Jest to święto bardzo opłacalne dla wielu firm, korporacji, spółek z racji tego, że jest niesamowity popyt na wszelkie walentynkopodobne stworzenia. Biznes związany z tym świętem jest niesamowity i najlepsze jest w tym wszystkim to, że tego jednego dnia, albo może inaczej... W okresie zbliżającym się do tego święta można zarobić bardzo duże pieniądze. Co oczywiście jest zyskiem dla samego sprzedawcy, ale i dla Państwa, bo w końcu sprzedawca musi dokonać wszystkich opłat (podatki i inne takie). Dlatego tak często mówi się, że jest to święto komercyjne i ja absolutnie się z tym zgadzam.

Kolejnym argumentem przemawiającym na rzecz Walentynek jest możliwość wyjątkowego spędzenia czasu z ukochaną osobą, (tak wiem kochać się powinno codziennie, ale nie o to mi chodzi). Mam tutaj na myśli specjalną okazję, dzięki której mamy pretekst aby coś wspólnie zrobić, a nie ukrywajmy że w natłoku wielu codziennych spraw, nie zawsze jest czas na wzajemną adorację. 14 luty daje doskonałą okazję, aby w jakiś sposób wykorzystać ten dzień dla obojga partnerów i mam tutaj na myśli właściwie wszystko, nawet specjalny sex, na który w codziennym życiu nie zawsze jest czas/siła/ochota. Oczywiście wszystko leży w gestii partnerów to czy uznają ten dzień za taki, który chcą obchodzić wyjątkowo czy normalnie. Jednakże moim zdaniem ten punkt łączy się z innym, który przemawia na niekorzyść tego święta, ale o tym zaraz.

Poza tym dzięki temu świętu możemy sprawić drugiej osobie przyjemność, oczywiście możemy to robić nie tylko w Walentynki, ale tego dnia jesteśmy do tego w pewien sposób prowokowani i wręcz zobligowani (mam tutaj na myśli, nagonkę ze strony mediów, co również łączy się z argumentem na NIE, o czym poniżej). Może nas to również prowokować do mocniejszego czy bardziej intensywnego okazywania uczuć, lub wręcz wyznania czegoś co chcieliśmy wyznać już wcześniej. Jest to okazja kiedy możemy poczuć się lepiej dostając i dając coś drugiej osobie, ale przecież możemy robić to codziennie, prawda?

Właściwie więcej argumentów ZA walentynkami nie mam, a i tak poza zyskiem finansowym musiałam mocno wysilić się żeby coś wymyślić, może Wy znacie więcej zalet tego święta?

Walentynki
 
Walentynki mają znacznie więcej wad, a właściwie znacznie więcej można w nich skrytykować niż chwalić. Zacznijmy od największego zarzutu wielokrotnie poruszanego w różnych dyskusjach czym jest Amerykanizacja. Wszystko doprowadza do tego, aby Polska stała się drugą Ameryką, jest to oczywiście absolutnie niewykonalne, ale często obchodzenie tego święta i nagonka na nie przypomina to co dzieje się właśnie w Stanach. Z wielu względów dążenie do takiej potęgi może wydawać się plusem, ale aporopo tego święta uważam, że jest to duży błąd głównie z racji tego, że przecież mamy swoje słowiańskie święto, które powinno się bardziej promować (chociaż widzę znaczną poprawę pod względem Nocy Kupały).

No i wszem i wobec wytykana komercjalizacja, tutaj jako wadę można pokazać to, że jest tego wszystkiego po prostu ZA DUŻO. Wszyscy chcą się na tym święcie wzbogacić i nawet miejsca, które wcześniej nie dostosowywały się tak bardzo do Walentynek (np. kino) zaczynają mocno kierować swoje oferty do Walentynkowiczów. Jest to męczące, drażniące i w okresie przed walentynkowym nie widzi się nic innego jak serduszka, serduszka, serduszka...

Nagonka ze strony mediów również nie jest przyjemna szczególnie dla kogoś kto nie ma ochoty spędzać tego święta, nie lubi go lub po prostu nie ma ochoty go obchodzić. Na każdym kroku, w każdym programie Walentynki, pomysły na spędzenie dnia z ukochaną osobą, pomysły na prezent, rady łóżkowe na ten "wyjątkowy dzień", propozycje śniadań/kolacji/obiadów oczywiście mocno przystrojonych serduszkami, kwiatuszkami itd. No ileż można?!

Zauważyłam też jeszcze jedną bardzo ważną kwestię, mianowicie kult życia w związku. Bo przecież wszędzie mówi się o tym, że jest to święto zakochanych, więc powinno się z kimś być lub przynajmniej z kimś kręcić aby to  święto można było obchodzić w przedstawiony przez media sposób. To nie jest święto dla singli. Wszelkie propozycje, pomysły czy sugestie z każdej strony kierowane są do PAR. A co do osób, które nie są w związku? Często w tym okresie są totalnie ignorowane i nie zwraca się na nie uwagi, no bo przecież to święto dla zakochanych...

Nie przeczę, że jest to fajne święto i fajnie jest je w jakiś sposób obchodzić z ukochaną osobą, ale nie znaczy to, że mamy zapominać o miłości w pozostałe dni roku. Poza tym nie wszyscy lubią afiszować się ze swoją miłością i ten dzień tego nie zmienia. Poza tym kochamy się 365 dni, a nie tylko w Walentynki prawda? Warto o tym pamiętać!

- aGwer

Zobacz też:

41 komentarzy :

  1. Nie lubie tego dnia, dlatego zeby było po mojemu juz drugi raz w walentynki Zerwalam hehehe dzisiejszy dzien to dla mnie dzien zakupów i relaksu <3 ok mam czerwone paznokce, usta i koszule xd ale zero serduszek!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale z Ciebie okrutnica Rarity :D zerwać w walentynki - bitch level: master :D

      Usuń
  2. No właśnie, cały rok, nie jeden dzień. :) Ja się przyzwyczaiłam i mam to gdzieś, ale jak ma się czuć owdowiała od 3 tygodni córka?? Współczuję takim osobom, a firmom życzę więcej taktu. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystko pięknie, ładnie, a święty Walenty uznawany jest za patrona ludzi psychicznie chorych oraz cierpiących na epilepsję (dlaczego chorzy psychicznie i epileptycy razem? Nie wiem). W sumie trochę pasuje to trochę do zakochanych, w końcu człowiek mocno zauroczony zachowuje często jak osoba pozbawiona pełnych władz umysłowych. Kiedyś mój były już ukochany zrobił mi walentynkowy obiad. Pokroił ziemniaki na plastry, uformował z nich serduszka, usmażył je, a ja i mój tłuszcz cieszyliśmy się jak głupi:). Co jak co, ale komerchy to on unikał, do dziś mam z tego ubaw. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem tego samego zdania, święto samo w sobie może i jest fajne ale jakoś nie lubię tego sztucznego zamieszania w postaci serduszek i pluszaków na każdym kroku :) Zawsze obchodzę je z umiarem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dokładnie, samo święto OK, ale czy NAPRAWDĘ trzeba o tym trąbić wszędzie?

      Usuń
  5. Tak... Mnie najbardziej denerwuje ta "propaganda", że trzeba kogoś mieć... Ostatnio na ofeminin.pl był artykuł z propozycjami jak można spędzić "samotne" walentynki. Bardzo się zdziwiłam jak go zobaczyłam, ale poczułam się miło. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehehe, spodziewałabym się rady w stylu: "Idź na imprezę dla singli i zagadaj do jakiegoś przystojniaka" . Jakie były propozycje?

      Usuń
  6. no niestety, Polska jest takim krajem, że bardziej świętuje cudze zwyczaje, niżeli własne...
    ale walentynki mają w sobie coś urokliwego, bo to jeden taki dzień, kiedy zakładamy różowe okulary i wszystko jest w kształcie serc. wiadomo, 'forever alone' nie są tym zachwyceni i w pełni ich rozumiem, ale to jest święto miłości NIEKONIECZNIE z ukochanym, takie święto można obchodzić też z rodziną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz oczywiście racje, chociaż wszystkie slogany i pomysły i te inne takie są mocno skierowane na PARY, to czasem fajniej nawet być singlem tego dnia ;P

      Usuń
  7. Ja nie mam nic do walentynek, chociaż jakoś specjalnie ich nie celebruję. Wystrój walentynkowy w sklepach czy specjalne oferty mi nie przeszkadzają - cieszą oko i tyle. A specjalne oferty kin czy innych "przybytków" może i są przesadzone, ale z drugiej strony jest to jakiś pomysł na spędzenie tego dnia. Czy to z facetem, czy z przyjaciółką. Ja dziś niestety nie mam obok mojego, obowiązki i odległość uniemożliwiły nam spotkanie, chociaż płakać nie będę. Odbijemy sobie innym razem i zrobimy sobie swoje prywatne walentynki ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Można obchodzić i Noc Kupały i Walentynki - bo właściwie czemu nie? Raczej nie stanowi dla mnie problemu, skąd jakie święto przyszło. Podoba mi się klimat walentynek, niby miłość powinno się okazywać sobie przez cały rok... ale czasami można bardziej ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. moim zdaniem to miły dzień aby celebrować swoją miłość do drugiej osoby ja akurat w swoim związku świętuje to codziennie , ale są pary które nie mają możliwość aby widzieć się codziennie i poświęcać sobie tyle czasu ale na pewno nie nazwałabym to kitem :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie nazwalabym tez tego swieta hitem. Jest bo jest, ale jakby nagle zniknelo to nie bylby dla mnie koniec swiata ;)

      Usuń
  10. Ja jestem na nie, nie lubię tego święta tak samo jak halloween :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Mi ten dzień nie przeszkadza aczkolwiek też go nie obchodzę. Jak ktoś chce niech świętuje ale tak jak piszesz, miłość okazuje się codziennie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja nie mam problemu z walentynkami. Nie rozumiem, po co szukać tyle wad w uroczym dniu, który przecież nikomu krzywdy nie wyrządza. I oczywiście argument "kochajmy się 365 dni w roku", mój ulubiony. Czy jeśli ktoś obchodzi walentynki, to znaczy, że w pozostałe dni nie darzy partnera uczuciem? W związku każda okazja jest dobra, żeby zrobić coś wyjątkowego, przynajmniej moim zdaniem.
    A co do ignorowania osób bez pary - no cóż, to święto zakochanych. Idąc tym tropem, mogę czuć się zapomniana w dzień matki, babci, chłopaka? Raczej by mi to do głowy nie przyszło... :p
    Mam nadzieję, że nie poczujesz się urażona, bo nie o to mi chodzi. Chciałam po prostu podzielić się swoją opinią na ten temat ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się z Tobą w 100%.
      A jeżeli ktoś nie lubi obchodzić walentynek- to niech tego nie robi, przecież nikt nikogo do tego nie zmusza. Nie rozumiem dlaczego ten dzień jest tak znienawidzony przez tyle ludzi. Amerykanizacja i komercjalizacja występuje również podczas świąt bożego narodzenia, ale wtedy nazwane jest to "duchem świąt" i nie wtedy nie przeszkadza. Nie rozumiem czemu ludzie uważają, że w walentynki ludzie pokazują sobie uczucia "na pokaz",to tak samo jakbyśmy mieli stwierdzić, że osoby, które chodzą na cmentarz podczas 1.11- myślą o zmarłych osobach tylko w ten dzień, wnuczek, który daje babci kartkę na dzień babci, lub córka dająca mamie kwiatka na dzień matki- kochają bliskie osoby tylko w ich święto. Jeżeli mamy pretekst do tego, żeby sprawić aby inna osoba poczuła się wyjątkowo to czemu by z tego nie skorzystać ?

      Usuń
    2. Absolutnie nie czuje sie urazona ;) kazdy ma prawo do swojej opinii i wlasnie ja wyrazilam w nim poniekas swoje zdanie.
      uwazam ze jest sporo argumentow na tak, chociazby te ktore wymienilyscie i ja rowniez uwazam, co z reszta napisalam ze to dobra okazja na okazanie uczuc bo nie zawsze mamy na to mozliwosc. Jednak dla mnie jest na to swieto za duza nagonka i jakos nie odczulabym jego braku, chociaz sama co roku w jakis sposob staram sie z partnerem obchodzic jezeli jest mozliwosc. No jak nie ma to konca swiata tez nie ma raczej ;)

      Usuń
    3. I dla jasności, ja również jestem zdania że Boże narodzenie jest coraz mocniej świętem komercyjnym i MOCNO nakierowanym amerykanizacje... Niestety.

      Usuń
  13. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja okazuje uczucie jak tylko mam okazję, nie muszę teg robić bo mi jakiś niedopieszczony świr z ameryki każe :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a który to taki niedobry?

      Usuń
  15. A ja lubię walentynki, święto jak np dzien babci czy mamy :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja nie obchodzę walentynek ;D
    http://milena-place.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja nie lubiłam nigdy walentynek i nie obchodzę ich ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. A ja uważam, że każda okazja do świętowania jest dobra. Tak mało jest w życiu radości. Przenikania kultur nie unikniemy. Komercja ? Na rozsądnych nie ma wpływu, mniej rozsądni wspierają gospodarkę. Zresztą skoro przeżyliśmy wyprzedaże...kupno kwiatka czy biletu do kina nas nie zrujnuje. A jak ktoś patrzy na uczucia przez portfel, to brak walentynek nic nie zmieni. Można się bawić, albo nie, ale ma co dorabiać ideologii. Zresztą moim zdaniem takie święta łagodzą obyczaje. Niemniej jednak fajny tekst Agwer :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ciężko się Ciebie czyta. Popełniasz mnóstwo błędów interpunkcyjnych, stylistycznych i językowych... "Zależy w gestii" - z tego co wiem, to nie tak się stosuje ten zwrot ;) Nie bądź ignorantką i popracuj trochę nad pisaniem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ignorantka na pewno nie jestem a nad pisaniem wciaz pracuje. Stylistyka to moj najwiekszy problem, ale staram sie nad tym pracowac ;)

      Usuń
  20. Bardzo fajny post ; )
    Ja osobiście nie lubię walentynek, uważam że zakochani powinni byc dla siebie ważni caly rok a nie tylko wtedy gdy jest święto ; ) Również na swoim blogu wyraziłam zdanie na temat Walentynek - zapraszam do przeczytania i obserwacji, mam nadzieję, że Ci się spodoba i zostaniesz na dłużej ; ) www.tooyouungtolie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Mnie dzisiaj kasjer na dworcu dał lizaka w kształcie serca :D Nie powiem, miło się zrobiło, ale trochę się kojarzy z goździkiem i rajstopami na dzień kobiet :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ogóle jestem mało świątecznym człowiekiem, nie lubię walentynek, halloween, andrzejek ani Bożego Narodzenia :P tylko Wielkanoc jest dla mnie spoko ;)

      Usuń
    2. Ja chyba najbardziej lubię Boże Narodzenie mimo wszystko xD

      Usuń
  22. Wg mnie zdecydowanie kit. Wolę okazywać komuś uczucia od siebie, a nie dlatego że wypada, bo takie święto :)

    OdpowiedzUsuń
  23. W Norwegii na szczęście Walentyki obchodzone są bardzo łagodnie. Sklepy nie zasypują dekoracjami w kształcie serduszek.

    OdpowiedzUsuń
  24. Z tego co pamiętam to święty Walenty jest również patronem osób chorych psychicznie.

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja wczorajszego dnia nie celebrowałam jakoś specjalnie. Luby wręczył mi kwiaty, moją ulubioną wielką milkę, wino. Nie jedliśmy sonie z dziubków i nie robiliśmy maślanych oczu szepcząc wyznania. Ale to wszystko to chyba kwestia długiego stażu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My też ponad 5 lat już więc szału nie było, ale dość przyjemnie ;)

      Usuń
  26. Nie przesadzałabym z tym, że single są w Walentynki ignorowani.. Czy w takim razie w Dzień Kobiet zniżki i darmowe drinki dla kobiet są znakiem ignorowania mężczyzn, a rabaty i atrakcje dla dzieci 1.06 to oznaka dyskryminacji dorosłych? Logicznym jest, że zyski mają "odbiorcy" święta, czyli osoby, których ono dotyczy. Nie rozumiem czemu singiel ma się czuć źle czy przykro w Walentynki kiedy pary świętują. To w rocznice ślubu każdej znajomej pary single też powinni czuć się ignorowani ;p Tak to już jest z tymi świętami, niektórzy hejtują Halloween, inni Walentynki... Wg mnie każdy niech świętuje to, co chce, ale po co ktoś ma się oburzać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja się absolutnie nie oburzam, tylko wypisałam swoje obserwacje.
      I masz racje każdy lubi i obchodzi dane święto tak jak ma na to ochotę ;)

      Usuń

Twoje zdanie też się liczy! A jeżeli Ci się podoba, udostępnij dalej! :)

To nie jest miejsce na Twoją reklamę.

Makijaże krok po kroku