aGwerblog to blog kosmetyczny z elementami lifestylu, porad i makijażu.

Sleek mate me - Party pink swatch!

Na matową pomadkę Sleeka czaiłam się dość długo, bardzo podobały mi się różne swatche, aż w końcu przyszedł czas aby i do mnie trafiła pomadka matte me. Wybrałam bardzo wiosenny, letni kolor o uroczej nazwie Party pink. To bardzo intensywny, letni kolor i pewnie część z Was nigdy po niego nie sięgnie. Nie zmienia to jednak faktu, że warto poznać bo z bliska. Jeżeli macie ochotę zobaczyć jak wygląda, zapraszam na post! :)

Sleek matte me


Sleek matte me

➥ Matowe pomadki w płynie, które warto kupić
➥ Matowe pomadki Bourjois

Będę się powtarzać, ale chyba nikomu nie muszę przedstawiać firmy Sleek? To dobrze. Z racji tego, że jestem zadowolona z każdej paletki jaką posiadam, również tej do ust chciałam sprawdzić taką wersję pomadek tej firmy. Koszt takiego matowego "błyszczyka" to plus minus 27 zł. Wydaje się dość sporo, ale dostajemy aż 6ml! Jedyne co powstrzymywało mnie przed zakupem, to forma aplikacji. Nie przepadam za tego typu formą nakładania pomadek, bo uważam że jest mało precyzyjna, no ale to w końcu jakość i kolor się liczy, a nie aplikator...

Sleek matte me

Sleek matte me

Kolor, to mocna elektryzująca brzoskwinka, z domieszką czerwieni. Moim zdaniem kolor idealny na lato, a w związku z tym że pomadka jest lekka, to nada się idealnie na tą porę roku. Niestety lekko podkreśla suche skórki, ale znam pomadki, które robią to mocniej. Jeżeli chodzi o trwałość, to jeszcze niewiele powiem aczkolwiek kompletnie nie ucierpiała podczas jedzenia jogurtu, co uważam za spory plus. Ma bardzo miękką formułę, taki jakiś mus, który przyjemnie rozprowadza się po ustach i bardzo delikatnie przyjemnie pachnie, czego później na ustach nie czuć.

Ja jestem jak najbardziej na tak i chciałabym spróbować inne kolory z tej serii, chociaż wybór kolorów jest dość ograniczony, mam nadzieję że zwiększą wybór odcieni z czasem.

Czy któraś z Was pomadkę z serii matte me ze Sleeka? :)

- aGwer

Zobacz też:

13 komentarzy :

  1. bardzo mi się podoba :-) nie miałam tej, ale mam tę z Lovely i też jestem zadowolona, choć na wiosnę, lato chyba wolę mniej matowe produkty do ust

    OdpowiedzUsuń
  2. nie lubię matowych produktów do ust, nie podoba mi się efekt u mnie ale u kogoś jak najbardziej :) piękny kolorek

    OdpowiedzUsuń
  3. Przypomina mi pomadkę matową Lovely, bodajże :D też aplikuje się ją jak błyszczyk :)
    Kolorek piękny.

    I dzięki za link! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow :) Po opakowaniu nie spodziewałam się takiego mocnego efektu na ustach ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. za to że podkreśla skórki ma minusa..
    i aplikator serio nie fajny ;/
    za to kolor i matowe wykończenie -jak najbardziej na tak :)

    OdpowiedzUsuń
  6. kolor - jestem jak najbardziej na tak ! :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Podobna do mojej dzisiejszej z Sephory :) mi się marzy Fandango Purple, ale nadal jest niedostępna na minti ;c

    OdpowiedzUsuń
  8. matowa formuła w ogóle nie dla mnie, ale kolorek mega!

    OdpowiedzUsuń
  9. Szminki w sztyfcie uwielbiam ze sleeka, więc teraz czas na te, ale mnie najbardziej kusi violet <3

    OdpowiedzUsuń

Twoje zdanie też się liczy! A jeżeli Ci się podoba, udostępnij dalej! :)

To nie jest miejsce na Twoją reklamę.

Makijaże krok po kroku