aGwerblog to blog kosmetyczny z elementami lifestylu, porad i makijażu.

# Świeca Wood Wick w pachnącej szufladzie

          Tym razem jestem na czas z kolejnym wpisem z serii pachnącej szuflady, czyli jak planowałam od początku w niedzielę! Dzisiaj znów nie o woskach, ale o kolejnej świecy, którą mam w swojej zapachowej kolekcji i którą chciałam Wam pokazać. Nie wiem czy znacie firmę Wood Wick, która produkuje świecie z drewnianym, bardzo specyficznym knotem, który jest najbardziej charakterystyczną cechą tych świec i chyba właśnie z tego są najbardziej znane. Jest to już nieco inna półka cenowa niż Yanee, ale warto o nich co nieco wiedzieć. Także zapraszam! 



          Firma Virginia Candle Company, która zajmuje się produkcją świec Wood Wick powstała w 1990 roku i od tej pory trzyma się głównego założenia firmy, czyli produkowanie produktów o najwyższej jakości zachwycające klientów. Świece Wood Wick są robione z najwyższej jakości wosku sojowego i wysoce skoncentrowanych olejków zapachowych, które nadają świecą niepowtarzalne zapachy oraz wysoką jakość. Dzięki temu zapach jaki otrzymujemy jest autentyczny, intensywny i utrzymuje się długo. Tego możemy się dowiedzieć ze strony producenta. Warto jeszcze wspomnieć, że te świece znajdują się w naprawdę bardzo eleganckich słojach, które na wieloraki sposób mogą nam po wypaleniu udekorować pokój i ja już mam pomysł na moją świecę! Tzn. słoik. 
         Co się ma jeszcze samego opakowania, to jest to oczywiście szklany słój, w pięknym, smukłym kształcie, który zamykany jest na drewnianą zatyczkę. Tutaj pojawia się pierwszy minus, ponieważ na spodzie tej zatyczki jest przyklejona naklejka z informacjami, która po zamknięciu świecy się po prostu przypala. Nie najlepszy pomysł na miejsce informacyjne, swego czasu obawiałam się w ten sposób gasić świecę, aby mi się to przypadkiem nie podpaliło. Oczywiście byłoby to niemożliwe, przez zablokowany dostęp powietrza, ale teraz w tym miejscu mam wielką czarną plamę, a informacji raczej nie widać. Poza tym właściwie jeżeli chodzi o całą budowę świecy jak i jej wygląd to nie mam nic do zarzucenia, jest naprawdę urocza. Poza tym warto wspomnieć, że poza dużą świecą,  która pali się do 175h i ją tu widzicie są jeszcze średnie i małe, które oczywiście palą się krócej.



          Pora poświęcić kilka słów o wyżej wspomnianym wyjątkowym knocie. Jest to specjalnie zaprojektowany knot przez firmę Virginia Candle Company wykonany z drewna, który zapewnia unikalne doznania podczas palenia świeczki. O co chodzi? Mianowicie kiedy odpalamy knot przez cały czas wydaje on z siebie delikatne skwierczące dźwięki, jakby palonego w kominku drewna. Początkowo jest to fajne, ale z czasem zaczyna trochę drażnić, przynajmniej mnie. Chociaż przy kolejnym z rzędu odpaleniu świecy nie zwracam już na to właściwie uwagi. Ponadto według producenta sprawia on, że świeca wypala się równo, zapach uwalniany jest szybciej niż w przypadku bawełnianego knota. Muszę się z tym zgodzić, faktycznie niedługą chwilę po odpaleniu knota nasz nos wypełniają przyjemne nuty zapachowe. Niestety zapach, który ja otrzymałam jest bardzo delikatny, szkoda ponieważ myślałam, że gruszka będzie bardziej intensywnym zapachem, aczkolwiek jest on bardzo przyjemny, przypomina taką świeżą, młodą gruszkę przed chwilą przeciętą na pół. Więc jeżeli mamy tutaj fanów delikatnych, świeżych zapachów to ta świeczka na pewno świetnie się nada.
          Teraz kwestia drugiego minusa, którym jest w tym wypadku cena, która waha się w granicach 125zł za dużą świecę, średnia ok 85zł i to też wszystko w zależności od serii, ponieważ Trylogy jest nieco droższa. Także trzeba przyznać, że jest to świeca z wyższej półki i na pewno nie dla wszystkich, ale jeżeli macie możliwość ich sprawdzenia to mimo wszystko warto je mieć u siebie, bo zapachy mają naprawdę wyjątkowe, choć znacznie odbiegające od tych które oferuje np. Yankee.

          Świeca "warta świeczki" chociaż nie idealna. Czujecie się zainteresowani tematem tych świec? :)
- aGwer

Zobacz też:

18 komentarzy :

  1. zapach gruszki pewnie by mnie skusił, chociaz cena jest wysoka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Knot wygląda bardzo oryginalnie. Niestety raczej się nie skuszę. Wolałabym wydać te pieniądze na kilkanaście automatycznych olejków :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja raczej na woski niż na olejki, albo na coś kosmetycznego! :D

      Usuń
  3. Oj ja bym się denerwowala tym dźwiękiem..

    OdpowiedzUsuń
  4. Stylowa świeczuszka trzeba przyznać. Ale cena powala na kolana .

    OdpowiedzUsuń
  5. myślałam, że to będzie zielone jabłuszko ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Częściej sięgam po woski niż świece. Ze względu na ceny oczywiście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja generalnie też, bardziej oszczędzam świece bo wiadomo, że prędko się drugiej nie kupi :D

      Usuń
  7. Ciekawa jestem zapachu tej świecy, no i wizualnie wygląda super! Ten knot wydaje się dobrym pomysłem. Jednak cena zdecydowanie mnie odstrasza ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam jeszcze świecy o zapachu gruszki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja paliłam kiedyś chyba jakiś wosk... ale nie dam sobie ręki uciąć.

      Usuń
  9. Gdybym już miała wywalić tyle hajsu na świecę, to wolałabym, żeby pachniała bardzo intensywnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jestem fanką mocniejszych zapachów, ale wiem że niektórzy wolą coś znacznie delikatniejszego i ta świeca się do tego nadaje ;)

      Usuń
  10. Cena powalająca... ale kiedyś jak już będę zarabiać miliony to będzie moja:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha! Ja mowie ze jak juz wygram w tego totka to bede miec pokoj na same swiece! ♥

      Usuń
  11. To ceny również nie na moje progi :) Słyszałam o tych świeczkach.

    OdpowiedzUsuń

Twoje zdanie też się liczy! A jeżeli Ci się podoba, udostępnij dalej! :)

To nie jest miejsce na Twoją reklamę.

Makijaże krok po kroku