aGwerblog to blog kosmetyczny z elementami lifestylu, porad i makijażu.

Denko maj 2014 | wersja giga

          Tym razem wyrobiłam się w czasie i denko jest na swoim miejscu! Muszę przyznać, że nie spodziewałam się takiego dużego denka. Moją torbę z kosmetycznymi śmieciami trzymam w szafce i przyznam szczerze, że nie miałam już miejsca żeby to wszystko trzymać! Z racji tego, że już nie mogłam jej domknąć stwierdziłam, że pora zrobić zdjęcia i pokazać jak dobrze się spisałam wykańczając produkty i nie otwierając nowych! Lubiących denkowe posty, zapraszam!

blog-kosmetyczny

denko-blog

          Jak zwykle zacznę od najliczniejszej grupy czyli znowu... włosy! O Jantarze raczej nie muszę wspominać, szczególnie że ta wcierka ma tu już swój osobny wpis. Z wcierek wykończyłam drugą buteleczkę serum od babuszki Agafii i na pewno jeszcze nie raz ją kupię! Odżywkę z Nivei zużyłam z przyjemnością i kiedyś znów się na nią skuszę, ponieważ była świetna w przeciwieństwie do odżywki i maski z Equalibry, które kompletnie mnie nie zachwyciły i na pewno do nich nie wrócę - zapach mnie drażnił i moje włosy jakoś się nimi nie zachwycały. Natomiast odżywka z Vedara sprawiła, że moje włosy były piękne, lśniące, nawilżone i błyszczące! Na pierwszej focie znalazła się też farba Khadi, która z nieznanych mi przyczyn się tu nie pojawiła. Była to resztka henny naturalnej w rudym odcieniu, którą postanowiłam ju wyrzucić bo za długo stała otwarta. Pokrzywowe serum z ANNY kupiłam pod wpływem impulsu czytając o niej kilka słów i choć wykończyłam ją bardzo szybko bo buteleczka była malutka, nie miałam czasu nawet określić efektów wcierania... Choć myślę, że jakby zużyć ze 3-4 buteleczki to mogłoby by nieźle, bo jednak pokrzywa to coś co włosy lubią! Mam jeszcze odżywkę z tej serii, która też jest wcierką, ale czeka na swoją kolej po Jantarze i Seboradinie (niger). Z mojego gapiostwa zapomniałam o moim ukochanym oleju kokosowym, drugi słoiczek widzicie na zdjęciu powyżej i jak wykończę Vatikę, ponownie sięgnę po słoiczkową wersję bo bardziej mi odpowiada. Jest to mój MUST HAVE włosowy! Zresztą pisałam o nim [ tutaj ] spoooory czas temu, ale planuję rozszerzony post, bo tam skupiałam się głównie na końcówkach.

blog-kosmetyczny

          W tej części jest trochę rozczarowań, zacznijmy od lakierów. Poshe był świetny, nadawał nieziemski połysk, ale nawet przy bardzo dokładnej aplikacji mocno ściągał lakier, z mojej czwórki chyba najbardziej. zużyłam go no bo jednak lakiery wysychały w 5 sekund, ale to ściąganie... No nie bardzo. Bardzo zdziwił mnie też lakier z GR Carnival, który... zastygł. Stał się jednym wielkim kamieniem. Użyłam go RAZ, zakręciłam dobrze i trzymałam gdzie wszystkie lakiery w ciemnym dość chłodnym miejscu i zrobił mi takiego psikusa. Bu! Reszta sprawdziła się całkiem okej, chociaż pisak z czterech pór roku był mega niewydajny, to jednak zauważyłam poprawę w płytce paznokcia, na pewno wybieliła troszkę końcówki. Krem do rąk z Tołpy, meeega wydajny, który wygrałam naprawdę dawno w rozdaniu u CocoCollection, długo stał nietknięty, aczkolwiek jak już zaczęłam regularnie go stosować byłam bardzo zadowolona, naprawdę świetny krem. Odżywka Micro Cell 2000 sprawiła, że moje pazury były mocne, odporne na uszkodzenia i nie rozdwajały się. Teraz wróciłam do Herome, ale słabszej wersji Strong zamiast extra Strong, ale w kolejce czeka już Nail Tek foundation II bo muszę je w końcu porządnie zapuścić żeby móc w końcu wyrównać...

denko-blog

          To były ostatnie moje chusteczki do demakijażu od kiedy poznałam płyn dwufazowy z L'oreala. Poza tym te były śmierdzące i wcale mi się nie podobały. Zużyłam je tak szybko jak to tylko było możliwe. O serum z Bioliq pisałam Wam [ tutaj ] i właściwie nie zmieniłam zdania do końca. Opakowanie po tym serum sobie zachowam, bo taka pipetka na pewno mi się przyda. Zaś tonik z Tołpy był świetnym ożywieniem w cieplejsze dni. Dobrze go wspominam i na pewno jeszcze go sobie sprawię, ale póki co mam zapas w postaci dużej próbki z Shiny oraz całą butlę Garniera!

denko-blog

          W makijażowej części same hity! Ukochany Lovely, świetna baza od Paese i demakijaż z L'oreala. Każdy z tych produktów do mnie wróci, chociaż korzystanie z bazy pod koniec było problematyczne z długimi paznokciami, nie mniej jednak bardzo fajnie działała. O płynie wspomniałam przy poście z ulubieńcami, był cudowny i czaję się na kolejną buteleczkę. Tusz będzie na stałe w moim kufrze (jak już się go dorobię :P), a przynajmniej szczoteczka, którą sobie zachowałam i będę testować jak z innymi tuszami będzie się sprawdzać!

denko-blog

          Nie będę dokładnie omawiać zapachów, powiem tylko że jabłuszko i Wild passion fruit to moi dwaj nowi ulubieńcy z Yankee. Przypodobał mi się się również Under the palms, który też od czasu do czas chętnie sobie zapalę. O woskach z Organique nie będę wspominać, bo pisałam już o nich w Pachnącej Szufladzie i tylko przypomnę, że mnie nie urzekły.

          A jak tam Wasze denka w tym miesiącu?

- aGwer

Zobacz też:

29 komentarzy :

  1. Czemu nie wspomniałaś o Khadi które widać na pierwszym zdjęciu? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha xD zapomnialam! Nawet foty niezrobilam. Jak wroce do domu todopisze ;)

      Usuń
  2. Nie miałam nic z owego denka :)
    Chcę zaopatrzyć się w wcierkę Jantar, jednak czekam na przypływ gotówki :D
    Bycie licealistką jest bez sensu :<
    Widzę też olejek kokosowy - moja pozycja z chciej listy. Szkoda, że o nim nic nie napisałaś :(
    Woski chcę, ale... nie mam kominka! O zgrozo, muszę zacząć chyba oszczędzać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cos gapa ze mnie widze, dopisze rez pare slow o oleju. Uwielbiam :) moj must have!

      Usuń
  3. Produktów do włosów zużyłaś faktycznie mnóstwo, gratuluję kochana :D
    Wild Passion Fruit też bardzo lubię i ogólnie większość zapachów mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektóre długo stały otwarte, a inne były po prostu mniej wydajne albo dłuuugo używane (jak olej kokosowy np.) :P

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Uwielbiam otaczać się pięknymi zapachami, stąd ich tyle :D

      Usuń
  5. Świetne denko :). Moje się powoli zbiera.
    Tusz Lovely bardzo lubię.

    OdpowiedzUsuń
  6. No całkiem sporo. Ja chyba nic z tego co wykończyłaś sama nie używałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj to żałuj, bo jest tu sporo fajności! :D

      Usuń
  7. Faktycznie spore :) Ten tusz jest na mojej liście zakupów :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam ten krem z Tołpy i fakt, jest dobry. Z niczym więcej z tej gromadki nie miałam styczności. Ale muszę przyznać, że denko imponujące.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krem jest mega, widziałam ostatnio inną wersję tego kremu, jak wykończę moje to na pewno sprawdzę! :)

      Usuń
  9. Sporo tego! A lakier zawsze można spróbować pobudzić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co.. mieszałam, merdałam, dodawałam rozcieńczacza lakierów i nic... kamień! :(

      Usuń
  10. bozia ile ty wosków zużywasz! <3 ja się czaję na tą odżywkę do pazurów, ale mam kilka jeszcze w zapasie : p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ej, pachną to palę po to są przecież nie? :D Po co mają leżeć i wyglądać?! :D

      Usuń
  11. O odżywce Nivea czytałam dużo dobrego i będę musiała ją przetestować, chętnie skuszę się też na tonik i krem do rąk Tołpy ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Odżywka Nivea moja ulubiona! :D
    Poshe aktualnie używam, u mnie wcale nie ściąga lakieru.
    Tusz z Lovely też właśnie denkuję, polubiłam go ;)
    A ile wosków!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie wiem, no u mnie ściągał... I strasznie mnie to wkurzało. Seche też to robi, ale znacznie mniej i jak tylko się to tak szybko zrobi i mało dokładnie ;P

      Usuń
  13. Wcześniej blogerka, teraz videoblogerka! Zapraszam do subskrypcji ;) https://www.youtube.com/user/CatherinessTV

    Z góry dziękuję ;**

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale zaszalałaś mi zużywanie średnio idzie lepiej zakupy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha xD mi tez! Ale zeby kupowac musze najpierw zuzyc to co mam xD

      Usuń
  15. żadnego z tych produktów nie używałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Lubię tą odżywkę z Nivei :)

    OdpowiedzUsuń
  17. smutno się robi gdy woski się kończą :/

    OdpowiedzUsuń
  18. Moje również było spore jak na mnie ale mnie przebiłaś :)
    Z tych kosmetyków miałam jedynie serum bioliq i byłam z niego zadowolona, jego zapach jest uzależniający :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz. Twoje zdanie jest dla mnie naprawdę ważne :)
Jeżeli tekst Ci się spodobał, udostępnij go!

PS. To nie jest miejsce na reklamę.

Makijaże krok po kroku