aGwerblog to blog kosmetyczny z elementami lifestylu, porad i makijażu.

# Summer story by Shiny Box

          Każda historia jest inna, ma inne zwroty akcji, inne wątki, inne postacie główne. Historie dotyczą wielu aspektów, mamy przecież te o miłości, przyjaźni, rodzinie czy morderstwach, albo wyimaginowanych światach. Dzisiaj chcę Wam pokazać jaką historię przedstawia nam Shiny box, czy jest to historia miłosna? Czy jest to może wielkie rozczarowanie? A może wielki sukces wzbudzający początkowo mieszane emocje? Jeżeli chcecie poznać letnią historię od Shiny box, serdecznie zapraszam Was na dzisiejszy post!                                                                                                                                                             
ShinyBox lipiec 2014

ShinyBox summer story

          Lipcowe pudełko Shiny było bardzo mocno promowane, mam wręcz wrażenie, że znacznie mocniej niż ostatnie dwa pudełka. Nie wiem z czego to wynika, ale nie tylko ja zwróciłam na to uwagę. W związku z tak mocno i dużą promocją miałam nadzieję, że pudełko będzie WOW, mega, super i w ogóle, że szczęka mi opadnie po kolana. A tu co? Owszem, szczęka mi opadła ale to wcale nie dlatego, że jest WOW. Bo nie jest, ale żeby uprzedzić wszystkie domysły nie jest źle!
          Jak otworzyłam pudełko to poczułam ukłucie rozczarowania... Więcej papieru niż produktów i szczerze mówiąc ciężko było mi zabrać się do ich przeglądania, szczególnie że pierwszy raz w życiu robiłam tartę, a że wnętrze pudełka mnie nie porwało nie chciałam przerywać zajęcia. Jednakże ciekawość wzięła górę i muszę przyznać, że początkowe rozczarowanie zamieniło się w zainteresowanie. Mamy pierwszy zwrot akcji...

ShinyBox lipiec 2014

          Warto zacząć od bohaterów naszej historii i wbrew wszelkim zasadom nie zaczniemy od głównego bohatera. Zaczniemy od istotnej choć dość irytującej postaci drugoplanowej, czyli żelu chłodzącym po opalaniu od Bingo Spa. Czemu narzekam skoro mamy lato? Ponieważ pachnie ZA mentolowo, ZA ostro i to strasznie przeszkadza. Dlatego jest to postać irytująca, ale przez swoje właściwości chłodzące jest dość istotna ponieważ faktycznie to uczucie ochłodzenia jest świetne. Wystarczy poczekać chwilę po posmarowaniu i doskwiera nam delikatny chłodek! Faktycznie szybko się wchłania i daje ukojenie zmęczonej, rozgrzanej skórze. Ale mnie ten żel raczej się nie przyda, spróbuję przekonać do niego mojego TŻ, bo on częściej ma zetknięcia ze słońcem. Cena: 24zł/100g

ShinyBox summer story

          Głównym bohaterem Summer story jest lakier od Glazel o vinylowej formule. Cokolwiek to znaczy kolor jest boski i choć mam go na sobie drugi dzień dopiero, trwałość jest boska ponieważ chwilę po pomalowaniu wytrzymał mycie naczyń (żadnego odprysku, odkształcenia, wgniecenia, nic!) oraz robienie obiadu (mycie rąk co chwilę, maczanie palców w mięsie, bułce tartej, jajkach, obieranie ziemniaków) i wciąż nic. Ten sam mocny połysk i dokładnie pomalowane paznokcie. Według producenta to właśnie zawartość winylu sprawia, że lakier jest mega trwały i tutaj uwaga, obiecuje trwałość od 7-10 dni na naturalnych paznokciach!! Na pewno to sprawdzę i postaram się w następną środę przygotować post o tym lakierze od razu oceniając jego trwałość! Cena: 25zł/szt.
          Doszły mnie słuchy, że coś z lakierami jest nie tak, u mnie jest okej, posiadacie jakieś info?

ShinyBox lipiec 2014

ShinyBox lipiec 2014

          Zaraz za głównym bohaterem mamy postać, która początkowo była mało znacząca ale po głębszych oględzinach mocno konkuruję z postacią główną. Mowa tutaj o cieniu w kredce od Etre Belle, dokładniej Longlasting Eye Shadow Pen. Według producenta wodoodporny i dobrze nadaje się do stosowania również jako eyeliner, a wybór mamy aż z pośród 6 kolorów. Mi trafiło się takie białe, szampańskie złotko, idealne na taką porę roku i świetny do makijaży wieczorowych. Jego wodoodporność sprawdziłam zanim dowiedziałam się o tej właściwości właśnie podczas zmywania naczyń, pozostał na mojej dłoni praktycznie nie tknięty. Przepiękny kolor o świetnej trwałości, na pewno niedługo sprawdzę go na powiece! Cena: 59zł/szt.

ShinyBox lipiec 2014

          Ampułka pielęgnacyjna z Yasumi to coś tajemniczego, intrygującego i zagadkowego. Nieznany wątek w naszej historii wprowadził poruszenie połączone z ciekawością. Jest to ampułka nawilżająco, napinająco, odżywiająca, która ma pomagać na głębsze wchłonięcie składników aktywnych nałożonego później kremu. Mega interesujące, ale niestety po jednokrotnym użyciu pewnie nie będę w stanie ocenić jej działania, choć czuję się zaintrygowana! Cena: 13zł/3ml

ShinyBox lipiec 2014

          Pomadka Venita, Solar ochronna z filtrem UV SPF6 nie wzbudziła żadnych emocji, w tej historii była tylko zbędnym elementem, który znacznie lepiej prezentowałby się gdyby był płatkami kompresowymi 4D z Dermo Pharms, (które były 1 z 3 dodatków). Nie używam tego typu produktów do ust ponieważ nie potrzebuję, przypuszczam, że powędruje dalej jeżeli się do niej nie przekonam. Poza tym pachnie mocno cytrusowy a ja za takimi zapachami nie przepadam. Cena: 6zł/szt.

ShinyBox lipiec 2014

          Oczywiście w pudełku były zniżki, kody rabatowe i Voucher chociaż na takie marki, które raczej nie znajdują się w moim zasięgu cenowym, nie mniej jednak wiem, że którzy z tego korzystają. 

          Nadeszła pora na podsumowanie i przyznam szczerze, że przede mną nie lada wyzwanie... Mam bardzo mieszane uczucia. Nastawiłam się na coś super, naprawdę wow mając nadzieję, że pudełko będzie wystrzałowe. A co się okazało? Nie jest to może totalny hit, ale kitem też bym tego nie nazwała. Jest po prostu przeciętne. Ma dwa świetne produkty jak lakier i kredka do oczu, przeciętny żel od Bingo Spa i ampułkę zagadkę, które przemawiają jako całość na plus pudełka. Powiem więc tak, nie powala mnie na kolana. Były lepsze edycje były i gorsze, te wpisałabym do tych bardzo średnich, ale nie najgorszych, bo po głębszej analizie produkty nie są takie złe. Wciąż mam mieszane uczucia, więc przyznam szczerze, że ciężko mi się określić. Z jednej strony jest kiepsko, bo tak ogromna promocja wygórowała oczekiwania, ale z drugiej strony naprawdę nie jest tak źle jak czytałam na różnych blogach. No cóż.. Co kto lubi. 

          A jakie jest Wasze zdanie? Podoba się czy raczej jesteście na nie tej letniej historii?

- aGwer

Zobacz też:

24 komentarze :

  1. Lakiery są innego producenta. Ponoć pod światło to widać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawdzałam pod światło u mnie nie ma śladu żeby było tam coś innego...

      Usuń
    2. też tak pomyślałam.. naklejka jest bardzo niedbale naklejona a kształtem butelki chyba vipere mi przypomina..

      Usuń
    3. Przyjrzałam się swojej buletelczce i... znalazłam na niej resztki napisów. Tak jakby zostały starte, zmyte. Zaczynam się obawiać o ten lakier.

      Usuń
  2. Nie wiem o co kaman z tym lakierem - ja mam piękny róż! Niemal fuksję! Twój też cudny
    Koloru kredki zazdroszczę - ja mam co prawda piękne taupe - nr o4, ale ten szampański Twój kolorek jest super. Ostatnio u kosmetyczki patrzyłam na taki różowiótki - też śliczny!

    OdpowiedzUsuń
  3. o jejku, chciałam zamówić to pudełko ale sie powstrzymałam i strasznie się cieszę :) no nie kusi nic a nic ;/

    OdpowiedzUsuń
  4. Szczerze? Szału nie ma z tego co widzę, tylko lakier się do mnie uśmiecha ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie ma dezodorantu, wow! :P rzeczywiście pudełko nie powala, ale i tak wygląda ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. myślę,że nie najgorsze to pudełko ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Były gorsze pudełka. To jest w miarę, jakieś nowe marki chociaż. No i nie ma dezodorantu!!! JEst progres; ]

    OdpowiedzUsuń
  8. cały czas myśle, żeby zamówić sobie shiny boxa:) ale nie wiem czemu tego nie robię...obserwuję

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja jakoś nie jestem przekonana do tego boxa.
    Bardzo ładny kolor kredki :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. dla mnie ten żel pachnie maścią na stłuczenia :( z kredki i lakieru jestem b. zadowolona, mam kredkę w odcieniu szarości i trzymała się cały dzień mimo upału.

    OdpowiedzUsuń
  11. Widać siła promowania jest odwrotnie proporcjonalna do zawartości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, mam nadzieję że tak nie będzie przy następnym pudełku ;)

      Usuń
  12. dla mnie kiepskie to pudełko. bo niestety ale nie opalam się, więc nie używałabym wiele : p

    OdpowiedzUsuń
  13. Według mnie: bardzo bez szału!

    OdpowiedzUsuń
  14. zapraszamy również na naszego bloga http://www.forfitshape.blogspot.com/ ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Niestety box nie w moim stylu. Cieszę się, że nie zamówiłam.

    OdpowiedzUsuń

Twoje zdanie też się liczy! A jeżeli Ci się podoba, udostępnij dalej! :)

To nie jest miejsce na Twoją reklamę.

Makijaże krok po kroku