aGwerblog to blog kosmetyczny z elementami lifestylu, porad i makijażu.

# Przyspieszenie porostu włosów: wcierki

          Spory czas temu, bo aż w styczniu chciałam przygotować Wam serię postów o sposobach przyspieszenia porostu włosów. Chciałam podzielić posty na oleje, wcierki, maski i suplementy. W styczniu pojawił się post z olejami, w którym wspominałam Wam o czterech olejach jakie stosowałam. Dzisiaj przygotowałam dla Was post z siedmioma wcierkami, z których sama używałam pięciu, a dwie planuję na sobie sprawdzić w najbliższym czasie. Jeżeli poszukujecie więc wcierek, które mają przyspieszyć Wam porost włosów, to zapraszam Was na dzisiejszego posta, mam nadzieję, że Wam się przyda.              

Przyspieszenie porostu włosów wcierki

          Zanim przejdę jednak do omawiania wcierek, muszę nadmienić, że każda skóra włosów i same włosy są inne. To co zadziałało świetnie u innych nie musi zadziałać u Was i wszelkie próby jakie dokonujecie przy stosowaniu kosmetyków robicie na własną odpowiedzialność. Ja chcę się podzielić z Wami moimi odczuciami i informacjami jakie posiadam, post z olejami na przyrost możecie znaleźć [ tutaj ]. Dobrze jest znać stan swojej skóry i włosów dzięki temu, będziecie mieć pewność, że dany kosmetyk jest odpowiednio dobrany i wtedy (oczywiście przy regularnym stosowaniu) istnieje większa szansa na pozytywne działanie. A zatem przejdźmy dalej!

Przyspieszenie porostu włosów wcierki

Jantar - była to pierwsza wcierka jaką zaczęłam stosować jako początkująca włosomaniaczka i byłam (jak i wciąż jestem) bardzo zadowolona. Poświęciłam mu cały post [ tutaj ] jeszcze w tamtym roku. Co jakiś czas do niej wracam i na pewno będzie na stałe w mojej pielęgnacji. Co robi? To co powinna, czyli przyspiesza porost! Dodatkowo wzmacnia włosy nie podrażniając jednocześnie skalpu, co przy wcierkach różnego typu może się zdarzyć. Jej naturalne składniki aktywne pobudzają i wzmacniają cebulki, dzięki czemu nasze włosy rosną szybciej. Jantar należy raczej do niższej półki cenowej, bo za 100ml. zapłacimy coś w okolicacj 7-8zł w zależności od miejsca, można go kupić na allegro i w innych drogeriach internetowych.
Skład: Aqua, Propylene Glycol, Glucose, Calendula Officinalis Extract, Chamomilla Recutita Extract, Rosmarinus Officinalis Extract, Salvia Officinalis Extract, Pinus Sylvestris Extract, Arnica Montana Extract, Arctium Majus Extract, Citrus Medica Limonum Extract, Hedera Helix Extract, Tropaeolum Majus Extract, Nasturtium Officinale Extract, Amber Extract, Disodium Cystinyl Disuccinate, Panax Ginseng, Arginine, Acetyl Tyrosine, Hydrolyzed Soy Protein, Polyquaternium-11, Peg-12 Dimethicone, Calcium Pantothenate, Zinc Gluconate, Niacinamide, Ornithine Hci, Citrulline, Glucosamine HCI, Biotin, Panthenol, Polysorbate 20, Retinyl Palmitate, Tocopherol, Linoleic Acid, PABA, Triethanolamine, Carbomer, Parfum, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol, Methyldibomo Glutaronitrile, Dipropylene Glycol, Limonene, Linalool [wizaz.pl]

Joanna Rzepa - była w drugiej kolejności jeżeli chodzi o wcierki w mojej karierze i choć jest wychwalana i ma swoje zwolenniczki, tak mnie w sobie nie rozkochała o czym przeczytacie dokładniej [ tutaj ]. Ma w składzie alkohol i to dość szybko, więc może podrażniać wrażniejszą skórę głowy, w związku z tym trzeba z nią uważać. Zalecana jest do włosów przetłuszczających się z tendencją do wypadania i myślę, że przy dłuższym stosowaniu pozytywnie wpłynie na problem przetłuszczania, ja zużyłam jedną buteleczkę i może kiedyś kupię kolejną, ale póki co szukam czegoś innego. 100ml to koszt 8zł.
Skład: Aqua, Alkohol Denat., PEG-75 Lanolin, Raphanus Sativus Extract, Urtica Dioica Extract, Arcitium Lappa Extract, Humulus Lupulus Extract, Glycogen, Glycerin, Niacinamide, Panthenol, Menthol, Allantoin, Laureth-10, Citric Acid, Parfum, Benzyl Salicylate, Butylphentyl Methylpropinal, Citronellol, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool, Dmdm Hydantoin, Methylchloroisothiazolino ne, Methylisothiazolinone [wizaz.pl]

Seboradin Niger lotion - jest to wcierka przeznaczona do włosów przetłuszczających się, która ma hamować wydzielanie sebum. Składniki aktywne takie jak wyciąg z czarnej rzodkwi oraz związki siarki mają stymulować wzrost włosów i wzmacniać cebulki. Zużyłam 1/3 opakowania i póki co nie mogę używać jej dalej ponieważ zapach strasznie mnie drażni. Nie zmienia to faktu, że ponoć jest świetna i warto się przemóc mimo tego nieprzyjemnego zapachu, ja na pewno się przemogę ale potrzebuję jeszcze chwilę. Niestety również i to na samym początku składu posiada alkohol, oczywiście chodzi tutaj o to aby składnik działały lepiej, ale osoby z delikatniejszą skórą głowy powinny uważać. Wiele włosomaniaczek ją chwali i widziałam zdjęcia efektów, także warto spróbować szczególnie jeżeli macie odporne nosy! To chyba najdroższa z wcierek tutaj, bo za 200ml zapłacimy ok. 20 paru zł w Super Pharm lub allegro.
Skład: Alcohol (and) Diethyl Phthalate (and) Propylene Glycol, Aqua, Hypericum Perforatum Extract, Pine Oil, Calamus Extract, Raphanus Nigra Extract, Coriander Oil, Thymol, Tea Tree Oil, Castor Oil, Cl 17200 [wizaz.pl]

Radical ampułki - to właśnie jedna z dwóch wcierek, których nie stosowałam, ale warto je poznać. Ja również planuję kurację i na pewno poinformuję Was dokładnie o efektach. Jeżeli chodzi jednak o ampułki, to wiem że cieszą się dużą popularnością, ale mają różne opinie. Wszystko zależy od potrzeb naszej skóry, poprawia jej ukrwienie i stymuluje wzrost. 15 ampułek po 5ml to koszt 25zł.
Skład: aqua, propylene glycol, equisetum arvense extract, glucose, disodium cysteinyl disuccinate, chamomilla recutita extract, rosmarinus officinalis extract, salvia officinalis extract, pinus silvestris needle extract, nasturtium officinale extract, arcitum majus root extract, citrus limonium peel extract, hedera helix extract, calendula officinalis extract, tropaeolum majus extract, laminum album extract, panax ginseng root extract, arginine, acetyl tyrosine, hydrolyzed soy protein, polyquaternium-11, dimethicone copolyol, calcium panthotheanate, zinc gluconate, niancinamide, ornithine HCl, citrulline, glucosamine HCl,biotin, propylele glycol, betula alba extract, polysobrate 20, retinyl palmitate, tocopherol, liloneic acid, PABA, TEA, panthenol, parfum, carbomer, 2-bromo-2-nitropropane-1,3-diol, methyldibromo glutaronitrile

Radical wcierka - nie mam zielonego pojęcia dlaczego ta wcierka jeszcze nie wpadła w moje ręce, nawet moja mama ją ma (oczywiście dzięki mnie), ale chyba muszę jej podebrać bo stoi i się kurzy (mamo szykuj się!). Czytałam o niej same pozytywne opinie, które chwalą przede wszystkim duży przyrost włosów. Ekstrakt ze skrzypu polnego hamuje wydzielanie sebum, więc znów świetnie nada się do włosów przetłuszczających się. Regularnie stosowana wzmacnia włosy, przyspiesza porost i sprawia że są zdrowsze, bardziej odporne na uszkodzenia , na pewno to sprawdzę na swoich włosach! 100ml to koszt 12zł.
Skład: aqua, alcohol denat, PG 40 hydrogenated castor oil, panthenol, citric acid, methylchloroisothiazolinone (and) methylisothiazolinone, herba equiseti arvenseb extracy, phytantriol [wizaz.pl]

Anna odżywka pokrzywowa - mój hit ostatnich czasów, niestety za szybko wyrzuciłam pudełko bo na pewno znalazłaby się w ulubieńcach. Kupiłam ją przypadkiem bo myślałam, że to zwykła odżywka do włosów i zaskoczyła mnie jej rzadka konsystencja i zalecenie stosowania na skórę głowy. Bardzo wpłynęła na przyrost włosów, ma naturalny skład i delikatny ziołowy zapach. Nie wysuszyła mi skalpu, ani go nie podrażniła, a nie dość że włosy rosły jak szalone to mam nieziemską ilość baby hair! Jestem bardzo zadowolona, jeżeli tylko uda mi się ją dorwać to kupię od razu dwa opakowania bo cenowo to ok 8zł. Niestety nie mogę nigdzie znaleźć składu tej odżywki, którą miałam jakby się komuś udało to proszę o podesłanie.

Szungit - to dla mnie całkowita nowość, wcierkę wyszukałam na jakimś blogu i tak mnie zaintrygowała, że jak dziś do mnie dotarła to od razu zaczęłam kurację, bo akurat wszystkie wcierki mi się pokończyły. Jest to antyoksydacyjny spray do włosów na bazie wody szungitowej, która ma wzmacniać włosy i zapobiegać ich wypadaniu, aktywne składniki, zioła, naturalne aminokwasy wpływają na ukrwienie skóry głowy, które nie tylko przyspieszają porost, ale i nawilżają co uważam za bardzo duży plus. Jestem bardzo ciekawa jak się sprawdzi (na pewno dam Wam znać). Ma ziołowy, podobny zapach do Seboradinu, ale na szczęście znacznie delikatniejszy i nie taki drażniący. Główne składniki aktywne to: lipa drobnolistna, pokrzywa, kasztanowiec, nagietek i wiele innych. Zdjęcie składu znalazłam na jednym z blogów, link poniżej. Za 200ml zapłacimy 15,50zł.
Skład[ klik ]

Aktywnego serum z apteczki babci Agafii - zabrakło go na zdjęciu bo właśnie sobie o nim przypomniałam, dokładną recenzję pisałam [ tutaj ] i już zużyłam 3 buteleczki tego specyfiku. Nie dość, że przyspiesza porost to jeszcze tonizuje skórę głowy o czym często zapominamy, wzmacnia cebulki i włosy są mocniejsze i gołym okiem da się zauważyć baby hair. Ma przyjemny, lekki ziołowy zapach, 
Skład: Althaea Officinalis Extract, Shizandra Chinensis Officinalis Oil, Panax Ginseng Extract, Mellissa Officinalis Leaf Oil, Arctium Lappa roqt Extract, Urtica Dioica Extract, Betula Alba Extract, Yeast Extract, Capsicum Anuum Fruit Extract, Climbazole, Allantoin, Pantothenic Acid, Neolone [wizaz.pl]

          Wszystkie te wcierki jak jeszcze nie stosowałam to na pewno sprawdzę i podzielę się z Wami moją opinią. Uwielbiam wcierki, dla mnie to przyjemność ich używać i jeżeli życie mi na to pozwoli to będę wciąż używać ich regularnie ponieważ od kiedy pojawiły się w mojej pielęgnacji włosy znacznie się wzmocniły i się poprawiły. Jeżeli istnieje jeszcze włosomaniaczka, która nie stosowała którejś z wymienionych wcierek warto w nie zainwestować! 

A może jest jeszcze jakaś wcierka, której tutaj nie ma, a polecacie ją sprawdzić?
- aGwer

Zobacz też:

28 komentarzy :

  1. stosowałam Radical ale mi nie pomógł ;/

    OdpowiedzUsuń
  2. Z wymienionych przez Ciebie miałam jedynie Seboradin. Jeśli mogę swoje pięć groszy dodać to polecam jeszcze olejek Sesa i ampułki Exagon :) Oba produkty rewelacyjne!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sesa się u mnie raczej nie sprawdziła, no i to olej. Ja stosowałam ją na całą długość i tam już lepiej się sprawdziła :)

      Usuń
    2. exagon tak!!!! na maksa tak, szkoda tylko ze taki drogi! :((( ale ampułki sebradin forte te czerwone spisują się tak samo dobrze, włosy nie lecą i rosną jak szalone, teraz mi się pokończyło wszystko i okropnie cierpię bo jestem poza polską i w niemczech nieeee maaaaaa :(((

      Usuń
    3. exagon tak!!!! na maksa tak, szkoda tylko ze taki drogi! :((( ale ampułki sebradin forte te czerwone spisują się tak samo dobrze, włosy nie lecą i rosną jak szalone, teraz mi się pokończyło wszystko i okropnie cierpię bo jestem poza polską i w niemczech nieeee maaaaaa :(((

      Usuń
  3. Z wymienionych preparatów mój partner stosował Jantar, ale szału nie było

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w ogóle sobie myślę, że na facetów to co innego działa :/

      Usuń
  4. O matko! Tyle rzeczy do wypróbowania. Chyba na początek zdecyduję sie na Anna odżywka pokrzywowa.

    OdpowiedzUsuń
  5. Post idealny dla mnie - właśnie mam zamiar zapuścić włosie :D

    OdpowiedzUsuń
  6. szungit mnie też ciekawi, serum agafii mam, i jeszcze mam drugie jakieś ruskie. Jantar kocham, Joanna mi nie pomogła. No i Bioxsine polubiłam : ) Radical na mnie też nie działał, woda brzozowa minimalnie, ale też bez szału : ) I chyba muszę kozieradke stosować, no i za niedługo będe miała wcierke z orientany : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O właśnie, zapomniałam o wodzie brzozowej, też stosowałam i szału nie było choć cooooś tam ruszyła ;P

      Usuń
  7. Miałam jeszcze wcierkę z Kosmedu zapomniałam nazwy ale była super. Dostałam wysyp nowiutkich babyhair. Chociaż też w składzie miała alkohol, nie podrażniła mnie ani razu. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja właśnie zaczęłam testować jantar. Zobaczymy co z tego wyniknie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to co najmniej 2-3 buteleczki zanim zobaczysz porządne efekty :)

      Usuń
  9. w kolejce mi czeka Radical do testowania, ciekawe jak się sprawdzi... :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja jeszcze żadnej nie używałam, ale planuję kupić i rozpocząć stosowanie :P nie jestem pewna tylko na którą się zdecydować, bo skalp mam bardzo wrażliwy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno bez alkoholu i najlepiej z jakimś delikatnym, ziołowym składem ;)

      Usuń
  11. Anna odżywka pokrzywowa brzmi ciekawie, ale pierwszy raz słyszę:P Wiesz może gdzie ją dostane?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kupilam na doz.pl choc teraz jej nie widze. Mysle ze na allegro tez sie znajdzie :))

      Usuń
  12. polubiłam wcierki, na razie zaczęłam od Jantaru, ale sięgnę po więcej zapewne :) przydatny post :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Aktualnie mam tego Radical ale mgiełkę :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja jestem kosmetyczną minimalistką i dla mnie mniej znaczy więcej, wszelkim wcierkom dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety nie bardzo mam taką możliwość, bo moje włosy bez pomocy to właściwie prawie wcale nie rosną :/

      Usuń
  15. z Twoich propozycji miałam tylko Jantar ;) i był ok,na pewno jeszcze do niej/niego wrócę ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja obecnie używam wcierki jantar : )

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja miałam okazję stosować tylko Jantar. Niestety wcierki w moim mieście na ogół są kiepsko dostępne... Zapraszam do siebie, recenzja Gliss Kura, nowości (adres bloga) i ankieta ;*

    OdpowiedzUsuń
  18. Dla mnie moim numerem jeden pozostaje Jantar, a Joanna rzepa, to porażka :/

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja wcierek żadnych nie stosuję i tak wlosy rosną w szybkim tempie a i wypadają jeszcze w większym....

    OdpowiedzUsuń

Twoje zdanie też się liczy! A jeżeli Ci się podoba, udostępnij dalej! :)

To nie jest miejsce na Twoją reklamę.

Makijaże krok po kroku