aGwerblog to blog kosmetyczny z elementami lifestylu, porad i makijażu.

Fixer KOBO professional

          Każda z nas, która się maluje, szuka sposobów na trwały makijaż. Sięgamy po różne pudry, podkłady, które obiecują nam kilkugodzinną trwałość. Niestety jak wszystkie wiemy te produkty nie zawsze spełniają nasze wymagania, a stary sposób psikania twarzy lakierem do włosów jest już nieco przestarzały i nie polecam próbować. Na szczęście producenci wielu firm wyszli nam na przeciw i stworzyli coś takiego jak Fixer Spray! Możemy kupować go w różnych pojemnościach, z różnymi aplikatorami i za różne kwoty. Dzisiaj chcę Wam powiedzieć o fixerze łatwo dostępnym i z niewygórowaną ceną. Jeżeli macie ochotę bliżej poznać Fixer Spray z KOBO professional: zapraszam na dzisiejszy post!

fixer-kobo

          Z racji tego, że ja właściwie wcześniej to nie bardzo się malowałam (na zdjęciu dowodowym, mam tylko pomalowane oczy... żadnych brwi, żadnych ust, żadnego podkładu... wszystko tak jak natura chciała). W związku z tym wszelkie pudry, bazy a już nie wspomnę o fixerach były dla mnie totalnie czarną bajką. Będąc w szkole wizażu poznałam jego cudowne działanie i przystąpiłam do poszukiwania Fixera, który spełni moje wymagania.
         W ten sposób w moje łapki wpadł fixer KOBO. Jegonpierwszą zaletą jest dostępność: każda drogeria Natura. Po drugie: cena. 25zl za 150ml to, w porównaniu np. do fixera z Kryolana za 97zł (cena przed podwyżką, więc nie wiem jak w tej chwili), jest całkiem zacna. Szczególnie, że tobprodukt wydajny i używamy go raczej niewiele.
          Okej, wszystko fajnie, pięknie ale czy faktycznie utrwala? A i owszem! I to na wiele godzin!  Sprawdzałam to ja i dziewczyny, które malowałam mówiły, że makijaż trzymał się do następnego dnia! Także jak sami widzicie, 25zł na fixer to wcale nie tak dużo i daje świetną trwałość!
          Rozpyla się go wygodnie, ciężko z nim przesadzić i pachnie całkiem przyjemnie. Chociaż niestety ma jedną wadę, zauważyłam, że jak nie przypudruję strefy T pudrem ryżowym, to niestety, ale po jakimś czasie ok 10h nos zaczyna delikatnie błyszczeć, nawet po psiknięciu fixerem. Ale cóż, nic nie jest całkowicie bez wad!

blog-kosmetyczny

           Jeżeli poszukujecie fixera za całkiem przystępną cenę, to serdecznie polecam zacząć od Kobo. Spisuje się świetnie, nie zapycha, nie podrażnia skóry, nie powoduje efektów ubocznych. Oczywiście używany od czasu do czasu. Ja jestem na tak, ale szukam czegoś jeszcze lepszego!

A Wy polecacie może jakiś fixer godny uwagi?

- aGwer

Zobacz też:

28 komentarzy :

  1. Słyszałam wiele pozytywnych opinii na jego temat, ale jak na razie obejdę się bez niego :)

    OdpowiedzUsuń
  2. W całkiem przystępnej cenie kupiłam fixer e.l.f., spisał się dobrze i makijaż wytrzymał całe wesele ;) Choć przyznam szczerze, że to jedyny testowany przeze mnie kosmetyk tego typu i zupełnie nie mam porównania :)

    OdpowiedzUsuń
  3. 10h? Chcę, żeby mój nos się nie błyszczał chociaż przez 3 godziny, a Ty tu z 10 wyskakujesz :D Mam Kryolan, ale jakiś niezbyt fajny atomizer mi się trafił, przez co nie lubię go używać. Przy najbliższej okazji skuszę się na ten :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, ja generalnie nie mam jakoś MEEEEEGA tłustej strefy T, ale ma ona tendencję do świecenia czasami no i jak siedzę w pracy to widzę kiedy coś się zmienia na twarzy. No i jednak oczekuje od fixera 100%, bo to on ma utrwalać makijaż najbardziej. Więc fajnie, aczkolwiek wiem że może być lepiej ;)

      Usuń
  4. Jeszcze nigdy nie miałam tego produktu. W Naturze nie spotkałam. Ale pewnie po prostu nie zwracałam na niego uwagi. Jak będzie mi potrzebnyto chętnie kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mój ulubieniec września!:) Teraz jest w promocji za 20zł w Naturach, więc warto spróbować. Parę razy uratował mi dzień:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mam fixer z Hean i jestem z niego równie zadowolona, jednak trochę mi w moim przeszkadza zapach, ale da się na to przymknąć oko.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja fixerow nie uzywam, bo nie wiem czemu ale wszystko ni sie twarzy trzyma tyle ile chce w wiekszosci przypadków : p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie generalnie też, ale jak zobaczyłam że z fixerem może wytrzymać JESZCZE dłużej to byłam pełna podziwu :D

      Usuń
  8. Ostatnio patrzyłam na niego i liczyłam, że sam wpsanie do koszyka, ale nie chciał :) Zobaczymy jak długo jeszcze się będę powstrzymywać :)

    OdpowiedzUsuń
  9. muszę go w końcu kupić, bo ciągle się natykam na jakieś pozytywne recenzje i nie wiem czemu ale nie wpadł on jeszcze w moje ręce :P

    OdpowiedzUsuń
  10. No proszę, dobrze wiedzieć :). Od dawna chcę wypróbować jakiś fikser, moim zdaniem bardzo przydatna rzecz na wyjścia szczególnie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja również utrwalałam nim swój makijaż jak i makijaż innych dziewczyn i żadnych skarg nie było, chociaż zapatruję się na kryolana, który podobno jest bezkonkurencyjny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja słyszałam wiele negatywnych opini o tym fixerze z Kryolana, także póki co odpuszczam. Niedawno dostałam fxer z Peggy Sage i teraz on jest w fazie testów :)

      Usuń
    2. kryolan jest rewelacyjny tylko trzeba wiedziec jak z nim postepowac :) a peggy sage to wiesz ze go przed makijazem sie uzywa ?:)

      Usuń
    3. Oooo, widzisz nie wiedziałam!

      Usuń
  12. Gdybym był kobietą, to sam bym się skusił :D
    Jednakże post przyda mi się do przekazania go drugiej połówce - dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
  13. O kurcze, dobrze wiedzieć, że jest coś wartego uwagi i do tego 3x tansze niż Kryolan :) Zamierzam go kupić.

    OdpowiedzUsuń
  14. Pierwszy raz słyszę o takim wynalazku - na pewno by mi się przydał, bo bardzo szybko zaczynam się świecić i ogólnie makijaż mi schodzi... może to wina podkładu, może tego, że często dotykam twarz. Dzięki za ten post!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dotykanie twarzy, podkład, puder - od wielu czynników zależy trwałość makijażu, ale fixer to naprawdę fajna sprawa jak potrzebujemy długotrwałego makijażu!

      Usuń
  15. U mnie tez się fajnie sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Gdyby dopiero po 10h mój nos zaczął się błyszczeć to śpiewałabym pieśni pochwalne dla takiego produktu :) Ale u mnie to niemożliwe pewnie nawet z takim fixerem, zresztą to nie produkt do używania na co dzień. Ale jak będę miała jakieś ważne wyjścia to się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja teraz testuję utrwalający spray do makijażu od Avonu (koszt ok.15zł) i póki co jestem zadowolona :)
    Nie miałam dużych wymagań,więc nie oczekiwałam cudów,ale jestem pozytywnie zaskoczona tym jak się sprawuje ,innych nie miałam okazji jeszcze próbować ;)
    Pozdrawiam Cię serdecznie :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do Avonu wciąż mam jakiś taki uraz, ale fajnie, że się sprawdza :)

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz. Twoje zdanie jest dla mnie naprawdę ważne :)
Jeżeli tekst Ci się spodobał, udostępnij go!

PS. To nie jest miejsce na reklamę.

Makijaże krok po kroku