aGwerblog to blog kosmetyczny z elementami lifestylu, porad i makijażu.

#Lakierada: Good to go? Essie

          Top coat, który ma jednocześnie szybko wysuszać lakier i mocno nabłyszczacz to od niedawna mój totalny must have. Nie wyobrażam sobie malowania paznokci bez lakieru nawierzchniowego. Testowałam już kilka tego typu lakierów jak Sally Hansen InstaDri, Seche Vite, Poshe, Wibo itd., i bardzo długo moim faworytem był Seche, pomimo iż lekko ściągał lakier. Początkowo byłam też wielką zwolenniczką Insta Dri, głównie dlatego, że to był mój pierwszy wysuszacz i byłam zachwycona jego możliwościami. W związku z tym, dzisiaj chciałabym Wam powiedzieć kilka słów o topie od Essie, dokładnie Good To Go. Jeżeli jesteście ciekawi, czy moim zdaniem warto go kupić, zapraszam na post!



          Essie Good To Go, otrzymujemy w standardowej dla Essiaków prostokątnej buteleczce. Wersja dostępna w SP to wersja z wąskim pędzelkiem, który jest jedynym minusem tego topa (subiektywnie mówiąc), ponieważ ja preferuję średnio szerokie pędzelki. Jak inne lakiery tej firmy, również ten top kosztuje w granicach 35-40zł. Zależy gdzie kupimy. 
          Jeżeli chodzi o wysuszanie, to jest to czas pomiędzy Seche, a Insta dri. Nie od razu paznokcie są gotowe do działania, jak przy Seche, ale i nie muszę czekać tak długo jak przy Insta. Jest pomiędzy. Nie jestem w stanie określić dokładnego czasu schnięcia lakieru, ale znacznie go przyspiesza, nie ściągając jednocześnie lakieru. Chociaż zauważyłam, że przy lakierach Essie niestety nieznacznie ten lakier się ściąga. Dziwna sprawa, bo mogłoby się wydawać, że przy lakierach tej samej firmy będzie jednak sprawował się najlepiej, a tu niespodzianka. Poza tym przy innych firmach, z wyższej i niższej półki spisuje się świetnie. 
          Przyspiesza wysychanie lakieru, wydłuża jego trwałość nawet do 5-6 dni przy lakierach, które trzymają się zazwyczaj 3-4. Pięknie nabłyszcza i również jest to połysk taki pomiędzy Seche (największy), a Insta Dri. Czyli w sam raz!


          Jestem zadowolona z tego topa, na pewno do niego wrócę, ale w kolejce mam jeszcze 3 do przetestowania, a moje paznokcie od jakiegoś czasu dopiero wracają do normy. POWOLI, ale zawsze. 
          Tymczasem kochani, pozdrawiam Was z Warszawy i mam pytanie: jaki Wy polecacie top coat, który warto poznać i sprawdzić?
- aGwer

Zobacz też:

29 komentarzy :

  1. Insta Dir uwielbiam, Essie GTG nie znam, ale muszę spróbować na sobie :)
    Do ciemnych lakierów polecam z Miss Sporty. Do jasnych nie nadaje się, bo ma delikatną choć przezroczystą to jednak niebieskawą barwę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam mega uraz chyba własnie do tego topa, lakiery mi płatami odchodziły xD

      Usuń
  2. Nigdy nie miałam tego produktu, ani żadnego innego z Essie. Może kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja lubie topy z inglota, z essie nie znsm :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie miałam topów Inglota, ale wieeeeele lat temu miałam lakiery i nie byłam zadowolona. Wiem, że teraz mają znacznie lepsze, ale jakoś nie miałam okazji ostatnio używać ;P

      Usuń
  4. A ja spotkałam się z kilkoma zgodnymi opiniami, że ten top z Essie strasznie ściąga lakier, niezależnie od tego z jakiej jest firmy i to powstrzymywało mnie przed jego zakupem.
    No nic, nadal poszukuję swojego top coat'u idealnego. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie jeszcze nie ściągnął, owszem kilka lakierów było lekko ściągniętych, ale bardzo delikatnie i to dopiero po kilku dniach.

      Usuń
  5. Jestem ciekawa jak działa chociaż po Seche Vite jestem trochę zrażona do to typu kosmetyków. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Seche jest dość specyficzny to prawda, ale jak go po raz pierwszy użyłam byłam zakochana!

      Usuń
  6. Ja teraz mam Seche a essie ten jest następny w kolejce :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Good to Go to mój pierwszy wysuszacz i bardzo go lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. InstaDri to mój faworyt, przeca wiesz :P GTG to niestety, mimo miłości do lakierów essie, nie moja bajka. On się czasem sprawdza jedynie z lakierami essie, ale nie spełnia moich oczekiwań :) Teraz mam FormulaX, ale świetnie się sprawdza przy użyciu tylko kroków Formulax i z lakierami tej firmy. Jest genialny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem wiem, ale mnie najmniej on współpracował własnie z Essie, co wydawało mi się dość dziwne... :/

      Usuń
  9. musze wyprobowac :)
    zapraszamy w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  10. hmm. moze to zabrzmi dziwnie, ale nigdy nie malowalam paznokci lakierem nawierzchniowym. skoro są takie cuda i działają to chyba jednak muszę zacząć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bardzo długo nie, ale jak odkryłam... zupełnie inna bajka!

      Usuń
  11. W moim przypadku lepiej sprawdza się Poshe, GTG nie jest zły, ale czasem mnie irytuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Niestety nigdy nie miałam nic z essie:(

    OdpowiedzUsuń
  13. Na początku buteleczki byłam zachwycona, ale niedługo potem zaczął mi ściągać lakier i zrobił się z niego straszny glutek. Przerzuciłam się na Quick Dry od Golden Rose i jestem zachwycona jak nigdy, baaaardzo polecam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam o tym, ale póki co mnie się to nie zdarzyło, a długo stał nieużywany ze względu na kiepski stan moich paznokci, więc powinien się glutem zrobić. No ale póki co jest ok.

      Usuń
    2. Mój był używany dwa razy w tygodniu, więc trochę mnie to zdziwiło. Koleżanka miała podobnie, może jakaś gorsza seria?

      Usuń
  14. Lubię go, ale niestety z czasem już nie sprawuje się tak fajnie.. Gęstnieje to raz, a dwa strasznie ściąga lakier, mimo że kładę go naprawdę dużo..

    OdpowiedzUsuń
  15. JA kupiłam sobie żelowy z Essence i nie polecam, schnie godzinami a jak już mi się wydaje, że jest suchy, to i tak coś się zawsze na paznokciach odbije. Chyba spróbuje tego twojego :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przepadam za lakierami Essence jakoś tak za bardzo.

      Usuń
  16. Używam Better then gel nails z Essence, przedłuża trwałość, nabłyszcza i przyspiesza wysychanie, jak dla mnie najlepszy :) Niestety doszły mnie słuchy, że go wycofali a ja nie zdążyłam zrobić zapasów :(

    OdpowiedzUsuń
  17. skuszę chyba na te, bo poszukuję jakiegoś, na pewno nie polecam z firmy Sally Hansen ;/ a tak to polecić nie jestem w Ci w stanie ;) zapraszam do mnie ;*

    OdpowiedzUsuń
  18. U mnie gości Sally Hansen ale rzadko ostatnio maluję paznokcie więc jeszcze go nie wypróbowałam. Poza tym słyszałam tez dużo dobrego o Poshe.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz. Twoje zdanie jest dla mnie naprawdę ważne :)
Jeżeli tekst Ci się spodobał, udostępnij go!

PS. To nie jest miejsce na reklamę.

Makijaże krok po kroku