aGwerblog to blog kosmetyczny z elementami lifestylu, porad i makijażu.

#Nie taki nudny nude, czyli MAC Angel

          Jeżeli jesteście chociaż odrobinę zorientowani w asortymencie MAC cosmetics, na pewno obiła Wam się o uszy informacja o pomadce Angel. Jeżeli nie, to koniecznie musicie to nadrobić i właśnie dzisiaj będziecie mieć ku temu okazję! Chcę podzielić się z Wami moją opinią na temat wspomnianej wcześniej pomadki. Jako, że nie jestem fanką odcieni nude, to i ta pomadka nie wkroczyła do grona moich ulubieńców. Jednakże im dłużej jej używam tym bardziej moje zdanie na jej temat się zmienia. Jeżeli jesteście ciekawi czy warto wydać 86zł na Anioła, to zapraszam na dzisiejszy post!



          Jak wiecie i jak wspomniałam wcześniej wielokrotnie, nie jestem fanką ust w odcieniu nude. To kompletnie nie mój klimat, ale muszę przyznać szczerze, że chyba dojrzewam, bo coraz więcej kolorów w tym klimacie mi się podoba. Cały ten postęp zawdzięczam właśnie pomadce Angel. Co prawda wciąż nie skradła mojego serca i nie jest to odcień, za którym będę tęsknić jak się skończy, ale ma w sobie to COŚ dzięki czemu świetnie nadaje się do wielu makijaży. Zarówno dziennych jak i wieczorowych. 
          Pomadka Angel MAC cosmetics ma wykończenie lustre, czyli pół transparentne z połyskiem. Nie możemy w jej przypadku oczekiwać zbyt dużego krycia. Uważam jednak, że to bardzo dobrze, ponieważ ten odcień wygląda bardzo naturalnie poprzez swoje wykończenie. Dzięki temu pasuje do wielu typów urody, bo dopasowuje się do czerwieni wargowej osoby noszącej pomadkę. Wiem, że pomadka ma ogromne grono swoich zwolenniczek i właściwie się temu nie dziwię, ponieważ większość kobiet woli raczej delikatny look. Dla mnie jest ona zdecydowanie za jasna, więc zazwyczaj dokładam do niej błyszczyk w nieco ciemniejszym odcieniu, żeby pogłębić kolor. Jednakże bardzo pasuje do mocnego, wyraźnie podkreślonego oka typu chociażby smoky eyes



          Sami widzicie, że kolor jest raczej dość delikatny, bardzo kobiecy, wręcz dziewczęcy, który można (tak jak ja robię) podbić dodatkowo błyszczykiem z delikatnym kolorem. Trwałość też ma przyzwoitą, kilka godzin, nawet pijąc z puszki daje radę, ale póki co nic jeszcze nie przebiło wykończenia amplified (może poza matowymi pomadkami Bourjois). Zauważyłam też, że lekko podkreśla suche skórki, także najlepiej używać jej na delikatnie miękkich, nawilżonych ustach. Jedyną większą wadą tej pomadki i każdej pomadki firmy MAC jest jej cena. 86zł. Nie ukrywajmy, że jest to dość wysoka cena, nawet za świetną jakość. 

          Nie jest to mój odcień, który MUSZĘ mieć, ale na pewno przyda mi się podczas malowania innych. Jego uniwersalność jest jego największą zaletą i jeżeli lubicie takie odcienie to warto zwrócić na nią uwagę.
A Wy lubicie takie odcienie? Znacie Angel od MAC?
- aGwer

Zobacz też:

25 komentarzy :

  1. Z MAC mam jedynie szminkę w kolorze Russian Red ale ta na dzień by mi się przydała. Wygląda bardzo ładnie na ustach.
    ps. Tak trochę nie w temacie ale szukałam pomysłu na kolczyk do szkicu postaci i dzięki Twoim zdjęciom w końcu mogłam skończyć jej szkic :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to bardzo się cieszę :)

      Usuń
    2. Podpinam się, bo nie może mi się Twoja strona załadować tak bym mogła dodać kometarz ..
      Mam 4 szminki Macowe - swego czasu miałam ogromną chcicę na Angel ale teraz preferuję nieco mocniejsze barwy, choć wciąż się z nimi oswajam :)

      Usuń
  2. Uwielbiam pomadki z M.A.C w szczególności te matowe, ale Angel tez skradł moje serce - jest po prostu piękny! <3 Na pewno go kupię.

    OdpowiedzUsuń
  3. ja na razie nie myślę o zakupie tak delikatnych szmineczek z MAC, bo za dużo kolorków na mojej liście : p

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja, podobnie jak Ty, wolę intensywniejsze kolory :). Może kiedyś bym wydała te 86 zł na MACa, żeby wypróbować tę markę, ale wybrałabym zdecydowanie mega soczysty kolor :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to moim pierwszym był Craving, cudowny! :)

      Usuń
  5. Podoba mi się ten odcień. Wcale się nie dziwię, że jest taki popularny.

    OdpowiedzUsuń
  6. Na razie marzy mi się jakiś mocny kolor z Mac'a więc raczej nie będzie to mój wybór numer 1. Ale może numer 2 lub 3, kto wie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. szczerze, nigdy nie dałabym takich pieniędzy za tak... nijaki kolor ;) Mnie się marzy Rebel i tyle :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Od niedawna to moja ulubiona pomadka z Mac'a :) idealna na codzien i kolorek piękny :)

    OdpowiedzUsuń
  9. No właśnie ta cena...kolor jak najbardziej dla mnie, bo jak takie nudziaki lubię choć ostatnio przekonuję się do mocniejszych. Wykończenie też mi się podoba, nie samym matem człowiek żyje ;p

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam i lubię, przyjemny kolorek ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. dla mnie chyba troche za delikatny. ale ogolnie szminki mac mam zamiar wyprobowac.

    OdpowiedzUsuń
  12. jakoś mnie nie kusi, można mieć tańsze nudziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kolorek ładny, ale wiele tańszych pomadek też ma na ten styl mnóstwo odcieni :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ja nie lubię odcieni szminek, które zlewają się z twarzą, wolę zdecydowanie mocniejsze kolory i wydaje mi się, że do Twojej urody też pasują mocno zaznaczone usta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, zgadzam się z tym w 100%! :)

      Usuń
  15. Ja ją mam, jak dobrze wiesz i jestem z niej zadowolona. To jedna z tych szminek, którą przeciągnę po ustach w ciągu dnia nawet nie patrząc w lusterko i będzie dobrze ;)

    OdpowiedzUsuń

Twoje zdanie też się liczy! A jeżeli Ci się podoba, udostępnij dalej! :)

To nie jest miejsce na Twoją reklamę.

Makijaże krok po kroku