aGwerblog to blog kosmetyczny z elementami lifestylu, porad i makijażu.

Denko grudzień 2014

          Tak, znowu denko. W końcu przyszła na nie pora, a wydaje mi się, że w grudniu zapomniałam o listopadowym denku. Zdarzyło mi się to chyba po raz pierwszy, od kiedy wprowadziłam denko na blogu. Dlatego musiałam się spiąć, żeby w tym miesiącu o tym nie zapomnieć Sama lubię te posty i nie chciałabym żeby tej serii zabrakło u mnie, dlatego właśnie dziś zapraszam Was na lekkie, wcale nie takie duże denko. Wszystko co zużyłam w grudniu, możecie zobaczyć poniżej, wraz z krótkim opisem każdego produktu.

denko-blog

denko-blog

►  Efekty kuracji Herome po 3 miesiącach
►  Kallos Keratin vs. Al Latte
►  Co warto kupić z Balea?

W sekcji paznokciowej znalazły się dwie odżywki Herome, Strong i Extra strong i właściwie to wina tego, że pusta buteleczka nie znalazła się w torbie na denko w poprzednim miesiącu. Dodatkowo zużyłam jeden z lepszych kremów do rąk jakie miałam, z Bioliqu, który dostałam w jednym z Shiny Boxów. Rewelacyjnie się wchłania, delikatnie pachnie i jest mocno wydajny. Nie wiem gdzie podziała się jego druga połowa, ale jak wykończę dwa kremy, które mam aktualnie na pewno kupię pełne opakowanie. Krem z Bielendy znalazł się tu całkowicie przypadkiem. Krem otrzymałyśmy na spotkaniu blogowym, w Szczecinie bodajże w lutym. Bardzo mozolnie szło mi jego zużycie, ale właściwie nic specjalnego dla mnie nie zrobił.


          Część z kosmetykami do włosów w denku jest zawsze największa, chociaż ostatnio ten temat na blogu zszedł na troszkę dalszy plan. W poprzednim miesiącu w końcu, W KOŃCU udało mi się zużyć do końca słynną maskę z Kallosa, wersję latte, tą pachnącą budyniem waniliowym. Wykończyłam kolejną odżywkę z Anny, Brzozową tym razem, ale jednak pokrzywowa przemawia do mnie najbardziej. Bardzo polubiłam się natomiast z odżywką wygładzającą z Ziaji, pięknie pachnie i włosy są po niej bardzo gładkie i błyszczące. Natomiast odżywka w tej dziwnej tubce z babuszki Agafii. Właściwie jeszcze nie powinnam zamieszczać tutaj odżywki bez spłukiwania Balea, bo jeszcze trochę mi zostało w innym opakowaniu, ale stwierdziłam, że nie będę trzymać już pustego opakowania. Pięknie pachnie i ułatwia rozczesywanie jak włosy wyschną, może nie jest to najlepsza odżywka b/s, ale jestem zadowolona.


          W części pielęgnacyjnej również zrobił się lekki bałagan, bo znalazły się tu moje ukochane perfumy z Zary, to już chyba moja 5 butelka i uwierzcie mi, niebawem kupię następną. Jestem w nich zakochana. Podobnie z olejem z Alterry, nie powinno go tu być ponieważ zużyłam go do włosów. Dodawałam go gównie do masek. Pięknie pachnie, fajnie wygładza, ale właściwie chyba już go nie kupię, bo jakoś nie widzę ogromnej różnicy podczas jego stosowania. Cała reszta to właściwie same ulubione produkty, o płynie dwufazowym z L'oreala pisałam [tutaj], a płyn micelarny z LIERACa trafił do mnie w pudełku SB i bardzo, bardzo go polubiłam. Szkoda tylko, że pełna wersja jest taka droga, bo pięknie pachnie, dobrze oczyszcza skórę i zmywa makijaż. O maśle do mycia pod prysznic z Bomb Cosmetics, również pisałam i to spory czas temu, [tutaj] możecie rzucić okiem. Jest to najbardziej wydajny produkt jaki w życiu używałam. Używałam go pół roku i gdyby nie to, że pod koniec brałam naprawdę wielkie kawałki, to pewnie jeszcze w tym miesiącu bym go miała. Wykończyłam też próbkę kremu pod oczy z Benfitu, ale jakoś mnie nie zachwycił.


          Grudzień obfitował w palenie wosków, właściwie nic w tym dziwnego, ale brakuje tutaj zapachu choinki, który paliłam podczas świąt. Właściwie nie wiem co się z nim stało... Trzy z tych wosków dostałam i cieszę się, że mogłam je sprawdzić na sobie, ale chociaż Cozy Cabin mi przypasował, a Angel wings nie porwał, choć był przyjemny to i tak do nich nie wrócę. Podobnie zresztą do Warm cotton, nic nie pobija Clean cotton z Yankee Candle. Natomiast Aloe water, czy jabłuszko machintosh chętnie odpalę jeszcze raz, nie wspominając o mojej ukochanej [mandarynce z pomarańczą], którą ubóstwiam!

           A jak mają się Wasze denka w tym miesiącu?
- aGwer

Zobacz też:

32 komentarze :

  1. Nic nie znam jeszcze z Twojego denka ;/ Ja już mam pół reklamówki na styczeń :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam tez dokładnie ten sam kosmetyk z Bomb cosmetics- skusilas mnie, zakupilam i jestem mega szczęśliwa ze go mam. Jak się nim wymydlilam to pachnialo mandarynka w całej łazience :) jak skoncze to na pewno siegne tez po inne zapachy! Pokochalam szczecinski bomb world także dzięki Tobie ;) na pewno będę tam zagladac :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zawsze jak widzę Twoje denka to sobie uświadamiam,że dalej nie miałam żadnego wosku ! Musze to w końcu zmienić w tym roku,bo tyle razy je chwaliłaś,a ja jestem ciekawa czy i mi przypadną do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jesteś w stanie je dostać tam u siebie? Bo jak nie, to ja Ci mogę je tutaj kupić i wysłać do PL gdzieś do rodziny i odbierzesz sobie tak jak lakiery :)
      Daj tylko znać :)

      Usuń
    2. Szczerze to się nie rozglądałam, ale jakby co napiszę do Ciebie. Dziękuję za propozycję :*
      Moja mama pewnie by nie ogarnęła tematu ;)

      Usuń
    3. Żaden problem, pisz jak coś :)

      Usuń
  4. ciekawe produkty:) wosków nie miałam ale mam u siebie w mieście i muszę wypróbować:) ciekawe czy i ja przepadnę;p

    OdpowiedzUsuń
  5. mój nos w aloe water czuje wspaniałego arbuza - bardzo polubiłam ten wosk:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam coś arbuzowego czułam, ale nie aż tak żeby zdominował cały zapach ;)

      Usuń
  6. U mnie krem Bielendy również szału nie zrobił - wręcz zapchał. :( Z kolei odżywka do paznokci Herome uratowała moje paznokcie po żelach! :) Czytałam o tym masełku do mycia, że jest właśnie mało wydajne - ale zaufam Ci, bo chcę je kupić. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co? Niemożliwe! Niewielka ilość, tak się pieni, że głowa mała! :D

      Usuń
  7. Nic nie miałam z Twojego denka, u mnie denko grudniowe będzie połączone ze styczniowym:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to na pewno będzie większe niż moje :D

      Usuń
  8. Bardzo fajne denko :)
    Tą maskę Kallos chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszyscy się nad nią zachwycają, ale jakoś mnie strasznie w sobie nie rozkochała. Jest okej, chętnie do niej wrócę, ale znam lepsze :)

      Usuń
  9. Też miałam miniaturkę płynu Lieraca i polubiłam, ale cena faktycznie mogłaby byc mniejsza. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, bo micel świetnie się spisuje ;)

      Usuń
  10. Jak patrzę na Twoje woski to myślę o moich zapasach, które w końcu muszę wykończyć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam, ja też mam sporo, ale niektóre aż żal palić! :P

      Usuń
  11. Znam większość marek z Twojego denka, ale żadnego produktu nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. duze denko :D nie znam nic z tych produktow niestety

    OdpowiedzUsuń
  13. gratuluję wykończenia kallosa, to musiała być długa podróż :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Masło do mycia kupiłam po Twojej recenzji ale czeka do wiosny w zapasach :) Cozy Cabin właśnie się u mnie rozpala, oby mi się spodobał bo kupiłam w ciemno świecę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak zwykle ogromne denko, ja nie wiem co z tymi kosmetykami robisz :D Gratuluje wymęczenia Kallosa i mydła z Bomb :D a tak w ogóle... to w Zarze mają perfumy? Dasz powąchać? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli kupię drugie opakowanie... Bo ostatnio nie było :(

      Usuń
  16. Która Herome jesl lepsza ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Generalnie Extra Strong, ale zaczynałabym od Strong, bo może akurat wystarczy :)

      Usuń
    2. Okej :)
      Na razie nie kupię bo mam hybrydy świeżo robione :)

      Usuń

Twoje zdanie też się liczy! A jeżeli Ci się podoba, udostępnij dalej! :)

To nie jest miejsce na Twoją reklamę.

Makijaże krok po kroku