aGwerblog to blog kosmetyczny z elementami lifestylu, porad i makijażu.

# Zakochany śnieg w Pachnącej szufladzie

          Właściwie cała seria powinna zmienić nazwę z Pachnącej szuflady, na pachnącą kulę, bo już od jakiegoś czasu woski trzymam w szklanej kuli. Nie zmienia to jednak faktu, że jest pachnąco, a moja kolekcja stale rośnie. Dzisiaj chcę przedstawić wosk, który długo nie mógł doczekać się premiery, ale jak już zagrał główne skrzypce, to musiałam się go szybko pozbyć. Dlaczego? O tym przeczytacie w dzisiejszym poście. Zapraszam!



          Chociaż Snow in love brzmi kusząco i chociaż bardzo liczyłam, że będzie to zimowy otulacz, to niestety otrzymałam coś zupełnie innego. Rozczarowanie i mdły, bardzo duszący zapach starej babci. Snow in love, który ja kupiłam naprawdę spooory czas temu na goodies.pl, kompletnie nie trafił w moje gusta. Dla mnie jest na tyle duszący i babciny, że absolutnie nie wyobrażam sobie ponownego zakupu.
           Wiem jednak, że zapach ma swoje zwolenniczkil bo ma w sobie coś perfumowego, coś lekko pudrowego i delikatnego. Niestety, dla mnie są to okropne, zwietrzałe perfumy, mało sympatycznej starczej pani, która trochę za dużo ich na siebie wylała.


          Nie zniechęcajcie się jednak, są gorsze zapachy jak np. Ciemne piwo, okropność! W każdym razie, ten wosk, to totalnie nie moja bajka i jak bardzo bym chciała, tak nie maczas żebym go polubiła. Zapach był na tyle duszący i nieprzyjemny dlamojego nosa, że po pierwszym paleniu wylądował w śmietniku. Nie moje klimaty...

A któraś z Was zna i polubiła ten wosk, czy tylko mój nos wykazał sprzeciw?
- aGwer

Zobacz też:

13 komentarzy :

  1. Oj a ja go ostatnio kupiłam- mam nadzieję, że aż tak się nie zawiodę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam go jeszcze ale chętnie wąchne w sklepie i ocenie <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Na sucho podoba mi sie, bo to taki zapach jakim cozy sweater powinien byc : o czyli bez nuty potu : p

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapach zdecydowanie nie mój, choć wiadomo każdy ma inne preferencje zapachowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przyglądałam mu się będąc w Świecie Zapachów, ale jakoś mnie nie skusił i nie wzięłam, na szczęście.

    Za to snowflakecookie mogłabym palić bez końca *_*

    Pozdrawiam i dodaję do obserwowanych :*
    www.kararinaa.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwszy raz czytam nieprzychylna recenzję o wosku Yankee Candle, no ale cóż... akurat ten zapach nie trwfił w Twój gust. Podejrzewam, że sama pewnie przeszłabym obok niego obojętnie i chyba raczej go nie kupiła.

    OdpowiedzUsuń
  7. Także zakupiłam ten zapach, i nie jestem do końca zadowolona :(. Pachnie bardzo nachalnie, właśnie jakimiś perfumami, nie jest tak delikatny jak myślałam że będzie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam tego zapachu i w sumie nie wiem czy chcę poznać :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Hahah, a mi bardzo się podoba. Ale ja mam na bakier z zapachami :D

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja się teraz rozkochuję w Black Cherry ;) Snow in love nie wąchałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Black Cherry to moj Must Have! Jestem po wypaleniu duzej swiecy i czaje sie na druga! :) bossssski!!

      Usuń
  11. Zostałaś nominowana do LBA :) Więcej informacji na moim blogu :) olusiova27.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Akurat o nim wczoraj pisałam, mi na szczęście się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz. Twoje zdanie jest dla mnie naprawdę ważne :)
Jeżeli tekst Ci się spodobał, udostępnij go!

PS. To nie jest miejsce na reklamę.

Makijaże krok po kroku