aGwerblog to blog kosmetyczny z elementami lifestylu, porad i makijażu.

13 gadżetów, które musisz mieć jeżeli jesteś blogerką (kosmetyczną)

          Bycie blogerką jest fajne, bycie blogerką jest trendy. A blogerką kosmetyczną to już w ogóle! Jednakże, aby w stu procentach móc nazwać się blogerką (kosmetyczną i nie tylko) my, kobiety musimy zaopatrzy się w pewne niezbędne przedmioty. Jeżeli któregoś z nich nam brakuje, powinnyśmy poważnie zastanowić się nad naszą karierą w blogosferze... Od razu Wam nadmienię, że mi brakuje co najmniej dwóch. Więc ja nie wiem co tutaj w ogóle robię! Jeżeli chcecie sprawdzić, czy i Wy nadajecie się na blogerki... Zapraszam!

13 gadżetów które musisz mieć jeżeli jesteś blogerką

          Najbardziej charakterystycznym przedmiotem posiadanym przez blogerkę kosmetyczną jest toaletka z Ikei. Ta biała, z wielką nieporęczną szufladą i szklanym blatem. Rozpoznacie ją po tym, że bardzo często robi za tło do zdjęć i przecież każda szanująca się blogerka (kosmetyczna) ją ma, więc i Ty powinnaś! W końcu widać ją na każdym zdjęciu. Pominę fakt, że jej nie mam i jakoś mnie nie ciągnie.
          Toaletka z Ikei nie może obyć się bez pięknych, koronkowych doniczek! Idealne na pędzle, na kredki do oczu, czy konturówki, albo sztuczną roślinkę (również z Ikei). Idealny kompan do zdjęć produktów! Nie znam jeszcze (kosmetycznej) blogerki, która ich nie ma, albo nie pożąda, albo nie ślini się do nich na blogach koleżanek. Kolejny must have na liście chciejstw!
          Nie ma blogerki bez lampy pierścieniowej, szczególnie jeżeli zajmujesz się makijażem na swojej stronie! Bez dwóch zdań białe kółko w źrenicy zawsze spoko! W końcu jak mogłoby tego nie być? Nie czułabym się stu procentową blogerką kosmetyczną (makijażową) bez tej lampy! A tak na poważnie, jest naprawdę świetnym gadżetem ułatwiającym fotografowanie przedmiotów.
          Niesamowity efekt w tle, lub jako dodatek do zdjęć stanowią... tak, pewnie już wiesz! Cotton balls! Wyglądają pięknie, ale są nieziemsko drogie, ale przecież my blogerki jesteśmy bogate, więc co to dla nas? Przecież nie będziemy zamawiać tańszego zamiennika na ebay... Tak, ja moje kule mam z ebay.
          
          Przechodząc teraz do tych technicznych aspektów bycia blogerką... aparat, smartfon, tablet i najlepiej jeszcze statyw do kamerki (telefonu) GoPro. Aparat niezbędnik jeżeli chodzi o przygotowanie postów, przecież nie będziemy robić zdjęć smartfonem, najlepiej jakbyś miała lustrzankę (heloł!), ale jakaś cyfrówka też spoko! Telefon (smart) może nam jedynie służyć do robienia selfie, podobnie zresztą jak statyw! Tablet chociaż gadżet nadprogramowy, to jednak jest trendy. Więc my blogerki go mamy, prawda? W końcu jesteśmy trendy, no nie?

           Ponieważ zamknęliśmy już sprawy techniczne, pora przejść do kolejnej części. Ważniejszej dla każdej blogerki, która zajmuje się kosmetykami, akcesoriami i tego typu bajerami. Niezbędnikiem każdej włosomaniaczki jest oczywiście Tangle Teezer. Nie jedna z nas zachorowała na tą szczotkę, nie oszukuj się. Ty też zachorujesz, jak już nie zachorowałaś.
          Ponadto jestem pewna, dam sobie uciąć paznokieć u małego palca u stopy, że zachorujesz też na kosmetyki firmy TheBalm, które są rewelacyjne. I nie tylko ja tak uważam. A ja jestem blogerką kosmetyczną, więc wiem co mówię i inne blogerki też! Później jak już bardziej wsiąkniesz zaszalejesz na punkcie kosmetyków Make Up Revolution, które robią aktualnie furorę! Więc trzeba być na czasie, przecież wiesz! W końcu nie będziesz podniecać się paletami Sleek, które odeszły na ten moment w zapomnienie...
          A jeżeli będziesz już miała w swoich zbiorach kosmetyki do makijażu to przecież musisz mieć pędzle! Jak już obczaisz pędzle Hakuro, na które faza już minęła i nie są trendy, to zakochasz się w pędzlach Zoeva, które są boskie (tak, są, nie znasz się!). Pewnie zainteresujesz się też pędzlami Real Techniques, ale one nie koniecznie Cię zachwycą, to pewnie zostaniesz przy Zoevie. Chociaż są i miłośniczki RT ale, przecież im nie będę mówić, że są lepsze pędzle! One i tak będą wiedziały lepiej ode mnie.

          Mam nadzieję, że podobał Wam się taki luźny, lekko sarkastyczny post, oczywiście sama posiadam prawie 90% rzeczy o których wspomniałam, więc nie ma w tym absolutnie nic złego, ale bycie blogerką zobowiązuje! Ale tak, to jest właśnie te 13 gadżetów które musisz mieć jeżeli jesteś blogerką (kosmetyczną!). Wszystko jednak w granicach rozsądku, jeżeli Wam się coś nie podoba nic na siłę, w końcu najlepiej mieć swój styl, lub próbować go odnaleźć.

          Dajcie znać czy jest coś o czym zapomniałam, a co powinna posiadać blogerka? Najlepiej kosmetyczna? :)

PS. Tak, zapomniałam o Beauty Blenderze... Och ja nieszczęsna! Co ja tu robię!?
- aGwer

Zobacz też:

93 komentarze :

  1. Brutalnie prawdziwe... warto dodać że jak już ci się wydaje że masz wszystko to nagle pojawia się nowy must have i tak w kółko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O TAK.
      Boże.. tak dobrze to znam... xD

      Usuń
  2. No i dobra, to ja nie jestem prawdziwą blogerką :P Lustrzankę wprawdzie mam, ale mężową, z Ikeowych cudaków tylko doniczkę i podstawkę, ale korzystam ze światła naturalnego, bo lampy pierścieniowej się nie dorobiłam. Co do kosmetyków - u mnie pędzlowo wciąż ilościowo króluje Hakuro, potem RT i GlamBrush, z Zoevy mam cały jeden pędzelek ;) TT jest super, ale równie perfekcyjna jest szczotka z włosia dzika ;) MUR i The Balm? Mam dwie rzeczy - Mary-Lou Manizer i całkiem niezły bronzer MUR, ale paletami się nie zachwycam. Iconic 3 mnie nie powaliła i oddałam ją siostrze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brakuje mi ponad połowy, w takim wypadku powinnam skasować bloga :P

      Usuń
    2. Tak, koniecznie!! :D

      Haha, ale Mary Lou to klasyk, więc nic dziwnego, że masz <3

      Usuń
  3. Hahaha, dobrze napisane :) ja nie mam kilku rzeczy z listy ale nie płacze z tego powodu, jeszcze będą moje :) zwłaszcza jakieś porządne pędzle :)

    OdpowiedzUsuń
  4. To ja się chyba nie nadaję na blogerkę kosmetyczną ;p Ostatnio staram się ograniczyć swoje chciejstwa kosmetyczne. Jednak w lampę pierścieniową na pewno zainwestuję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. podoba mi się ten post, ja jednak dochodzę do wniosku, że chyba nie jestem blogerką kosmetyczną (choć na blogu pisze o kosmetykach), bo nie mam większości z tych rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, mam nadzieję, że żartujesz! :D

      Usuń
  6. Mam trzy pigmenty Revolution i 5 letnią cyfrówkę :D
    Nie jestę blogerką? :(

    OdpowiedzUsuń
  7. nie mam toaletki z Ikei, koronkowych doniczek, lampy pierścieniowej.. nie mam kosmetykow Make Up Revolution, ani pędzli Real Techniques, (zoevy mam cały jeden do eyelinera)... chyba nie nadaję się na blogerkę...

    OdpowiedzUsuń
  8. Ohoho wychodzi an to ze nie jestem blogerką, bo ponad połowy nie mam :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Niestety muszę stwierdzić,że brakuje mi trochę rzeczy z tej listy:) Toaletka mnie jakoś nie kusi,nawet nie miałabym jej gdzie postawić :D Kosmetyki MUR uwielbiam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie mam większości "mast hewów" chujowa ze mnie blogerka :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahh <33 ze mnie też :D

      Usuń
    2. Spoko dziewczyny, nie jesteście same! :D

      Usuń
  11. Ja mam tylko pędzle z Real T i szczotkę TT, wiec w ogóle jestem daleko ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wiele z tych rzeczy nie mam i żyję :D

    OdpowiedzUsuń
  13. No to ze mnie jest blogerka jak z koziej d.py trąbka :) Ikeowych gadżetów u mnie brak, toaletki nawet nie miałabym gdzie postawić :) Mam co prawda tablet i telefon, ale to już dzieci w podstawówce mają:P Zdjęcia robię zwykłym kompakcikiem szukając światła dziennego, bo lampy pierścieniowej również nie posiadam. TT (jak i każda inna szczotka) przy moich krótkich włosach jest zupełnie zbędna. Z makijażem tak naprawdę dopiero się oswajam, więc szkoda mi było kasy na drogie pędzle i praktykuję z Essence i Catrice:) Kosmetykom The Balm i Make Up Revolution się oparłam (na razie:P).

    A czy każda blogerka kosmetyczna nie powinna mieć jeszcze Beauty Blendera? Tego oryginalnego oczywiście, a nie byle jakąś podróbkę? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ oczywiście! Ale ze mnie gapa... Kurcze, chyba też nie nadaję się na blogerkę i to kosmetyczną! :(

      Usuń
  14. Świetny wpis :D No niestety blogerką kosmetyczną nazwać się nie mogę, bo brakuje mi części tych obowiązkowych rzeczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Łooo to nie jestem blogerką urodową :p Nie mam w zasadzie nic z tych rzeczy, jedynie:
    - aparat (wygrana jakie 5 lat temu taniocha, ledwo zipiący, ktory m.in. zamiast robić zdjęcie nagrywa filmik :p)
    - z The Balm zachwycam się jedynie Mary Lou Manizer (paletę Nude'tude szybko puściłam w świat)


    Nie mam pojęcia co to za bombki, pędzle mam dwa na krzyż, nawet nie wiem z jakich firm. Malować malują, więc są ok.

    Chyba pora zamykać blog :p

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja bym jeszcze dodała paterę na ciasto, yyy tzn na perfumy :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaaaaaaaa... w sumie to raz może to widziałam, więc nawet nie pomyślałam ;P

      Usuń
  17. Uuu no to wiele mi brakuje:D

    OdpowiedzUsuń
  18. Nooo! Nie wiem jak dalej blogować !!! Brakuje mi kilku rzeczy!!

    OdpowiedzUsuń
  19. Ej, mnie znasz, a ja nie mam doniczek z ikei i nie pragnę ich mieć ! :D
    Tak w ogóle to chyba słaba ze mnie kosmetyczna blogerka, wiele gadżetów nie posiadam :(( smutłam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż, jak się okazuje większość z nas nie powinna nazywać siebie blogerkami!

      Usuń
  20. Haha nie mam większości z tych rzeczy i powinnam już dawno zakończyć swoją blogową "karierę", albo jak najszybciej się w nie zaopatrzyć :P

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam aparat, telefon (który słabnie, bidulka ;( ) i TT, a i statyw jeszcze. ;P
    Nie mówię, pędzle Zoeva mnie kuszą, ale na razie to dla mnie za duży wydatek ;P
    fajny post :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zależy jakie masz podejście do pędzli. Bo jeżeli traktujesz je jako inwestycję na lata (a uwierz mi, to SĄ pędzle na lata), to wcale nie są wielkie kwoty. Jak tylko będziesz miała możliwość, gorąco polecam. Są genialne :)

      Usuń
    2. Ja razie maluję tylko siebie okazjonalnie mam da się skusić czy jakaś koleżanka więc moje jakoś mi wystarczają ;) Ale kiedyś będę chciała je mieć :D

      Usuń
    3. Nie dziwię się :)
      Ja z każdym pędzlem chcę więcej!!

      Usuń
  22. O mamo to ja chyba powinnam usunąć bloga, nie mam z tego zbioru praktycznie nic :D
    ale spoko postaram się nadrobić w takim razie, skoro od tego zależy być albo nie być mojego bloga :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie! Nie możesz przecież być blogerką bez tych gadżetów! ;)

      Usuń
  23. Odpowiedzi
    1. No kochana... to zastanów się nad swoją blogerską karierą! ;*

      Usuń
  24. Ja nie mam tej toaletki! I bym chciała, ale cóż :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja uważam, że jest mało praktyczna. No ale co kto lubi no nie :D

      Usuń
    2. Dla mnie idealna, mała stacja dowodzenia i świetnie mi się przy niej maluje pazury!

      Usuń
    3. No każdy lubi co innego, mi się marzy toaletka z milionem szuflad na wszystko. Jedna to trochę za mało :D

      Usuń
  25. Ja, poza chorobą na MUR i TT (akurat na to drugie nie żal mi ani złotówki), nie mam jaranka na niektóre z tych rzeczy. Np.na kulki. Cokolwiek to jest. Ale...Jak dla mnie must have każdego człowieka, a blogerki to już szczególnie, jest słownik ortograficzny i znajomość podstaw języka polskiego. Ja też popełniam błędy. Nie żebym taka perfekcyjna była, choć życzyłabym sobie, ale fafluśniaki potrafią zniszczyć dobry tekst. Tylko teraz nie skanuj tego komentarza! ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zeskanuję notkę całą! Bo ja niestety mam problemy ze stylistyką, ale bardzo staram się nad tym pracować. Cotton balls, to są lampki takie fajne :)

      Usuń
  26. Ja aparatu nie mam i robię zdjęcia smartfonem - trzeba się wyłamać;p

    OdpowiedzUsuń
  27. Toaletkę mam, bo kosmetyki mi się nie mieściły :)ale pięknie ozdabia mój mały gabinecik :)make up revolution nienawidzę choć próbowałam...balma kocham :) ale nie mam jednego photoshopa więc pozostają daremne programy :)przydałoby się jeszcze oświetlenie, blendy, obiektyw makro ..no rozmarzyłam się :) i pilot. A tak pozostaje lusterko i rąsia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, pilot mam od niedawna i bardzo się przydaje!

      Usuń
  28. Ojej:(( Ja nie mam prawie nic z tego co wymieniłaś:/ Chyba mi to blogowanie nie wyjdzie...

    OdpowiedzUsuń
  29. Rany ale mam braki. Jak żyć ;)!

    OdpowiedzUsuń
  30. ja też mam niewiele z tego co wymieniłaś, zakupy muszę poczynić, albo zwijam manatki:)

    OdpowiedzUsuń
  31. zapomnialas o białym laptopie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurcze, faktycznie... Biały laptop, najlepiej z jabłuszkiem. Kurcze, w ogóle nie nadaję się do blogowania! :(

      Usuń
  32. Chyba dobrze mi idzie, bo mam sporo produktów z tej listy :P

    haha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobrze, oby tak dalej! :D

      Usuń
    2. I wiesz, ta chciejlista się powiększa, kiedy widzę na blogach czy na Insta ciągle nowe cuda :P Tak jak The Balm u Ciebie ^^

      Usuń
    3. No, ale akurat theBalm to jakość sama w sobie, więc tak czy siak warto! <3

      Usuń
  33. Do dziś żyłam w błędnym przekonaniu bycia blogerką :-( Z tej obowiązkowej listy to tylko kosmetyki MUR posiadam więc niestety daleko mi do tego tytułu :-)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ojej, ani toaletki, koronkowych doniczek, ani cotton balls, Zoevy czy The Balm nie wspominając o statywie goPro nie mam. Co ja teraz biedna pocznę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No musisz przeanalizować sens istnienia w blogosferze, nic innego Ci nie pozostaje! :D

      Usuń
  35. Totalnie prawdziwe! :D jak dobrze, że mnie jakoś nie ciągnie do większości kultowych produktów ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie niestety ciągnie... Nie do wszystkich, ale jednak :P

      Usuń
  36. O nie, muszę się zastanowić co począć z blogiem, bo nawet lampy pierścieniowej nie mam, takiej podstawowej rzeczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. U kosmetycznych must have są toaletki, a modowe szalenie upodobały sobie biały dywanik, również z IKEI. ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Nie mam doniczek i toaletki z Ikei!! W Kielcach nie ma Ikei!... :D Będę musiała koniecznie do Krakowa jechać:)

    OdpowiedzUsuń
  39. O,hohoh jak mi daleko do prawdziwej blogerki kosmetycznej... połowy z tych rzeczy nie mam.. hahah i nie zamierzam mieć ;).

    OdpowiedzUsuń
  40. E tam, blogerka kosmetyczna nie musi mieć nic z tych rzeczy:) dla moim włosów szczotki TT są o kant D. rozbić;p Ikei nie uważam za wyrocznię dobrego urządzania wnętrz. Ba, uważam, że dobra blogerka powinna pokazać coś bardziej oryginalnego. Właściwie to uważam, że pokazane tu gadżety są charakterystyczne tylko dla jednej grupy blogerek kosmetycznych - blogerek makijażowych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że nie musi. W końcu nie o to chodzi w blogowaniu ;)
      Ale akurat z tym, że tylko charakterystyczne dla blogerek makijażowych to się nie zgodzę, bo właściwie toaletkę, cotton balls, czy nawet te osłonki często widuję u blogerek kosmetycznych. Aczkolwiek wiadomo, że te akcesoria z Zoevy, theBalm czy MUR to już bardziej do nich pasują ;P

      Usuń
  41. Co prawda aparat mam ale nie lustrzankę i kupiłam go rok temu właśnie na potrzebę blogowania bo wczesniej zdjęcia robiłam telefonem chłopaka i aparatu mi brakowało. Białe tło to super sprawa ale nie posiadam toaletki z Ikei i jakoś z tego powodu nie czuję się gorsza choć zdjęcia faktycznie fajnie na białym tle wychodzą. Nie mam TT, posiadam pędzle Hakuro i Glam brush, maluję się Sleekiem i posiadam trochę palet MUR. Lampę pierścieniową chce mieć to fakt ale jeszcze się jej nie dorobiłam.
    HMM... ale zgadłaś marzę o kosmetykach The Balm i pędzlach czy paletach Zoeva!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też maluję Sleekiem, uwielbiam wciąż. MUR mnie jeszcze nie porwał, ale wiem że jest mega zainteresowanie ;)

      Usuń
  42. Tracisz Palca.

    Nie zachwyciły mnie the balm - też robię makijaże , mimo iż blog jest o tematyce paznokciowej

    MUR - serio ? Szkda mi kasy. są lepsze tańsze .

    Real Techniques, Zoeva ... jak wyżej ... Serio. Nie potrzebuję "picu" .

    Uwierz mi , nawet iż jest to post ironiczny ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tracę palca? :D Nie rozumiem ;P

      Ja tam uwielbiam theBalm, chociaż mnie MUR akurat nie porwał mimo iż jest tani. A pędzle Zoeva uwielbiam i nie dlatego, że są "modne" ale dlatego, że są dobre ;)

      Usuń
  43. Nie mam większości rzeczy. Przepraszam:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, przestań :)
      Nic z tego przecież, nie jest obowiązkowe! :)

      Usuń
  44. Dobre,post pierwsza klasa,faktycznie sporo w tym prawdy :-)

    OdpowiedzUsuń
  45. Ja przez długi czas robiłam zdjęcia na bloga smartfonem i jakoś nie ubywało mi ani popularności, ani satysfakcji z blogowania :D Tak na serio to z listy, którą zamieściłaś, mam tylko TT i osłonkę na doniczkę z IKEI :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zaczynałam od telefonu, ale na szczęście szybko przerzuciłam się na aparat. Akurat lubię ładne zdjęcia :D

      Usuń
  46. Haha poważnie? Oprócz cyfrówki nie mam nic z tych rzeczy i jakoś bloguję :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tak poważnie to bardzo fajny post. Podoba mi się taka lekka ironia, która w sumie nikogo nie uraża, ale daje do myślenia :) Na przykładzie blogów widać jak bardzo pożądamy czegoś tylko dlatego, że jest modne i coraz więcej osób to ma :)

      Usuń
    2. Właśnie o to mi chodziło, sama mam wiele z tych rzeczy, ale to o niczym nie świadczy. A ślepe podążanie za modą, też nie jest najlepszym rozwiązaniem. W końcu to nie o to chodzi ;)

      Usuń
  47. Hehehe... Fajny, pełen humoru i sarkazmu post :) Nie mam większości, z tych rzeczy, ale ja dopiero zaczynam :P

    OdpowiedzUsuń
  48. nie mam lampy pierścieniwej, nie mam białej toaletki, doniczek, kulek, kosmeyuków the balm mam mało, i zdecydowanie wolę Zoeva, Tangel Teezer, pedzle RT bardzo lubię :) Chyba słaba ze mnie blogerka;D

    OdpowiedzUsuń
  49. Świetny post! jeszcze takiego nie widziałam ;) i się zgadzam, co do toaletki jest urocza i fakt to znak rozpoznawczy haha :D! mam pytanie odnosnie lampy pierscieniowej- ile mniej więcej trzeba wydac,aby nie przepłacic? Lub-skąd ty swoją masz?:) Pytam, ponieważ ceny są od normalnych po kosmiczne np na allegro!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja moją kupiłam za 199zł na allegro i jestem prze zadowolona, ale musisz doliczyć do tego koszt statywu jeżeli takowego nie masz więc jakoś + 70zł

      Usuń
  50. no to ja jestem zacofaną blogerką bo oprócz jednego pędzla hakuro, aparatu kompaktowego z dużym obiektywem (który nawet nie jest mój) i tabletem którego dostałam od męża a który na nic się zdaje w porównaniu ze zwykłym poczciwym kompem , nie mam nic

    OdpowiedzUsuń
  51. o boże a ja te cudowne kuleczki i w dodatku nie kuleczki a serduszka, wygrałam u nich na stronie :( to się nie liczy prawda? bo kształt inny, no jak nic dyskwalifikacja na fb, blogu i insta! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam serduszkowe kuleczki, są lepsze niż te normalne ;P

      Usuń
  52. Niestety wielu z tych rzeczy nie mam i na razie daję sobie bez nich radę, choć np. lampę pierścieniową chciałabym mieć

    OdpowiedzUsuń
  53. Uwielbiam ten tekst ! :)
    Jako początkująca blogerka zastanawiam się nad usunięciem bloga,bo mniej niż więcej mam z rzeczy,które przedstawiłaś w tej liście :P
    A tak serio to na toaletkę się czaję,ale raczej nie z IKEA,bo ja chcę taką z kilkoma szufladami na zapasy kosmetyków jakie mam ;)
    Na Tangle Teezer skusiłam się przez te wszystkie posty o tej szczotce i nie żałuję,reszty nie posiadam ( dobry telefon,laptop i tablet miałam zanim zaczęłam prowadzić blog )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No musisz to przemyśleć, bo jak nie planujesz zakupów tych rzeczy, to może być z Tobą źle! :D

      Usuń
  54. Kurczę, chyba kiepska ze mnie blogerka :(

    OdpowiedzUsuń
  55. No to pięknie, nico z tego nie mam oprócz malej cyfrówki, smartfona i kilku starych pędzli :p strzelam focha, gówniana ze mnie blogerka :( Ale jak wygram milionyyy to hulaj dusza :D

    OdpowiedzUsuń

Twoje zdanie też się liczy! A jeżeli Ci się podoba, udostępnij dalej! :)

To nie jest miejsce na Twoją reklamę.

Makijaże krok po kroku