aGwerblog to blog kosmetyczny z elementami lifestylu, porad i makijażu.

Grand Bazaar Yankee Candle

          Jak pewnie wiecie, jestem ogromną fanką zapachów Yankee Candle. Nie wyobrażam sobie dnia bez otaczania się jakimś pięknym zapachem, czy to z wosku, czy ze świecy. Musi mi pięknie pachnieć! Tak, przyznam się bez bicia, że jestem uzależniona... Ale co z tego, skoro to takie cudnie pachnące uzależnienie?! Dzisiaj chcę Wam przedstawić najnowszą limitowaną edycję Grand Bazaar od Yankee Candle w ramach serii Pachnąca szuflada. Jeżeli chcecie bliżej poznać te zapachy, zapraszam na post!

grand-bazaar-yankee-candle


          Seria Grand Bazaar jest inspirowana zapachami orientu, zmysłowej egzotyki, idealna dla fanów tego typu zapachów. Muszę przyznać, że jak zobaczyłam zwiastuny serii, powąchałam próbki, to byłam sceptycznie nastawiona. Nie jestem wielką fanką ciężkich, ostrych i mocnych zapachów, a właśnie z tym kojarzyły mi się klimaty Grand Bazaar. Moja intuicja i nos mnie nie zawiodły, nawet pod odpaleniu czujemy ten ciężar orientu. Zdziwiło mnie lekko, że zapachy pojawiły się zimą, bo przyznam szczerze, że bardziej pasują mi do jesieni, ale mniejsza z tym. Seria składa się z trzech zapachów: Moroccan argan oil, Oud oasis oraz Frankincense, poniżej pokrótce opowiem Wam o każdym zapachu i podam kod rabatowy do sklepu CoZaZapach.pl.

grand-bazaar-yankee-candle

Moroccan argan oil - jak sama nazwa wskazuje jest to wosk, którego głównym składnikiem jest marokański olej arganowy. Kojarzy się z kosmetycznymi aspektami tego olejku, ale to mylne wrażenie, bo czysty olej arganowy, tłoczony na zimno jest bezzapachowy. Tutaj natomiast mamy wymieszane aromaty drzewa sandałowego, paczuli i właśnie tego marokańskiego olejku. Jest to w mojej opinii najlepszy zapach z trio Grand Bazaar. Jest intensywny, najmniej ostry z całej trójki, ale ma w sobie coś delikatnego i kobiecego. W połączeniu z jego intensywnością, uzyskujemy coś całkiem przyjemnego! Nie jest taki ciężki jak można byłoby myśleć, choć do najlżejszych też nie należy.

blog-kosmetyczny

Oud oasis - oaza, czyli że spokój? Na pewno nie z tym zapachem! Jak wiele innych użytkowniczek tego wosku, ja również wyczuwam w nim karmel. Chociaż jest to kadzidłowy zapach żywicy oud z drzewa agranowego, nie jest aż tak bardzo ciężki chociaż ma moc niczego sobie. Owszem, nie jest to najlżejszy zapach, ale ma w sobie akcent słodko karmelowy, który nadając ciężkości nutom zapachowym, lekko je odświeża i na pewno odnajdzie wielu zwolenników, niestety to totalnie nie mój klimat. Chociaż przypomina mi mocno salted carmel, to jednak wersja Oud bardziej do mnie przemawia (jest mniej słodki), choć nie ukrywam, że na pewno nie sięgnę po niego ponownie. Jest ciepły, otulający, otacza nas przyjemnie, rozpieszczając zmysły.

grand-bazaar-yankee-candle

Frankincense - niestety w moim mniemaniu najgorszy zapach z całego trio, ale to tylko dlatego, że jak już wspomniałam wcześniej, ja bardzo nie lubię takich ostrych zapachów. A Frankincense jest jednym z najbardziej ostrych i intensywnych zapachów jakie paliłam. Jest nieziemsko podobny do Spiced Orange, który również nie trafił w moje gusta. Zapach żywicy połączonej z pikantnym pieprzem i drzewem balsamicznym, zagadka rozwiązana. Już wiemy dlaczego ten zapach jest taki ciężki, ale są i fani takich, moja znajoma była nim zachwycona! Jeżeli kojarzycie i lubicie Spiced Orange, to również Frankincense wpadnie w Wasz gust. Mogę Wam to zagwarantować.
  
          Wszystkie zapachy z kolekcji Grand Bazaar, jak i wiele innych wosków Yankee Candle możecie odnaleźć na stronie CoZaZapach.pl i ja mam dla Was kod rabatowy -15% na hasło HAPPY. Więc jeżeli czujecie się zaintrygowani najnowszą kolekcją YC, albo macie ochotę na inny zapach tej firmy, koniecznie skorzystajcie z rabatu podczas zakupów na stronie!

          Znacie już te woski? Jakie są wasze wrażenia? Koniecznie dajcie znać czy lubicie ciężkie zapachy orientu!

- aGwer

Zobacz też:

23 komentarze :

  1. żadnego nie miałam, ale po opisie nie moje klimaty wolę świeże zapachy

    OdpowiedzUsuń
  2. Olej arganowy brzmi spoko, ten ostatni skusił mnie kiedy powiedziałaś, że przypomina Spiced Orange, który uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj jest bardzo, bardzo podobny. Mogłabym się nawet pokusić o stwierdzenie, że jest identyczny. Ale nie dam sobie ręki uciąć bo Spiced Orange paliłam daaaawno temu ;P

      Usuń
  3. Mam olej arganowy i tez bardzo mi się podoba - wybralam właśnie go wachajac zapachy na sucho i jestem zadowolona :) piękny kominek! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie jest mój hust have (jak black cherry, garden sweet pea, czy clean cotton) aczkolwiek jest najlepszy z tej trójki :)
      A dziękuję, czaiłam się na niego dość długo, ale go uwielbiam :)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Koniecznie musisz to zmienić, bo YC to koooosmooos! :)

      Usuń
  5. Mam wszystkie trzy, ale na razie paliłam tylko Oud Oasis i spodobał mi się ten zapach. Nie na tyle, bym zdecydowała się na zakup świecy, ale chętnie powrócę do niego, dopalając resztę wosku, bo zużyłam na razie 1/3 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja akurat ten jako jedyny zużyłam cały, jakoś nie miałam mocy na wypalenie ostatniego, a olej arganowy chciałam zostawić jeszcze na później ;P

      Usuń
  6. Właśnie szukałam jakiejś porządnej recenzji tych tarteletek, bo gdy wąchałam je w sklepie to żaden zapach nie przypadł mi zbytnio do gustu... nie wyczuwałam w nich prawie żadnego aromatu. Jedynie Frankincense wydawał mi się być nieco bardziej intensywny... przez to nie skusiłam się na żaden wosk z nowej kolekcji. Ale może jeszcze się to zmieni... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to jeżeli lubisz takie orientalne, mocne zapachy to koniecznie musisz sobie sprawić ;P

      Usuń
  7. Ja z kolei zakochałam się w Oud Oasis! :) Ale faktycznie ten ostatni, żywicowy wosk, który posiada okropną nazwę, jest okropny - piecze w nosie, jak nigdy. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie! Dobrze to określiłaś! ;)

      Usuń
  8. Myślałam, że Oud Oasis to mogą być moje klimaty, ale nie polubiłam się z solonym karmelem, więc.. chyba jednak nie :D

    OdpowiedzUsuń
  9. czy ja wiem, czy lubię zapach orientu hmm chyba nie bardzo mi leży

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam jeszcze żadnego z tych wosków :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Oud Oasis jest cudowny <3 mogłabym go nawet na sucho wąchać :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja od niedawna jestem ich faworytką :) i żałuje ze tak późno skusiłam się na zakup :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Czekają na swoją kolej bo u mnie na razie nadal typowo zimowe zapachy goszczą :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Marrocan Argan Oil mnie straaasznie kusi !

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz. Twoje zdanie jest dla mnie naprawdę ważne :)
Jeżeli tekst Ci się spodobał, udostępnij go!

PS. To nie jest miejsce na reklamę.

Makijaże krok po kroku