aGwerblog to blog kosmetyczny z elementami lifestylu, porad i makijażu.

# Winter in the City is coming z Shiny Box

       Zima to ciężki okres dla naszej cery, włosów, ust i nie tylko. Ekipa Shiny Box obiecała nam dawkę regeneracji w styczniowym pudełku. Czy faktycznie dzięki temu pudełku uda nam się poprawić kondycję naszej pewnie lekko przesuszonej skóry, popękanych ust i suchych jak wiór włosów? To się zaraz okaże! A jeżeli i Wy chcecie się tego dowiedzieć, nie pozostaje Wam nic innego, jak przeczytać dzisiejszego posta. Zapraszam!

ShinyBox blog

Shiny-Box

            Przygoda mojego styczniowego pudełeczka nie jest może zbyt długa, ale ponieważ znowu zapomniałam zapisać nr kuriera nie mogłam go uprzedzić, że mnie nie będzie. W rezultacie pudełko czekało u mojej sąsiadki 5 dni... Odebrałam je dopiero po powrocie z See Bloggers i zaskoczyło mnie swoim ciężarem. Nie mogłam się doczekać otwarcia, więc od razu zabrałam się do oglądania zawartości! A moim oczom ukazała się firma Sylveco...

Sylveco

Szampon do włosów Sylveco - odbudowujący przenniczo - owsiany, który jest produktem hipoalergicznym, więc nawet alergicy nie powinni mieć problemu z jego stosowaniem. Szampon nadaje się do każdego rodzaju włosów i ma je intensywnie nawilżyć, nadać im miękkości i elastyczności. Fajnie, chociaż akurat mam 3 szampony w użytku (tak, jestem nienormalna) to szampon będzie musiał poczekać na swoją kolej, chociaż jak mam być szczera kusi mnie, żeby go spróbować bo brzmi bardzo zachęcająco. Cena: do28zł/300ml

Sylveco

Oczyszczający peeling do twarzy Sylveco - ponownie jest to produkt hipoalergiczny, co moim zdaniem działa na plus pudełka. Ponadto peeling jest przeznaczony do oczyszczania skóry, poprawienia jej ogólnego stanu, zmniejszenia widoczności porów i regulacji wydzielania sebum. Ma ziołowy zapach, który mam nadzieję, nie będzie mnie drażnił na dłuższą metę. Póki co mam jednak pastę oczyszczającą z Ziaji, więc znów peeling z Sylveco musi poczekać na swoją kolej. Cena: 20zł/75ml

ShinyBox winter in the city

ShinyBox winter in the City

Perełki rozświetlające Glazel - kolorówka, czyli coś co lubię najbardziej! Chociaż Glazel podpadł mi bardzo z cieniami, to zazwyczaj ich produkty są całkiem niezłe. Chociaż mamy tutaj kuleczki, które nadają delikatnego blasku odbijając światło, W związku z tym, że są to kuleczki rozświetlające, nie mam pojęcia dlaczego na opakowaniu jest napisane Bronzing pearls. W każdym razie dają faktycznie delikatne, fajne rozświetlenie. Na pewno chętnie będę je używać. Cena: 45zł/17g

Shiny-Box

Innowacyjne serum do twarzy Beautyface - mnie trafiło się serum kolagenowe, z czego nie jestem zadowolona, ponieważ zrezygnowałam z kolagenu w mojej pielęgnacji, ale wiem że były inne wersje, więc szkoda, że nie dostałam np. nawilżającego serum. W każdym razie produkt jest przebadany dermatologicznie, więc nadaje się do każdego typu cery. Jestem ciekawa jak się sprawuje, jak mi się uda może się z kimś wymienię? Cena: 30zł/10ml

Shiny-Box

Balsam do ust  24 karatowym złotem Vedara - piękny zapach, bardzo przyjemna konsystencja no i kuszące opakowanie. Świadomość, że balsamujemy usta złotem jest całkiem przyjemna nieprawdaż?
Ten ekskluzywny balsam sprawia, że usta nie pękają, zmiękcza i nadaje ustom piękny wygląd. Jestem ciekawa jak będzie się sprawdzał na dłuższą metę. Cena: 24zł/14ml

Shiny-Box

          W pudełeczku znalazł się też rabat, aż -30% na produkty Vedara, więc jak ktoś jest zainteresowany poznaniem jakiegoś produktu warto skorzystać. Próbka balsamu do włosów Sylveco, zawsze spoko, chociaż mam problem z używaniem próbek od jakiegoś czasu...
          
          Moim zdaniem pudełeczko jest bardzo fajne, ma w sobie wszystko czego można chcieć od tego typu produktów. Mamy pielęgnacje, kolorówkę i tak naprawdę dzięki niemu możemy zadbać o różne elementy naszego ciała. Twarz, usta, włosy i w dodatku kiedy mamy kiepski dzień, możemy naszej cerze dodać blasku. Ponieważ lubię jak w pudełeczku jest różnorodność muszę przyznać, że jest to naprawdę przyjemny box!

          A jeżeli jesteście zainteresowane pudełkami Shiny, to możecie już [ zamówić kolejne ]! Edycję walentynkową, która kusi przepięknym słodkim opakowaniem. Ja na pewno będę chciała się dowiedzieć, co się w nim kryje!
          A Wam jak podoba się styczniowe pudełeczko? :)
- aGwer

Zobacz też:

20 komentarzy :

  1. Mi się bardzo podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawe pudełeczko :)

    OdpowiedzUsuń
  3. mam, mam świetne to pudełko

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak juz pisalam u siebie - dla mnie idealne produkty, nic się nie zmarnuje i szalenie się cieszę, ze nie dostalam kolagenu bo nie moglabym go używać nawet ze wzgledu na moje zasady - chodzi o tego rekina - od 5 lat jestem wege i staram się nie używać niczego co przyczyniło się do śmierci zwierzaka... Juz się nie mogę doczekać co nam dadzą z okazji walentynek :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, Walentynki to fajna okazja na fajne pudełko! :D

      Usuń
  5. Teraz żałuję,że go nie zamówiłam ;)
    Ale czaję się na pudełka w lutym i nie wiem na które się w końcu zdecyduję ... Chciałabym je wszystkie najlepiej :P
    Co do szamponu to ja tez mam zawsze po 3 otwarte i odżywki/maski tak samo :/
    Pozdrawiam Cię serdecznie ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, no ja na początku włosomaniactwa miałam masakrę w kosmetykach do włosów, po 4-5 masek, szamponów na raz... xD

      Usuń
  6. Sylveco marzę o ich wypróbowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są dostępne w kilku drogeriach internetowych, czasem można je dorwać w sklepach ze zdrową żywnością :)

      Usuń
  7. jak dla mnie akurat to pudełko BOMBA :)

    OdpowiedzUsuń
  8. To pudełko wyjątkowo BARDZO mi się podoba. Oglądałam unboxing u Karoliny ze StylizacjeTV i od razu zapragnęłam je mieć. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, takie filmiki działają! :D

      Usuń
  9. Balsamik do ust sprawdza się u mnie świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. A czemu zrezygnowałaś z kolagenu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ponieważ nasza skóra wytwarza kolagen, z wiekiem się to spowalnia, a dodawanie jej kolagenu ją rozleniwia, że później już w ogóle nie będzie go wytwarzać. Więc po co mam jej to ułatwiać? Wolę dodać kolagenu po 60tce niż teraz :D

      Usuń
  11. Jeżeli Ty jesteś nienormalna to ja również, bo też mam w domu kilka szamponów! :D Moje włosy tak szybko się przyzwyczajają do szamponu, że muszę ciągle zamieniać ;) Ciekawi mnie peeling do twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że jak wykończę Ziaję, to pojawi się recenzja :)

      Usuń
  12. podoba się i to bardzo ;D

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ciekawa zawartość :) obserwuje :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Czy balsam do ust jest bezbarwny czy może pokusili się o "sztuczne" złote drobinki?

    OdpowiedzUsuń

Twoje zdanie też się liczy! A jeżeli Ci się podoba, udostępnij dalej! :)

To nie jest miejsce na Twoją reklamę.

Makijaże krok po kroku