aGwerblog to blog kosmetyczny z elementami lifestylu, porad i makijażu.

# Girls on fire ShinyBox

          W tym miesiącu pudełeczko ShinyBox było dla mnie totalnym zaskoczeniem ponieważ, przyznam się bez bicia, przez mój wyjazd, kompletnie o nim zapomniałam! Ale po czterech miesiącach w końcu udało mi się spotkać z kurierem, ostatnimi czasy ciągle zostawiał pudełka po sąsiadach. W każdym razie pudełko było dla mnie miłą niespodzianką i jeżeli chcecie znać moje zdanie na jego temat, zapraszam Was na dzisiejszy post.

Girls on fire ShinyBox

Girls on fire ShinyBox

          Pudełeczko było dość ciężkie jak dostałam je do rąk, co wzbudziło moje pozytywne emocje. Jak zwykle byłam ciekawa, szczególnie, że jak wspomniałam, pudełko było dla mnie zaskoczeniem. Otwierałam je z zapartym tchem i od początku byłam mile zaskoczona ślicznym zapachem. Muszę przyznać, że w efekcie końcowym pudełko wzbudziło we mnie różne emocje. Jeżeli chcecie się przekonać dlaczego czytać dalej.

Girls on fire ShinyBox

Delaweel olej awokado - 100% organiczny, czysty, naturalny. Zobaczyłam go jako pierwszy i bardzo się ucieszyłam, bo od dawna chciałam spróbować ten olej. Ponoć świetnie działa na włosy i uwierzcie mi, na pewno to sprawdzę. Jest bogaty w witaminę A, B1, B2, D i E. Nadaje się nie tylko do włosów, ale do pielęgnacji twarzy i ciała. Produkt pełnowymiarowy, cena: 22zł/30ml

Girls on fire ShinyBox

Mohosh biała glinka Kaolin - drugi produkt, który rzucił mi się w oczy, z którego się bardzo ucieszyłam bo chciałam zacząć bawić się w robienie glinek w domu. Co prawda dostałam niedawno glinkę, ale przynajmniej będę miała spory zapas. Glinka biała jest łagodna, wygładza, uelastycznia i usuwa zanieczyszczenia. Jest lekka i jedwabista, można ją stosować również do kąpieli! Pełnowymiarowy produkt, cena: 23zł/200ml

Girls on fire ShinyBox

Etre Belle wodoodporna kredka do oczu - firma, którą poznałam dzięki ShinyBox i którą bardzo polubiłam, a ta kredka to kolejny dowód na to, że warto się nią zainteresować. Kredka jest bardzo miękka, o kremowej konsystencji i ma być wodoodporna, na pewno to sprawdzę. Użyłam jej już dwukrotnie i wydaje się naprawdę niezła. Cieszę się, że Etre Belle znów pojawiło się w Shiny. Produkt pełnowymiarowy, cena: 38zł/szt.

Girls on fire ShinyBox

Świt Pharma, exclusive cosmetics skarpetki spa - dzięki kompleksowi składkiów aktywnych ma regenerować, odżywiać i dbać o nasze stopy. Posiada właściwości dezodorujące i odświeżające, wygładza, zmiękcza i nawilża. Jestem bardzo ciekawa tych skarpetek i na pewno na dniach je sprawdzę, jako regenerację po pracy! Pełnowymiarowy produkt, cena: 15zł/op.

Girls on fire ShinyBox

Goldwell Superego Structure Styling Cream - krem do stylizacji włosów, który ma spełniać wysokie wymagania. Ma zwiększać objętość włosów, dodawać im sprężystości i uelastyczniać. Ma w sobie jakiś składnik SuperEgo, dzięki czemu fryzurę zawsze można zmienić podczas używania tego produktu. Powiem tak, jestem ciekawa, ale wydaje mi się, że mam za długie włosy na tego typu produkt. Jednakże sprawdzę go i jeżeli mnie nie zachwyci oddam go mamie i zobaczymy jak sprawdzi się na jej krótkich włosach. Próbka, cena: 57zł/75ml.

Girls on fire ShinyBox

Dove Beauty Cream Bar - to był sprawdza tego pięknego zapachu w pudełku, bardzo mocno się przebijał, nawet przez kartonik. Niestety nie jestem zadowolona z tego produktu. Mimo iż mydło jest delikatne, nie podrażnia skóry, nawilża i pielęgnuje skóre, to jednak jest to po prostu... mydło. Wrzucanie drugi raz takiego produktu do pudełka, nawet jeżeli jest on gratisem, jest moim zdaniem nie na miejscu. Wolałabym próbkę kremu pod oczy, albo czegoś innego. Ja nawet nie zdążyłam jeszcze użyć poprzedniego. Jednym plusem jest przepiękny zapach, ale... no, chyba nie o to chodzi prawda? Produkt pełnowymiarowy, cena: 6zł/100g

           Jak widzicie w pudełku znajdują się same kosmetyki pełnowymiarowe, poza próbką kremu do włosów. To ogromny plus, bo każdy z nich jest godny uwagi i interesujący. Muszę szczerze przyznać, że pudełko jest niezłe. Nie da się, co prawda, zaspokoić wszystkich, ale ja osobiście użyję każdego produktu i mam nadzieję, że będę zadowolona. Koniecznie dajcie znać, czy macie swoje pudełka albo jak Wam się podoba to lutowy ShinyBox? 

Już teraz możecie zamówić nowe kwietniowe pudełko Viosenna metamorfoza, które powstało z współpracy z Vitalią. Jestem ciekawa co też ekipa Shiny nam w kwietniu przygotuje!
- aGwer

Zobacz też:

18 komentarzy :

  1. Ciekawe czy kwietniowe pudełeczko będzie lepsze ;) To średnio mi się podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. jest bardzo średnie, chociaż tą glinkę i olej bym polubiła : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, czterech liter nie urywa, ale bywały słabsze pudełka.

      Usuń
  3. Ja czekam na kwietniowe, to mnie specjalnie nie ..zadowoliło. Mam pytanie, subskrybujesz te pudełka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem Ambasadorką :)

      Usuń
    2. rozumiem, dziękuję

      Usuń
  4. Glinka i olej i skarpetki fajne☺

    OdpowiedzUsuń
  5. Widzę, że jak robią te pudełka to jeden drugim się sugeruje. Jak był szał na Vaseline to było w Joyboxie, Shiny i nie wiem czy Glossy też, ale wydaje mi się, że tak. Teraz z tymi glinkami Mokosh, taka sama jest w Joyboxie (tam można wybrać biała lub zielona) ale i tak moim zdaniem fajnie byłoby gdyby wszędzie było coś innego, niepowtarzalnego. ;)
    Zajrzyj do mnie jeśli chcesz. :)
    http://maly-swiat-kolorowki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też to zauważyłam, firmy współpracujące uderzają po prostu do wszystkich "pudełek".

      Usuń
  6. gdybym sama takie dostała to chyba nie byłabym zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się podoba, chociaż oczywiście nie każdemu musi :P

      Usuń
  7. Też je mam, ale niestety były lepsze - takie średnie tym razem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Były lepsze, ale były i znacznie słabsze ;P

      Usuń
  8. jakoś mnie nie zachwyciło zabrakło mi tego czegoś

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja się bardzo cieszę, że go nie zamówiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kosmetyki wydają się ciekawe i pudełeczko na pewno nie należy do najgorszych :) Bardzo ciekawi mnie co znajdzie się w kwietniowym Shinyboxie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawa zawartość. ;),
    Pozdrawiam. :**

    OdpowiedzUsuń

Twoje zdanie też się liczy! A jeżeli Ci się podoba, udostępnij dalej! :)

To nie jest miejsce na Twoją reklamę.

Makijaże krok po kroku