aGwerblog to blog kosmetyczny z elementami lifestylu, porad i makijażu.

# Aktualizacja włosów marzec 2015

          Jestem zła na siebie, że tematyka włosów poszła lekko na dalszy plan na blogu. Szczególnie, że przez to i moja regularność spadła, no i wiem, że Was włosomaniaczek też trochę tutaj jest. Nie będę znów obiecywać, że to się zmieni, ale mam nadzieję, że uda mi się poprawić regularność włosowych postów. Dzisiaj wrzuciłam oczywiście spóźnioną, aktualizację włosów z marca, jeżeli macie ochotę poczytać dziś coś o włosach, zapraszam.


           Niestety, pielęgnacja moich włosów ostatnimi czasy jest mocno ograniczona. Głównie skupiłam się na jednej wcierce, jednym oleju i właściwie jednej masce. Trochę słabo, bo wiem, że moje włosy lubią urozmaiconą pielęgnację. W ciągu ostatnich dwóch miesięcy najczęściej traktuję je pokrzywową wcierką z ANNNY, olejem kokosowym i maską bananową z Kallosa. Moje włosy mają się dobrze po tej mieszance, ale wiem, że mogą być w lepszej kondycji. Szczególnie końcówki, które na dniach planuję troszkę mocniej podciąć, bo stanowczo tego wymagają.
           Jedyną rzeczą jaką mogę się pochwalić to fakt, że od trzech lub czterech miesięcy nie farbowałam włosów i raczej nie planuję robić tego ponownie. Niestety przez to włosy nabrały mocno rudych odcieni, a kolor jest nie jednolity. Będę dążyć do ochłodzenia i wyrównania koloru, póki co na własną rękę, jeżeli mi to nie wyjdzie poszukam sprawdzonego fryzjera. Staram się je ochłodzić maską i płukanką z gencjany, efekty na pewno Wam pokażę, ale jeszcze nie teraz. Od ostatniej aktualizacji, czyli od stycznia (ach ta systematyczność) urosły 1,5cm czyli raczej kiepsko, ale ważne, że w ogóle ruszają bo swego czasu długo stały w miejscu.

Długość: 63cm
Przyrost: 1,5cm


          Po wyrównaniu kolorów, planuję dodać włosom refleksów czerwieni, najchętniej w takiej buraczkowej wersji. Zobaczymy jednak jak mi pójdzie ochładzanie i wyrównywanie, ponieważ nie chcę doprowadzić do przesuszenia włosów w żaden sposób.

Znacie jakieś sposoby na wyrównanie koloru, ale w chłodnej tonacji? Chętnie je poznam!
- aGwer

Zobacz też:

18 komentarzy :

  1. Jakie długie <3 Pamiętam jak zaczynałaś przygodę z włosomaniactwem i proszę jak szybko urosły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przez taki czas? Myślę, że wcale nie tak sporo :( Ale moje włosy są i tak mega oporne, więc fajnie, że w ogóle ruszyły! Właściwie do upragnionej długości brakuje niecałe 10cm i potem już będzie tylko zabawa w wyrównanie długości i koloru.
      Ale jest różnica jednak po dwóch latach nie? :)

      Usuń
  2. Długie i ładne masz włosy. Ja musiałam swoje dużo obciąć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ja też moje co najmniej 5cm powinnam podciąć, ale jak mam potem pół roku to hodować to podcinam powolutku po 1-2cm :D
      Ale dziękuję :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Nie no, nie są jakieś powalające :P Ale na pewno są lepsze niż moje początki :D

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Po dwóch latach lepszej, świadomej i dokładniejszej pielęgnacji włosy odżyły ;)

      Usuń
  5. Połowa włosów wygląda na bardzo wysuszone/zniszczone :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie są mocno zniszczone, ani przesuszona, ale 1/3 z nich na pewno jest w gorszej kondycji niż reszta. Przez wieloletnie farbowanie, suszenie i błędną pielęgnację. Dlatego podcinam włosy regularnie żeby pozbyć się tych zniszczonych końców nie podcinając na raz tej słabszej części.
      Chcę najpierw osiągnąć pożądaną długość, później będę regularnie pozbywać się końcówek :)
      Zresztą tak jak robię do tej pory :D

      Usuń
  6. Tak patrzę i patrzę i myślę... Po co tak długie włosy, skoro mniej więcej 10cm z nich jest do ścięcia? Idź do fryzjera, chociaż końce obetnij i zobaczysz, że od razu będą ładniej wyglądały. Wiem, bo sama tak robiłam, że chciałam najdłuższe jak się da, ale pewnego dnia zorientowałam się ze mam totalną miotłę i że nie jest to ładne. Teraz regularnie podcinam końce i wcale nie mam krótkich włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że powinnam ściąć. Może nie 10cm, ale na pewno więcej niż 1-2cm. Wciąż jednak nie mogę się przemóc. Wolę regularnie podcinać 1-2cm niż pozbawić się całej długości, nad którą pracowałam. Poza tym one wcale nie są takie zniszczone ;)

      Usuń
    2. Wiem, że to boli obciąć tyle włosów, ale (przynajmniej na tym zdjęciu) włosy od mniej więcej linii gdzie masz stanik (nie umialam inaczej okreslic odkad hahaha) wyglądają brzydko i sucho.
      Wiadomo, decyzja Twoja, ale ja namawiam, bo sama miałam dokładnie tak samo i czuję się o wiele lepiej po ścięciu tego suchego.

      Usuń
    3. Chodzi mi po głowie większe podcięcie... Ale wciąż i tak się obawiam :(

      Usuń
  7. rozumiem ciebie z tym podcinaniem...mam tak samo:) szkoda mi i tyle..mimo ,ze wiem ze 1/3 włosów nadaje sie do ściecia. Poprostu czuła bym sie żle (czeszac,dotykajac itp) z włosami 10 cm krótszymi. Tego nie da sie wytłumaczyć racjonalnie:) Tzrymam kciuki za ciebie:) i z chęcią będe czytac co dalej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz chciałabym je podciąć troszkę bardziej, ale i tak mam "obiekcje" :P

      Usuń
  8. Bardzo ładne, ale końcówki do podcięcia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wieeeem, muszę się w końcu zebrać i to zrobić...

      Usuń

Twoje zdanie też się liczy! A jeżeli Ci się podoba, udostępnij dalej! :)

To nie jest miejsce na Twoją reklamę.

Makijaże krok po kroku