aGwerblog to blog kosmetyczny z elementami lifestylu, porad i makijażu.

# Shiny Box Birthday edition

          W czerwcu ShinyBox obchodził swoje kolejne urodziny, w tym roku ekipa Shiny przygotowała dla nas Birthday Edition, który miał nas zaskoczyć swoją zawartością! Dziś chcę Wam pokazać co znalazło się w czerwcowym pudełku, jakie są moje wrażenia i co myślę o całym pudełku. Cztery pełnowymiarowe produkty, odżywka do rzęs, pielęgnacja i kolorówka, to w skrócie cała zawartość, ale jeżeli chcecie poznać ją z bliska, zapraszam na dzisiejszy post.

Shiny Box

Shiny Box

          Jestem przekonana, że ekipa Shiny tworząc Birthday edition zdecydowanie chciała sprawić, że pudełko urodzinowe będzie wyjątkowe nie tylko dla firmy, ale przede wszystkim dla nabywcy. Czy faktycznie tak było i pudełko zaparło nam dech w piersiach po otwarciu? 

MAGICLASH, serum stymulujące wzrost rzęs - myślę, że nie muszę Wam przybliżyć do czego służy ten produkt, jest to kolejna odżywka, która ma sprawić, że nasze rzęsy będą długie, aż do nieba. Magiclash, wg. producenta opiera się wyłącznie na naturalnych, biologicznych składnikach i na kwasie hialuronowym. Producent również zapewnia, że jest to najbardziej skuteczna i bezpieczna odżywka do stymulacji wzrostu rzęs na świecie, spodziewajcie się pełnej recenzji za parę miesięcy! Cena: 99zł/5ml
ILLAMAI, peeling algowy do ciała - wygładzający i uelastyczniający skórę peeling, który zawiera zmielony koralowiec bogaty w pierwiastki takie jak: wapń, magnez, żelazo, potas i cynk. Wspominane minerały przywracają skórze witalność, oczyszczają i odżywiają skórę. Jestem bardzo ciekawa mimo, że ma mało przyjemny zapach, oby spisywał się dobrze, bo wygląda na fajnego skrobacza. Otrzymaliśmy w pudełku sporej wielkości próbkę. Cena: 51zł/120ml
APIS, mgiełka do twarzy i ciała - oparta na naturalnych składnikach, zapewniająca skórze piękny, promienny i świeży wygląd, delikatny zapach odpręża i relaksuje. Odpowiedni do stosowania na co dzień. Dla mnie produkt totalnie zbędny i nie bardzo rozumiem jego zastosowanie, wystarczy mi woda termalna. Aczkolwiek chętnie sprawdzę ten produkt latem. Cena: 24zł/150ml

Shiny Box

SILCARE, masełko do skórek - nawilżający produkt, który zapobiega wysychaniu skórek, zmiękcza je i natłuszcza. Mam zamiar stosować go podczas każdego manicure i sprawdzić, czy faktycznie moje skórki będą w lepszym stanie. Sama nie kupiłabym takiego produktu, aczkolwiek chętnie go przetestuję. 9zł/12ml
GLAZEL VISAGE, cień do powiek terrakotta - mnie trafił się granat z niebieskim, całkiem przyjemny kolor, ale ja nie przepadam za pojedynczymi cieniami tego typu i kolor niestety również średnio trafiony. Te cienie z mocnym pigmentem, mocno nasyconymi kolorami umożliwiają wiele wariacji makijażowych. Cena: 30zł/9g

THE SECRET SOAP STORE, krem do rąk z limonką i miętą - produkt dodawany do pudełek dla członków, krem który posiada 20% masła Shea, łagodzi, intensywnie nawilża, wygładza i regeneruje suchą i podrażnioną skórę, chroni przed czynnikami zewnętrznymi. Zanim się za niego zabiorę trochę potrwa, ponieważ mam sporo kremu z Clareny jeszcze, który bardzo lubię. Cena: 39zł/60ml
DOVE, peelingujący żel pod prysznic gentle exfoliating - czyli coś, czego ostatnio jest już za dużo. Dove pokazuje się wszędzie i już trochę mnie to drażni. Mam ogromny zapas żeli pod prysznic, więc ten też poleży zanim go użyję. Ma delikatne drobinki peelingujące i przyjemny zapach. Cena: 11,45zł/250ml

Shiny Box

          Pora podsumować urodzinowe pudełko ShinyBox, a podsumowanie będzie krótkie i konkretne. Niestety wydaje mi się, że firma mogła się bardziej postarać. Największym hitem całego boxa, była oczywiście odżywka do rzęs i tak po prawdzie jest to jedyny, naprawdę godny uwagi produkt w pudełku. Reszta nie jest może najgorsza, ale może ja miałam za wysokie oczekiwania odnośnie Birthday edition Box. W związku z tym nie jestem oczarowana pudełkiem, choć większość z produktów pójdzie w ruch.
          Wiem też, że na nieszczęście firmy, niektóre cienie Glazel uległy zniszczeniu podczas transportu, nie wydaje mi się jednak aby to była winy ekipy, ponieważ jednak to nie oni transportują pudełka. Kurierzy się po prostu nie popisali, a cienie mogły być po prostu dodatkowo zabezpieczone, ale bez tragedii, to w końcu nie koniec świata. Mój kurier na szczęście obchodził się z pudełkiem ostrożnie! :)

Jak Wam się podoba pudełko Birthday edition od Shiny Box? :)
- aGwer

Zobacz też:

20 komentarzy :

  1. Faktycznie, widziałam już u Ciebie fajniejsze zawartości pudełek ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja zamówiłabym chociażby ze względu na odżywkę właśnie i bardzo żałuję,że się zagapiłam,bo teraz są wyprzedane :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, przez odżywkę wyprzedało się w mgnieniu oka :(

      Usuń
  3. Mnie ciekawi odżywka do rzęs i krem do skórek :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że obu produktów pojawi się recenzja :)

      Usuń
  4. najbardziej interesuje mnie serum do rzęs, takie produkty są ostatnio bardzo na topie

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie cień ubrudził wszystko a sam był zdewastowany. Tak jak piszesz mogli lepiej zabezpieczyć sam cień. Pudełko jak na urodzinową edycje średnie. Ja swoje dostałam w prezencie, dlatego się cieszę, że mogę je przetestować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcześniej chyba się coś takiego nie zdarzyło, więc pewnie nie pomyśleli o dodatkowym zabezpieczeniu. Mam nadzieję, że następnym razem przy podobnym produkcie, ekipa Shiny Box zwróci na to uwagę :)

      Usuń
    2. Mam nadzieję, że wezmą sobie to do serca ;)

      Usuń
  6. Z Glazela i serum bym się ucieszyła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorzej jakby Ci cień popękał ;P

      Usuń
  7. Pudełko całkiem w porządku, ale szału nie robi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest całkiem fajne, ale faktycznie nie powala.

      Usuń
  8. Ciekawa jestem tego kremu do skórek :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Moim zdaniem jak na pudełko urodzinowe to się nie popisali. Całe szczęście że podobnie jak Ty miałam też w swoim pudełku krem i żel, bo trochę uratowały tego boxa.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie jest takie złe, ale jednak spodziewałabym się jakiegoś "wow" :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja jestem zadowolona, może dlatego, ze nie miałam żadnych oczekiwań co do pudełeczka ;-) Fajnie że dali odżywkę, bo moje rzęsy wołają o pomoc więc już zaczęłam testować ;-) Zaczęłam też używać już masełka silcare i muszę powiedzieć, że jak na razie świetnie się spisuje! Cieni raczej nie używam, peeling fajnie, tylko szkoda, ze taki mały jednak. Kremu dla Vipów jeszcze nie miałam okazji testować, bo czekają inne na skończenie, a dove.. no jak dove ;)

    OdpowiedzUsuń

Twoje zdanie też się liczy! A jeżeli Ci się podoba, udostępnij dalej! :)

To nie jest miejsce na Twoją reklamę.

Makijaże krok po kroku