aGwerblog to blog kosmetyczny z elementami lifestylu, porad i makijażu.

Gadżety prawdziwej włosomaniaczki

blog-o-wlosach

Pielęgnacja włosów, to wciąż moja ulubiona część pielęgnacji. To właśnie na włosach widzę ogromną różnice i efekty zmian jakie wprowadziłam. Dzięki blogom o włosach znacznie zwiększyła się moja wiedza odnośnie produktów i sposobów jak prawidłowo o nie dbać, aby wyglądały lepiej i przede wszystkim były zdrowsze. Przygotowałam na dziś bardzo luźny post, lekko z przymrużeniem oka, o gadżetach, które musi mieć każda kobieta, chcąca nazywać siebie prawdziwą włosomaniaczką!
➥ 9 błędów w pielęgnacji włosów
➥ Sposób na wzmocnienie włosów z marmaMAX

blog-o-wlosach

Czy jesteś włosomaniaczką?

Przede wszystkim od czego trzeba zacząć, to poznanie swoich włosów. Bardzo ważne jest, aby wiedzieć czego potrzebują, w jakim są stanie i jaka pielęgnacja będzie dla nich najlepsza. Oczywiście taka wiedza nie przychodzi od razu i wymaga naprawdę sporo czasu, oraz wielu prób i błędów, sporo lektury, a nawet rozmów ze specjalistami (lub blogerkami). Jednakże efekty, jakie można później osiągnąć na włosach mogą być naprawdę bardzo zadowalające. Skąd to wiem? Ponieważ od ponad dwóch lat, regularnie pielęgnuję włosy, zupełnie inaczej niż przez 24 lata wcześniej i moje włosy są mi naprawdę wdzięczne. 

Jeżeli Ty również uważasz się za włosomaniaczkę, tak jak ja musisz wiedzieć, że niektóre produkty, należy posiadać aby móc nadać sobie ten tytuł. Bez nich, nie ma mowy, że będziesz prawdziwą włosomaniaczką. Możesz udawać, wmawiać wszystkim coś innego, ale jest kilka elementów, które mogą Ci pomóc w przejściu na następny level włosomaniactwa!

blog-o-wlosach

Dzisiejszy post, to swego rodzaju ranking produktów, które każda z nas powinna mieć. Od tych najbardziej koniecznych, do tych mniej istotnych (chociaż wciąż ważnych)! Radzę Ci moja droga, udać się na zakupy lub zrobić porządne zamówienie, jeżeli jeszcze czegoś nie masz z mojej listy. Jestem bardzo ciekawa czego Ci jeszcze brakuje, więc koniecznie daj mi znać w komentarzu.

Szczotka Tangle Teezer

Podstawowym elementem codzienności włosomaniaczki jest słynna szczotka do włosów. Nikt mi nie wmówi, że jakaś włosomaniaczka nie posiada TT, lub kiedyś nie posiadała. Nie róbmy sobie żartów, TT to absolutna podstawa! Te szczotki robią taką furorę w internecie, że włosy włosomaniaczek nie mogą się bez nich obejść. Zarówno w wersji klasycznej Elite czy Original, ale i w wersji kompaktowej. Aktualnie na topie są jednak szczotki z naturalnego włosia, które bez dwóch zdań są dla włosów najlepsze.

Gumki do włosów Inisibobble

Drugą kwestią są najgorsze na świecie gumki do włosów. Modne sprężynki, które idealnie poplączą Twoje włosy, nie utrzymają kucyka nawet przez 5 minut i podczas ściągania na pewno wyrwą Ci kilka włosów. Ale musisz je mieć, w końcu piękne z nich bransoletki! Bez nich nie byłabyś przecież włosomaniaczką! Wiele dziewczyn je uwielbia i bardzo chwali, ja do nich nie należę. Aktualnie jestem w trakcie zużywania ostatniej gumki, bo nie mam już na nie siły. Ale dobra nowina jest taka, że mam dla moich czytelników zestaw gumek do zgarnięcia! O czym napiszę na końcu.

Książka Anwen

Trzecią podstawową sprawą jest książka Jak dbać o włosy, naczelnej włosomaniaczki, która tak naprawdę to wszystko zaczęła! Została wydana stosunkowo niedawno, zawiera mnóstwo podstawowych informacji o pielęgnacji i jest naprawdę niezbędna jeżeli chcesz dokładnie wdrożyć się w ten świat. Dzięki niej poznasz lepiej swoje włosy i łatwiej Ci będzie dobrać do nich najlepszą pielęgnację. Dowiesz się więcej o porowatości włosów, skręcie i wielu sposobach na ich wzmocnienie.

blog-o-wlosach

Wcierki do włosów 

Zanim dostałam świra na punkcie pielęgnacji włosów, nie miałam pojęcia o wcierkach. Nie sądziłam, że są produkty, które mają za zadanie wzmacniać włosy, przyspieszać porost poprzez wcieranie ich w skórę głowy. Od dwóch lat jest to moja włosowa rutyna i codzienność, dlatego uważam, że wcierki do włosów, to kolejny podstawowy produkt w szafce włosomaniaczki. Szczególnie takiej, która zapuszcza włosy do pięt.

Naturalne oleje

Podobnie zresztą było z olejami, nie miałam pojęcia, że to genialne produkty do pielęgnacji włosów. Zarówno te spożywcze (jak oliwa z oliwek, czy olej kokosowy) i te typowo kosmetyczne, stosowane na całe włosy. Naturalne oleje mogą zdziałać cuda! Musisz uwierzyć mi na słowo, że zanim zaczęłam się w to bawić, moje włosy nigdy nie były traktowane olejami, w żaden sposób i nie wyobrażasz sobie jak są mi teraz za to wdzięczne (nie, nie dostaję od nich listów z podziękowaniem, ale wyglądają zdecydowanie lepiej).
➥ Jak olejować włosy?

Wcierki, maski, sera

Następne kwestie nie są już takim typowym must have, jeżeli chodzi o poziom włosomaniactwa. Maski, odżywki b/s, serum na końcówki i produkty do stylizacji włosów, to podstawa w łazience każdej kobiety. Przynajmniej taką mam nadzieję, bo tak jest? Prawda? Powiedz mi, że tak jest! Jednakże Ty, jako szanująca się włosomaniaczka, nie możesz zapominać o posiadaniu co najmniej trzech różnych masek, minimum pięciu różnych olei i kochana, nie zapominaj o pudrze do zwiększania objętość!

blog-o-wlosach

          Jak widzisz, wcale nie jest tego dużo, a część gadżetów na pewno już masz. Wystarczy zaopatrzyć się w kilka pozostałych i bez dwóch zdań będziesz mogła zaliczyć się do grona prawdziwych włosomaniaczek. A przecież o to Ci właśnie chodzi? Nie bez powodu w końcu czytasz mój tekst.
           Mam nadzieję, że zdajesz sobie sprawę z tego, że ten tekst jest oczywiście jedynie przedstawieniem fajnych produktów, które mogą pomóc Ci przy pielęgnacji włosów. Szczególnie, jeżeli poznasz je lepiej i będziesz wiedziała czego potrzebują. Nie musisz posiadać wszystkich tych rzeczy, bo włosomaniacto siedzi w głowie, a nie na naszej półce w łazience, czy szufladzie w sypialni

Chcesz zgarnąć Invisibobble? Napisz o tym przy okazji komentarza i daj znać pod jakim nickiem obserwujesz bloga, a do końca tygodnia wybiorę jedną szczęśliwą duszę, która dostanie te gumki ode mnie, w prezencie :)

I jak? Jesteś już prawdziwą włosomaniaczką, czy wybierasz się na zakupy?

- aGwer

Zobacz też:

61 komentarzy :

  1. Zgadzam się w kwestii olei - musi ich używać (przynajmniej raz na jakiś czas) każda włosomaniaczka. :) Zupełnie natomiast się nie zgodzę, że prawdziwa włosomaniaczka powinna mieć książkę Anwen. Te same informacje, a nawet wiele, wiele więcej, można znaleźć na blogu Anwen, na innych blogach czy chociażby na forum GHD. Można ją kupić tylko ze względu na zasługi Anwen, ew. komuś na prezent jako "zachętę".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja myślę, że fajnie jest mieć książkę pod ręką. Aczkolwiek tak samo jak nie musimy mieć TT, to i nie musimy mieć książki wiadomo - kwestia naszych potrzeb i upodobań ;)
      Ale prawda, oleje to podstawa! :)

      Usuń
  2. Ponoć oleje to podstawa. Można używać byle jakich odżywek i szamponów, ale oleje muszą być i włosy będą piękniejsze. Potwierdzam. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się nie zgodzę, nie po każdej odżywce moje włosy wyglądają dobrze, nie zależnie od tego jaki używal olej. Mogę używać wspaniałego dla moich włosów, ale kiepska odżywka może nie dać takiego efektu jak inna, lepiej dopasowana do moich włosów.
      Ale i tak zgadzam się z tym, że oleje to.podstawa!

      Usuń
  3. TT nie mam :D wolę milion razy bardziej grzebień z szeroko rozstawionymi zębami :) a i suchych szamponów też nie używam - ratuję się skrobią :D działa u mnie tak samo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie żaden grzebień nie daje rady. Ani zwykły, ani z szeroko rozstawionymi zębami. Od laaat nie miałam w ręku grzebienia.

      Usuń
  4. Po fazie szalonego włosomaniactwa (tony kosmetyków), dążę do minimalizmu kosmetycznego. Ograniczam się do szamponu, odżywki, maski i oleju. Mam za to Tangle Teezer oraz szczotkę z włosiem dzika :)

    Książkę Anwen mam, ale po jej przeczytaniu, więcej do niej nie zajrzałam. Dobrze, że kupiłam ją na dużej promocji ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zazwyczaj preferuję minimalizm, ale lubię mieć wybór jeżeli chodzi o pielęgnację włosów :)

      Usuń
  5. Ja do włosomaniaczek nie należę :) Ale mam szczotkę TT, mam olejki, którymi olejuje włosy dwa razy w tygodniu. Mam suchy szampon (ale Batiste nie lubię, bo uważam, że Klorane jest o niebo lepszy). A tych gumeczek tak jak Ty nie cierpię i uważam, że w ogóle nie spełniają swojej roli:/
    Pozdrawiam i jeśli masz ochotę zajrzyj do mnie na nowy post :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie używałam suchego szamponu z Klorane, bo cena mnie skutecznie zniechęca, ale wierzę na słowo :)
      Gumki to jakaś porażka...

      Usuń
  6. Haha może nie jestem dziką włosomaniaczką, ale uwielbiam dbać o swoje włosy. Cały problem polega na tym, że zawsze jak oglądam swoje zdjęcia to mówię "ej, ej kurde wtedy były dłuższe!", a przecież podcinam tylko troszeczkę i dbam maniakalnie- i ciągle tak w kółko :D invisibooble bardzo chciałam przetestować, ale jakoś do tego nie doszłam. Intryguje mnie bardzo jak sprężynka od telefonu może niby utrzymać włosy, nie wierzę, że da radę z moimi prostymi i śliskimi, więc chętnie ją zgarnę :D
    Nick: ChocoMonster

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje też są proste i śliskie, no i niestety... nope!

      Usuń
  7. Szczotka TT jest super a oleje u mnie standardowo goszczą;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ostatnio mam mieszane uczucia co do TT, aczkolwiek wciąż jej używam. Poluję teraz na porządną szczotkę z włosa dzika :)

      Usuń
  8. Czuję się włosomaniaczką, ale mam wszystko gadżety oprócz książki Anwen i mając do niej ogromny szacunek za rozpętanie mody na pielęgnację włosów, nie uważam posiadania jej książki za mus. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, że nie! Nic z tych rzeczy nie musisz posiadać, jak pisałam: włosomaniactwo siedzi w głowie! :)

      Usuń
  9. Też przywiązuję dużą wagę do pielęgnacji włosów...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tosuper, włosy na pewno są Ci wdzięczne :)

      Usuń
  10. Jakbym Ci kolekcję moich olei pokazała..... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam sporo, ale właśnie staram się powykańczać wszystkie otwarte :)

      Usuń
  11. Suchych szamponów nigdy nie próbowałam, ale bez reszty kosmetyków nie potrafię się obyć. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie suchy szampon to ratunek w kryzysowej sytuacji :)

      Usuń
  12. Ja jakoś obchodzę się bez TT bo mam swoją szczotkę (docelowo do przedłużanych włosów) z którą się nie rozstaję. Coś co muszę spróbować to na pewno olejowanie - będę się musiała zagłębić w ten temat żeby sobie nie zaszkodzić :)

    a gumki Invisibobble bardzo lubię - jako jedyne po całym dniu z kitkiem nie fundują mi bólu głowy a kitka jest fajnie uniesiona i trzyma calutki dzień :) I nie wyrywają mi włosów ;) (obs: Joanna Asiollek)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okropne są! Przynajmniej dla mnie...
      A jaka to szczotka dokładnie, jestem ciekawa!

      Usuń
  13. Takie gadżety są mi znane bardzo dobrze z opowiadan mojej nastoletniej corki Tangle teezer sobie zażyczyła na urodziny O gumkach też nadaje jak katarynka I wciąż mowi Mamo a wiesz,ze Anwen to i tamto...Idąc z nia na zakupy wiem,ze trzeba czasu na to bo studiuje wszystkie etykiety Parabeny,slsy itp itd i pomyśleć, ze jeszcze calkiem niedawno nie dała się nawet uczesac Oczywiście gumeczki chcialabym dla niej zgarnąć bo to nie lada okazja :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A Twoje kanaly obserwuje juz od dluzszego czaasu jako iwona mitraszewska YT Instagram blog Fb

      Usuń
    2. Ohoho! To widzę, że wychowujesz nowe pokolenie włosomaniaczek! Oby córa zaraziła koleżanki! :D

      Usuń
  14. Nie jestem włosomaniaczką;) kiedyś cudowałam, teraz już nie kombinuję. Te gumki kocham, uwielbiam i są najlepsze ever!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie wiem co z moimi włosami jest nie tak, ale ich nie cierrrrrpię!

      Usuń
    2. Ja nie wiem co z moimi włosami jest nie tak, ale ich nie cierrrrrpię!

      Usuń
  15. Zgadam się :) Faktycznie przedstawiłaś zbiór bardzo przydatnych rzeczy dla włosomaniaczki

    OdpowiedzUsuń
  16. Odpowiedzi
    1. Jak uzbierasz to wszystko, na pewno będziesz zadowolona ;)

      Usuń
  17. TT się u mnie nie spisał ale resztę rzeczy znam i mam, jeśli chodzi o książkę Anwen przeczytałam na necie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym chciała ebooka, ale nie bede drugi raz kupować książki, skoro mam wersję papierową :)

      Usuń
  18. Moje włosy tez nie polubiły tych gumek. Nadają się chyba dla tych które mają mikrutkie włosięta - moich nie ogarniają :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie się wydaje właśnienodwrotnie. Ja nie mam najgrubszych włosow, a tez sie nie sprawdzily :/

      Usuń
  19. daleko mi do wosomaniactwa ale uwielbiam TT-mam klasyka i kompakt a w planach szczotkę do stylizacji . Invisibobble też się u mnie sprawdziły tak samo jak suche szampony batiste

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem ciekawa tej szczotki do sylizacji, słyszałam wiele dobrych opinii, ale raczej się nie skuszę.

      Usuń
  20. Mam cały arsenał :D Brakuje tutaj tylko delikatnego szamponu i jakiegoś mocniejszego i byłby cały zestaw : D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wspominałam aż o takich podstawach jak szampon i odżywka, bo wydawało mi się to aż tak oczywiste, że nie wymagające wspominania :P

      Usuń
  21. hej hej, ja nie mam TT i gumek! za to cała reszta się zgadza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że niewiele tracisz. Szczególnie jeżeli chodzi o gumki... :P

      Usuń
  22. Mam TT, ale po roku używania stwierdzam, że nie jest mi potrzebna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja teraz szukam porządnej szczotki z włosa dzika, jestem ciekawa jak mi się sprawdzi.

      Usuń
  23. TT kompletnie się u mnie nie sprawdziła. Gumki tak samo. Suchy szampon i książka Anwen nie są koniecznością ;) Generalnie moje 'gadżety' włosomaniaczki wyglądałyby zupełnie inaczej, bo zazwyczaj nie sprawdzają się u mnie gadżety czy produkty te, które wychwalane są przez miliony ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, że nie! To czy jesteś włosomaniaczką czy nie, zależy tylko od Ciebie. Tekst miał delikatnie "wyśmiewać" gadżety, które są bardzo popularne, ale nie konieczne :)

      Usuń
  24. Fakt.... włosomaniaczką nie jestem a część specyfików mam w łazience :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo fajnie napisany tekst, z przymrużeniem oka :) Jesienią muszę powrócić do olejowania włosów, może też się będą miewać lepiej, bo latem je trochę zaniedbałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, chociaż nie zapominałam o olejach. Robiłam to znaaacznie rzadziej, ale starałam się co jakiś czas zrobić im olejowanie.

      Usuń
  26. TT nie mam, ale planuję zakup. Póki co zadowalam się całkiem solidną podróbką, muszę zobaczyć jaka będzie różnica ;)
    Zgłaszamy się - MD BŻ :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skąd masz tą podróbkę? ja też zamawiałam kiedyś :P

      Usuń
    2. Prezent gwiazdkowy od mamy :D

      Usuń
  27. Nie mam TT, ale właśnie planuję kupić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomyśl o szczotce z naturalnego włosia, może będzie lepsza ;)

      Usuń
  28. Uśmiechnęłam się widząc maskę drożdżową, bo to chyba jeden z tych kosmetyków, który przewinął się przez ręce wszystkich włosomaniaczek :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Maska od Babci Agafii drożdżowa to jest po prostu hit na porost włosów <3 nakładanie na skalp niewielkiej ilości w połączeniu z masażem naprawdę przyspiesza porost! No i dodałabym jeszcze osobiście Kallosy, szczególnie al latte i Biotin ale to z perspektywy kręconych włosów ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Od TT moje włosy puszą się jak u murzynek afro haha :D
    Oleje zaczęłam stosować dopiero od... wczoraj! Tak, najpierw musiałam dowiedzieć się jaką mam porowatość bo nie każdy się nada :/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz. Twoje zdanie jest dla mnie naprawdę ważne :)
Jeżeli tekst Ci się spodobał, udostępnij go!

PS. To nie jest miejsce na reklamę.

Makijaże krok po kroku