aGwerblog to blog kosmetyczny z elementami lifestylu, porad i makijażu.

Denko październik 2015

          Nie wiem czemu od jakiegoś czasu mam problem z denkiem. Ciężko mi się zebrać do podsumowania zużytych kosmetyków i już po raz kolejny mam miesięczne opóźnienie. Ale to nie ważne, do końca roku uporam się z całym denkiem i w nowy rok wejdę na czysto! Ponieważ ta seria pomaga mi zachować systematyczność i kontrolę nad zużywanymi kosmetykami, nie mam zamiaru z niej rezygnować. Jeżeli chcesz przeczytać kilka mini recenzji odnośnie produktów zużytych w październiku - zapraszam na dzisiejszy post!

denko-blog

denko-blog
          Jest to jedno z mniejszych denek z ostatnich miesięcy - zdarzały mi się znacznie większe. W październiku wykończyłam właściwie same produkty do pielęgnacji. Poprzez produkty do twarzy, ciała i włosów. Nie zapomniałam też oczywiście o pięknych zapachach. Właściwie muszę powiedzieć, że denko obfituje w fajne produkty!
          Przede wszystkim w końcu wykończyłam serię Caviar Impact od Murier Paris [recenzja], z której byłam bardzo zadowolona. Żal było mi się rozstawać z całą serią, bo moja cera zareagowała na nią świetnie, zresztą wszytko jest w recenzji. Miałam podobny dylemat przy wykończeniu peelingu z Bomb Comsetics [recenzja] jego cudowny zapach kusił i pobudzał, na pewno kiedyś do niego wrócę. Alantan Dermoline, krem do cery wrażliwej bardzo dobrze sprawdzał mi się w cieplejsze dni, jak i pod makijaż u modelek. Przez wiele miesięcy był to mój niezbędnik w kufrze i raczej się to nie zmieni, jeszcze mnie nie zawiódł. 

denko-blog

          W pielęgnacji paznokci niestety znów wielkie rozczarowanie odżywką Sally Hansen Diamond Strength. Dałam jej drugą szansę i znów nie zrobiła z moimi paznokciami kompletnie nic. Jedynie Regenerum [recenzja] pozwoliło mi porządnie odżywić skórki, więc moje dłonie nie wyglądają już tak tragicznie. Odżywka RevitaLash [recenzja] trafiła do denka dopiero teraz bo zużywałam końcówkę do brwi, ale ponieważ zaczęła już dziwnie wyglądać wrzuciłam do denka. Podobnie jak z rzęsami, nie zrobiła u mnie również rewelacji w brwiach. Kremowy peeling do ciała AA z avocado i babassu oil nie zrobił na mnie większego wrażenia, bo do ciała lubię ostre zdzieraki, a ten tutaj był raczej delikatnym peelingiem.

denko-blog

denko-blog

            Wśród wykończonych produktów znalazł się też mój ukochany płyn micelarny Garnier 3 w 1. Świetnie zmywa makijaż nie podrażnia, nie szczypie - jak dla mnie micel idealny. Fajnie spisała się też u mnie maska wygładzająca z Ziaji masło kakaowe, jednakże je mała pojemność starczyła mi jedynie na 3 aplikację, więc ciężko mi powiedzieć o niej coś ponad to, że włosy były miękkie i wygładzone. Muszę też przyznać, że dezodorant Dove beauty finish był jednym z fajniejszych jakie do tej pory używałam. Może nie najlepszy, ale miał przyjemny zapach i utrzymywał się zadowalająco długo. 
          Chciałam jeszcze wspomnieć o chusteczkach Parian Spirit, które w końcu doczekały się swojej premiery. Świetnie sprawdziły się podczas wyjazdu i pozwoliły na dokładne umycie i zdezynfekowanie pędzli. Jak najbardziej polecam na wyjazdy! Niestety, do podróży nie mogę polecić bronzera z Inglota 505, bo choć kolor ma świetny [porównanie bronzerów], to niestety jest bardzo niewydajny i nie przeżył spotkania z podłogą...

denko-blog

          Wśród denka znalazło się też sporo próbek kremu Vichy Idealia i choć bardzo chciałam, to krem nie bardzo przypadł mi do gustu. Dziwnie się rozprowadzał i właściwie nic większego na skórze nie robił. W związku z tym raczej nie zainwestuję w pełną wersję. W przeciwieństwie do kremu Vichy zakochałam się na nowo w dwóch woskach Yankee! Przede wszystkim w żurawinie z mandarynką, który jest dla mnie mocno jesiennym zapachem. Gruszka i żurawina to trochę inne, słodsze i mniej subtelne połączenie, choć też przyjemne na jesień, czy zimę.

blog-kosmetyczny

          To by było na tyle jeżeli chodzi o denko z października. Niebawem pojawi się jeszcze post z denkiem listopadowym, żeby w nowy rok wejść z czystym sumieniem. Mam nadzieję, że nie zapomniałam o żadnym produkcie, co ostatnio mi się zdarzało. Jeżeli lubisz posty denkowe chętnie się dowiem jak się miało Twoje ostatnie denko, koniecznie zostaw komentarz!

FACEBOOK | INSTAGRAM | YOUTUBE | TWITTER | SNAPCHAT: agwer
- aGwer

Zobacz też:

36 komentarzy :

  1. Nie wiedziałam że z ziaji seria z masłem kakaowym ma też maskę do włosów muszę koniecznie się za nią rozejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzień dobry,
      seria masła kakaowego obejmuje szeroką gamę produktów - do pielęgnacji twarzy, ciała, dłoni czy właśnie włosów. Wszystkie produkty, które znajdują się w tej serii można zobaczyć TUTAJ.

      Pozdrawiamy serdecznie,
      E-Ziaja.

      Usuń
    2. Ano jest :) koniecznie sprawdź!

      Usuń
  2. Bardzo ciekawe produkty, mi się ostatnio też nic nie chce ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie no COŚ mi się chce, ale mam lekki problem z denkiem :P

      Usuń
  3. miałam tylko różowy micel z Garniera:)i te woski oba:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo je lubię, zresztą podobnie jak micel ;P

      Usuń
  4. Oooo przypomniałaś mi o tej masce z Ziaji ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wyjątkowo i ja mam ostatnio jakieś opóźnienia denkowe, ale mam zamiar odkopać się z niego do końca roku, aby wejść "na czysto" w nowy rok jak Ty ;)
    Znam tylko Garnierowy płyn micelarny, o którym nawet pisałam u siebie oraz maskę Naszej rodzimej marki Ziaja :)
    Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja muszę w końcu przygotować post o Garnierze bo już pora po tylu opakowaniach ;)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Jaki ja debil jestem. Zasugerowałam się tytułem posta i myślałam, że przestałaś pisać w pażdzierniku...To nic, że byłam u Cb w zeszłym tygodniu ;D Skleroza nie boli.

      Usuń
    2. Rozbawiłaś mnie :D
      JA miałabym przestać pisać?! Chyba żartujesz :D

      Usuń
  7. Polubiłam się zarówno z Garnierem jak i pudrem 505 Inglota ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja puder z Inglota też lubię, ale... jego niewydajność jest naprawdę irytująca.

      Usuń
  8. Nie mialam pojęcia, że w serii z masłem kakaowym Ziaja ma produkty do włosów. Muszę to koniecznie nadrobić i sprawdzić tą maskę u siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkiem przyjemna, chociaż efektu WOW u mnie nie wywołała.

      Usuń
  9. płyn Garniera uwielbiam,jeden z lepszych drogeryjnych miceli, a Ziaji do włosów kompletnie nie wiedziałam. Deo Dove jeszcze mam, ale zapach ma dosyć hmm dziwny.. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że nie najgorszy. Chociaż oczywiście znam lepsze :P

      Usuń
  10. Troszkę tego się nazbierało. Dla mnie jest to najciekawszy i najbardziej cenny post w miesiącu.
    Zapraszam do mnie na rozdanie:)Do wygrania zestaw Clinique.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie denko też jest ważne, ale zawsze ciężko mi się zebrać do pisania :P

      Usuń
  11. Niezłe denko, ja żadnej z tych rzeczy nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam ten płyn micelarny. Całkiem fajny ale czasami piekły mnie po nim oczy. Z serii masło kakaowe miałam krem do twarzy, z którym się nie polubiłam bo szybko zapchał mi pory, balsam do ciała i mydło pod prysznic - z tymi produktami nie było problemów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też się zdarzało, ale zauważyłam, że to moja wina bo za bardzo przyciskałam do oczu i mi po prostu właził do oczu :P

      Usuń
  13. kiedyś bardzo lubiłam te dezodoranty z Dove ;) ale poza nim nic z tego nie miałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wolę jednak Fa, choć też nie był tragiczny.

      Usuń
  14. U mnie Alantan się nie sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, każdy lubi co innego. Ja jestem z niego bardzo zadowolona :)

      Usuń
  15. Właśnie ostatnio zastanawiałam się nad tym płynem micelarnym, ale jednak wzięłam bourjois, zobaczymy jak się sprawdzi. Ta maskabz ziaji mnie kusi, ale faktycznie maleńkie opakowanie, pewnie też zużyłabym na 3 razy :D
    Muszę wreszcie zakupić swój pierwszy wosk, bo tak czaję się i czaję :D
    Buziaki :***

    OdpowiedzUsuń
  16. U mnie Regenerum się nie sprawdziło, zupełnie nic nie robiło :(

    OdpowiedzUsuń
  17. Jestem ciekawa tego peelingu do ciała. Mam z serii Oil AA żel do mycia twarzy z peelingiem i normalnie mi ściera skórę, wręcz podrażnia. Bardziej sprawdził się u mnie na dłoniach niż twarzy.
    Garnier odpada u mnie we wszystkim - kremy i micele zbyt agresywne, po szamponach i odżywkach dostaję łupieżu :/ Omijam półkę Garniera szerokim łukiem.
    Ziaję stosowałam swego czasu bardzo dużo. Maskę kakaową też, ale na moich włosach szału nie robiła. Teraz przerzuciłam się na rosyjskie kosmetyki do pielęgnacji włosów :)
    Z Sally Hansen uwielbiam niebieską odżywkę do paznokci. Zanim zaczęłam robić hybrydę ta odżywka ratowała moje szpony :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Sporo zużyć. Ja uwielbiam micela od Garniera. Na początku myślałam że z Ziaji miałaś krem do twarzy bo mam w identycznym słoiczku :D

    OdpowiedzUsuń

Twoje zdanie też się liczy! A jeżeli Ci się podoba, udostępnij dalej! :)

To nie jest miejsce na Twoją reklamę.

Makijaże krok po kroku