aGwerblog to blog kosmetyczny z elementami lifestylu, porad i makijażu.

Najpiękniejszy róż na świecie

            Jesteś już zmęczona poszukiwanie idealnego różu, który spełni Twoje wymagania? Szukasz na tyle neutralnego koloru, który będzie pasował do nie jednej propozycji makijażu? A może chcesz po prostu produkt o wysokiej jakości, świetnej pigmentacji i nienagannej trwałości? Idealnie trafiłaś, bo ja znalazłam taki róż! I może nie jest najtańszy, może nie jest najłatwiej dostępny, ale na pewno wart jest zachodu! Jeżeli chcesz poznać bliżej róż o którym mowa, zapraszam na dzisiejszy post.

Nars-deep-throat

          Dobór odpowiedniego koloru różu to oczywiście sprawa bardzo indywidualna. Wszystko zależy od tego jaki odcień ma Twoja cera, w jakich kolorach masz makijaż i oczywiście w jakim różu czujesz się najlepiej. Żeby dobrać kolor konieczne jest spotkanie face to face. Ja osobiście lubię u siebie takie różowo brzoskwiniowe odcienie, które nadają policzkom zdrowego odcienia i bardzo naturalnego koloru. Na szczęście istnieją kolory na tyle uniwersalne, że mogą pasować większości.

blog-kosmetyczny

          Bohaterem dzisiejszego posta jest róż firmy NARS w odcieniu Deep throat. Nazwa nie jest najdelikatniejsza, ale zgodzisz się chyba ze mną, że to kolor liczy się tutaj najbardziej. Jest to delikatnie brzoskwiniowy róż, który ma w sobie delikatny złoty shimmer. Odcień jest raczej neutralny więc pasuje zarówno do ciepłej jak i chłodnej urody. Delikatne rozświetlające drobinki pięknie wyglądają na policzkach. Zauważyłam, że na cieplejszych twarzach wpada mocniej w brzoskwinię, zaś przy chłodnych w róż. Ogromnym plusem tego różu, są maleńkie drobinki, które dodają policzkom naturalnego, delikatnego blasku. Jeżeli widziałaś kiedyś na żywo róż tej samej firmy w odcieniu Orgasm, to Deep throat jest jego nieco ciemniejszą i zdecydowanie mniej błyszczącą wersją. Mam przygotowane porównanie tych róży, także stay tuned.

Nars-deep-throat

           Poza genialnym kolorem róż jest też niezwykle wydajny. Używam go praktycznie codziennie od marca 2015 i zaznaczę, że nie tylko na sobie. Jest to nr 1 przy moim codziennym makijażu lub kiedy nie mam czasu zastanawiać się nad kolorem różu. Mam pewność, że produkt mnie nie zawiedzie i nie muszę się martwić efektem na twarzy - zawsze jest rewelacyjny. Dodatkowo prawie w ogóle się nie pyli, jest mocno napigmentowany i jego niewielka ilość starcza bez problemu na uzyskanie zadowalającego efektu. W związku z tym, co widać na załączonym zdjęciu jest naprawdę mega wydajny. Rewelacyjnie wygląda również jako cień do powiek - just perfect! Oczywiście weź pod uwagę, że to moja subiektywna opinia - Tobie nie musi się on podobać.

blog-kosmetyczny

          NARS Deep throat niestety, nie jest dostępny w Polsce. Znalazłam produkty tej firmy w kilku drogeriach online jak np. houseofbeauty czy glowstore, ale często asortyment jest mocno ograniczony. Generalnie produkty tej firmy dostępne są w perfumerii Sephora i najbliżej można je dostać we Francji, nie wiem natomiast jak z dostępnością w Niemczech. Ja mój egzemplarz, jak i dwa kolejne produkty, o których też pewnie kiedyś napiszę, mam właśnie z Francji. Więc mam dodatkowo pewność, że są to w 100% oryginalne produkty.

Nars-deep-throat

          Co więcej mogę powiedzieć? Dla mnie róż Deep throat jest idealny zarówno na dzień jak i na wieczór. Pasuje do wielu karnacji, a jego trwałość, efekt jaki daje na skórze i kolor świadczą o jego fenomenalnej jakości. Dla mnie w tym momencie to najpiękniejszy kolor na świecie! Nie wyobrażam sobie żeby tego koloru miało u mnie zabraknąć i przyznam się bez bicia, że jest to mój najulubieńszy róż wśród wszystkich jakie posiadam. Jeżeli będziesz miała możliwość chociaż go obejrzeć nie wahaj się! 

A jaki jest Twoim zdaniem najpiękniejszy róż na świecie?

- aGwer

Zobacz też:

65 komentarzy :

  1. Ja lubię brzoskwinki ale ten jest też kuszący :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On jest taką różową brzoskwinką :)

      Usuń
  2. Kolor w sam raz dla mnie i post jak znalazł też dla mnie! Właśnie szukam różu, bo robiąc podsumowanie zdałam sobie sprawę, że słabo u mnie z nimi. Zastanawiam się nad Burberry, ale teraz tym mnie skusiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest genialny, a róży z Burberry nie miałam jeszcze przyjemności oglądać :)

      Usuń
  3. Ładny odcień. Ale odnośnie tego, czy on jest taki najpiękniejszy to bym polemizowała. Zależy, co kto lubi. Ja bym go nie postawiła na piedestale :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, o gustach się nie dyskutuje :) ja jak najbardziej dalabym mu pierwsze miejsce.

      Usuń
  4. Róż to część mojego codziennego makijażu, punkt nie do pominięcia tak jak np. tusz do rzęs ;) Ten odcień mi się podoba i chętnie zobaczyłabym go na swoich policzkach. Szkoda, że słabo dostępny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Często tak jest, że świetny produkt ma trudniejszą dostępność. Ale może udałoby się znaleźć zamiennik :)

      Usuń
  5. Piękny, od dawna wpisany na moją wish listę <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że uda Ci się go dostać :)

      Usuń
  6. The balm ma baaardzo pdoobny ale fakt jest piekny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jakim kolorze mówisz z the Balm?

      Usuń
    2. Jeżeli faktycznie Łukasz myśli o hot mamie, to moim zdaniem jest ona zdecydowanie bardziej brzoskwiniowo/pomarańczowa niż Deep throat :P

      Usuń
  7. Piękny odcień, myślę, że bym się z nim polubiła ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczny jest! Ostatnio nad nim myślałam, teraz wiem, że będzie mój! :D Z tego co wiem, poza Francją NARS jest dostępny w Czechach, przynajmniej w Pardze widziałam w Sephorze ich szafę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, widzisz jak byłam w Pradze nie zwróciłam uwagi w ogóle na kosmetyki :P

      Usuń
  9. Nie używam różu, ale mnie natchnęłaś i chętnie spróbuję zacząć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powinnaś zacząć, róż naprawdę daje fajny efekt :)

      Usuń
  10. Szczerze jak tylko wpadłam na Twój post to w ciemno myślę - orgasm ! Na pewno będzie Orgasm a tutaj taka piękność ! Z ciekawości muszę iść do Sephory i podotykać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli nie mieszkasz w Polsce to może Ci się uda - u nas niestety nie ma tej firmy :(

      Usuń
  11. rzeczywiście piękny, choć troszkę nie moje tony

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, że nie zadowoli każdego. Ale jest naprawdę piękny! :)

      Usuń
  12. Sleek chyba ma róż w bardzo podobnym odcieniu :) ja na swój ulubiony i uniwersalny jeszcze nie trafiłam, zastanawiam się nad jakimś z Bourjois ale gama odcieni sprawia, że nie wiem jaki wybrać :x

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli myślisz o tym ze Sleeka co ja, to on jest bardziej jak Orgasm. Deep throat jest nieco ciemniejszy i ma mniej drobinek :)

      Usuń
  13. W Hamburgu nie widziałam Narsa. Też chciałam zainwestować w któryś z ich róży. Deep throat jest naprawdę ładny :) chyba ładniejszy i bardziej by mi odpowiadał niż słynny Orgasm.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Hamburgu też nie ma? Kurcze... Może Berlin mnie poratuje!

      Usuń
  14. i to jest mój kolorek! <3 żaden tam Orgasm hehe

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękny !
    Ja rownież szukam mojego ideału moze to bedzie ten o którym piszesz? :)
    Zapraszam na konkurs :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Aaaa, piękny, widziałam go u PannyJoannyMakeUp na Youtube :) i bardzo mi się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Różu nie używam i raczej używać nie będę.zdecydowanie lepiej czuje sie w brzoskwiniowym . Pozdrawiam Karolina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A szkoda, róż potrafi wiele zdziałać w makijażu :)

      Usuń
  18. U mnie sprawdza się paleta róży z Makeup Revolution, ale ten jest na mojej dalekiej wishliście! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam jedną z tych palet, róże są mega napigmentowane!

      Usuń
  19. Oj mi też by się taki przydał ^^

    OdpowiedzUsuń
  20. Rzeczywiście bardzo piękny róż. Chętnie bym go przygarnęła! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Od dawna mam ochotę na ten i Orgasm :) muszę w końcu sobie oba sprawić!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak zobaczyłam oba te róże obok siebie, to jednak Deep throat mnie urzekł ;)

      Usuń
  22. NARS ma ciekawe nazwy na róże do policzków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha! Tak, ale nie dla wszystkich :P

      Usuń
  23. Swietne sa te Narsowe roze, jednak ja na razie mam tyle sztuk, ze podziekuje poki co :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też muszę się opanować w zakupach :P

      Usuń
  24. Nazwa mimo najszczerszych chęci jakoś podle się kojarzy :P
    Ale pomijając ten fakt, o marce Nars wiele czytałam, szczególnie własnie w kontekście róży. Mam ochotę jakiś przetestować, aczkolwiek nie jest to u mnie największy priorytet gdyż jestem blada i róż aplikuję raczej oszczędnie, z tego powodu zużywam je przez "wieki" i nie chcę gromadzić ich bez potrzeby. Jeśli chodzi o kolor zauważyłam że najlepiej wyglądam w takim totalnie brzoskwiniowym, ale ten z notki też powinien się sprawdzić, faktycznie jest uniwersalny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest bardzo uniwersalny, jak będziesz kiedyś miała okazję go obejrzeć - polecam :)

      Usuń
  25. Kolor wygląda bosko, ale z tymi nazwami to jadą ostro. Tej zdecydowanie nie należy wpisywać w Google bez dopisku Nars ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Odpowiedzi
    1. Na skórze pozostawia subtelny blask, przez co efekt jest jeszcze piękniejszy :)

      Usuń
  27. Mam baaardzo podobny kolor z The Body Shop - uwielbiam go ^_^ I trochę zaczęłam oszczędzać, bo nie wiem, czy jest jeszcze dostępny w sprzedaży :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myśląc o Twoim komentarzu zajrzałam wczoraj... do Yves Rocher :D nie wiem czemu sobie ubzdurałam, że to o YR pisałaś ;P

      Usuń
  28. Uwielbiam brzoskwiniowe róże! Ja swojego już znalazłam ❤ kosztował aż 5zł;) ale ten też wygląda kusząco

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz. Twoje zdanie jest dla mnie naprawdę ważne :)
Jeżeli tekst Ci się spodobał, udostępnij go!

PS. To nie jest miejsce na reklamę.

Makijaże krok po kroku