aGwerblog to blog kosmetyczny z elementami lifestylu, porad i makijażu.

Stylovy styczeń z Shiny Box

          Jak co miesiąc i w styczniu nie mogło zabraknąć u mnie pudełka Shiny Box! Stylistyka tego boxatotalnie do mnie trafiła, ponieważ biel to wszystko co kocham, choć nie na sobie, ale w moim otoczeniu. Białe pudełko, minimalistyczny design, czego chcieć więcej? Oczywiście fenomenalnej zawartości. Styczeń to miesiąc planowania, zmian i podejmowania różnych decyzji, również tych związanych z kosmetykami. Nowości to zawsze myśl przewodnia każdej kosmetykomaniaczki i tym razem ekipa Shiny Box wraz ze stylowi.pl przygotowała dla nas odpowiednią dawkę kosmetycznych smaczków. Ciekawe jesteście co było w styczniowym pudełku? Zapraszam na post! 


          Tak właściwie Stylovy styczeń zawiera zarówno kosmetyki kolorowe, pielęgnacyjne, jak i te do włosów czy paznokci. To zawsze plus, ponieważ swego czasu Shiny skupiał się mocno na pielęgnacji. Cieszy mnie, że kolorówka pojawia się coraz częściej, chociaż szkoda, że są to produkty nisko półkowe - wolałabym większą próbkę luksusowego lub trudno dostępnego produktu. Nie zmienia to jednak faktu, że kolorówka zawsze na plus i to taka całkiem ciekawa.


Wibo, lakier do ust - łączy w sobie kolor pomadki, blask, trwałość i wygodę. Wygładza, nawilża i wyrównuje powierzchnię ust. Trafiłam mocny czerwono malinowy kolor w numerze 4. Nie jestem zachwycona tym produktem, nie przepadam za bardzo za produktami Wibo i lakier do ust mnie do nich nie przekonał. Cena: 10,49zł

Silcare, TheGarden of Colour Marsal Edition - lakier do paznokci z kolekcji Marsal, kolor rdzawego przygaszonego brązu. Bardzo elegancki i klasyczny kolor. Mnie trafiła się wersja matowa co średnio mi odpowiada, ale kolor jest boski. Krycie jest wystarczające po jednej warstwie i dłoń wygląda bardzo kobieco. Bardzo ciekawy, wyjątkowy kolor. Cena: 5,99zł/szt.

BALNEOKOSMETYKI, lakier do paznokci - intensywny kolor po jednej warstwie i zapewnienie gładkiej, błyszczącej powierzchni zapobiegającej łamaniu się paznokci, idealny na karnawał. Kolor kompletnie nie w moim stylu, chociaż w buteleczce wygląda całkiem ładnie. Cena: 19,90zł

YASUMI, krem na okolice oczu i ust - krem, który ma chronić i nawilżać delikatne okolice oczu i ust. Zawarta w kremie hydrolizowana elastyna ma przywracać skórze elastyczność, likwidować zmarszczki i zapobiegać powstawaniu nowych. Ciekawa opcja na wyjazdy. Cena 29zł/szt. 

MONTIBELLO, Smart Toch Kuracja do włosów 12 w 1 - odżywka do włosów bez spłukiwania, która ma nawilżyć, odbudować i odżywić włosy. Jednak jak widzę napis 12 w 1, to od razu mam wrażenie, że produkt będzie kiepski, bo coś co jest do wszystkiego, jest do niczego. Biorę ją ze sobą na wyjazd, więc zobaczymy jak się sprawdzi. Cena: 25zł/50ml


BIC, Golarka Soleil bella - precyzja męskiej maszynki, zamknięta w kobiecym designie. Ma ruchomą główkę z czterema ostrzami i dodatkowym paskiem nawilżającym, delikatna dla każdego fragmentu ciała. Cena: 7zł/szt.

Adidas, climacool - antyperspirant dla osób, które dużo się ruszają bo aktywuje się podczas intensywnego ruchu. Im więcej ćwiczeń tym lepsze działanie. Cena: 11zł/szt

          Nie będę ukrywać, że styczniowe pudełko niczym mnie nie zachwyciło. Nie ma tu żadnego produktu WOW, nic co od razu skradło moje serce. Jest bardzo przeciętne, a zawartość, chociaż praktyczna, nie ma w sobie nic wyjątkowego. Po raz kolejny pojawił się antyperspirant i kosmetyk kolorowy z niskiej półki. Fajnie, że są to nowości i produkty, które dopiero wchodzą na rynek, zdecydowanie bardziej wolałabym poznać jednak produkt, który jest już na rynku, ale jest drogi. Większa miniaturka, wersja mini - czemu nie?
          Pudełko pudełkiem, ale poza kosmetykami ekipa Shiny Box dorzuciła dla ambasadorek koszulki zaprojektowane przez pewex.pl! Moja była z napisem: Przed poranną kawą jestem wredna, po też. Zdjęcie wrzucę jak wrócę z Warszawy, bo te które zrobiłam mi się nie podobają, a przed wyjazdem nie mam czasu ich poprawić. Fajny pomysł i koszulka jest naprawdę świetnej jakości. Bardzo podobał mi się taki gest :)

Jak Wam się podobało pudełko Sylovy styczeń od Shiny Box?
- aGwer

Zobacz też:

23 komentarze :

  1. jednak jestem inna, bo dla mnie to praktyczny box :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, każdy lubi co innego :)

      Usuń
  2. Lakier do ust to dla mnie nowość i pierwsze słyszę;)

    OdpowiedzUsuń
  3. mam dokłądnie takie samo zdanie dotyczące tego boxa, co Ty. cieszę się, że go nie kupiłam.

    OdpowiedzUsuń
  4. mi chyba właśnie te koszulki się najbardziej podobają z pudełka, bo sama zawartośc to nic specjalnego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dodam zdjęcie jak tylko wröcę do Szczecina.

      Usuń
  5. Faktycznie rzeczy niby przydatne ale po takich pudełeczkach spodziewamy się czegoś wow ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kolejny raz pudełko nie powaliło na kolana. O wiele lepiej wypada Joybox :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę je któregoś razu zamówić ;)

      Usuń
  7. U mnie najlepiej wypadła odżywka Smart Touch :) Włosy pokochały ją od pierwszego użycia, bo ma kremową konsystencję i sprawia, że łatwiej się rozczesują a po wysuszeniu są jedwabiste w dotyku :) Myślę, że jak ją skończę, to kupię większe opakowanie :) Pozostałe produkty z pudełka nie zachwycają, ale da się je wykorzystać, ja lakiery już oddałam siostrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo: jakos się wykorzysta, ale wiesz, fajnie by było jednak nie wymyślać jak sobie poradzić z nimi :P
      U mnie ta odżywka póki co ok, ale bez zachwytów póki co ;)

      Usuń
    2. odzywka do wlosow smart touch jest genialna. posiadam taką tyle ze w zlotym opakowaniu- pieknie pachnie i robi cuda z moja "szopa" na glowie - super radzi sobie z duza iloscia grubych niesfornych wlosow, polecam!

      Usuń
  8. Zawartość nie powala na kolana, ale w sumie też nie jest najgorsza. Zawsze trzeba się dopatrzeć jakiś pozytywów :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Cieszę się, że nie zamówiłam tego pudełka.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mnie również zawartość pudełka się nie podoba. Nie widzę sensu wrzucania do pudełka kosmetyków, które można kupić w każdej drogerii za parę złotych. Tak jak piszesz, lepsza byłaby miniatura jakiegoś luksusowego i trudnodostępnego produktu/

    OdpowiedzUsuń
  11. koszulka moim zdaniem to najlepszy punkt tego pudełka, jest bardzo słabe ;/

    OdpowiedzUsuń
  12. Do mnie zawartość nie przemawia i cieszę się że zrezygnowałam z subskrypcji. Dwa lakiery i kolejny krem pod oczy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I dezodorant?
      ... Szkoda!

      Usuń
    2. Dezodoranty nie komentowałam bo to dodatkowy prezent ;) Od pół roku mam na swoim koncie Shinystars na pudełko ale żadne mnie nie przekonało :(

      Usuń
  13. Faktycznie nie ma nic specjalnie zachwycającego...szczególnie że niektóre rzeczy ci nie odpowiadają, to już zupełnie się nie przydadzą.

    OdpowiedzUsuń
  14. Widzę, że jesteś kolejną rozczarowaną osobą... cieszę się, że to pudełko nie trafiło w moje ręce...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz. Twoje zdanie jest dla mnie naprawdę ważne :)
Jeżeli tekst Ci się spodobał, udostępnij go!

PS. To nie jest miejsce na reklamę.

Makijaże krok po kroku