aGwerblog to blog kosmetyczny z elementami lifestylu, porad i makijażu.

Denko luty 2016

denko-blog

          Najwyższa pora, aby pożegnać się z kosmetykami wykończonymi w lutym. Już drugi raz w tym miesiącu znalazło się miejsce na denko, a to wszystko przez brak czasu w poprzednim miesiącu. Wiem, że bardzo lubicie tego typu posty i choć mnie zawsze ciężko jest się zebrać do takiego podsumowania to, jak co miesiąc na blogu bywa, mam dla Was dawkę kosmetycznych pustaków. Moje kosmetyczne zapasy wciąż się zwiększają, a ja staram się te zbiory regularnie zużywać. Choć nie zawsze mi to wychodzi, mam wrażenie, że idzie mi coraz lepiej. Jak zwykle trochę się tego nazbierało i nadszedł czas rozliczenia, w związku z tym dziś zapraszam Was na denko z lutego. Wśród kosmetyków, z którymi się pożegnałam były produkty, do których wrócę na pewno, ale i takie po które nie prędko sięgnę ponownie. Jeżeli macie ochotę poznać je nieco lepiej, zapraszam na post.


denko-blog

          Nie chcę zmieniać denkowych tradycji i jak zwykle zacznę od kosmetyków do pielęgnacji włosów. W tej grupie znalazły się jedynie dwie nowości, mianowicie: odżywka Garnier z olejkiem awokado i masłem karite oraz odżywka Balea do włosów brązowych. Niestety żadna z nich nie zrobiła na mnie dobrego wrażenia. Odżywka Garnier była bardzo niewydajna i starczyła zaledwie na parę użyć, zaś ta z Balea mocno plątała włosy, w związku z tym raczej po żadną z nich nie sięgnę ponownie. Na szczęście w lutym miałam jeszcze końcówkę Keratynowej maski Kallos, która sprawdza się u mnie rewelacyjnie i stosowałam ją czasami jako odżywkę. Wygładza, nawilża i odżywia włosy nadając im piękny połysk, pełną recenzję znajdziecie [TUTAJ]. Po raz kolejny musiałam zadowolić się suchym szamponem dla średnich brunetek (?), czyli jaśniejszą wersją szamponu do ciemnych włosów. Sprawdza się okej, ale przy moim kolorze włosów zdecydowanie wybieram opcję Dark&Deep brown, którego recenzję już napisałam [KLIK] i jak tylko mam możliwość, to zawsze do niej wracam. Nie wiem, który już raz w denku pojawia się pokrzywowa odżywka ANNY, ale wciąż nie sporządziłam jej recenzji. Muszę sobie to gdzieś napisać, bo skleroza nie boli, a ja bardzo często jej używam. 

denko-blog

          Mydło w płynie Baela bardzo dobrze się u mnie sprawdziło i chętnie zaopatrzę się jeszcze w inne zapachy. Bardzo fajnie się pieni i przepięknie pachnie. Zdecydowanie na plus zadziałał u mnie również kawowy peeling Body Boom, który otrzymałam w jednym z Shiny Boxów [KLIK]. Bardzo dobrze zdzierał naskórek i wygładzał skórę sprawiając, że była nieskazitelnie miękka i aksamitna w dotyku. Nie mogę niestety powiedzieć tego samego o peelingu algowym LillaMai, który miał bardzo nieprzyjemny zapach i nie wygładzał tak przyjemnie jak jego kawowy poprzednik. Fixer KOBO w denku znajduje się już kolejny raz i jak zwykle byłam z niego zadowolona. Choć aktualnie testuję utrwalacz z Kryolana, to KOBO również bardzo dobrze radził sobie z utrzymaniem makijażu. Zazwyczaj byłam usatysfakcjonowane jego działaniem, a pełną recenzję znajdziecie [TUTAJ]

denko-blog

          Wśród zapachów postanowiłam w lutym wykończyć kilka wosków, które od jakiegoś czasu czekały na wypalenie. Beach Holiday i Wanilla Honey to zapachy, które wystarczyły mi na jeden raz i raczej już do nich nie wrócę. W przeciwieństwie do mocnego, męskiego i bardzo seksownego zapachu STORM FRONT z Kringle Candle, który bardzo przypadł mi do gustu. 

          Denko to zawsze dobry moment na małe, kosmetyczne podsumowanie. Przy okazji takich postów mogę wrócić do produktów, które używałam i przypomnieć sobie czy chcę, czy nie chcę kupować ich ponownie. Mam w planach od przyszłego miesiąca zrobić kosmetyczne porządki i pozbyć się nadmiaru kosmetyków, których nie używam - oddać lub wyrzucić te, które są przeterminowane. Denko pomada mi zużywać produkty na bieżąco bez gromadzenia niepotrzebnego nadmiaru. Koniecznie dajcie znać w komentarzach czy też staracie się kontrolować ilość posiadanych produktów i czy, podobnie jak w moim przypadku, posty z denkiem pomagają Wam utrzymać kontrolę.

Robicie na swoich blogach posty denkowe?
- aGwer

Zobacz też:

39 komentarzy :

  1. Ja też bardzo lubię ten peeling kawowy i Kallosa Keratin. I widzę bardzo ciekawą odżywkę, której nie znałam (pokrzywowa) - czekam na recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie jeszcze trochę minie zanim się zbiorę za napisanie :P

      Usuń
  2. Masz rację, posty tego typu pomagają pozbyć się niechcianych kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  3. Peeling Body Boom jest genialny! <3 Reszty nie miałam i aż mnie ciekawią te produkty ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo go polubiłam i chyba skuszę się na pełnowymiarowy produkt.

      Usuń
  4. Miałam tylko odżywkę z garniera i bardzo ją lubiłam . Przypomniałaś mi o niej ;) chyba ponownie się na nią skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie Garnier (odżywka) co miesiąc prawie ląduje jako zużyta. Mnie odżywka odpowiada bardzo, ale masz całkowitą rację, że jest mega niewydajna. Dlatego zawsze kupuje ją wyłącznie na promocji :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też oczywiście na promocji, rzadko kupuję coś w cenie regularnej :)

      Usuń
  6. Nie ma to jak kosmetyczne porządki :D Od początku roku pozbyłam się naprawdę wielu produktów, w tym miesiącu również dużo wyleci i mam nadzieję, że w końcu będzie przeważało zużywanie niż kupowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tutaj masz rację, ja miałam stawiać na kosmetyczny minimalizm, a póki co wychodzi jak zawsze... ;P choć na zużycia i tak nie narzekam :P

      Usuń
  7. Garnier miałam i lubiłam z kallosa miałam inną odżywkę (jagodową) i jakoś mnie nie ciągnie już do tej firmy;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jagodową też muszę sprawdzić! :)

      Usuń
  8. Nie mam bloga, ale takie posty są bardzo przydatne :) Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  9. Odpowiedzi
    1. Są bardzo fajne, warto je poznać :)

      Usuń
  10. A ja właśnie szukam tych zapachów świec hehehe. Peeling Body boom czeka w kolejce a poza tym znam tylko batiste ale w wersji kwiatowej :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Keratynowego kallosa jeszcze nie miałam, ciekawe produkty :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest naprawdę fajny, czytałaś recenzję?

      Usuń
  12. U mnie odżywka Garniera jest mega wydajna!Nie wiem,czy ja jej daję tak mało na włosy:D
    Kallosika uwielbiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jej dawałam tyle co zawsze, jak każdej innej. Nie wiem więc skąd taka niewydajność...

      Usuń
  13. Jak ja lubiłam tą maskę z Kallosa ;D

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawe jak u mnie sprawdzą się szampony z Balea. Mam dwa w zapasie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To akurat była odżywka, ale ja za szamponami Balea nie przepadam akurat.

      Usuń
  15. Ładne denko :) Dla mnie ta najciemniejsza wersja Batiste jest chyba za ciemna i brudzi mi ręce, trochę mnie to denerwuje :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też brudzi, ale właśnie dzięki temu nie rozjaśnia mi włosów, dlatego go lubię :)

      Usuń
  16. Również uważam że tego typu posty pozwalają na analizę kosmetyków lubianych lub tych do których jeszcze wrócimy. A u mnie na blogu nowości - serdecznie zapraszam.

    OdpowiedzUsuń
  17. że też chce Ci się to zbierać :D ja zbieram, a potem nie chce mi się focić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam właśnie największy problem ze zdjęciami, jak już je zrobię to idzie jak z płaaatka :)

      Usuń
  18. Znowu nic nie miałam :( Właśnie, muszę ogarnąć swoje denko :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja od razu wyrzucam to, co skończyłam. Że też chce Ci się chomikować to wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam osobne miejsce w szafce na to wszystko :P

      Usuń
  20. A u mnie działa bez zarzutu ta odżywka z Garniera. Ale uważam, że co włosy, to inaczej reagują, bo np. wiele świetnych odżywek się u mnie nie sprawdza, a te "kiepskie" ratują moje poplątane, długie do pasa i grube włosy ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Niesamowite, że tak wszystko zbierasz. Ja bym tak nie mogła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam specjalne miejsce na to, więc się bawię :)

      Usuń
  22. Z body boom również byłam bardzo zadowolona, cera była super po nim ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ten boom chodzi po mojej głowie od dawna, ja teraz sie wzięłam tez za denko chemiczne No mam mnóstwo odświeżaczy powietrza i rożnych środków czystości które sie powielają i tym samym zajmują mnóstwo miejsca w łazience

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sobie chyba go sprawię, któregoś razu :)

      Usuń
  24. niezłe denko - nic z niego nie miałam, jeszcze

    OdpowiedzUsuń

Twoje zdanie też się liczy! A jeżeli Ci się podoba, udostępnij dalej! :)

To nie jest miejsce na Twoją reklamę.

Makijaże krok po kroku