aGwerblog to blog kosmetyczny z elementami lifestylu, porad i makijażu.

Słodki marzec | Shiny Box

Shiny-box

          Słodki Marzec, to chyba pierwsze pudełko, którego zawartość sama z ciekawości sprawdziłam wcześniej. Motyw czekolady na pudełku, kusił mnie od samego początku i bardzo chciałam poznać zawartość marcowej propozycji Shiny Box. W związku z tym, zanim pudełko do mnie dotarło, zajrzałam na kilka blogów oglądając zawartość i czytając opinię. Okazuje się, że z większością się zgadzam. Pudełko jest naprawdę przyjemne, ale oczywiście znalazł się mały minus. Brakuje mi w nim też czekoladowego motywu z opakowania. Świetnie by to ze sobą współgrało, gdyby w środku były też kosmetyki, wśród których dominował by motyw czekoladowy. Jeżeli jesteście ciekawe co znalazło się w pudełku Słodki Marzec, Shiny Box i jakie jest moje zdanie na jego temat: zapraszam na dzisiejszy post.

Shiny-box

Zapach inspirowany La Vie Est Belle Lancome, perfumeria Neness - to jest właśnie minus, o który wspomniałam. Zamiennik perfum? Inspiracja? No niestety bardzo nieudana. Perfumy z perfumerii Naness pachną jak średnio uprzejma, wredna i złośliwa babcia, która stoi nad Tobą w tramwaju i ostentacyjnie sapie nad Tobą, żebyś ustąpiła jej miejsca. Nie. I jeszcze raz nie. Ciężkie, za słodkie i przytłaczające. Nie  jestem zwolenniczką tworzenia "zamienników" perfum, szczególnie tak nieudanych... Cena: 12zł/22ml
Timotei, szampon zachwycające wzmocnienie - jak mówiłam na snapie (agwer_blog) lubię szampony Timotei, ale szkoda, że ponownie w pudełku znalazła się ta sama firma. Już wcześniej były produkty tej drogeryjnej marki, więc chętnie poznałabym coś innego. Szampon pachnie bardzo ładnie, jest przeznaczony do włosów suchych i zniszczonych, wzbogacony o olejek arganowy, więc myślę, że niektóre z użytkowniczek powinny go polubić. Moje włosy nie lubią tego oleju, więc zobaczymy. Cena: 8,99zł/250ml
Labrayon Laboratories, balsam z portugalskiej zielonej glinki - właśnie o to mi chodziło! Nieznana marka, ciekawy produkt i interesujące składniki. Zapowiada się coś przyjemnego, super! Balsam powędruje ze mną prawdopodobnie do Hiszpanii w przyszłym tygodniu i chętnie sprawdzę jak będzie działać na moje włosy. Dzięki glince ma nawilżać, wygładzać i pogrubiać włókno włosa. Ciekawe! Cena: 18zł/100ml

Shiny-box

Biały jeleń, hipoalergiczny żel pod prysznic - delikatny żel, który nie podrażnia skóry przeznaczony dla alergików. Ja osobiście alergikiem nie jestem, a marka Biały Jeleń nie wzbudza moich zachwytów więc dobrze, że chociaż ładnie pachnie. Zużyję z przyjemnością, chociaż produkt tej marki znów przewija się w pudełku. Choć to tzw. przydaś, to jednak chętnie sprawdziłabym np. żel pod prysznic z Bomb Cosmetics. Cena: 8,99/250ml
Biooleo, system roll-on olej 100% - bardzo ciekawy produkt: jest to olej awokado, tłoczony na zimno przeznaczony do pielęgnacji skóry. Nie posiada żadnych konserwantów, barwników, zapachów, niczego. W składzie jest właściwie sam olej z awokado! Choć nie przepadam za olejami do pielęgnacji twarzy, to chyba się skuszę. Ma bardzo ciekawy aplikator, przez co jestem jeszcze bardziej zainteresowana. Cena: 56zł/15ml

Shiny-box

GLOV, Hydro Demaquillage Quick Treat Mini, rękawiczka do demakijażu - najlepsze zostawiłam na koniec. Rękawiczka Glov do demakijażu jedynie za pomocą wody, chodziła już za mną od dawna. Bardzo się cieszę, że w pudełku znalazła się jej maleńka wersja bo będzie idealna na wyjazdy, a mnie czegoś takiego bardzo brakowało. Jeszcze jej nie sprawdziłam, ale na pewno niedługo się to zmieni. Nadaje się do każdego rodzaju cery, nie podrażnia i nadaje się również do skóry wrażliwej i atopowej. Super sprawa! Cena: 14zł/szt.

           Po głębszej analizie muszę przyznać, że pudełko mi się podoba. Bardzo się cieszę z rękawiczki (paluszka w sumie) z Glov i tego oleju awokado. Żel pod prysznic też się przyda, podobnie zresztą jak szampon. Więc właściwie poza tymi nieszczęsnymi "perfumami" jest naprawdę całkiem przyzwoicie. Jest na pewno bardziej praktyczne niż poprzednie pudełko i choć początkowo miałam mieszane uczucia, to teraz jestem na tak. W sprzedaży jest już nowe pudełeczko, które wygląda mega słodko: Spring XoXo możecie zamówić [tutaj]. Lubicie tego typu boxy?

A Wam jak podoba się marcowy box od Shiny?
- aGwer

Zobacz też:

22 komentarze :

  1. Czytałam już o tym pudełku i bardzo mnie zaskoczyła zawartość. Byłam nastawiona na kosmetyki o pięknym zapachu czekolady... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, to było dość mylące. Szkoda,że nic takiego nie było w środku :(

      Usuń
  2. Rekawiczka zainteresowała mnie już dawno, ale dopiero teraz dowiedzialam się ze wymyśliła ją dziewczyna z mojego małego rodzinnego miasta!

    OdpowiedzUsuń
  3. niestety nie byłabym całkiem zachwycona pudełkiem, od lat nie stosuję Timotei bo pojawia mi się po nim łupież i swędzenie głowy, włosy mam tłuste, a poza tym znów produkty które można kupić w drogerii za rogiem ,albo nawet w Biedronce

    OdpowiedzUsuń
  4. Zawartość pudełka średnio mi się podoba, ale samo pudełko jest urocze <3

    OdpowiedzUsuń
  5. mam ten box i najbardziej jestem zadowolona z rękawiczki GLOV, uwielbiam ją.

    OdpowiedzUsuń
  6. Rękawiczka podoba mi się najbardziej. Z tymi "perfumami" to rzeczywiście niewypał...

    OdpowiedzUsuń
  7. z czekolada to od razu mi sie kojarzy firma too faced :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Rękawiczka do demakijażu jak dla mnie najlepsza :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo podoba mi się ten box, a szczególnie rękawiczka. :-) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rękawiczka to hit całego pudełka widzę :)

      Usuń
  10. Ja za rękawicą właśnie dzisiaj rozglądałam się pełnowymiarową, w Sephorze. Pisałam też już jej recenzję u siebie, mi bardzo się podoba. Zapach natomiast przypadł mi do gustu, po godzinie czy dwóch jest już lżejszy i długo ta lekkość się utrzymuje. Raz na jakiś czas może być :) Co do drogeryjnych produktów, to ja mam mieszane uczucia... A balsam o włosów zaiste interesujący :)

    OdpowiedzUsuń
  11. W moim odczuciu nie jest to udany box, mam wrażenie że ostatnio pudełka Shiny są coraz gorsze.

    OdpowiedzUsuń
  12. tez podoba mi się to pudełko, bardzo!
    :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzoooo ciekawa zawartość :)
    Zaprasza, również do mnie :)
    vademecumpiekna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Zawartość ciekawa, ale kiepsko wygląda fakt, że w środku nie znalazło się nic czekoladowego. Przecież jest tyle balsamów o nucie czekoladowej, są czekoladowe maski do włosów, do twarzy, peelingi.

    OdpowiedzUsuń
  15. Faktycznie brakuje w tym pudełku kosmetyku czekoladowego. Szkoda, bo właśnie z tym sobie wyobrażałam słodki marzec.

    OdpowiedzUsuń
  16. Moja kumpela była tak poirytowana zawartością pudełka, że odesłała je prosto do Shiny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurcze i jak to się skończyło?

      Usuń

Twoje zdanie też się liczy! A jeżeli Ci się podoba, udostępnij dalej! :)

To nie jest miejsce na Twoją reklamę.

Makijaże krok po kroku