aGwerblog to blog kosmetyczny z elementami lifestylu, porad i makijażu.

Ulubieńcy kwietnia

ulubiency-blog
   
           Nie mogę uwierzyć, że kwiecień już minął, muszę przyznać, że ten miesiąc zleciał mi wyjątkowo szybko. Mam wrażenie, że przed chwilą była Wielkanoc, a zaraz będzie Dzień Matki. Moim pierwszym i największym ulubieńcem kwietnia jest długo wyczekiwany wyjazd do Walencji. Podczas tygodniowego pobytu, zdążyłam porządnie wypocząć, nadrobić stracony czas z przyjaciółką i być w największym oceanarium w Europie. W związku z tym to właśnie mój urlop jest numer jeden wśród kwietniowych ulubieńców. Ponieważ pendrive ze zdjęciami zaginął w akcji i odnalazł się dopiero wczoraj, vlog z wyjazdu pojawi się dopiero po moim powrocie z Poznania. Wracając jednak do tematu dzisiejszego posta: nie mogło przecież zabraknąć kosmetycznych akcentów, w związku z czym wybrałam cztery kosmetyki i trzy pędzle, które namiętnie używałam w minionym miesiącu. Niezaprzeczalnie zapracowały sobie na miano ulubieńców. 

ulubiency-blog

          Dawno nie udało mi się zamieścić ulubieńców na czas, ostatnio te posty lądowały pod koniec miesiąca. Chciałam ponownie wróci do starych rytuałów w związku z tym, dziś przyszła pora aby wprowadzić te zmiany! Zaczniemy niestandardowo, bo od paznokci. Ponieważ hybrydy to wciąż dla mnie nowość i cały czas je odkrywam i się uczę, nie mogłam więc ich ominąć. Recenzja lakierów Mardi Gras [KLIK] oraz Classic Nude [KLIK] znalazła się już na blogu, a wśród nich jest jeden z moich kwietniowych ulubieńców.
Classic Nude, Semilac - to delikatny, bardzo nudziakowy kolor, który idealnie nadaje się na co dzień, do pracy czy do szkoły. Uniwersalny brudny róż w wersji nude. Aktualnie mocno ciągnie mnie do takich lakierów i myślę, że Classic Nude idealnie odzwierciedla moje aktualne zachcianki.
Top No Wipe, Semilac - niby nic takiego, bo to tylko parę sekund, ale jakie to jest wygodne! Nakładam ostatnią warstwę zapewniającą nieskazitelny błysk i lakier jest gotowy. Nie muszę czekać, nie muszę przecierać, po prostu... gotowe! Ja jestem na tak i raczej nie skuszę się na inny top.

ulubiency-blog









Montibello, Smart Touch - odżywka bez spłukiwania, która nieziemsko pachnie! Świetnie sprawdziła mi się podczas wyjazdu do Walencji, ułatwia rozczesywanie włosów, absolutnie ich nie obciąża, ochrania końcówki i dodatkowo pięknie pachnie. Lubię produkty, które ładnie pachną jeżeli jeszcze nie wiecie!
Magiclash, eyelash serum - kolejne serum do rzęs bez bimatoprostu, które świetnie działa na moje rzęsy. Przyznam bez bicia, że już po tygodniu (TAK!) regularnego używania widziałam, że rzęsy się wzmocniły, wydłużyły i zauważyłam, że rosną maleńkie włoski. Niesamowicie szybki efekt, który naprawdę powala na kolana. Wciąż jej używam i jestem  bardzo zadowolona!
Zoeva 226 - idealny pędzel do smużenia i właśnie tak się nazywa, uwielbiam go do rozcierania kredek, blendowania dolnej powieki lub dokładania dodatkowej porcji koloru. 
Zoeva 231 - niewielki pędzel do rozcierania z mocniej zbitego włosia, średniej długości. Fajnie sprawdza się przy mniejszych oczach i do nadawania delikatnej chmurki koloru. Dodatkowo można nim rozcierać dolną powiekę, dodawać koloru itd.
Zoeva 227 - najlepszy pędzel do rozcierania, mój nr 1. i jeden z sześciu sztuk, które posiadam. Niezastąpiony i nie wyobrażam sobie mojej pracy, ani codziennego makijażu bez tego pędzla. 

ulubiency-blog

           Za dzisiejszych bohaterów, bez wyrzutów sumienia mogę poręczyć. Lakierów Semilac nie muszę nikomu przedstawiać, podobnie jak pędzli Zoeva, o których pojawiły się już posty. Pisałam o tym, czy warto inwestować w pędzle Zoeva [KLIK] i o 10 pędzlach Zoeva, które warto kupić [KLIK]. Zresztą, jeżeli wciąż nie wiecie jakie pędzle sobie kupić, to pisałam o 9 niezbędnych pędzlach do makijażu oczu [KLIK]. Jeżeli macie jakieś pytania odnośnie produktów, które znalazły się wśród ulubieńców kwietnia zostawcie je w komentarzach, ja tymczasem zabieram się za manicure ombre, którego chciałabym się nauczyć.

Co znalazło się wśród waszych ulubieńców?
- aGwer

Zobacz też:

20 komentarzy :

  1. Odpowiedzi
    1. O tak! I do tego bardzo je lubię :)

      Usuń
  2. Znam osobiście jedynie odżywkę Montibello, używam jej właśnie na wyjazdach - taki ekspresowy myk na gładkie, ładne włosy :) Przydał by mi się też pędzel do rozcierania cieni, ale Zoeva jest dla mnie zdecydowanie za droga... ehhh :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczególnie jak teraz podnieśli ceny, szkoda bo ich pędzle są naprawdę dobre.

      Usuń
  3. mam dwa pedzle z zoevy co Ty tyle ze w wersji rose golden vol II :) bardzo lubie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rose Golden vol II też mam, choć ta seria wygląda po roku zdecydowanie gorzej niż wcześniej...

      Usuń
  4. U mnie Magiclash nie zrobiło kompletnie nic, a używałam go regularnie przez cztery miesiące... Top No Wipe mnie nie kusi, nie przeszkadza mi te dodatkowe kilka sekund z cleanerem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja od tej bazy zaczęłam moją przygodę z hybrydami, może dlatego tak ją lubię :)

      Usuń
  5. mam wszystkie te pędzelki z Zoevy tylko z zestawu Rose Golden a nie tego różowego, również bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Moim ulubieńcem zdecydowanie był tonik o którym pisałam osobny post, zapraszam :) a tak nic nie zrobiło na mnie wrażenia wow ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Znam tylko Classic Nude, Semilac - bardzo często mam go na paznokciach.:)
    A co do mojego ulubieńca to zdecydowanie kuleczki od wibo.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie używałam ich, ale jakoś mnie nie ciągnie.

      Usuń
  8. Mam jedynie pędzel Zoeva 231, ale w klasycznej czarnej wersji ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też go mam w czarnej i na szczęście ten w różowym zestawiie niewiele się różni :)

      Usuń
  9. Agnieszko, a ja mam pytanie z innej beczki: czy znasz jakieś fajne zamienniki paletki "tartelette"? Nie mogę się na nią napatrzeć :D Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam szczerze, że jeszcze się na takową nie natknęłam. Ale to fajny pomysł żeby poszukać!

      Usuń
  10. Również polubiłam to serum z montibello ;) muszę zamówić revlon z pompką , bo mi się skończyła stara wersja

    OdpowiedzUsuń
  11. Pani Agnieszko, cieszymy się, że nasze produkty znalazły się w tym zestawieniu :).
    Pozdrawiam
    Online Ekspert marki Semilac

    OdpowiedzUsuń
  12. ja używam semilaców od roku a top no wipe zrobił u mnie absolutną furorę w tym miesiącu, nie trzeba zmywac tej lepiej warstwy i do tego super się błyszczy :) muszę kupić to serum od Magiclash bo wiele dobrego o nim słyszałam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz. Twoje zdanie jest dla mnie naprawdę ważne :)
Jeżeli tekst Ci się spodobał, udostępnij go!

PS. To nie jest miejsce na reklamę.

Makijaże krok po kroku