aGwerblog to blog kosmetyczny z elementami lifestylu, porad i makijażu.

Ulubieńcy czerwca | Origins, Urban Decay, Semilac

ulubiency-blog

           Wiem, że post z ulubieńcami należy do Waszych faworytów, a mnie już dawno nie udało się opublikować tego zestawienia tak wcześnie! Ostatnie miesiące są dla mnie całkowicie zakręcone, prowadzenie własnej działalności wcale nie jest takie proste jak myślałam. Zmieniły się moje obowiązki, nawyki i czas nieco się skurczył, ale wciąż zwracam uwagę na kosmetyki, które zawróciły mi w głowie danego miesiąca. Nie zmienia to jednak faktu, że poza pracą i piętrzącymi się obowiązkami, wciąż znajduję czas na to, co lubię najbardziej - blogowanie. Dziś nadeszła pora, aby jak co miesiąc, pokazać Wam kilku ulubieńców. Nie będą to nowości, większość z tych produktów już znacie z innych postów, ale to chyba świadczy tylko o tym, że są naprawdę świetne, prawda?


ulubiency-blog

ORIGINS, Clear Improvement - maska oczyszczająca pory, która zawładnęła światem mojej pielęgnacji. W ulubieńcach pojawia się po raz kolejny i to chyba znak, aby w końcu przygotować o niej osobny post. Maska Origins (59zł) świetnie oczyszcza pory, wygładza skórę i sprawia, że jest miękka i gładka w dotyku. Nie podrażnia mojej wrażliwej skóry, za co muszę jej przyznać ogromnego plusa.

URBAN DECAY, Eyeshadow Primer Potion - posiadam wersję Original (99zł) i bardzo, bardzo ją polubiłam. Początkowo przeszkadzało mi, że nie wyrównuje koloru powieki i wciąż mi się to nie podoba, ale w połączeniu z korektorem lub cieniem w kremie sprawdza się rewelacyjnie. Sprawia, że powieka jest wygładzona i delikatnie się klei, przez co cienie trzymają się zdecydowanie dłużej.

Calvin Klein, CK2 (U) - prezent, który sprawił mi tata z okazji Dnia Dziecka (nie, nie szkodzi, że zaraz kończę 27 lat, dzieckiem będę do końca życia!) i od tego czasu psikam się tymi perfumami codziennie! CK2 (ok. 150zł) są lekkie, świeże, delikatnie cytrusowe z domieszką ogórka, perfekcyjne na lato, a ono pewnie jeszcze trochę potrwa. Zasłużyły na miejsce w ulubieńcach!

ulubiency-blog

ulubiency-kosmetyczni-blog

SEMILAC, Bisquit - mój aktualny numer jeden wśród hybryd jakie posiadam, w tym momencie sięgam po niego najczęściej, zaraz po Violet Gray i Acapulco z NeoNail. Bisquit (29zł) jest odpowiednikiem Fiji z Essie, wygląda kobieco, elegancko i jednocześnie delikatnie. Jego lekkość sprawia, że możemy go nosić do pracy, do szkoły i na eleganckie spotkania. Uniwersalny ideał!

MY SECRET, face Illuminator - przepiękny rozświetlacz, dostępny w każdej Naturze za niecałe 10zł. Daje na twarzy efekt tafli i możemy uzyskać za jego pomocą mocne, ekstremalne rozświetlenie (idealne do zdjęć lub na wieczór) ale i coś delikatnego na co dzień. Wypiekany rozświetlacz, który na skórze nie pozostawia żadnych drobinek, jedynie płynny, miękki blask.

NARS, Deep Throat - ostatnio poszedł w odstawkę, ale to właśnie do niego ciągnie mnie za każdym razem kiedy mam nałożyć na policzki róż. Staram się wybierać inne kolory, ale w czerwcu nie mogłam się opanować i Deep Throat (ok. 140zł) wylądował na moich policzkach nie jeden raz. Jego pełną recenzję znajdziecie [TUTAJ], porównywałam go też do słynnego różu w kolorze Orgasm

KOBO, pure pigment - wiem, że mówiłam to już niejednokrotnie, ale kolor Sea Shell (ok. 19,99zł) to najpiękniejszy pigment do makijaży ślubnych, wieczorowych i właściwie... dziennych również. Jest fenomenalny, brzoskwiniowo-różowy z mocnym połyskiem, który przepięknie wygląda na powiece. Nie rozumiem czemu KOBO wycofało te pigmenty, ale mam nadzieję, że jeszcze wrócą do regularnej sprzedaży! Cała szafa tej marki dostępna jest w Drogerii Natura gdzie aktualnie jest promocja 1+1!

ulubiency-kosmetyczni-blog

Jestem bardzo ciekawa co znalazło się w gronie Waszych ulubieńców w czerwcu? Może odkryłyście jakiś hit?

- aGwer

Zobacz też:

20 komentarzy :

  1. MY SECRET, face Illuminator jest cudny! Mam go i ja, a raczej miałam... tak się spodołab mojej siostrze, że ta wzięła go sobie.

    OdpowiedzUsuń
  2. My Secret uwielbiam ps wkradł Ci się błąd jest dostępny w Naturze nie w Rossmannie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bisquit od semilaca mam i uwielbiam
    pozdrawiam MARCELKA♥

    OdpowiedzUsuń
  4. My Secret chyba przejdzie do historii :) to też mój ulubieniec :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że jest sporą konkurencją dla Mary Lou :)

      Usuń
  5. Nie mam akurat muszelkowego koloru od Kobo , ale podoba mi się bardzo ;) mają świetne pigmenty

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Genialne są! Dlatego nie rozumiem, czemu je wycofali :(

      Usuń
    2. o nie wiedziałam że wycofali :(

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Koniecznie, jest rewelacyjny! :)

      Usuń
  7. Uwielbiam ten rozswietlacz z my Secret. Ten pigment z Kobo jest piękny! Widziałam tester w Naturze ale niestety nigdzie nie mogę go kupić 😯

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo z tego co wiem, ten pigmenty są już wycofane ze sprzedaży :( po co tylko są testery to nie wiem :/

      Usuń
  8. mam SEMILAC, Bisquit jednak to nie jest mój ulubiony odcień hybrydy

    OdpowiedzUsuń
  9. Bisquit uwielbiam. To pierwszy lakier, który udało mi się wykończyć do końca. Muszę kupić drugą buteleczkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Z Semilaca wszystkie kolory są dla mnie mile są widziane <3 <3 <3 ostatnio do mojej niewielkiej jeszcze kolekcji dołączył Mardi Gras 034 <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja z My Secret to mam tak różnie. Czasami lubię, czasami nie lubię. Nie umiem się określić.
    Ale szykuj się, bo dzisiaj chyba sobie będę chciała skorzystać z Twojego Biscuita :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Agnieszko, miło nam, że Bisquit znalazł się w Twoich ulubieńcach czerwca, jest to uniwersalny i piękny kolor :) Dziękujemy za zaufanie do naszych produktów :)

    W razie pytań - chętnie pomogę
    Online Ekspert marki Semilac

    OdpowiedzUsuń
  13. w mojej kolekcji też jest bisquit ale moimi ulubieńcami z samilaca na lato są raczej bardziej neonowe kolorki <3

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz. Twoje zdanie jest dla mnie naprawdę ważne :)
Jeżeli tekst Ci się spodobał, udostępnij go!

PS. To nie jest miejsce na reklamę.

Makijaże krok po kroku