aGwerblog to blog kosmetyczny z elementami lifestylu, porad i makijażu.

5 kosmetycznych (i nie tylko) ulubieńców lipca

ulubiency-kosmetyczni

          Rzadko mogę to powiedzieć przy okazji jakiegoś miesiąca, ale lipiec był wyjątkowo luźny. Miałam sporo pracy, ale głównie weekendowej, więc miałam trochę czasu, aby przygotować zdjęcia, posty czy zadbać o formę. Odkryłam też kilka kosmetyków, w których absolutnie się zakochałam i dziś, chciałabym pokazać Wam je z bliska. Wśród moich kosmetycznych ulubieńców lipca znajdzie się nie tylko pielęgnacja i kolorówka, ale i zapach. W tym miesiącu również dwie aplikacje sprawiły, że moje życie stało się zdecydowanie przyjemniejsze!

ulubiency-kosmetyczni

ulubiency-kosmetyczni

Yasumi, Lactobionic Acid - specjalistyczny krem z kwasem laktobionowym przeznaczony do skóry wrażliwej, naczynkowej i z trądzikiem różowatym znalazł się w poprzednim beGLOSSY i już po pierwszej aplikacji przypadł mi do gustu. Pięknie pachnie, błyskawicznie się wchłania i mam wrażenie, że pozostawia uczucie złagodzenia, ulgi i nawilżenia. Bardzo go polubiłam i mam nadzieję, że na dłuższą metę będę  z niego tak samo zadowolona jak teraz.
Vichy, Eau Thermale - woda termalna z Vichy, też była dołączona do jednego z beGLOSSY i była moim wybawieniem w upalne dni. Trzymałam ją w lodówce, więc spryskanie nią buzi, było niezwykle przyjemne. Aktualnie jest na wykończeniu, więc szykuję się na zakup kolejnej wody termalnej, ale tym razem Uriage. Fajnie nawilża i odświeża skórę. Używałam jej też na makijaż w celu zniwelowania pudrowości podkładu i też w tej roli świetnie się sprawdziła.

ulubiency-kosmetyczni


TheBalm, Meet Matt(e) Trimony - niezwykle piękna i uniwersalna nowość w mojej paletkowej kolekcji. Przepiękne kolory, niesamowity pigment i genialna trwałość. Ponadto cienie cudownie się blendują, na powiece wyglądają bosko i już nie wyobrażam sobie mojej pracy bez niej. Jestem absolutnie zakochana, sięgam po  nią niezwykle często.
Sleek, Highlighting Palette, Solstice - paleta, która wywołała ogromne zamieszanie i to nie bez powodu. Zawarte w niej rozświetlacze są przecudowne, a to jak wyglądają na skórze, to po prostu bajka. Cztery różne kolory, trzy rodzaje wykończenia. Solstice to paleta, która rozkocha w sobie każdą maniaczkę rozświetlaczy.
Bath&Body Works, midnight pomegranate - zapach, który jest ze mną od dawna, ale doceniłam go dopiero teraz. Świeży, delikatnie słodki i bardzo elegancki zapach granatu. Jak na mgiełke trzyma się na skórze całkiem długo i przyznam, że chętnie zaopatrzyłabym się w dużą  buteleczkę! Towarzyszyła mi zawsze przy wieczornych wyjściach i niejednokrotnie dostawałam pytania, czym tak ładnie pachnę.

ulubiency-kosmetyczni

ulubiency-kosmetyczni

Aplikacja MoBilet - czyli taka, która pozwala nabyć bilet na kumunikację miejską za pomocą telefonu. Od lipca mam ją w moim Smartfonie i nie mam zielonego pojęcia, jak żyłam bez niej wcześniej. Aplikacje wystarczy doładować odpowiednią kwotą i kasować bilety po wejściu do tramwaju czy autobusu. 
Aplikacja Pocket - dzięki niej mogę zapisywać strony, do których chcę wrócić później bez obawy, że o nich zapomnę. W przeglądarce wystarczy zainstalować rozszerzenie, dzięki któremu za pomocą jednego przycisku możemy zapisać konkretną stronę. Wszystko jest dostępne na telefonie, więc mam pewność, że o niczym nie zapomne. Do stron można dopisywać tagi, co dodatkowo pomaga grupować ulubione teksty.

Lipiec zleciał mi niesamowicie szybko, przez połowę miesiąca miałam wrażenie, że jest czerwiec, więc wyobraźcie sobie moje zdziwienie, jak okazało się, że jest już sierpień! I moje urodziny zaraz! Jak ten czas leci... Na szczęście kosmetyki są miłym urozmaiceniem codzienności, a moi kosmetyczni ulubieńcy sprawdzili się przy nie jednej okazji.

Co znalazło się wśród Waszych ulubieńców w lipcu? 

- aGwer

Zobacz też:

32 komentarze :

  1. Mgiełka Bath&Body Works musi świetnie pachnieć.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nic nie znam, ale paleta rozświetlaczy mnie zainteresowała.

    OdpowiedzUsuń
  3. Paleta theBalm i Sleek chodzą za mną od tak dawna(od kiedy wyszły haha), a ty nie pomagasz :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakas paletka z the Balm to moje marzenie... A teraz dużo czytam o tej 😊😊 ale nie wiem kiedy bede mogła sobie pozwolić

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta wersja jest naprawdę świetna! :)

      Usuń
  5. Strasznie mi się spodobało opakowanie theBalm Meet Matt(e) Nude ! Oryginalne i wpada w oko

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja sobie ten krem Yasumi wykorzystuję do rąk bo zmagam się tam z pewnym problemem i także jestem mega pozytywnie zaskoczona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okazuje się, że krem ma wiele zastosowań :)

      Usuń
  7. A mi się marzy ta paletka w pierwszej wersji :) Super zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :)
      Ja aktualnie jestem zakochana w tej wersji palety, ale po Nuda też często sięgam :)

      Usuń
  8. Paletka Sleeka pojawiła się i w moich ulubieńcach - cudo :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Z Matta niezły przystojniacha, chętnie bym się tam zakręciła koło niego :D

    OdpowiedzUsuń
  10. TheBalm jak zawsze urzeka swoim opakowaniem! Chętnie poznałabym tego Matta! ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest godny poznania, także polecam :)

      Usuń
  11. Aplikacja z biletami komunikacji miejskiej to podobno świetna sprawa i nie dowiaduję się tego po raz pierwszy od Ciebie. Od dłuższego czasu zastanawiam się nad wodą termalną Vichy. Gdybyś miała polecić wodę termalną komuś kto jeszcze nigdy jej nie używał, to która by to była - Vichy czy Uriage ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są baaaardzo podobne, jak nie identyczne, a Uriage jest tańsza i często w promocji :)

      Usuń
  12. Krem z Yasumi mógłby się u mnie sprawdzić. :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. U mnie ulubieńcem lipca stała się szczotka do włosów Tangle Angel Xtreme :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam Uriage, ale strasznie 'pluje' wodą, może mi się trafił wadliwy atomizer.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie przy dwóch sztukach nie było problemu, więc może faktycznie niefortunnie trafilas.

      Usuń
  15. Ta mgielka mnie zainteresowala;) poza tym niczego nie mialam z Twoich ulubieńców :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kiedyś miałam wodę z Vichy :) Obecnie testuję słynną Uriage i tonik w sprayu z Ziai :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie widziałam tego toniku, muszę się za nim rozejrzeć :)

      Usuń
  17. Uwielbiam wodę Uriage ^^ a do Bath&Body Works marzy mi się kiedyś wejść. Moim ulubieńcem jest stanowczo paletka Tarte, którą wreszcie dostałam w swoje łapki, cudo *.*

    OdpowiedzUsuń
  18. Kochałam cienie z The Balm lecz teraz większą miłością darzę Urban Decay

    OdpowiedzUsuń
  19. TheBalm, Meet Matt(e) Trimony cudowne kolory, chyba się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  20. Mi się najbardziej podoba paletka rozświetlaczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Meet Matt(e) jest na mojej liście "na specjalną okazję", więc może właśnie na urodziny sobie ją sprawię. Jeszczy tylko nie wiem, którą :)
    Zastanawia mnie różnica między wodą termalną (taką właśnie kosmetyczną) a wodą wysoko mineralizowaną> Kiedyś używałam właśnie Vichy, głównie po oczyszczeniu buzi, przed serum i kremem, skóra bardzo dobrze na to reagowała. Później wpadłam na pomysł, żeby spryskiwać twarz wodą mineralną, ale taką właśnie bardzo mineralną. Więc psikałam Janem czy innym Henrykiem, przelanym do atomizera. Poza oczywistą różnicą, bo rozpylacz taki jak w dezodorancie trochę inaczej dozował wodę, efekty były też bardzo przyjemne, gładka, sprężysta skóra. I o dziwo widziałam różnicę w używaniu różnych wód, o różnej zawartości minerałów. Pytanie więc, czy warto wydawać kilkadziesiąt złotych na wody termalne, skoro wysoko-mineralki kosztują około 3zł/250ml?

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam paletkę ze sleeka i jestem z niej bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń

Twoje zdanie też się liczy! A jeżeli Ci się podoba, udostępnij dalej! :)

To nie jest miejsce na Twoją reklamę.

Makijaże krok po kroku