aGwerblog to blog kosmetyczny z elementami lifestylu, porad i makijażu.

Dusty Rose, Anastasia Beverly Hills | HIT CZY KIT?

blog-kosmetyczny

Kiedy Anastasia Beverly Hills wypuściła na rynek płynne matowe pomadki, zagraniczny Youtube oszalał. Pomadka Dusty Rose była absolutnym numer jeden wśród wszystkich propozycji Anastasii. Mam ją od niedawna i teraz mogę powiedzieć, czy to faktycznie taki hit. To właśnie ona jest bohaterką pierwszego posta z serii #loveyourlipsweek, o której opowiem Wam co nieco pod koniec posta. Chcecie się dowiedzieć czy słusznie Dusty Rose otrzymała miano kultowej pomadki matowej?

blog-kosmetyczny


abh-dusty-rose


►  Anastasia Beverly Hills, Pure Hollywood Liquid Lipstick
►  Pomada do brwi, ABH dark brown

Dusty Rose, Anastasia Beverly Hills (135zł), zamknięta jest w klasycznym i jednocześnie bardzo eleganckim opakowaniu. Srebrna nakrętka w połączeniu ze złotym zdobieniem, daje efekt produktu luksusowego (którym jak najbardziej jest). Aplikator, to całkowicie standardowa gąbeczka, nic co mogłoby zrewolucjonizować świat.

To, co w Dusty Rose zjawiskowe, to przede wszystkim niepowtarzalna formuła. Jest dość rzadka, ale napakowana pigmentem, lekka i bardzo przyjemna w użytkowaniu. Nie zastyga w trakcie aplikacji, co pozwala na dokładny makijaż ust i czas na poprawki ewentualnych niedociągnięć. Za każdym razem kiedy używam którejś pomadki (posiadam trzy sztuki), jestem zachwycona tym, jak przyjemnie maluje się nimi usta. To jest właśnie fenomen tych produktów: formuła. Chciałabym żeby wszystkie matowe pomadki miały właśnie taką konsystencję.

Jeżeli chodzi o trwałość, to spokojnie możemy cieszyć się kolorem przez kilka godzin, ale nie jest nie do zdarcia. Wytrzyma długie monologi i popijanie wody, ale niestety nie jest odporna na żaden posiłek. Na szczęście, kolor wyciera się nawet przyzwoicie pozostając zazwyczaj na konturach ust. Na szczęście uzupełnienie trwa zaledwie kilka sekund, szczególnie jeżeli trzymam w torebce tańszy zamiennik (o czym będzie niebawem!).

abh-dusty-rose

Dusty Rose to trudny, do uchwycenia na zdjęciach, kolor. Brudny róż, ale dość nieoczywisty, bo nieco ciemniejszy niż te, z którymi do tej pory miałam do czynienia. Na zdjęciach oraz filmach na YT wydaje się nieco jaśniejsza niż jest w rzeczywistości. Wyjątkowy kolor Dusty Rose, w połączeniu z matową formułą wygląda na ustach fenomenalnie. Pasuje do większości typów urody, dopasowuje się do czerwieni wargowej, zazwyczaj uwydatniając swoje najpiękniejsze wcielenie.

Jest to jedna z piękniejszych pomadek w mojej kolekcji i bardzo się cieszę, że do mnie trafiła. Zamówiłam ją z amerykańskiej strony Anastasia Beverly Hills, więc mam całkowitą pewność, że jest to oryginalna pomadka tej firmy. 

Dusty-Rose

blog-kosmetyczny

Powyżej zestawiłam ją z dwoma pozostałymi pomadkami Anastasia Beverly Hills jakie posiadam i z moją ukochaną Cher, Gerard Cosmetics. Jak widzicie, na dłoni kolor jest ciemniejszy niż na zdjęciu ust i to właśnie swatch na drugim zdjęciu jest znacznie bliższy rzeczywistości. Nie zmienia to jednak faktu, że Dusty Rose to absolutny hit jeżeli chodzi o kolor i komfort noszenia. Tej pomadki po prostu nie czuć na ustach, a to jest zdecydowanie jej ogromna zaleta. 

Mam nadzieję, że podobał Wam się pierwszy post z serii #loveyourlipsweek, ponieważ od dziś codziennie będziecie mogły poczytać o produktach do ust! O co chodzi z #loveyourlipsweek? Zebrałyśmy osiem blogerek, które przez najbliższy tydzień będą codziennie publikować posty, tematycznie związane z ustami. Będą recenzje, porównania listy TOP i wiele więcej! W akcji poza mną biorą udział:

Ala www.kotmaale.pl
Justyna www.okiemjustyny.blogspot.com
Klaudyna www.ekstrawagancko.blogspot.com
Paulina www.paulinablog.pl
Justyna www.hushaaabye.pl
Olga www.apieceofally.pl
Patrycja www.tbof.pl

Zajrzyjcie do dziewczyn, bo u nich też pojawiły się dziś pomadkowe posty! Jeżeli macie ochotę pokazać nam swoje ulubione pomadki wrzucajcie zdjęcia na Instagram z użyciem hashtagu #loveyourlipsweek!

Jak Wam się podoba Dusty Rose? Waszym zdaniem jest przereklamowana, czy faktycznie zasługuje na miano hitu?

- aGwer

Zobacz też:

51 komentarzy :

  1. Kolor przepiękny i chyba w przyszłości się skuszę. Wydaje się być idealnym dzienniakiem !

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny kolor, wspaniale prezentuje się na ustach :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie ogólnie produkty ABH się nie sprawdzają. Wszystkie, które miałam odsprzedałam bez żalu. A miałam ich na prawdę sporo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czemu Ci nie odpowiadały? Co było z nimi nie tak? Jestem bardzo ciekawa :)

      Usuń
  4. No, no, powiem Ci, że chyba po wypłacie skuszę się na którąś pomadkę ABH, choć cały czas mam do nich jakiś taki odrzut. Non stop mam w głowie zmarnowane 4 dychy na Bourjois :<. I masz rację, piękny kolor, według mnie kultowy i pasujący do niemal każdego, mniam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kup kolor, którego nie mam i jak Ci się nie sprawdzi to od Ciebie odkupię :D

      Usuń
    2. Ło, ale szybko to odczytuję, ale tak mnie to rozbawiło, że musiałam odpisać :D!!! Więc... Hahahaha! Propozycja nadal aktualna :D?!

      Usuń
    3. Zależy jaki kolor kupisz :D

      Usuń
  5. Bardzo ładny kolor, chociaż ja jestem jednak wierna mocniejszym ustom :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie ostatnio ciągnie do lżejszych ust, aczkolwiek po ciemne też często sięgam :)

      Usuń
  6. Jak dla mnie kolor ideał! Chyba będę musiała poprosić kuzynkę aby wysłała mi paczkę z USA :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę!! Ja nikogo nie mam w Stanach żeby mi wysłał taką paczkę :(

      Usuń
  7. Przepiękny kolor! Jestem ciekawa jak wyglądałby na mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Najpiękniejsza pomadka! Uwielbiam takie odcienie pomadek po prostu najlepsze na co dzień ale i nie tylko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Takie kolory są uniwersalne, dlatego bardzo je lubię :)

      Usuń
  9. Nie sądziłam, że Dusty Rose mi się spodoba, ale ładna jest. Nic dziwnego, że taki z niej bestseller ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kultowy juz kolor, mam wrażenie, że nawet moja karnacja o kolorystycznej specyfikacji topielicy, mogłaby wyglądac korzystnie :) Muszę ją kiedyś nabyć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się wydaje, że mogłabyś dobrze wyglądać :)

      Usuń
  11. Tobie w kazdym wydaniu jest doskonale! I to jest niesprawiedliwe :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo podoba mi się kolor pomadki, którą masz na ustach, pewnie też oszaleją i ją zamówię :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Odcień jest absolutnie przepiękny! ♥

    OdpowiedzUsuń
  14. Kolor ładny, nie do końca jestem go sobie w stanie wyobrazić na żywo... Na Twoich ustach wygląda na jasny różowy-nude, zaś w kolorystyce prezentowanej na dłoni wydaje się być beżowo-chłodny. Osobiście ostatnio bardzo polubiłam nowości w macie od Clinique. Nie przesuszają ust, są wygodne w aplikacji i długo się utrzymują.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to kwestia zdjęcia, czerwieni wargowej i konturówki. Ale kolor jest taki... pomiędzy tym co na ustach, a tym co na dłoni, ale wciąż zachowane w brudnym różu.

      Usuń
  15. Sam kolor jest po prostu piękny !

    OdpowiedzUsuń
  16. Przepiękny kolor, ale osobiście bardziej zaciekawił mnie Pure Hollywood, bardzo lubię takie odcienie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pure Hollywood jest również badzo ciekawa, to prawda :)

      Usuń
  17. No i koniec... Przepadlam :D musze mieć ten kolor! W środowym poście pojawi sie u mnie temat matowych płynnych pomadek plus lista tych, ktore mam obecnie na oku. Oczywiście Anastasia tez sie w tym zestawieniu znalazła i teraz czuje ze mogę ja juz wpisać na listę pewniaków :D piękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki!
      Kolor jest fantastyczny, warto poznać go bliżej!

      Usuń
  18. Już rozumiem zachwyty nad tym cudeńkiem :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo ładny kolor, własnie takie odcienie lubię najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooj ja też, brudny róż, to jest to :)

      Usuń
  20. Cudowny kolor :), wiele dobrego słyszałam o tych pomadkach. Cena trochę zabija ale za taką jakość jestem w stanie tyle zapłacić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt. Cena jest bardzo wysoka, ale w Stanach one kosztują 20$, więc wcale nie są tam takie drogie. U nas po prostu chcą sporo na nich zarobić, bo są łatwo dostępne.

      Usuń
  21. Ojej, ależ piękne zdjęcia! bardzo kusisz tym produktem, z chęcią widziałabym właśnie ten kolor u siebie <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :)
      Dusty Rose jest tak uniwersalna, że sprawdza się w większości typach urody :)

      Usuń
  22. Czyżby trafiały się podróby? A tak w ogóle bardzo ładne kolory wybrałaś i sama mam ochotę sprawić sobie chociaż jeden.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wystarczy przejrzeć aliexpress, albo allegro. Na pewno są podróby... Niestety.

      Usuń
  23. Lubię na ustach jak się błyszczyk. Ale kolor jest piękny.

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie używałam jeszcze tej marki, więc nie wiem, czy jest przereklamowana czy nie, ale każdy kolor z dłoni mi się podoba. Dusty Rose byłoby wg mnie jeszcze lepszy, gdyby na ustach miało taki odcień, co na dłoni <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolor na ustach jest taki pomiędzy tym na dłoni, a tym co na ustach. Ale zdjęcia nieco zmieniają te odcienie, niestety.

      Usuń
  25. Mam kolor Crush, jest to jaśniejsza wersja Dusty Rose (pisałam o niej w najnowszym wpisie). Jestem nią zachwycona, natomiast cena jest stanowczo za wysoka :( marzę, żeby ABH weszła do polskiej Sephory.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam Crush, reż mnie strasznie kusi!

      Usuń
  26. Przepiękny kolor ! Jeszcze ta Pure Hollywood prezentuje się zjawiskowo, to moje kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Przepiękny kolor... Kusi strasznie, zeby mieć choc jedną u siebie. :)

    OdpowiedzUsuń

Twoje zdanie też się liczy! A jeżeli Ci się podoba, udostępnij dalej! :)

To nie jest miejsce na Twoją reklamę.

Makijaże krok po kroku