aGwerblog to blog kosmetyczny z elementami lifestylu, porad i makijażu.

Jak zrobić własną paletę szminek? | przetapianie pomadek w 6 krokach

paleta-pomadek

Decyzję o przetopieniu pomadek do palety magnetycznej, podjęłam po powrocie do domu po kolejnej bardzo intensywnej sobocie. Ciężar mojej torby z Zoevy i krzesła, mocno mnie tego dnia przytłoczył i postanowiłam, że coś muszę z tym zrobić. Musiałam zmniejszyć wagę zabieranych kosmetyków i zaczęłam te zmiany od szminek. W ramach ostatniego dnia akcji #loveyourlipsweek, chciałam Wam dziś pokazać i wytłumaczyć krok po kroku jak przetopić pomadki?

paleta-pomadek

CO BĘDZIE POTRZEBNE DO PRZETOPIENIA?

- łyżeczka
- podgrzewacz
- paleta do której przelejecie pomadki
- mały nożyk
- czas i miejsce

Żeby zabrać się do przygotowania palety pomadek DIY, musicie przede wszystkim zorganizować sobie trochę czasu, trochę miejsca i kilka niezbędnych produktów. Pamiętajcie, aby zabezpieczyć miejsce, w którym będziecie to robić, żeby uniknąć ewentualnych zabrudzeń. Wystarczy jakaś podkładka, ręczniki papierowe, cokolwiek uznacie za stosowne. Niezbędna będzie paleta, do której przelejecie swoje pomadki. W moim przypadku była to paleta magnetyczna oraz wkład firmy MAC. Był to zakup dość nieprzemyślany, bo na aliexpress lub allegro na pewno można znaleźć podobne palety, w znacznie niższej cenie. Nie musi to być paleta magnetyczna, może to być plastikowy pojemnik z dużą ilością małych przegródek (np. na koraliki), stara paleta po farbkach plakatowych, cokolwiek w co możecie przelać kilka pomadek i wygodnie zamknąć, żeby w przyszłości zabrać ze sobą.

paleta-pomadek

JAK PRZETOPIĆ POMADKI?

1. Weźcie ulubioną pomadkę i odetnijcie za pomocą nożyka lub szpatułki niewielką ilość. Ważne aby kawałki pomadki (jeżeli będzie więcej niż jeden) były równe, żeby czas topienia był taki sam.
2. Tak naprawdę ilość pomadki, zależy od pojemnika, do którego będziecie je przelewać. W moim przypadku ilość z powyższego zdjęcia, po roztopieniu zajęła całą łyżeczkę, która z kolei wypełniła jedną przegródkę.
3. Teraz wystarczy umieścić ją nad płomieniem podgrzewacza i trzymać aż do roztopienia pomadki. Nie możecie jednak spuścić jej z oczu, żeby pomadka nie zaczęła się gotować, nie spłynęła do podgrzewacza itd.

paleta-pomadek

4. Trzymamy łyżeczkę nad płomieniem tak długo, aż cała pomadka stanie się płynna. Nie trzymajcie jej całkowicie w płomieniu, ale kilka centymetrów nad nim.
5. Kiedy będzie już całkowicie płynna możecie przelać ją do pojemniczka. Radzę oprzeć łokieć na miejscu w którym to robicie, aby ręka była stabilna i zrobić to zdecydowanym ruchem, ale niezbyt szybko żeby nie jej nie rozlać.
6. Większość pomadek nie zastyga natychmiastowo i można ich powierzchnię wyrównać lub dolać resztkę pomadki, która nie spłynęła. Polecam jednak robić to szybko, żeby nie powstawały nieestetyczne kształty.

paleta-pomadek

Paleta pomadek gotowa! Moja mieści aż 24 kolory i w tej chwili już całkowicie jest wypełniona. Wybrałam odcienie, po które sięgam najczęściej i pomadki, które najlepiej sprawdzają mi się w pracy. Jeżeli zależy Wam na tym, aby wszystkie swoje szminki zmieścić w jednym miejscu, aby móc porównać kolory, czy po prostu chcecie aby zajmowały mniej miejsca, polecam! Przetapianie pomadek nie jest tak trudne jak się wydaje, ale trzeba znaleźć na to dłuższą chwilę.

To już niestety ostatni dzień naszej pomadkowej akcji #loveyourlipsweek! Mam nadzieję, że podobnie jak my i Wy świetnie się bawiłyście. Koniecznie zajrzyjcie na blogi dziewczyn i do wszystkich postów z tej serii!

Ala www.kotmaale.pl
Justyna www.okiemjustyny.blogspot.com
Klaudyna www.ekstrawagancko.blogspot.com
Paulina www.paulinablog.pl
Justyna www.hushaaabye.pl
Olga www.apieceofally.pl
Patrycja www.tbof.pl

Przy okazji ostatniego tekstu, chciałam Wam wszystkim ogromnie podziękować, za udział w akcji #loveyourlipsweek! Jesteśmy z Alą zachwycone, że tak chętnie wzięłyście w niej udział i mamy nadzieję, że jeszcze kiedyś coś wspólnie stworzymy! W końcu w blogosferze siła :)

PS. Za pomoc w przygotowaniu zdjęć dziękuję oczywiście Ali :*
- aGwer

Zobacz też:

21 komentarzy :

  1. No rzeczywiście ramię boli od noszenia kufra ;) Ja swoje pomadki już rok temu przetopiłam do takiej palety.
    Zaoszczędza dużo miejsca i ciężaru w kufrze, no ja myślę, że dla wizażystek to najlepsza opcja ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie wiem czemu nie wpadłam na to wcześniej... ;P

      Usuń
  2. mnie takie posunięcie nie jest potrzebne, ale rozumiem że to ułatwia sprawę przenoszenia.. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Na pewno dla niektórych będzie to fajne rozwiązanie. Dla mnie raczej nie, lubię pomadki w formie sztyftów. Poza tym nie mam ich aż tak dużo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też wolę je w klasycznej wersji, ale noszenie ich zawsze ze sobą też nie jest najlepszym rozwiązaniem. W tym wypadku postawiłam na wygodę, nie estetykę. No i, nie będę ukrywać, że ja trochę tych pomadek mam...

      Usuń
  4. W życiu bym nie pomyślała, że to takie proste :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie zastanawia jedno. Czy podgrzewanie szminek nie wpływa na ich skład chemiczny? Czy stosowanie takich szminek po podgrzaniu jest bezpieczne i czy zachowują one swoje właściwości?
    Bo przełożyć szminki do palety można, ale czy nie lepiej robić to bez podgrzewania sztyftu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jaki masz pomysł na przełożenie pomadek bez podgrzewania?
      Z tego co wiem, nie wpływa to ani na skład, ani na jakość, trwałość, kolor i właściwości pomadek :)

      Usuń
    2. Pomadki same topnieją pod wpływem nacisku, niestety takie podgrzewanie tłuszczu i wosków nie ma pozytywnego wpływu na formułę pomadki i sam produkt ma znacznie krótszą datę przydatności, a to kwestia kluczowa, gdy używasz produktów na innych osobach. Także przełożyłam wszystkie swoje produkty do ust w formie sztyftowej do jednego, konkretnego miejsca i zrobiłam to bez problemu nie stosując ciepła - niestety woski, oleje i gorsze jakościowo tłuszcze zmieniają swoje właściwości i przede wszystkim szybciej jełczeją, gdy poddajesz je tak wysokiej temperaturze, a to oznacza krótszą przydatność do użycia.

      Usuń
    3. Dzięki za te informacje :) W takim razie będę monitorować pomadki w palecie i usuwać jeżeli coś się będzie z nie działo. Na szczęście, to żaden problem :)

      Usuń
  6. genialny pomysł. lubię mieć wszystko w jednym miejscu ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny niebanalny pomysł :) Jestem pod wrażeniem, gdy będę miała więcej czasu sama coś pomyślę o stworzeniu idealnego koloru nude :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Super sprawa dla tych, którzy pracują w tej branży.
    Z pewności taka paleta mocno odchudza kufer... 24 pomadki swoje ważą, a tu mas zje wszystkie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Ten, kto to wymyślił powinien dostać jakąś nagrodę! :D

      Usuń
  9. Wow, super! Świetna robota :D Ja bym chyba się nie odważyła, lubię te swoje milion pomadek :D Dzięki za całą akcję, mam nadzieję, że jeszcze to powtórzymy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Myślę że pomysł jest świetny dla osób które pracują z kosmetykami, szkoda że nie ma czegoś takiego dla lakierów do paznokci. Buteleczki latające luzem doprowadzają do szału ;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie zajmuję się zawodowo make up-em, więc pomysł nie dla mnie, ale bardzo podoba mi się i zapewne wiele dziewczyn skorzysta z takiego rozwiązania.
    Czasem jak wyjeżdżam na dłużej to moja kosmetyczka z kolorówką jest dość pokaźnych rozmiarów, ale faktycznie, jak tak sobie pomyślę, że makijażystki dźwigają codziennie kufry to każdy sposób na zmniejszenie jego objętości jest na wagę złota. Super pomysł, ja jednak nie mam (chyba) nawet 24 pomadek :) co ze mnie za blogerka... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ważne ile masz pomadek, ważne, że blogowanie sprawia Ci radość!! :)

      Usuń
  12. wow, świetny pomysł dla wizażystek :) ale nawet dla osób, które podróżują i nie chcą rozstawać się ze swoimi ulubionymi produktami do ust :) paleta wygląda super:)

    OdpowiedzUsuń

Twoje zdanie też się liczy! A jeżeli Ci się podoba, udostępnij dalej! :)

To nie jest miejsce na Twoją reklamę.

Makijaże krok po kroku