aGwerblog to blog kosmetyczny z elementami lifestylu, porad i makijażu.

Jak zacząć prowadzić Bullet Journal? Krótka instrukcja dla początkujących.

jak-zaczac-bullet-journal

Tak, ja też uległam modzie na Bullet Journal. Potrzeba spisywania pomysłów, tworzenia list zadań i organizacji blogowania, zaowocowała u mnie stosem notesów, kartek i karteluszek. Bullet Journal sprawdził się u mnie, dlatego, że ja już coś takiego prowadziłam. I to od wielu lat. W różnych notesikach, karteczkach rzuconych luzem lub w zeszycie, w którym zbierałam różne "listy" czy na tablicy z kalendarzem. Idea Bullet Journal pozwoliła mi uporządkować ten chaos i trzymać wszystkie najważniejsze dla mnie notatki w jednym miejscu. Mój BuJo prowadzę już pół roku i chociaż wciąż poszukuję swojego stylu, to chętnie podzielę się z Wami wskazówkami jak się za to zabrać.


jak-zaczac-bullet-journal

jak-zaczac-prowadzic-bullet-journal

Co to jest Bullet Journal?

Bullet Journal, to metoda, idea planowania, organizacji różnych elementów, której twórcą jest Ryder Caroll. System z założenia ma być prowadzony w dowolnym zeszycie i powinien przede wszystkim być funkcjonalny, dostosowany do naszych potrzeb i ułatwiający organizację codzienności. Przede wszystkim ma być praktyczny i łatwy w obsłudze. Mówiąc w skrócie: Bullet Journal to zeszyt idealny, bo tworzony przez nas samych, więc zaspokajający wszystkie nasze potrzeby. Może to być planner, pamiętnik, miejsce do spisywania list, marzeń uzupełnionych zdjęciami - według tego co mówi sam twórca: może być wszystkim. Cała idea przedstawiona jest na bulletjournal.com

Bullet Journal, to przede wszystkim prostota i elastyczność.

Od czego zacząć swój Bullet Journal?

Przede wszystkim od siebie. Jeżeli wśród waszych notatek panuje chaos, zapisujecie swoje pomysły, plany, projekty, rysujecie grafiki w różnych miejscach, nie jesteście w stanie ogarnąć życiowej papierologii, a potrzebujecie ładu - ten notes, a właściwie system będzie doskonałym rozwiązaniem. Dzięki niemu wszystkie listy, pomysły, projekty itd. będziecie mieć w jednym miejscu.

Aby zacząć prowadzić Bullet Journal potrzebujecie jedynie zeszyt, długopis i osobiście polecam również linijkę. To, jaki wybierzecie notes, zależy tylko od Was. Wybór produktów na rynku jest ogromny, ale na początek radziłabym sięgnąć po to, co macie w domu. Chodzi o to, aby sprawdzić czy ta metoda faktycznie się u Was sprawdzi. Nie ma sensu wydawać większej kwoty na zeszyt, który później jedynie będzie zbierać kurz. Ja od razu szarpnęłam się na Memo Booka, ale idea od początku do mnie przemawiała, więc byłam pewna, że będę go używać.

Macie już zeszyt i długopis, co dalej? Najlepsze jest to, że wszystko na co macie ochotę! To, co w nim zapiszecie jest całkowicie zależne od Waszych potrzeb. To doskonałe narzędzie do organizacji czasu, planowania zadań długofalowych, tworzenia list zadań do wykonania w danym dniu/miesiącu/roku. W moim Bullet Journal skupiam się całkowicie na kwestiach blogowych, spisuję pomysły na posty, rozpisuję przygotowanie każdego tekstu na czynniki pierwsze, planuję publikacje w social mediach czy spisuję lakiery jakie posiadam albo gadżety do zdjęć. Łączę go z codziennymi zadaniami, które muszę wykonać (nie tylko blogowymi). W moim przypadku to planner i indywidualne dopasowany kalendarz oraz narzędzie do organizacji pracy nad blogiem. To jaki będzie Wasz Bullet Journal zależy tylko od Was!

jak-zaczac-bullet-journal

jak-zaczac-bullet-journal

Kolekcje, listy i planowanie

Kolekcje to coś, co w Bullet Journalu lubię najbardziej. Czym są kolekcje? To listy, które możecie tworzyć aby ogarnąć swoje zainteresowania, hobby, pracę czy ulubione zajęcia. Dla przykładu: filmy do obejrzenia, lista książek do przeczytania, cele na nowy rok lub dany miesiąc, ulubione kanały na YT, pomysły na posty, spisana kolekcja lakierów, lista życzeń, kontrola dobrych nawyków itd. Kolekcji można mnożyć i mnożyć, a każdy BuJo będzie miał ich tyle ile pomysłów ma jego twórca. Tworzenie list i kolekcji pomaga w organizacji zainteresowań. Bullet Journal jest też doskonałym narzędziem do planowania wszystkich działań. Zarówno tych prywatnych, związanych z pracą lub hobby. Jeżeli chcecie, pokażę Wam mój zeszyt i to jak wygląda przygotowany na nowy miesiąc.

Dla kogo jest Bullet Journal?

Dla każdego, kto potrzebuje organizacji swojej codzienności. Dla osób, które mają sporo projektów do ogarnięcia, mało czasu do zagospodarowania, lubią planować i przede wszystkim, lubią robić to ręcznie. To doskonała propozycja dla osób, które chcą lepiej zarządzać swoim czasem, uczyć się systematyczności i organizowania różnych zadań. Bullet Journal pochłania trochę czasu, ale jeżeli będzie sprawiać Wam to przyjemność - nie sięgniecie już po gotowy planner. Jego elastyczność jest największą zaletą, która zdecydowanie dominuje nad innymi produktami tego typu.

jak-zaczac-prowadzic-bullet-journal

Chętnie rozwinę ten temat i rozbuduję go na kilka postów, jeżeli tekst wzbudzi Wasze zainteresowanie. Aktualnie tworzenie Bullet Journal to dość popularny temat, a ilość dodatków, gadżetów i akcesoriów stale rośnie. Temat jest naprawdę bardzo szeroki, ale prowadzenie własnego BuJo to czysta przyjemność. W moim przypadku znacznie usprawnił pracę nad blogiem, pomógł mi się lepiej zorganizować i skuteczniej planować codzienne działania. Oczywiście, mogłabym to robić za pomocą gotowego plannera, ale fakt, że mogę tworzyć go sama, jest bardzo satysfakcjonujący.

Jakie są Wasze sposoby na planowanie? Prowadzicie swój Bullet Journal?

- aGwer

Zobacz też:

29 komentarzy :

  1. Ja wszystko zapisuję w kalendarzu :) Dla mnie jest to wygodniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. to a to chyba szefowi podsune:P to jest mistrz kartek i karteluszek:P wszyscy w firmie wiedza ze jak szef dzwoni to od razu kartka w dlon i dlugopis bo bedzie notowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupcie szefowi dobry planner i po kłopocie.

      Usuń
  3. ja się w niego totalnie wkręciłam. Chociaż, nie robię z niego nadal takiego małego działa sztuki, jak Ty, to i tak wniosłam swoje dotychczasowe planowanie na wyższy level :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam podobnie. Używam od sierpnia, ale u mnie panuje skrajny minimalizm :P Podziwiam dzieczyny, które bawią się w ozdobne fonty, rysunki itd. Ja nie mam na to ani czasu, ani cierpliwości, dlatego jedynie oglądam te małe dzieła sztuki. :D Niemniej jednak BuJo pomógł mi się zorganizować i póki co nie zamierzam wracać do gotowego kalendarza.

      Usuń
    2. U mnie też generalnie minimalizm. Ja lubię tylko kiedy dana kolekcja opisana jest ładną czcionką i jak każdy miesiąc zaczyna się ładną stroną. To wszystkie udziwnienia jakie wprowadziłam, a to i tak dopiero od miesiąca. Ale ja też raczej nie wrócę do klasycznych kalendarzy, sięgam po nie tylko do zapisywania klientek.

      Usuń
    3. No i to jest właśnie w BuJo fajne, każdy robi tak jak mu się podoba. :D

      Usuń
  4. Myślę, że dziesięć lat temu miałabym z 5 takich kolorowych plannerów, idealnie wypisanych z przyklejonymi tasiemkami. Dziś po prostu brakuje czasu na taką zabawę i też zmienił się trochę mój gust. Lubię proste rozwiązania, a większość tych gotowych plannerów jak dla mnie jest przekombinowana :) chociaż patrzeć lubię, nie powiem. W listopadzie kupiłam kalendarz, głównie dla minimalistycznej okładki, dopiero w środku okazał się jak dla mnie świetnie zorganizowany. Najpierw widok miesięczny, a potem tygodniowym, a dodatkowo przy każdym tygodniu strona na notatki i to do list - dla mnie kalendarz idealny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie ten kalendarz o którym mówisz wydaje się praktyczny :) Mnie jednak zawsze brakowało w takich kalendarzach miejsca na moje notatki, więc miałam sto notesików i stosy karteczek. BuJo mnie uratował :)

      Usuń
  5. Hmm... dziś się dowiedziałam, że nieświadomie prowadzę Bullet Journal od długiego już czasu :) Mój do najpiękniejszych nie należy, szkoda mi na to czasu, ale pod względem organizacyjnym jest moc :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój też nie jest idealny, ale Bullet Journal ma być przede wszystkim praktyczny :)

      Usuń
  6. ja się zdecydowałam na gotowy planner Paperdot z Empiku:) ale BJ to fajny pomysł:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałam o nim, ale cena mnie skutecznie odstraszyła ;)

      Usuń
  7. Już wcześniej słyszałam o Bullet Journal, z chęcią poczytam więcej na jego temat. Może pokażesz jak powinien wyglądać w srodku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W BJ nie ma czegoś takiego jak "powinien", specjalnie tutaj go nie pokazywałam żeby nikomu nic nie sugerować. Ale na pewno zrobię post w którym pokażę mój BuJo od środka :)

      Usuń
  8. tez od poczatku roku prowadzę BJ. W tradycyjnych planerach, kalendarzach zawsze mi coś nie odpowadało.

    OdpowiedzUsuń
  9. W tym roku ruszam z moim mini-bullet journalem - zobaczymy, co z tego wyjdzie :D

    OdpowiedzUsuń
  10. W zeszłym roku miałam zwykły kalendarz,ale za bardzo mi nie odpowiadał. Muszę się zainteresowac tym bullet journalem, na pewno wyjdzie taniej niż planer.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak zaczniesz dokupować dodatki, akcesoria, cienkopisy, tasiemki itd. to nie wiem :D Ale jeżeli faktycznie postawisz na minimalizm, to tak :) na pewno będzie taniej.

      Usuń
  11. Je jestem kiepska jeżeli chodzi o planowanie i zapisywanie wszystkiego. Na ogól staram się pamiętać, ale czasami zapominam o ważnych rzeczach i chyba taka organizacja będzie odpowiednia dla mnie, aby nie marnować czasu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że to może Ci pomóc zorganizować czas :)

      Usuń
  12. Ja właśnie zaczęłam prowadzić swój "Bullet Journal" w nowym kalendarzu, który dostałam od siostry :) Fakt, że nie jest to może taki typowy BJ, ale w miejscu na notatki mam porobione wszystkie listy, co sprawia że wszystko mam w jednym miejscu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Póki się to u Ciebie sprawdza, to super! :)

      Usuń
  13. Ja dziś w biedronce zakupiłam palnner/notes/kalendarz w jednym ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja dowiedziałam się o BuJo jakiś tydzień temu i idea tak mi się spodobała, że właśnie jestem w trakcie tworzenia swojego :). Oczywiście zamówiłam na ali pełno naklejek i taśm washi, bo moje zdolności artystyczne nie są jakieś wspaniałe, a chcę żeby BuJo cieszył moje oko :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Musze o tym pomyśleć :) wszędzie tylko karteczki.. a może warto w końcu okiełznać ten chaos ;)

    OdpowiedzUsuń

Twoje zdanie też się liczy! A jeżeli Ci się podoba, udostępnij dalej! :)

To nie jest miejsce na Twoją reklamę.

Makijaże krok po kroku