aGwerblog to blog kosmetyczny z elementami lifestylu, porad i makijażu.

Makijaż na upały | 5 kroków, o których warto pamiętać

makijaz-na-upaly

Makijaż na upały, to nie lada wyzwanie każdego lata. Szczególnie jeżeli zależy Wam na pełnym makijażu przez wiele godzin. Oczywisty jest dla mnie fakt, że makijaż w trakcie upałów sprowadza się u Was do minimum. Sama zresztą stawiam na zasadę im mniej tym lepiej. Są jednak czasem takie sytuacje gdzie musimy (tfu! chcemy) wyglądać jak milion dolców, a temperatura na dworze robi sobie z nas niezłe jaja. Nie ze mną te numery. Dzisiaj zdradzę Wam co zrobić żeby makijaż przetrwał upały, jakie użyć kosmetyki i o jakich krokach pamiętać, aby nie martwić się o jego trwałość podczas ważnej imprezy odbywającej się latem.
➥ Co warto kupić na początek przygody z makijażem?


makijaz-na-upaly

Makijaż na upały


Jeżeli szukacie recepty na codzienny look, muszę Was rozczarować. Dzisiejszy materiał jest przygotowany dla tych z Was, które wybierają się na ważną uroczystość i liczą na wieczorowy makijaż, który przetrwa upał, nie spłynie i nie zrobi się ciastkiem. Nie będzie tutaj lekkich kremów BB, produktów mineralnych, ani zasady minimalizmu. Nie będą to standardowe rady, które czytacie na każdym blogu. Skupiam się na konkretnych produktach i procesie przygotowania makijażu. Dziś podpowiem Wam o czym należy pamiętać jeżeli makijaż ma wytrzymać wysoką temperaturę, a Wy macie wyglądać jak gwiazdy Hollywood. Nie polecam wszystkich kroków i wszystkich produktów używać przy codziennym makijaż, bo jest to po prostu zbędne i zdecydowanie zbyt obciążające dla skóry. Ale jeżeli szykujecie się na coś ekstra, to warto o nich pamiętać.

Krok 1: Pielęgnacja

W lecie niezwykle istotne jest dokładne dbanie o cerę. Przy wysokich temperaturach jesteśmy bardziej podatne na poparzenia słoneczne, dlatego koniecznie musicie pamiętać o filtrach. Odpowiednie przygotowanie skóry to podstawa każdego trwałego makijażu, ale latem to bardzo ważna kwestia.  Oczywiście polecam filtry 50SPF, bo one najlepiej chronią skórę przed promieniami UV. Niestety nic Wam jeszcze nie mogę polecić, bo sama używam dopiero od kilku tygodni produktu marki Skin79, który pod makijażem spisuje się świetnie, ale nie mam porównania do innych produktów tego typu. Nawilżanie, oczyszczanie i ochrona to kluczowa sprawa. Banalne, ale konieczne.

makijaz-na-upaly

Krok 2: Baza

Żeby podkład wytrzymał wysokie temperatury, pot i wyglądał dobrze przez wiele godzin, konieczna jest dobra baza. W takim przypadku świetnie sprawdzają się produkty wygładzające, zmniejszające pory. Bez wahania polecam Wam produkt z ➥ Make Up For Ever, który sprawdza się u mnie od dawna. Natomiast jeżeli wolicie efekt świetlistej skóry, to genialnie spisuje się w tej roli nowość marki Smashbox Radiance Primer. Wygładza, zwęża pory i pozostawia skórę pięknie rozświetloną. Sprawdziłam ją podczas ostatnich upalnych dni i świetnie się w tej roli sprawdziła. W sprzedaży jest też dostępny antyperspirant do twarzy do stosowania w ekstremalnych przypadkach, ale ten produkt polecam zostawić dla profesjonalistów.

makijaz-na-upaly

Krok 3: Produkty wodoodporne

Zapewniają trwałość nawet w trudniejszych warunkach. Na zdjęciu zabrakło kluczowego podkładu marki Makeup Atelier Paris, który sprawdza się w tej roli najlepiej. Jest stosunkowo lekki, ale dobrze kryjący, a wybór kolorów jest ogromny. Do mocniejszego krycia polecam sięgnąć po Estee Lauder Double Wear, który bardzo dobrze wygląda nawet na cerze naczynkowej. Natomiast jeżeli macie cerę suchą lub nie potrzebujecie krycia na wysokim poziomie, śmiało możecie chwycić propozycję marki Smashbox: podkład Studio Skin. Pierwszych dwóch nie polecam stosować na co dzień, ale Studio Skin na pewno w tej roli się sprawdzi.

Jako korektor wodoodporny i taki, który wytrzyma pot, deszcz, a nawet prysznic polecam Shape Tape z tarte. Przetrwa naprawdę wszystko i zakryje też mocne cienie pod oczami. Do stylizacji brwi przy wysokich temperaturach najlepiej sprawdzi się pomada. Jako, że moje brwi często się pocą (jakkolwiek to brzmi), zapewniam Was, że nic nie przetrwa tego szaleństwa tak dobrze jak pomada. Jeżeli sięgniecie do tego po mocny żel, piękne brwi przez wiele godzin macie jak banku. 


makijaz-na-upaly

Krok 4: Kosmetyki w kremie

Cienie w kremie, róże w sticku, to doskonałe rozwiązanie na takie okazje. Nałożone na podkład dają bardzo naturalny efekt, doskonale przyklejają się do skóry i będą się świetnie trzymać. Wystarczy niewielką ilość wklepać w skórę i całość lekko przypudrować. Produkty z Golden Rose mają piękne kolory i lekkie satynowe wykończenie. Jeżeli jednak chodzi o produkty do powiek, to już kwestia bardzo indywidualna. Ja lubię matowe Color Tattoo z Maybelline używać jako bazy lub po prostu na całą powiekę. Jako opcje rozświetlającą polecam zainteresować się cieniami Excess Shimmer marki Maxfactor.

U mnie na powiece, bardzo często sprawdza się zastygający korektor, który pudruję pudrem fixującym. Wtedy każdy cień trzyma się nawet w wysokich temperaturach, nie roluje się (co czasem się to u mnie zdarza), a kolor nie bleknie. Jeżeli jednak macie bardzo tłustą powiekę polecam cień w kremie połączyć z odrobiną zastygającego korektora i powinno się sprawdzić. 

makijaz-na-upaly

Krok 5: Porządne utrwalenie


Ostatni etap, który zapewni trwałość makijażowi na wiele godzin w każdych warunkach. Nie zrezygnowałabym w upale z pudru, ale wiem, że często się o tym mówi. Dla mnie to produkt, który spala ze sobą całość, a jeżeli macie w domu puder utrwalający (inaczej fixujący), to wystarczy delikatnie przyprószyć  nim twarz, aby utrwalić całość. Makijaż spryskany sprayem fixującym sprawia, że staje się on całkowicie wodoodporny i odporny na pot, deszcz, czy nawet łzy. To ciężki produkt, dlatego radzę sięgać po niego tylko w wyjątkowych sytuacjach. 

Co jeszcze można zrobić aby makijaż przetrwał wysokie temperatury?

Odpowiedzią na to pytanie jest  baking. Do mnie ta metoda nie do końca przemawia, nie lubię efektu jaki daje na skórze, ale nie mogę powiedzieć, że to nie działa. Zwiększa trwałość makijażu, zwiększa odporność na pot i łzy, podkreśla konturowanie i sprawia, że na zdjęciach twarz wygląda nieskazitelnie. Po za tym warto mieć ze sobą bibułki matujące, którymi bez problemu możemy zdjąć nadmiar sebum z twarzy bez krzywdy na podkładzie. W Waszej kopertówce powinno znaleźć się miejsce na mały puder kompaktowy w celu przypudrowania noska. Czasem się zdarzy, że bibułka ściągnie odrobinę pokładu i wtedy przyda się delikatne przypudrowanie. Nie przesadzajcie jednak z ilością żeby nie osiągnąć efektu ciastka.

Wizyta na weselu, ważna impreza, wydarzenie służbowe na którym chcecie wyglądać dobrze, nie zdarza się codziennie. Zestaw kosmetyków, który Wam dzisiaj pokazałam, to wersja  na większe wyjścia. Chcę abyście wiedziały, że stosowanie ich zbyt często może doprowadzić do podrażnień, w jakimś stopniu zapchać bardziej wrażliwą skórę lub spowodować wysyp wyprysków. Wszystko zależy od Waszej skóry. Dlatego na co dzień (szczególnie latem) stawiajcie w głównej mierze na lekkie produkty i minimalizm! 

Jakie są Wasze sposoby na letni makijaż imprezowy?

- aGwer

Zobacz też:

40 komentarzy :

  1. Super poradnik! Myślę, że powinna go przeczytać każda dziewczyna, która sobie nie radzi z makijażem w upały :) Mi w zupełności wystarcza wklepanie pudru ryżowego z Ecocery gąbeczką - trzyma się cały dzień! no i dodatkowe zmatowienie powiek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że masz swój patent na codzienny makijaż latem :)
      Najtrudniej jest utrzymać nieskazitelny makijaż wieczorowy w takie upały, ale teeeż da radę! :)

      Usuń
  2. Świetne uzupełnienie mojej wiedzy :) już wiem na co postawić w piątek :) Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że mogłam pomóc :)

      Usuń
  3. hmm ach te lato i błyszcząca twarz:P

    OdpowiedzUsuń
  4. ja używam leciutkich kosmetyków mineralnych, ewentualnie kremów bb , ale przez cały rok, rzadko sięgam po coś cięższego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobrze, że stawiasz na minimalizm. U mnie niestety nie zawsze jest to możliwe.

      Usuń
  5. Moją propozycją latem jest nie nakładanie makijażu bądź użycie kremów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo! Na co dzień to najlepsza opcja :) Ale na wieczór lub jako gość np. na ślubie taka opcja już nie bardzo się sprawdzi. Przynajmniej w moim odczuciu :P

      Usuń
  6. Ja sięgam tyko po krem z filtrem, lekki korektor pod oczy i kryjący puder z Bourjois. Ewentualnie po podkład True Match i puder transparentny wodoodporny Catirce. Ale tylko jeśli muszę mieć makijaż np. na formalne spotkania. Zdecydowanie wolę dać skórze odpocząć w te upały. W tym przypadku naprawdę więcej znaczy mniej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz absolutną rację :)
      Ja jednak skupiłam się na większych wydarzeniach, gdzie musimy wyglądać pięknie. Np. jako gość weselny, świadkowanie albo formalny bankiet :)

      Usuń
    2. Na takie okazje nigdy mnie nie zawiodły: korektor Maybelline Dream Lumi, podkład True Match (fluid), ale nakładany Beauty Blenderem na porządnie nawilżoną skórę- zwykle najpierw jest u mnie maseczka dermika, a potem krem-żel np. Mixa Hyalurogel; puder wodoodporny catrice -nigdy mnie nie zawiódł. Nadaje się także jako fixer do torebki. Nawet jak polać twarz wodą to makijaż nie spłynie. Sprawdza się też u mnie zasada- na upał tylko kosmetyki pudrowe. Czyli cienie, konturowanie wszystko kosmetykami o pudrowej konsystencji. No i cienkie warstwy kosmetyków.W upały mniej znaczy więcej.Z tego co widywałam na weselach kiepskim pomysłem są : kremowe pomadki, eyelinery, które nie są żelowe, za dużo rozświetlacza/brokatu na oku- potem to migruje po całej twarzy, no i brak pudru- bo jak się tańczy to warz się poci i jest potrzebne coś, co wchłonie ten pot.

      Usuń
  7. Zapisuję post. Niedługo mam wesele brata oczywiście w lato i nie wypada wyglądać jak 7 nieszczęść :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będzie przydatny :)

      Usuń
  8. Ja latem zawsze staram się, aby moja skóra miała jak najwięcej odpoczynku więc jeśli tylko mogę to ruszam na miasto nawet bez korektora :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Żałuję, że nie trafiłam na taki post rok i dwa lata temu, kiedy miałam sezon wesel. Jeśli chodzi o makijaż, wyznaję zasadę "mniej znaczy więcej", ale, jak słusznie zauważyłaś, nie sprawdza się ona na wielkie wyjścia. Lekki podkład, brak bazy i cienie nałożone bezpośrednio na powiekę nie przetrwają wielogodzinnej zabawy, szczególnie, gdy jest ciepło. Jak następnym razem będę miała tego typu okazję, to wrócę do tego posta.

    OdpowiedzUsuń
  10. Całe szczęście, że nie mam problemu z utrzymywaniem makijażu ;) Trochę zachodu z tym wydłużaniem trwałości jest :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Osobiscie unikam makijazu w upaly ale jak juz trzeba to stosuje wlasnie te kroki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ja też staram się nie malować, ale czasem trzeba :P

      Usuń
  12. Sama wypróbowałam na sobie baking i faktycznie to działa :)

    OdpowiedzUsuń
  13. za każdym razem jak do Ciebie wchodze to nie mogę napatrzeć się na Twoje przepiękne zdjęcia ;) pozdrawiam ♥

    OdpowiedzUsuń
  14. Agwer, masz małą literówkę :) "Jako korektor wodoodporny i taki, który wytrzyma pot, deszcz, a nawet prysznic polecam Shape Tape z tarte. Przetrwa naprawdę wszystko i zaryje". Chyba chodziło o "zakryje" :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobra literówka! Już poprawiłam, dzięki :)

      Usuń
  15. W upały stawiam na kosmetyki mineralne np te Lily Lolo lub krem CC Bourjois. Puder idealny na lato - Vichy Dermablend. Tym produktom ufam najbardziej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz, u mnie kremy BB czy CC to raczej nic "pewnego", ale tez nie mam zbyt dużego doświadczenia, może dlatego.

      Usuń
  16. Mega przydatny post! W przyszle lato szykują się u mnie wesela, więc na pewno do tego posta ponownie zajrzę, żeby mój make up nie spłynął :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Ostatnio byłam na weselu i chciałam aby mój makijaż przetrwał całą noc. Zamiast sama się malować, oddałam się w ręce profesjonalistki i wszystko było na tip top :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różnie z tym może być.Kuzynka oddała się w ręce profesjonalistki i niestety jako panna młoda miała mniej trwały makijaż niż ja jako gość. A malowałam się sama.A ślub był właśnie w upały takie jak obecnie.Także jeśli profesjonalistka to sprawdzona, po makijażu próbnym przetestowanym w trudnych warunkach. Można np. iść w nim do gorącego pomieszczenia albo chwilę poćwiczyć na siłowni i tak sprawdzić jak reaguje na pot, wysiłek, wysokie temperatury itd. Ja jeżdżę np rowerem po górach, więc robię wielu kosmetykom testy w warunkach ekstremalnych i dzięki temu wiem jakie kosmetyki sprawdzą się w danych warunkach.No i jeśli makijaż ma przetrwać całą noc to wszystkie użyta kosmetyki muszą być wodoodporne. Szczególnie tusz i puder, ale o szmince i podkładzie też warto pamiętać.

      Usuń
    2. Właśnie od tego jest makijaż próbny :) Każda cera zachowuje się inaczej i odmiennie reaguje na różne produkty. U jednej osoby może się trzymać do następnego dnia, a u kogoś innego po 3h może nie być śladu.
      Ale Twoje testy są niezłe! :)

      Usuń
  18. Jejku jakie Ty robisz piękne zdjęcia. Naprawdę wspaniałe w każdym wpisie, miłe dla oka :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Latem lubię lekki makijaż, jedynie na ważne wyjście robie konkretną tapetę z wszystkimi etapami. Fixera z Kryolanu użyłam na swoim ślubie i porządnie utrwalił makijaż - przetrwał do rana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam dokładnie takie samo podejście :)

      Usuń
  20. Mam pytanie o Laura Mercier puder Transculent, czy przy wykonywaniu zdjęć twarz bedzie biała?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, puder nie bieli, ale zauważyłam, że jednak delikatnie rozjaśnia.

      Usuń
  21. Świetny post! Czekalam na niego! Mam jednak pytabnie jak to jest z tymi filtrami. Wiadomo ze trzeba chronic skore,ale czy na wieksze wyjscie filtr pod makijaz to dobra sprawa? Zwykle sa to bardzo tluste produkty to raz.. a dwa to nie bedzie tego widac na zdjeciach ze mamy spf50 w postaci bialej twarzy? Mam nadzieje ze rozwiejesz moje watpliwosci;) pozdrawiam
    Polineja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że pod wieczorowy makijaż filtr można sobie odpuścić, bo zazwyczaj podkłady mają 15-20SPF. Ja przy wieczorowych makijażach nie używam filtrów w ogóle. Ale co do tłustości, to ten ze Skin79 jest płynny i leciutki jak woda, do tego wchłania się błyskawicznie. Ale muszę spróbować zrobić zdjęcie z fleszem jak nałożę go pod podkład :)

      Usuń
  22. Świetnie napisany post, który bardzo mi pomógł. Mam 2 wesela w sezonie letnim a niestety najbardziej się pocę na twarzy jakkolwiek to nie brzmi i zawsze cały podkład spływa mi z twarzy warstwami. Muszę w końcu zainwestować w lepsze kosmetyki i mam nadzieje, że przetrwam te imprezy :)

    OdpowiedzUsuń

Twoje zdanie też się liczy! A jeżeli Ci się podoba, udostępnij dalej! :)

To nie jest miejsce na Twoją reklamę.

Makijaże krok po kroku