aGwerblog to blog kosmetyczny z elementami lifestylu, porad i makijażu.

Jak wycenić współpracę na blogu? | Blogowanie od kuchni

jak-wycenic-wspolprace

Nikt nie lubi rozmawiać o pieniądzach. Właściwie to nie. Wszyscy lubią rozmawiać o pieniądzach, tylko nikt nie chce tego robić głośno. Chociaż nie do końca rozumiem dlaczego i nigdy nie zrozumiem hejtu zarabiania na blogu. Jednakże dzisiaj nie chcę skupiać się na tym co myślę, jakie jest moje zdanie i jakie mam do tego podejście. Obiecywałam Wam już dawno, że postaram się przygotować dla Was materiał o tym, jak się wyceniać jeżeli chodzi o współpracę na blogu. Niezwykle istotne jest jednak to, abyście bardzo uważnie przeczytały początek postu, ponieważ jest kluczowy jeżeli chcecie zrozumieć moje podejście. Zapraszam na post wszystkie zainteresowane osoby, które chcą wiedzieć jak wycenić współpracę na blogu!

W dzisiejszym wpisie skupię się na informacjach dotyczących jednego postu w ramach współpracy. Nie na postach cyklicznych, długoterminowych akcjach. Dziś zajmę się pojedynczym materiałem dla marki lub agencji. Na tej podstawie mam nadzieję, będzie Wam łatwiej wyceniać swoją pracę i może uda Wam się wynegocjować lepsze warunki. Zanim przejdziecie jednak do lektury muszę podkreślić jedną, bardzo ważną rzecz. Wszystkie informacje, które znajdują się w tym materiale, to moje spostrzeżenia, moje uwagi i sugestie, które opieram na MOIM kilkuletnim doświadczeniu, rozmowach z blogerami, markami i po wysłuchaniu masy prelekcji. Nie uważam się za eksperta, ani alfę i omegę w kwestii współprac. Często rozmawiam o tym z innymi blogerkami, dyskutuję z tymi, którzy są ode mnie lepsi i staram się dążyć do ich poziomu. Zadajecie mi też często pytania jak się wycenić, więc spróbuję Wam pomóc własnymi spostrzeżeniami.

Jak wycenić współpracę na blogu?

Kluczowe przy wycenie współpracy na blogu jest to, jakim jesteś blogerem i w jakiej działasz branży. Ponieważ sama działam w strefie beauty, to właśnie na niej się dzisiaj skupię. Jako, że nie piszę o gotowaniu, motoryzacji czy technologiach, nie mam doświadczenia w tych obszarach. Zakładam, że czytasz ten tekst, bo chcesz na blogu coś zarobić i obracasz się w tematyce podobnej do mojej. Niekoniecznie chcesz w tej chwili zarobić na swoje utrzymanie, ale np. na kosmetyki, lepszy aparat, czy program do obróbki zdjęć. Jeżeli to jedynie Twoje hobby, zabawa i dodatek do codziennych obowiązków i nie interesują Cię pieniądze z bloga, możesz zajrzeć do innych tekstów na blogu.

Wycena współpracy powinna moim zdaniem zawierać wszystkie elementy, które wiążą się z prowadzeniem bloga. Nie tylko liczbę unikalnych użytkowników, bo nie tylko oni są wyznacznikiem tego, co robisz na blogu. Statystyki i zasięgi jakie generujesz za pomocą bloga i połączonych z nim social mediów, są oczywiście sprawą zasadniczą, ale na samą wycenę składają się też inne składniki. Ja w wycenie współpracy biorę pod uwagę następujące elementy:
  • miesięczne statystyki
  • CZAS
  • hosting
  • przygotowanie i zredagowanie tekstu
  • przeprowadzenie testów produktu
  • zrobienie zdjęć oraz ich obróbka
  • amortyzacja sprzętu
  • działania na Instagramie
  • płatny post na Facebooku
  • zaangażowanie czytelników
Są to wszystkie elementy, które wykonuje każdy bloger przygotowując materiał dla klienta. To jest Twoja praca, czas i pieniądze, które sama zainwestowałaś w sprzęt, program graficzny, fotografa (jeżeli sama nie robisz zdjęć) dodatki, tła i wszystko inne. Musisz wiedzieć co oferujesz i co klient będzie z tego miał. Powinnaś też odpowiedzieć sobie na pytanie: ile chciałabyś zarobić na danej współpracy? Najniższą krajową? Średnią krajową? Może jeszcze więcej? Warto jest dążyć do najwyższych stawek, ale z głową. Mocno podkreślam, że w każdej wycenie powinnaś wziąć pod uwagę elementy, które wymieniłam powyżej, ale też swoje potrzeby i możliwości. Musisz też udzielić odpowiedzi na pytanie: co będzie miał z tego klient? Bo pamiętaj, że nie liczy się tylko stan Twojego konta i sama praca którą wykonasz, ale też druga strona musi być zadowolona ze współpracy.

Jakie podawać stawki we współpracy?

Zawierając wszystko to, o czym napisałam wcześniej (i co mam nadzieję, dokładnie przeczytałaś) przejdę teraz do konkretów. Każdy chciałby zarabiać miliony na pierdzeniu w stołek lub ewentualnie zarabianiu na swojej pasji. Przy wysyłaniu wyceny do potencjalnego klienta, poza tym co wymieniłam powyżej, musisz wziąć pod uwagę również i jego budżet. Pamiętaj o tym, że on chce Ci zapłacić, ale niekoniecznie tyle, ile byś chciała zarobić. Od tego są negocjacje, które stanowią nieodłączny element podejmowania współprac. Ostateczna cena zależy od waszych ustaleń, więc nie bądź księżniczką i nie wymagaj od razu gór złota, bo nikt nie ma zamiaru Ci ich dać. Bądź stanowcza, profesjonalna, ale otwarta i elastyczna. Nie jesteś Michałem Szafrańskim, który swoją pracą osiągnął taki poziom, że nie musi negocjować warunków współpracy.

Stawki, które zaproponowałam poniżej to tylko sugestia dla osób, które nie mają pojęcia jak się wycenić. Może to być fundament, na którym oprzesz wycenę jednego materiału. Na moje oko te stawki są w porządku, nie są ani zawyżone, ani zaniżone, a odpowiednio uargumentowane powinny być do zaakceptowania przez klienta. Co więcej, ja tutaj wyceniłam pakiet czyli post na blogu + foto na Instagramie + zapowiedź na Facebooku. Ostateczna cena i tak powinna zależeć od wielkości Fanpage'a czy Instagramu, ponieważ jeden blog może mieć 5000 UU i 25.000 obserwujących na Instagramie, z kolei blog z 10.000 UU może generować małe zasięgi na Fanpage'u, który ma 1400 polubień. Zaproponowane przeze mnie stawki są bardzo wypośrodkowane.
  • 5000 UU + social media: 500-700zł
  • 10 000 UU + social media: 1000-1200zł
  • 20 000 UU + social media: 2000-2200zł
  • 30 000 UU + social media: 3000-3200zł

Zdaję sobie sprawę z tego, że każdy bloger ma inne stawki. Każdy w inny sposób wycenia swoją pracę, ma inne możliwości i to jest całkowicie zrozumiałe. To na tej podstawie powinnaś ustalić ostateczną cenę. Poza tym marki nie często godzą się na nasze stawki, zawsze negocjują. Nie trzeba od razu załamywać rąk, poddawać się i godzić na byle co. Zastanów się czy musisz brać każdą, najmniejszą współpracę tylko po to żeby zarobić byle co? Ja wychodzę z założenia, że warto czasem przeczekać gorszy moment i podjąć taką współpracę, która przyniesie większą satysfakcję i większe pieniądze.  Zresztą moje podejście zawdzięczam Kominkowi i póki co się sprawdza. Może z czasem pojawi się propozycja od wymarzonej marki i to za fajne pieniądze. Nigdy nie wiesz co przyniesie dzień, a doskonalenie strony i staranne prowadzenie bloga na pewno z czasem przyniesie efekty. Sama jestem przykładem na to, że z propozycji barterowej współpracy można przejść do negocjacji i skończyć z bardzo fajną ofertą i świetną stawką w kieszeni. Trzeba tylko być cierpliwym, robić dobrze to, co się robi i się nie poddawać!


Jak mówił Paweł Tkaczyk w swoim artykule "Jak promować współpracę kiedy mam mały blog?" klient płaci za Twoją pracę, czyli to, co dla niego zrobisz. Aby potencjalny odbiorca Twojej wiadomości stał się Twoim klientem, musisz pamiętać o tych wszystkich elementach, które powinnaś zawrzeć w trakcie ustalania warunków. Zapamiętaj sobie, że w każdej współpracy są dwie strony i nie wymagaj nie wiadomo czego. Ja zawsze podkreślam, że jestem otwarta na negocjacje, bo zdaję sobie sprawę, że wielki koncern kosmetyczny może zapłacić więcej niż mała, prywatna firma.

Jeszcze raz podkreślam, że to co tutaj napisałam, opieram na moich doświadczeniach i tym, co sama uważam z tym temacie. Zasugerowane przeze mnie stawki są moim zdaniem adekwatne do włożonej pracy i zasięgów jakie oferuje dany blog. Nie zmienia to jednak faktu, że i tak warto o nich po prostu porozmawiać. Zaznaczę jeszcze raz: nie czuję się ekspertem w tej dziedzinie, do wszystkiego doszłam na podstawie własnych prób i błędów. Czytałam masę materiałów, rozmawiałam z wieloma blogerami, podumałam i napisałam. To wszystko składa się na dzisiejszy artykuł i mam nadzieję, że w jakimś stopniu będzie on dla Was pomocny.

Jakie jest Wasze podejście do płatnych współprac?

- aGwer

Zobacz też:

73 komentarze :

  1. Bardzo przydatny wpis i serdecznie Ci za niego dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że naprawdę się przyda :)

      Usuń
  2. Stawki, które podałas są w porządku. Traktujmy bloga i naszą pracę z szacunkiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja myślę, że to dobre progi od których można zacząć lub się na nich opierać. Cena końcowa i tak zależy od możliwości klienta i warunków blogera :)

      Usuń
  3. Bardzo przydatny post. Dzięki bardzo za każdą najmniejszą nawet informację. Wycena postów to jak poruszanie się po autostradzie z zamkniętymi oczami. Czasami nie wiadomo jak podejść do tematu, żeby nie urazić osoby pytającej. Teraz mam nawet kilka nowych argumentów do rozmów. Dzięki Aguś :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i właśnie o to mi chodziło przygotowując ten materiał :)

      Usuń
  4. Świetny post :) Ja mam pytanie dlaczego warto przechodzic na własną domenę? Widzę, że dużo osób na nią przechodzi, inni nie. Sama się nad tym zastanawiam, ale nie wiem jakie są z tego korzyści :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dołączam się do pytania :)

      Usuń
    2. Bo to przede wszystkim bardziej profesjonalne :) Lepiej brzmi końcówka ".com" lub ".pl" niż "blogspot.com" prawda? Czy są z tego dodatkowe korzyści jak lepsze pozycjonowanie - pewnie tak, ale aż tak się w ten temat nie zagłębiałam :)

      Usuń
    3. Też mi się wydaje to bardziej profesjonalne :) To tak jakby się miało swoją markę :) Dzięki wielkie, Skarbnico Wiedzy! :D

      Usuń
  5. Właśnie się zastanawiałam nad stawkami. Ostatnio dostałam propozycję z napisaniem kilku postów za uwaga... $5! I pytają się czy jest okej :) Pomocny post :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inaczej wygląda sprawa z pisaniem tekstów jako copywriter inaczej jako bloger. Ale myślę, że nie ma co brać wszystkiego :P

      Usuń
    2. Też otrzymałam taką propozycję ale te 5$ to śmieszne troszkę ;)

      Usuń
    3. No oczywiście, że śmieszne. Ale niestety... Niektórzy się na to godzą.

      Usuń
  6. Dziękuje za ten post :) Bardzo przydatny wpis :) Myślę, że pomoże nie tylko mi, ale i innym blogerom :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taką właśnie mam nadzieję :)

      Usuń
  7. Fajnie, że pojawia się coraz więcej wpisów na ten temat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znalazłaś coś o wycenie? Szukałam trochę w sieci i nie znalazłam precyzyjnych informacji. Daj znać jeżeli coś czytałaś!

      Usuń
    2. Oj ciężko znaleźć jakieś konkrety na ten temat.. Chętnie poczytam opinie innych ;)

      Usuń
  8. W końcu się doczekałam upragnionego wpisu :D Świetna robota :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo przydatny post i w końcu mam czarno na białym jak to mniej więcej powinno wyglądać :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny wpis ;) ale... co z małymi blogami. Takimi, no małymi. Tzn. Ile powinien wg Ciebie zażyczyć sobie ktoś, kto posiada mniej niż 1000 UUm :) byłabym wdzięczna za odpowiedz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy blog, który ma mniej niż 5000 UU otrzyma propozycję płatnej współpracy. Wydaje mi się że te 5 tys. to taki minimalny próg.

      Usuń
    2. Tak sądzę. Nawet patrząc z perspektywy marki, to jak zapłaci te np. 100zł za post, to raczej nic z tego nie będzie miał. Poza tym, czasem odnoszę wrażenie, że marki aż na tak się nie rozdrabniają...

      Usuń
    3. a ja mam zupełnie inne zdanie na ten temat ;) Czasami te małe blogi mają więcej prawdziwych czytelników no i nazwijmy to fanów, osoby które czytają, ufają opiniom itd., niż duże blogi ;) no i wg mnie mają większą autentyczność. Takie moje zdanie, ale to temat rzeka ;)

      Usuń
    4. Oczywiście, masz prawo :)
      Ale patrząc na to z perspektywy klienta, to agencja czy marka (niestety) zawsze patrzy na liczby. Im większe tym lepiej. Ja uważam, że powinni jeszcze weryfikować, czy te liczby są PRAWDZIWE, bo kupić sobie obserwatorów i polubienia nie trudno ;)
      Ale masz rację, to temat rzeka :)

      Usuń
  11. Bardzo fajny i rzetelny post <3

    OdpowiedzUsuń
  12. No, w końcu ktoś napisał konkretnie co i jak ;) Nie ukrywam, że zawsze mam niemały problem z wyceną i cofając się wstecz mogę stwierdzić, że czasami podawałam naprawdę śmieszne kwoty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każda z nas pewnie na początku podawała za niskie stawki, ale w końcu każdy się uczy na błędach :)

      Usuń
  13. Spadłaś z nieba z tym wpisem ;) Warto o tym pisać, a hejtowanie tego ze się na bogu zarabia jest po prostu głupie, bo czemu by nie, przecież to też jest nasza praca i włożony w to czas jak i pieniądze ;) A że sprawia nam to przyjemność to jeszcze lepiej prawda? Przecież o to właśnie chodzi.

    OdpowiedzUsuń
  14. No i pięknie, że promujesz taki temat – cieszę się przede wszystkim dlatego, że wiem, że część naszych koleżanek z branży niepotrzebnie zaniża stawki i wiem, że nie robią tego specjalnie, tylko właśnie nie wiedzą, ile MOGĄ oczekiwać. No i, co równie istotne, nie zdają sobie sprawy z tego, jak wiele pracy wykonują dla takiej marki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Uważam, że warto się zorientować w temacie, porozmawiać, po pytać. Cena końcowa i tak będzie zależała od ustaleń, bo może bloger, który ma 10 000 ma tak wysokie koszty utrzymania bloga lub tak dużo inwestuje w reklamę na FB, że minimalna stawka współpracy to 4000zł. Wszystko zależy od negocjacji :)
      Ale warto znać podstawy, to fakt.

      Usuń
  15. wpis zdecydowanie pomocny i chyba sobie go gdzieś zapiszę, póki co jeszcze działam hobbistycznie,ale na blog poświęcam sporo czasu i narazie w większosci tylko wydaję na dodatki mi potrzebne, może kiedyś mi się to uda, nie mam narazie ciśnienia, bo sprawia mi to dużo przyjemności po prostu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyjemność może też się opłacać :) Ale rozumiem Twoje podejście, może z czasem zechcesz wymienić sprzęt albo dokupić dodatki i wtedy zaczniesz się wyceniać. Powodzenia! :)

      Usuń
  16. Bardzo przydatny post, ja zawsze mam z tym problem i nie chodzi o to ze nie lubie rozmawiac o pieniadzach , tylko wlasnie chce trafic w zloty srodek. Jako ze moj blog jest swiezaczkiem i daleko mi do 1000 obserwujacych, jednak wkladam bardzo duzo czasu i pracy na promocje kazdego wpisu, aby dotarl do jak najwiekszej liczby czytelnikow. Zagladam do ciebie regularnie i tak tez zostanie <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te obserwacje to już nie bardzo chyba mają znaczenie. Tzn. fajnie je mieć, ale kiedyś to chyba było ważniejsze niż jest teraz. Tak czy siak, dziękuję! :)

      Usuń
  17. Bardzo dobry tekst! Brawo Ty!
    Brawo za odwagę i rozsądne podejście do tematu ;)
    Wiele firm pisze do mnie różne zapytania po przedstawieniu stawki, często temat się urywa. Nie wiem czemu. Sądzę, że zasięg 10 000 UU nie jest złym wynikiem,a stawki za wpis mam niskie.
    Czy zależy mi na takich współpracach?
    Szczerze mówiąc nie. Powodem tego jest pewnie moje podejście do bloga, to moje hobby.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 10 000 UU to bardzo fajne statystyki! Spokojnie możesz negocjować już dobrą stawkę we współpracy :) I uważam, że powinnaś! :)

      Usuń
    2. Tylko widzisz nie potrafię utrzymywać współprac, nie wie czemu. Agencja zapyta się o moją ofertę i na tym koniec.

      Usuń
    3. Kochana, 80% z nas tak ma niestety. Jest to bardzo frustrujące, ale chyba musimy się z tym pogodzić.

      Usuń
  18. Tak właśnie, musimy się szanować :)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Jak my zaczniemy, to i inni będą :)

      Usuń
  19. Chętnie poczytałabym więcej na ten temat i w ogóle temat 'rośnięcia w siłę' jeśli chodzi o te tematy :) W ogóle dzięki tobie dowiedziałam się też o prelekcjach na ten temat, na które bardzo chętne bym pojechała. Muszę się bardziej zainteresować tematem i szukaniem gdzie one mają miejsce :)
    Co byś jeszcze poleciła do zapoznania się?
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, zajrzyj do zakładki Blogowanie od kuchni, tam jest np. materiał o tym jak się promować, jak regularnie pisać i takie tam tematy około blogowe :)

      Usuń
  20. Ja mam raczej "hobbistyczne" podejście do bloga, ale kto wie, co może przynieść przyszłość. Wówczas chętnie sięgnę po Twoje genialne porady :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też kiedyś tak myślałam, aż... zmieniłam zdanie :D

      Usuń
  21. bardzo fajny wpis i duże gratulacje za odwagę i chęć podzielenia się, bo niestety pieniądze robią niektórym kuku i bardzo łatwo o niezbyt przychylne komentarze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieprzychylne komentarze zawsze się będą pojawiać. Starałam się przygotować materiał, który będzie przydatny i nie będzie nikogo oceniać ani zmuszać do współprac. Myślę, że mi wyszło

      Usuń
  22. Ceny są dość wysokie nawet nie myślałam, że tyle można zarobić na jednym poście.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja myślę, że są adekwatne do włożonej pracy, czasu itd. :)

      Usuń
  23. Bardzo miło czyta się posty tego typu jeżeli ktoś potrafi postawić sprawę szczerze i otwarcie. Gratulacje! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Cieszę się, że mi wyszło :)

      Usuń
  24. Bardzo pomocny wpis. W sieci mało jest taki artykułów, a bloger rozpoczynający płatne współprace nie wie przecież jakich stawek może się spodziewać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dlatego powstał ten wpis! :)

      Usuń
  25. Świetny wpis i podejście do tematu. Poproszę o więcej... pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest więcej! :)
      Wejdź do zakładki "Blogowanie od kuchni" :)

      Usuń
  26. Nie zgodzę się co do stawek. 30 000 uu+social media - 1900-2100 zł. Podana przez Ciebie stawka jest za wysoka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ nie musisz się zgadzać :)
      Jak dwukrotnie podkreśliłam, to moje zdanie. Nie sądzę aby było coś takiego jak "progi" i "za drogo", "za tanio". Każdy bloger wycenia się inaczej - co również zaznaczyłam.
      Dla mnie przy 30 000 UU + SM zaproponowana przez Ciebie stawka jest co najmniej o 1000zł za niska i osobiście bym prawdopodobnie na nią nie przystała :) Choć jak wspomniałam, wszystko zależy od marki, produktu, negocjacji i tego, co może zaoferować Klient.
      Aczkolwiek dziękuję z uwagi, każde zdanie się liczy!

      Usuń
  27. Myślę, że poruszyłaś bardzo ważną kwestię i nazwałaś rzeczy po imieniu. Świetny wpis, bardzo przydatny i ułatwiający poruszanie się w temacie, zwłaszcza osobom początkującym w blogosferze. Każdy przecież chce otrzymać satysfakcjonujące wynagrodzenie za wywiązanie się z umowy czy wykonanie jakiegoś zlecenia. Rzadko można jednak gdzieś zdobyć informacje czego można oczekiwać, czy w jakich widełkach się poruszać. Masa początkujących blogerów jest niepewna swoich umiejętności i boi się operować na konkretnych liczbach, czy negocjować warunki. Rzuciłaś światło na ten trudny temat. Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie o to mi chodziło. Ten temat jest za rzadko poruszany, a jak już to wywołuje burzę. A ja uważam, ze wystarczy podejść do tego z głową :)

      Usuń
  28. Dziękuję Ci za ten post :) na pewno mi się przyda, ale nie tylko dla mnie zapewne jest pomocny. Porównują siebie, swojego bloga i social media wiem, że moje stawki są ok ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że mogłam być przydatna :)

      Usuń
  29. Aga, świetny, rzeczowy artykul poruszający mega istotna kwestię - żeby zarobic trzeba najpierw wyrobic sobie marke, a i pozniej ciezko pracować przy kazdej wspolpracy.

    Ciesze sie ze Cie odnalazlam - bede do Ciebie często zagladala 😗

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się! Mam nadzieję, że zostaniesz na dłużej :)

      Usuń
  30. Dziękuję za wpis. Przydatny bardzo. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz. Twoje zdanie jest dla mnie naprawdę ważne :)
Jeżeli tekst Ci się spodobał, udostępnij go!

PS. To nie jest miejsce na reklamę.

Makijaże krok po kroku