aGwerblog to blog kosmetyczny z elementami lifestylu, porad i makijażu.

Niedzielnik | afery na Instagramie, fotografia i nieśmiałość

niedzielnik

Dziś wyjątkowo późną porą witam Was w kolejnym niedzielniku. W minionym tygodniu sporo się w sieci działo i pomijając już post Justyny o kupowaniu obserwacji, ja sama miałam niezłą przygodę z Instagramem. Nie, tak naprawdę nic się nie stało, ale po przeprowadzeniu kolejnego konkursu mam tego serdecznie dość i opowiem Wam dzisiaj dlaczego. Jeżeli macie ochotę spędzić ze mną ten niedzielny wieczór, zapraszam Was na dzisiejszy post. Poza tym dla mam dla Was kilka pytań, a właściwie prośbę o pytania i małą wiadomość do przekazania.
➥  Dlaczego warto mieć Instagram?
➥ Jak blogować żeby nie zwariować?

niedzielnik

Afery na Instagramie

Nie mam nic przeciwko organizowaniu konkursów czy rozdań na Instagramie. To łatwa, lekka i przyjemna forma nie tylko dla uczestników, ale i organizatorów. Repostujesz lub robisz zdjęcie i możesz wygrać fajną nagrodę. Organizator poznaje nowe osoby, zdobywa większą ilość obserwatorów, odnajduje odkrywa nowe, ciekawe konta na Instagramie. Niestety po ostatnim konkursie z Makeup Geek, zostałam zbombardowana wiadomościami, kiedy wyniki, czemu to właśnie ta osoba powinna wygrać, żalenie się o pobycie w szpitalu, chorobie czy innych niedogodnościach, żeby tylko wygrać. Naprawdę? Zapytam jeszcze raz: NAPRAWDĘ? Ja rozumiem, że ktoś może mieć trudną sytuację i kiepski okres w życiu, ale żeby to wykorzystywać do zdobycia nagrody? Moim zdaniem to nie w porządku. Pytanie codziennie o wyniki rozdania, kiedy osoba organizująca robi milion innych rzeczy poza siedzeniem na Instagramie (tak, ja też mam życie offline), też jest po prostu nie na miejscu. Nie mówiąc już, że jest upierdliwe i wkurwiające. Jest mi po prostu przykro, że ja się staram i chcę zorganizować coś fajnego, a ktoś nie liczy się w tym wszystkim ze mną. Ja robię to specjalnie dla WAS, rozmawiam z markami i przygotowuję konkursy, aby dać Wam od siebie coś fajnego, przyciągnąć nowe osoby, zainteresować je moim Intagramem i blogiem jednocześnie. A tu wychodzi na to, że dla części tych osób liczy się TYLKO nagroda, nic więcej... Chyba po prostu pora się z tym pogodzić i nie narzekać, że ktoś chce wymusić nagrodę, albo przyspieszyć ogłoszenie wyników wysyłaniem kilku wiadomości dziennie. Nie chcę zaprzestać takich rozdań, bo wiem, że dla Was to frajda i fajna okazja na przetestowanie ciekawych kosmetyków, forma podziękowania za to, że ze mną jesteście, ale pamiętajcie proszę o drugiej stronie tego wszystkiego. Ja tym wszystkim zajmuję się sama, a nie mam niestety dłużej doby od Was. Ufff! Musiałam się wygadać, bo mocno się zirytowałam tą całą sytuacją, ale nie obawiajcie się - i tak niebawem będę znów coś dla Was miała, bo wiem, że wśród Was jest masa osób, która nie śledzi mnie dla konkursów, a dla mnie i moich treści. Za co ogromne podziękowania!

Hashtag #agwerinspired

Pozostając jeszcze w temacie Instagramu, chcę Wam o czymś powiedzieć i właściwie poprosić. Coraz częściej piszecie mi, że Was do czegoś zainspirowałam czy zmotywowałam. Do prowadzenia Bullet Journala albo do wykonania makijażu, czy zakupu jakiegoś kosmetyku. Będzie mi niezmiernie miło jeżeli wrzucając zdjęcie na Instagram z kupionym dzięki mnie produktem, nową rozkładówką BuJo, makijażem lub po prostu czymś co zrobiłyście przeze mnie, dodajcie do zdjęcia hashtag #agwerinspired. Będę mogła z łatwością do Was dotrzeć, skomentować i poznać Was bliżej! Bardzo chciałabym się dowiedzieć kto mnie obserwuje, czym się interesujecie i jak wyglądają Wasze konta. Kiedy trochę się tych zdjęć uzbiera, na pewno będę je pokazywać na Stories. Oczywiście to tylko moja prośba, nie musicie tego robić. Dla mnie to będzie niezwykle miłe i satysfakcjonujące na maksa! 

Kilka słów o nieśmiałości

Będąc ostatnio w Warszawie na ➥ Semisferze, dowiedziałam się o sobie kilku rzeczy. Poznawanie nowych ludzi nigdy nie było moją mocną stroną. Zawsze byłam speszona i zdecydowanie większą przyjemność sprawiało mi spędzanie czasu z przyjaciółmi. Mogłabym z czystym sumieniem powiedzieć, że z tego wyrosłam, gdyby nie fakt, że to wcale nie prawda. Teraz jestem po prostu nieśmiała, skrępowana i nie potrafię tak po prostu podejść do kogoś i zagadać. Miałam straszny problem żeby porozmawiać z Oleśką albo Karoliną czy Maxineczką, a bardzo chciałam poznać je lepiej. Zawsze mam wrażenie, że w takich wypadkach ludzie obierają mnie jako niesympatyczną lub niezainteresowaną kontaktem, ale to nie prawda. Dla mnie najtrudniejszy jest ten pierwszy krok, potem już idzie jak z płatka. Myślałam, że już z tego wyrosłam, dojrzałam do normalnego nawiązywania kontaktów, ale chyba jednak wciąż muszę nad tym pracować. Też tak macie? A może znalazłyście jakiś sposób na to, żeby pokonać początkową nieśmiałość?

niedzielnik

Co chcecie wiedzieć o zdjęciach?

Od czasu do czasu pojawiają się na moim Instagramie czy w wiadomościach na FB pytania o moje zdjęcia. Pomyślałam nawet ostatnio, żeby przygotować dla Was post dotyczący tego jak przygotowuję zdjęcia na bloga, czym je robię, jakich używam obiektywów, jakimi programami obrabiam. Zapytałam Was nawet o to na Fanpage'u, ale pytań było mało, więc nie wiem czy jest dla kogo tworzyć taki materiał. Nie ma sensu pisać czegoś, czym nie jesteście zainteresowane. Ja co prawda o fotografii mogę rozmawiać godzinami, ale może niekoniecznie Wy chcecie o tym słuchać. Jeżeli jednak interesuje Was ten temat i chcecie się dowiedzieć jak to wygląda z mojej strony, zostawcie proszę swoje pytanie w komentarzach pod tym postem lub ➥ w poście na Facebooku. Im więcej będzie pytań, tym dokładniej będę wiedziała co Was interesuje i jakie problemy mogę pomóc Wam rozwiązać (jeżeli mogę).

Na koniec chcę Was tylko uprzedzić, że z niedzielnikiem szykują się małe zmiany. Publikowanie co niedzielę jest dla mnie bardzo trudne, szczególnie w sezonie ślubnym. Nie chcę jednak rezygnować z tej serii szczególnie, że Wy tak bardzo ją lubicie. Postanowiłam więc, że będzie pojawiać się dwa razy w miesiącu. Czyli co drugą niedzielę. Mam nadzieję że wciąż chętnie będziecie wracać do mnie w każdą niedzielę z #niedzielnikiem. Nie będę się oczywiście ograniczać i jeżeli dojdę do wniosku, że chcę Wam coś przekazać, a plan na publikację jest za tydzień - nie omieszkam wrzucić postu tydzień wcześniej. 

Jakie są Wasze plany na następny tydzień?

- aGwer

Zobacz też:

64 komentarze :

  1. rozdania to fajna sprawa ale tak jak piszesz, niektore osoby po prostu przesadzaja i takie żebranie o nagrody jest wrecz śmieszne ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może chodzi o wzbudzenie współczucia, nie wiem... Ręce opadają.

      Usuń
  2. o rozdaniach i problemach z nimi napomknęła swojego czasu chyba już Ala i odczucia były podobne. Nie wiem, jak to wygląda od strony "rozdajacego", bo sama bloga nie prowadzę i jestem tylko obserwatorem. Nie dziwię się jednak, że niektóre zagrywki bywają irytujące, a nawet wkurzające. Może jakaś informacja, że żebranie i naprzykrzanie się będzie zagrożone dyskwalifikacją, pomoże i trochę uwolni. Skoro ktoś chce już coś wygrać, to niech trzyma się zasad, easy.
    Co do nieśmiałości - to ja chyba jestem dziwnym przypadkiem. Nie za bardzo lubię poznawać nowych ludzi, zwłaszcza jak jestem sama w towarzystwie, nie wiem o czym rozmawiać, mam wrażenie, że wszyscy myślą, że jestem nudna itp. Ale z drugiej strony uwielbiam wystąpienia publiczne, od podstawówki występowałam na apelach, prowadziłam jubileusz szkoły w późniejszych latach, prowadziłam lekcje w szkołach dla dzieci i młodzieży. Za to 10 min zastanawiam się, co powiedzieć, jak do kogoś dzwonię :D
    I ostatnia kwestia - fotografia. Mnie jeszcze interesuje, czy korzystasz z manualnych ustawień czy z automatycznych, które posiada już aparat? I ew. z jakich konkretnie ustawień i parametrów korzystasz zazwyczaj?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie jesteś ciekawym przypadkiem! Ja do wystąpień publicznych się raczej nie nadaję :P
      Co do aparatu, to od razu Ci powiem, że działam na manualnu :)

      Usuń
  3. Aguś ja jak najbardziej jestem bardzo zainteresowana postem na temat zdjęć i jak już Ci pisałam na FB temat wycen pracy blogera to bardzo ważna sprawa więc też z niecierpliwością czekam, aż się ukaże kilka słów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie, będzie na pewno. Myślę, że to kwestia dwóch tygodni max :)

      Usuń
  4. Mogę prosić o link do wpisu Justyny o kupowaniu obserwacji?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest w poprzednim niedzielniku :)

      Usuń
  5. To strasznie przykre, że ludzie tak się zachowują w przypadku konkursów i rozdań. nie ma możliwości zablokowania spamu od takich osób? Chyba nie zazdroszczę czytania tego, naprawdę niefajne!!! Nie dziwię się, że musiałaś to z siebie wyrzucić... <3
    Dopiero od niedawna obserwuję Twojego bloga cieszę się więc, że powstają takie posty jak "Niedzielnik" - podsumowujące, przybliżające Twoją osobę i trochę obok bieżących tematów. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tymi rozdaniami to głowa boli aż, ale... wygadałam się więc jest ok :D
      Miło mi, że Ci się tu podoba! :)

      Usuń
  6. z tym rozdaniem to sie ubawilam u Ciebie jak pokazałaś tąwidomość...aż nie do pomyslenia to jest żeby tak sie zachowywac , az chyba zrobie u siebie i chetnie poodpisuje takim gwiazdom... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masakra, szkoda słów na coś takiego :P

      Usuń
  7. Też mi się to ostatnio zdarzyło - laska pisała roszczeniowo, że chce wygrać, bo jeszcze nigdy nic nie wygrała i że mam jej coś wysłać :D haha, żal.
    A co do nieśmiałości, to niestety rozumiem Cię w 100%. Mam mega problem z poznawaniem ludzi :( jeszcze na konferencjach dla blogerów, gdzie większość dziewczyn ma takie małe blogi jak ja, to pół biedy, ale jak byłam na NYX Face Awards to była po prostu masakra :P No ale tam już były same celebrytki Youtubowego świata i razem z chmielovą zastanawiałyśmy się, co my tam robimy :D No i też niestety mam wrażenie, że ludzie odbierają mnie jako niemiłą, a ja po prostu jestem zamknięta w sobie, ale staram się z tym walczyć i również Tobie życzę, żeby udawało Ci się jak najczęściej pokonywać nieśmiałość :) Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest z tym co raz lepiej i masz rację. Jeżeli są mniejsze blogerki - to jest łatwiejsze, ale im "większa osobistość", ty trudniej jest zagadać mimo wszystko :P

      Usuń
  8. Hej :) uwielbiam twoje niedzielniki, a pomysł z postem o zdjęciach jest super. Może opowiesz jakiedy miałaś początki z fotografią, czytałaś książki, byłaś na kursie czy może przez internet się uczylas? Jaki aparat polecasz? Jakieś wskazówki dla początkujących mogłyby się przydać:) Pozdrawiam! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, na pewno wezmę pod uwagę Twoje pytania :)

      Usuń
  9. Co do konkursów to polecam zajrzeć do Czaplickiej http://czaplicka.eu/category/konkursy-pl/ dużo wiedzy o prowadzeniu (legalnych!) konkursów w SM. Jako bloger powinnaś wiedzieć pewne rzeczy. Konkursy się same nie zrobią, dużo pracy przy nich i różne hece przy tym wychodzą, ale rozwiązaniem jest dobry regulamin i jasne zasady. Zresztą polecam poczytać, no i niestety rozdania nie są wg polskiego prawa legalne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdaję sobie z tego sprawę. Użyłam tutaj tego określenia, bo w brew pozorom "rozdanie" jest znacznie częstsze niż "konkurs". A czytałam większość tekstów Czaplickiej odnośnie konkursów :)

      Usuń
    2. To dobrze, że czytałaś. Myślę, ze to wysyp rozdań spowodował też takie masowe spamowanie i próby wyłudzenia wręcz. Przy konkursach kreatywnych też łatwo nie jest bo zawsze ktoś będzie niezadowolony, to ktoś ukradnie komuś pracę, albo jeszcze jakieś nieuczciwe zagrywki. Można się postarać przy organizacji, a i tak wszystkiego nie przewidzimy.

      Usuń
    3. Ja np. nie rozumiem żebrania. Biorę udział w takich rozdaniach. Nie wygrywam, ale nie obrażam nikogo ani nie dopraszam się. Dla mnie to jak gra w lotto. Kupię los, marzę co zrobię z wygraną i potem nie wygrywam 😁

      Usuń
  10. Ja kiedyś też dowiedziałam się, że sprawiam wrażenie bardzo niedostępnej i nieco zarozumiałej. To był dla mnie lekki szok, bo zawsze starałam się być miła, a tu wychodzę na jakąś wredną zołzę. A to wszystko było wynikiem tego, że po prostu chciałam pokazać się w dobrym świetle i wychodziło oczywiście inaczej :D Teraz już nie mam problemów z nawiązaniem porozumienia, a to chyba dlatego, że pracuję z ludźmi i siłą rzeczy muszę z nimi gadać nawet jeśli nie chcę, nie mam ochoty, a uśmiechać się czasem po prostu trzeba nawet jeśli wewnątrz mam ochotę powiedzieć coś bardzo niecenzuralnego :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to oczywiście wiadomo - jeżeli pracujesz z ludźmi, jest łatwiej. Ja też pracuję z ludźmi, ale nie tak intensywnie jak kiedyś, więc to też nieco zmienia człowieka :P

      Usuń
  11. Też nie grzeszę śmiałością, a konkursy organizatora potrafią zniechęcić. Nie rozumiem, jak można upominać się o nagrodę, a już wykorzystywanie sytuacji to po prostu brak słów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Już nawet nie wiem jak to skomentować.

      Usuń
  12. Nie martw się, z pewnością nie jesteś sama w nieśmiałości :) Też mam z tym problem, tzn. zawsze mam wrażenie, że wychodzę na głupka, nawet jak już sama zagadam :P Może dlatego, że mam specyficzne poczucie humoru, które czasem bywa niezrozumiałe dla innych :P Jeżeli chodzi o konkursy - masa jest osób, które mają na celu tylko wyłudzenie. Przychodzą tylko na rozdanie, a jak nie wygrają, to wychodzą. Nie ma sensu denerwowania się sępami! Masz masę prawdziwych czytelników ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I właśnie o to chodzi! :)
      Nie ma sensu zawracać sobie głowy sępami, ale myślę, że nie można też tego tematu unikać.

      Usuń
  13. Dla mnie instagram zszedł trochę z poziomu .... kiedyś instagram był miejscem do inspiracji teraz widzę mnóstwo filmów porno, piersi, nóg, majtek. Trzeba też wspomnieć o osobach nieletnich, którzy biją się na popularność spamując... już nie wspomnę o tragicznych zasięgach za które trzeba płacić by były szersze :( ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo Instagram zrobił się drugim Facebookiem pod względem zasięgów, chociaż i tak nie jest tak źle, jak na FB...

      Usuń
    2. Niestety odkąd Instagram i Facebook to jedna firma zrobiło się średnio :/

      Usuń
  14. Mnie w kwestii nieśmiałości pomogło uświadomienie sobie, że nikt nie jest idealny i wszyscy mamy jakieś wady, zalety i kompleksy - także ci, do których chcemy zagadać. A jeszcze lepiej jest, gdy uświadomimy sobie, że wady, zalety i kompleksy to jest (zazwyczaj) pojęcie względne. My możemy uważać, że coś jest naszą wadą, która nas zdyskredytuje w oczach drugiej osoby, a tymczasem druga osoba może tę wadę uważać za naszą zaletę. Np. słowotok może być odebrany jako coś uroczego, a małomówność jako forma ogłady - nigdy nie przewidzisz :D
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie to jest często ze skrajności w skrajność. Czasem nie mówię nic, czasem zdecydowanie za dużo :D

      Usuń
  15. Szkoda, że niedzielnik nie będzie się pojawiał co niedziele, ale też w pełni i szczerze rozumiem, że nie zawsze znajdzie się na to czas. Odnośnie konkursów na IG - niestety, ale chyba większność blogerek ma problem z takimi obserwatorami, co to tylko po nagrodę przychodzą, a później po prostu znikają. Nie ma się co takimi przejmować, zwłaszcza, że masz wielu wiernych czytelników, którzy są tu bo po prostu lubią to miejsce. Czekam na post o zdjęciach na bloga, bardzo chętnie bym poczytała :). Pozdrawiam Cię! :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na szczęście się nie przejmuję, tylko bardzo nie to śmieszy. Myślę, że warto zwrócić na to uwagę, a może przeczyta to ktoś, kto tak robi i przestanie? :D
      Wzajemnie! :*

      Usuń
  16. Obserwuję Twoje konto na IG, ale jak teraz na nie spojrzałam to większości zdjęć po prostu nie widziałam. Właśnie przez to tragiczne cięcie zasięgów. Co do konkursów to trudno się nie denerwować, gdy się starasz, poświęcasz swój czas, a zawsze ktoś niezadowolony się znajdzie. Raz zdarzyło mi się zrobić konkurs na IG, ale prawda jest taka, że brały w nim udział głównie konta konkursowe, a do zabawy zapraszały swoje dwa inne konta konkursowe. No coś okropnego. Oczywiście po konkursie większość osób zrezygnowało z obserwacji mojego konta. Czułam się zniechęcona, ale dziewczyna, która wygrała zostawiła mi bardzo miłą wiadomość i czułam się szczęśliwa, że do niej to trafiło ;)

    Podobają mi się Twoje posty dotyczące obróbki zdjęć. Dopiero uczę się Photoshopa, ale dzięki Tobie wiem jak dany przedmiot wyostrzyć :) W jednym z poradników pisałaś coś o oświetleniu i nie wiem czy taki post się pojawił, ale chętnie dowiedziałabym się czegoś więcej jak dany przedmiot wyostrzyć, jak uzyskać ładne, jasne, ale nieprzepalone tło albo jakiś wpis może z udanymi i nieudanymi zdjęciami?

    Ciężko jest walczyć z nieśmiałością, ale podejście do drugiej osoby i zapytanie o coś już nie budzi we mnie takiego przerażenia. Staram się o coś podpytać i jeżeli widzę pozytywne nastawienie osoby, to już idzie jak z górki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że w czymś Ci pomogłam! :)

      A co do Instagramu, to mi zawsze rośnie serducho jak ktoś właśnie mi pisze miłą wiadomość albo pokazuje gdzieś swoją wygraną u mnie. To naprawdę niesamowicie miłe :)

      Usuń
  17. U mnie osoby, które dopytują się o wyniki rozdania i 'trują dupę' są automatycznie skreślane z grona potencjalnych zwycięzców. Nie chcę dawać nagrody komuś kto ma roszczeniowe podejście do życia i nie szanuje mojego czasu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja robię dokładnie tak samo :)

      Usuń
  18. Co do ponagleń z wynikami rozdania, pisałam Ci już na Instagramie. Aczkolwiek nie wiedziałam, że to było aż tak!?
    Też mam problemy z nawiązywaniem nowych znajomości. Potrzebuję trochę czasy żeby się przełamać.
    Pozdrawiam ciepło:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze to napisałaś. Ja też potrzebuję czasu żeby się przełamać. Często niestety ktoś z góry zakłada, że jestem po prostu taka czy owaka ;P

      Usuń
    2. Stereotypy to standard. Aczkolwiek czasem mam tak, że ktoś się odezwie parę razy i działa mi tak na nerwy, że mam ochotę wyjść (Joanna Chmielewska kiedyś o czymś takim pisała, w którejś z książek) ☺

      Usuń
    3. A to swoją drogą, wiadomo :D

      Usuń
  19. Choć sama zorganizowałam tylko ze 3 rozdania to zauważyłam że to nie tylko młode osoby zachowują się tak że obserwują tylko na czas rozdania ale i dorosłe kobiety. Nigdy nie zrozumiem takiego zachowania i wręcz błagania i płaszczenia się przed drugą osobą o kosmetyki. Kiedyś otrzymałam maila żeby komuś od tak coś wysłać bo przecież mam, chyba te osobniki nie zwracają uwagi na to że nie dostałyśmy tego od tak tylko pracujemy sobie na takie możliwości.

    Co do nieśmiałości to jest dla mnie trudna sprawa bo myślałam że praca w której muszę rozmawiać z osobami których nie znam dała mi tą pewność siebie. Niestety prywatnie przez pierwsze 20 minut siedzę jak mysz pod miotłą, a później już jest co raz lepiej. Ma to niestety swoje minusy bo wielu moich znajomych mówi mi że przez to uważało mnie za zarozumiałą i oschłą :/.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strasznie mnie to zawsze dziwiło! Dlaczego nieśmiałość często świadczy o zarozumiałości? Też się często z tym spotykałam, choć nie dotyczyło to mnie bezpośrednio. Ja ponoć sprawiam wrażenie raczej pewnej siebie (i niech tak zostanie!) :P

      Usuń
  20. Rozumiem Cię doskonale.... te pytania, kiedy wynik ? itp., wiadomości w szufladce itp... mnie też to wnerwia, odpycha od tego by zorganizować znowu coś kolejny raz ;)
    Ehhhh....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Ja jednak zawsze sobie myślę, że nie chcę aby osoby, które faktycznie śledzą mojego bloga czy Instagram były poszkodowane i nie rezygnuję z tego. Przeżyję te wiadomości, ale po marudzić sobie mogę :P

      Usuń
  21. Niestety o ile na poczatku bylam zafascynowana Instagramem, obecnie bardzo mnie rozczarowuje. O znikajacych followersach juz nie bede mowic ale ogolnie wydaje mi sie takie wszystko przerysowane i na sile..... Szkoda a zapowiadalo sie tak pieknie :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam lubię Instagram. Owszem czasami jest na nim trochę przesady i przerysowania, ale wciąż to jedna z moich ulubionych aplikacji :)

      Usuń
  22. Odpowiedzi
    1. Raczej przywitać i wymienić kilka zdań tylko :P

      Usuń
  23. Bardzo rzadko komentuję, ale czytam Cię już od dłuższego czasu i dziś muszę wyrazić swoje zdanie na temat tego co piszesz. Szczerze mówiąc to nigdy nie mam odwagi wziąć udziału w konkursach nawet jeśli nagroda bardzo mnie interesuje. Nie rozumiem osób, które po pierwsze obserwują tylko dla konkursów, a potem się ulatniają, po drugie dajmy na to konkurs/rozdanie trwa przykładowo do 24.07 do 24:00 i tak znajdą się osoby co w ciągu pół godziny dopytują o wyniki, a po trzecie próbują jęczeniem i lamentami jakie to one są biedne i poszkodowane wymusić nagrodę albo wzbudzić litość, a taka postawa roszczeniowa, bo mi się należy zwyczajnie powoduje, że się zniechęcamy. Najpierw to należałoby pomyśleć, że bloger też człowiek i ma swoje życie prywatne pracę, dom, znajomych, rodzinę, może źle się czuć, nie mieć czasu i czasem zamiast siedzieć przy komputerze zwyczajnie woli sobie odpocząć od Internetu, a potem kierować w jego stronę jakieś żale i pretensje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Dziękuję za zrozumienie! :*

      Usuń
  24. Współczuję nieprzyjemnych przeżyć związanych z rozdaniem. Trzeba zawsze brać poprawkę na to, że część osób po prostu żyje takimi konkursami, specjalnie tworzą konta konkursowe i mają roszczeniową postawę. Ale nie przejmuj się tym, bo większość osób obserwuje Cię, bo inspirujesz ;) o fotografii chętnie poczytam, to moje małe hobby, ale niestety nie jestem znawczynią teorii i o wielu rzeczach nie wiem ;) ale chętnie się dowiem!

    Ps: też jestem raczej nieśmiała. Kiedyś byłam bardzo przebojową dziewczyną, występowałam przed publicznością i ogólnie byłam aktywna towarzysko. Trudno mi jednak czasem się teraz przełamać i nawiazać nową znajomość, zrobić pierwszy krok. Ostatnio na Meet Beauty zabrakło mi odwagi, a potem niestety i czasu, żeby porozmawiać z kilkoma dziewczynami, ale z drugiej strony poznałam zupełnie nowe osoby :) więc może nie jest ze mną tak źle jak mi się wydaje ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na takich wydarzeniach jestem z góry przegrana, tyle ludzi, a ja tak bardzo chcę i jednocześnie boję się zagadać :P

      Usuń
  25. Czasami mam wrażenie, że im więcej chcesz zrobić dla innych (tutaj konkursy), tym bardziej dostaje się po głowie. Mimo to już jakiś czas temu doszłam do wniosku, że nie warto zaprzątać sobie głowę osobami, które od siebie rzadko kiedy coś dają, a dodatkowo wymagają zbyt wiele od reszty.

    Niestety takie jednostki się nie zmienią, a my tracimy życie na przejmowanie się opinią ludzi, którzy tak naprawdę nie mają nic do powiedzenia w kwestii naszego życia. :)

    Ty jesteś świetna w tym co robisz i mam nadzieję, że o tym wiesz. Nie przejmuj się zagraniami materialistów, dla których liczy się tylko wygrana i będzie mega super ekstra! :) :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie martw się, nie przejmuję :P Tylko irytują mnie takie zagrania po prostu.

      Dziękuję! Ty też robisz świetną robotę :*

      Usuń
  26. Ludzie przesadzają i chyba nie mają własnego życia offline skoro wysiadują i czekają tylko na wyniki..

    Ja jestem tak samo nieśmiała i moim sposobem jest odwaga. Po prostu zaciskam zęby i idę.
    A przy okazji polecam Ci książkę "Odwaga jest kobietą" - są tam różne historie odważnych kobiet, które w życiu łatwo nie miały. Może Cię zainteresuje :)

    A co do zdjęć to ja bym chciała się dowiedzieć w czym je przerabiać i w jaki sposób oraz gdzie mogę bezpłatnie i bezpiecznie pobrać program :)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za polecenie książki, już gdzieś o niej słyszałam, ale zapisałam tytuł na wszelki wypadek :)

      Usuń
  27. Takie nastały czasy, że na każdym kroku mamy konkursy na portalach społecznościowych, więc każdy z uczestników przebiera nerwowo nóżkami i nie może się doczekać wyników. jednak z drugiej strony jest to ogram pracy jaką trzeba włożyć w organizację aby wszystko było zgodne z regulaminem i aby dogodzić wszystkim. To naprawdę bardzo dużo pracy, ale niestety dopóki ktoś tego nie robi o tym się nie dowie.

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo często spotykam się z tego typu wiadomościami. Prowadzilismy sklep internetowy gdzie dzień w dzień wpadały historię o wielodzietnych rodzinach, chorobach i tym podobnych. Na koniec tylko zastanawia mnie Jak przekazanie komuś "chociaż dlugopisu" ma w tym wszystkim pomóc?

    OdpowiedzUsuń
  29. Moje zdanie w kwestii konkursów i z autopsji organizowania ich jest takie, że ludzie w mniejszym/większym procencie biorą udział w rozdaniach, followują Cie, a potem przestają obserwować, bo zwykle wymogiem konkursu jest obserwacja, bądź podobne. Nie ma co się dziwić i dla mnie to jest w 100% zrozumiałe, że tak robią. Jest konkurs, są wymogi i trzeba je spełnić - normalne. A potem nie mają obowiązku być dalej z Tobą w sieci. Dlatego coraz więcej dziewczyn organizując takie rozdania zastrzega sobie grono biorących udział np. stali obserwatorzy lub Ci, którzy zaobserwowali do danego dnia. Myślę, że to zdecydowanie najlepszy sposób na takie problemy. Według mnie to normalne i nigdy nad tym nie rozważałam. Najlepiej robi Karola z PasjeKaroliny - w wielu dotychczasowych konkursach obserwacje i inne traktowała jako dodatkowe punkty, a nie obowiązek wzięcia udziału - tym sposobem każdy może wziąć, a w jakiś sposób zachęca to czytelnika aby został potem na dłużej. Zwykle twarde reguły gry nie przynoszą rezultatów zamierzonych. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem Twój punkt widzenia, ale ja się akurat z tym nie zgadzam. W sensie dla mnie to nie jest logiczne, ani zrozumiałe. Oczywiście, takie są zasady więc jak ktoś chce wziąć udział, to bierze. Nie wygrał ucieka - ok. Z tym, że organizując konkurs chcę dać coś osobom, które mnie śledzą ale chcę też zainteresować ich swoim profilem, zachęcić do tego aby zostali ze mną na dłużej, a nie uciekali bo im nic nie dałam.
      Owszem opcja jako "dodatek" jest ciekawa, ale ja nie działam na zasadzie "losowania" czy przydzielania punktów. Może ta opcja się kiedyś u mnie sprawdzi, muszę nad tym pomyśleć.

      Dzięki za uwagi! :)

      Usuń
  30. Konkursy na instagramie - mogłabym o tym książkę napisać :) Za każdym razem zaciskam zęby, żeby nie wylać z siebie żółci, która mi się zbiera. Bo mimo, że jest jak WÓŁ napisane do kiedy konkurs i kiedy wyniki, muszę dostać milion pytań na ten temat. Albo ktoś nie spełnia warunków konkursu, a potem się piekli, że nie wygrał. No ale chyba tego nie przeskoczymy. Ciemna strona konkursów :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz. Twoje zdanie jest dla mnie naprawdę ważne :)
Jeżeli tekst Ci się spodobał, udostępnij go!

PS. To nie jest miejsce na reklamę.

Makijaże krok po kroku