aGwerblog to blog kosmetyczny z elementami lifestylu, porad i makijażu.

NARS Bumpy Ride | idealny róż na lato

nars-bumpy-ride-blog

Mam nadzieję, że jeszcze nie znalazłyście idealnego różu na lato. Ja znalazłam i nie omieszkam Wam o nim dziś odpowiedzieć w ramach naszej akcji, która rozpoczęła się zaledwie wczoraj. Pamiętacie, że działamy pod hashtagiem #wakacyjneBEAUTY, a tym razem w akcji bierze łącznie udział aż 9 blogów? Wszystkie piszemy o lecie, a jak na pewno zauważyłyście lato w tym roku jest wyjątkowo kapryśne. Nie żeby mi to w jakimkolwiek stopniu przeszkadzało, bo raczej jestem fanką tych chłodniejszych pór roku, ale pogoda mogłaby się łaskawie ustabilizować. Róż, który chcę Wam dzisiaj pokazać to doskonała propozycja na lato, niezależnie od tego czy jest deszczowe czy słoneczne. Zaraz dowiecie się dlaczego to taki ideał!
➥ Jak dobrać róż do policzków?

nars-bumpy-ride-blog

NARS, Bumpy Ride

Miłością do tego różu zaraziła mnie oczywiście nikt inny, jak Ala (ta co Ma Kota). Kiedy zaczęła na prawo i lewo opowiadać jaki jest piękny, trudno było się w nim nie zakochać. To właśnie przez nią trafił do mnie ten róż i jestem jej za to niesamowicie wdzięczna. Największą zaletą różu Bumpy Ride jest fakt, że nałożony na policzki ujmuje lat! Tak, to dziewczęcy róż, który działa odmładzająco. Nie wiem jak Wy, ale mnie to wystarczy, aby znalazł się na liście must have.


Róż NARS w odcieniu Bumpy Ride (149zł/4,8g) to wyjątkowo piękny kolor. Idealna mieszanka koralu i bardzo dziewczęcego, jasnego różu zamknięta w czarnym eleganckim opakowaniu, charakterystycznym dla marki NARS. Ma delikatnie połyskujące wykończenie, jednym słowem to piękna satyna, która subtelnie odbija światło. Podobnie jak inne róże NARS, ten również ma jedwabistą konsystencję, jest bardzo dobrze sprasowany i doskonale napigmentowany. Aksamitny w dotyku i niesamowicie przyjemny w obsłudze. Intensywnością koloru bez problemu można modyfikować. Jeżeli zależy Wam na policzkach jedynie muśniętych kolorem, wystarczy odrobina różu na pędzlu aby osiągnąć zadowalający efekt. Nie jesteśmy niczym ograniczone bo mocno podkreślone policzki to nic trudnego przy Bumpy Ride.


nars-bumpy-ride-blog

nars-bumpy-ride-blog

Powyżej możecie zobaczyć go w zestawieniu z moim ukochanym ➥ Deep Throat. Bumpy Ride jest bardziej koralowy i właśnie temu zawdzięczamy efekt odmłodzonej, zdrowej skóry. Jest energetyczny i bardzo dziewczęcy. Niezależnie od tego czy nałożę go na wieczorne wyjście czy szybkie spotkanie na kawę, zawsze wyglądam lekko i świeżo, czyli tak jak latem lubię najbardziej.

Macie już swój idealny róż na lato?

***

#wakacyjneBEAUTY

Post ten powstał w ramach blogerskiej akcji #wakacyjneBEAUTY, w której udział bierze 10 polskich blogerek. Koniecznie sprawdźcie, co przygotowały dla Was dziewczyny:

PAULINA paulinablogPAULINA simplisticOLGA apieceofally
ALICJA kotmaaleKLAUDYNA ekstrawaganckoILONA & MILENA blessthemess
JUSTYNA okiemjustynyGOSIA candykillerAGNIESZKA agnieszkabloguje
- aGwer

Zobacz też:

31 komentarzy :

  1. Faktycznie przyjemnie się na niego patrzy :) U mnie ostatnio króluje Galifornia, Benefit. Jakoś taka weselsza się w nim wydaje :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Galifornia też jest piękna! Ale mam bana na nowe róże i w ogóle... Na nowe kosmetyki xD

      Usuń
  2. Aaaaaaaaale piękny! Nosiłabym go cały rok!

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie chyba ciągle zbyt "różowy" ;) Stawiam na "brzoskwinki" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On jest taki mocno koralowy, ale na zdjęciach mocniej wpada w róż niestety ;P Najlepiej zobaczyć go na żywo, jest boski :)

      Usuń
  4. Faktycznie piękny :) Ja ostatnio męczę róż z paletki do konturowania Shaping Queen z Misslyn albo zamiast różu nakładam rozświetlacz Cindy Lou z theBalm ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też czasami nakładałam Cindy Lou jako róż, fajnie się sprawdza!

      Usuń
  5. To jest najpiękniejszy róż w mojej kosmetyczce! Kocham i ubóstwiam! A wiesz, że jak pierwszy raz na niego spojrzałam, to chciałam oddać :D?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jak Ala mi pokazała, miałam takie... eeee... nie rwie tyłka. Ale im częściej go u niej widziałam, tym mocniej mnie czarował! :P

      Usuń
  6. trochę nie w temacie, ale muszę przyznać, że jesteś dla mnie wielką inspiracją. Na każdy kolejny wpis czekam, a zdjęcia zawsze wzbudzają we mnie zachwyt. Mam nadzieję, że i ja kiedyś opanuję sztukę blogowania w takim stopniu jak Ty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Totalnie mnie zaskoczyłaś, bardzo dziękuję! Miło mi :)

      Usuń
  7. Mój ulubiony ostatnio, ale o tym już wiesz <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Na zdjęciu wydawał się dużo jaśniejszy, ale na policzku wygląda super. Lubię takie błyszczące róże na lato.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo on jest jasny, ale efekt na skórze zależy w dużej mierze od naszej karnacji :)

      Usuń
  9. Mi odpowiadaja takie jaśniejsze róze. Szczegolnie,że karnację równiez mam dość jasną i staram sie jej nie przyciemniać ciemniejszymi rożami ( wygląda to u mnie groteskowo). Nigdy nie podobał mi się nars orgasm z racji tego,że ma drobne złote drobinki. Wole takie delikatniejsze bez dodatku zlota.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten jest naprawdę jaśniutki :) Myślę, że mógłby Ci się spodobać. Orgasm też do mnie nigdy nie przemówił :)

      Usuń
  10. Moim najlepszym różem jest mój własny :D Od bobasa posiadam takowe i przebijają się przez podkład za każdym razem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też swoje mam całkiem konkretne, ale dobry podkład daje radę :)

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. Jest wyjątkowy i to go wyróżnia :)

      Usuń
  12. no się nie dziwię! Trąbię o nim od tak długiego czasu. Przecież to jest istne cudo! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No gdyby nie Ty, to bym go pewnie ominęła wśród masy innych róży :D

      Usuń
  13. Co prawda nie moje barwy, ale o różach narsa same pozytywy ciągle słyszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to naprawdę dobre produkty. Jedne z lepszych róży jakie mam :)

      Usuń
  14. Chyba bym dziwnie wyglądała w takim odcieniu, ale Tobie pasuje :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Przepiękny odcień!
    Dla mnie jednak róż nie jest kosmetykiem niezbędnym i używam go raczej "od święta", więc nie lubię wydawać na taki produkt większej kwoty :)

    OdpowiedzUsuń
  16. A ja uwielbiam róż z Debby. Nie jest niestety zbyt znany, ale jest przepiękny, matowy, świetnie napigmentowany i niska cena ;-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Dla mnie idealny róż na lato to zdecydowanie ten z Milani w kolorze Luminoso! Oh, jak ja kocham ten kosmetyk <3 W tym roku totalnie wygryzł nawet Orgasm z Narsa, a o to naprawdę było bardzo trudno :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz. Twoje zdanie jest dla mnie naprawdę ważne :)
Jeżeli tekst Ci się spodobał, udostępnij go!

PS. To nie jest miejsce na reklamę.

Makijaże krok po kroku