aGwerblog to blog kosmetyczny z elementami lifestylu, porad i makijażu.

Maseczka rozjaśniająca | A'pieu Strawberry Milk

A'pieu-Strawberry-Milk

Maseczka rozjaśniająca marki A'pieu Strawberry Milk, to dla mnie całkowita nowość. Jako typowy, kanapowy leniwiec uwielbiam maseczki w płachcie. Są wygodne, szybkie i w trakcie kiedy one działają na moją skórę, ja mogę się relaksować albo wykonać domowe obowiązki. Koreańska pielęgnacja to dla mnie tak naprawdę nowość, dopiero od niedawna zaczęłam interesować się tym tematem. Muszę jednak przyznać, że maski w płachcie to produkty, po które sięgam najczęściej, a mleczne propozycje marki A'pieu kusiły mnie już od dawna. Dziś opowiem Wam czy warto zainteresować się tą maseczką, czy lepiej sobie odpuścić.

A'pieu-Strawberry-Milk

A'pieu, Strawberry Milk 

Maseczka Strawberry Milk, należy do linii Milk One-Pack. Wykonane z hipoalergicznej bawełny maski, bazują na naturalnych ekstraktach roślinnych oraz proteinach mleka. Ich głównym zadaniem jest wygładzenie, nawilżenie i rozświetlenie cery. Dodatkowe naturalne ekstrakty sprawiają, że możemy dobrać maseczkę do potrzeb naszej skóry. Ja zdecydowałam się na wersję Strawberry Milk (14,90zł/szt.) ze względu na wysoką zawartość witaminy C, co moje naczynkowe policzki bardzo lubią. Dodatkowo maseczka jest wzbogacona o ekstrakt z perły, co pozytywnie wpływa na koloryt skóry i nadaje jej promiennego wyglądu. 

Stosowaniu truskawkowej maski w płachcie towarzyszył przepiękny zapach. Określiłabym go mianem mocno owocowego, truskawkowego jogurtu, a wiecie, że ja lubię kosmetyki, które pięknie pachną! Maseczka była idealnie nasiąknięta, bo po nałożeniu na twarz nadmiar płynu nie ściekał po szyi, za co ogromny plus. Bawełniana płachta wygląda bardzo standardowo, jest miękka i dobrze trzyma się twarzy. Maseczkę A'pieu Strawberry Milk powinno się trzymać od 15-20 minut i przy jej zdejmowaniu miałam wrażenie, jakby delikatnie wyschła. Producent zaleca stosować ją maksymalnie trzy razy w tygodniu. Na mojej cerze zostało odrobinę płynu, który wsmarowałam w skórę wykonując przy okazji delikatny masaż twarzy. Całość wchłonęła się mniej więcej po ok. 3-5 minutach, czyli standardowo.

maseczka-A'pieu-Strawberry-Milk

A'pieu-Strawberry-Milk

Czy warto kupić maseczkę A'pieu Strawberry Milk?

Truskawkowa maseczka rozświetlająca sprawiła, że moja cera poczuła się dobrze, a wyglądała jeszcze lepiej. Po jej zastosowaniu skóra była bardzo przyjemnie nawilżona i napięta, maska nie pozostawiła nieprzyjemnej, lepkiej warstwy. Odczułam przyjemne odświeżenie, a podczas tych 15 minut moja skóra się uspokoiła i towarzyszyło mi miłe uczucie ukojenia. Co mnie najbardziej zaskoczyło, to przepiękny, subtelny blask i bardzo naturalne rozświetlenie, jakie maseczka pozostawiła na mojej cerze. Specjalnie nastawiłam policzek do okna, aby Wam pokazać, jak skóra wyglądała parę minut po wchłonięciu. Ten efekt utrzymał się jeszcze przez kilka godzin, ale niestety nie wybijał się spod nałożonego na skórę podkładu. Na szczęście nie odnotowałam, aby maska się pod nim ważyła lub rolowała, w związku z tym powinna się nadawać na dobry początek dnia. Nie wyrównała kolorytu skóry, ani nie rozjaśniła moich naczynek ale nie spotkałam się jeszcze z maską, która to robi, . Natomiast bardzo przyjemnie nawilżyła skórę, a efekt utrzymywał się do następnego dnia. 

Z chęcią sięgnę po tę maseczkę ponownie. Jestem z niej bardzo zadowolona szczególnie, że nie wywołała u mnie ona żadnych efektów ubocznych. Niska cena i bardzo przyjemny efekt są jak najbardziej godne uwagi. Jestem bardzo ciekawa jak sprawdziłyby się u mnie inne maseczki marki A'pieu z serii Milk-Pack.

Skład: Water, Butylene Glycol, Glycerin, Mineral Oil, PEG-40 Stearate, Cetearyl Alcohol, Stearic Acid, Sorbitan Sesquioleate, Fragaria Chiloensis (Strawberry) Fruit Extract, Milk Extract, Pearl Extract, Lactobacillus/Soybean Ferment Extract, Saccharomyces/Imperata Cylindrica Root Ferment Extract, Saccharomyces/Viscum Album (Mistletoe) Ferment Extract, Nelumbo Nucifera Callus Culture Extract, 1,2-Hexanediol, Sodium Hyaluronate, Ethylhexylglycerin, Caprylyl Glycol, Illicium Verum (Anise) Fruit Extract, Carbomer, Triethanolamine, Phenoxyethanol, Disodium EDTA, Fragrance

A'pieu-Strawberry-Milk

A'pieu-Strawberry-Milk

Kosmetyki marki A'pieu zostały stworzone z myślą o młodych kobietach między 20, a 30 rokiem życia. Zasłynęły z lekkiej formuły, łagodnych składników o skutecznym działaniu. Jestem zauroczona działaniem maski Strawberry-Milk, nie spodziewałam się takiego przyjemnego efektu, więc jestem ciekawa czy inne kosmetyki tej marki również się u mnie sprawdzą.

Maseczki marki A'pieu dostępne są na stronie skingarden.pl oraz douglas.pl

Jaka jest Wasza ulubiona maseczka w płachcie?

- aGwer

Zobacz też:

36 komentarzy :

  1. Odpowiedzi
    1. Tak! Wygląda jak mleko, bardzo mi się to podoba :)

      Usuń
  2. O rany, ale ładnie wygląda :) Do tego przemawia do mnie jej zapach. Będe musiała spróbowac :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Prawda? Jak wypatrzyłam ją w sieci, to wyglądała jak karton mleka :D

      Usuń
  4. Na Jolse zamówiłam wersję czekoladową, która pachnie Bounty! Czytając działanie tej truskawkowej śmiało mogę powiedzieć że i moja robi to samo ;). U mnie świetnie sprawdziła się też maska It's Skin, Awokado raz Etude House, Collagen. :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo! Za Bounty nie przepadam, ale sam zapach musi być mega! Chyba się skuszę... ;P

      Usuń
    2. Ja za smakiem też nie, ale zapach jest niczego sobie ;).

      Usuń
    3. Absolutnie się z Tobą zgadzam :P

      Usuń
  5. Jestem kupiona! Piękny zapach, skóra super rozświetlona i nie oszukujmy się ale opakowanie jest cudowne <3 Podoba mi sie, że ten efekt rozświetlenia jest faktycznie widoczny a nie tak jak w większości przypadków, trzeba sobie to 'rozświetlenie' wmawiać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nastawiłam się do okna, żeby na zdjęciu było widać, ale gołym okiem było widać. Mega efekt i przyjemna skóra po zastosowaniu :)

      Usuń
  6. olej mineralny :( u mnie odpada, bo pewnie by mnie zapchala

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt! Jeżeli cera ma skłonności do zapychania, to trzeba unikać. Zapomniałam o tym wspomnieć, dzięki!

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Prawda, że słodkie? Mi też się podoba!

      Usuń

  8. Chyba jeszcze nie natrafiłam na negatywną recenzję Koreańskiej maseczki. I z każdym przeczytanym wpisem mam ochotę w końcu wypróbować jakąś. Jak zwykle piękne zdjęcia. 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to się zdziwisz. Ja po perłowej maseczce Skin79 miałam takie uczulenie, że wylądowałam u dermatologa i na wizytę i leki musiałam przeznaczyć ok. 150zł... Nie zrobiłam jednak zdjęć maseczki, stąd brak wpisu, ale opowiadałam o tym na InstaStories.
      Mega się cieszę, że ta maseczka z A'pieu tak świetnie u mnie zadziałała, bez żadnych efektów ubocznych!

      Usuń
    2. O mamo! To będę jej unikać, chociaż każdego może uczulać co innego... A i mam Windows Phone i do InstaStories nie mam dostępu.

      Usuń
  9. Ślicznie wygląda, skusiłaś mnie już samum zapachem! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie przepadam za maskami w płachcie, ale Wow! już samo opakowanie zachęca do wypróbowania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poważnie? Ja uwielbiam! To takie wygodne, że mogłabym odstawić inne maseczki :P

      Usuń
    2. Poważnie? Ja uwielbiam! To takie wygodne, że mogłabym odstawić inne maseczki :P

      Usuń
  11. Kuszą mnie właśnie te "mleczne" maseczki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwię się, mnie też kusiły i w sumie chętnie bym przetestowała kolejne :D

      Usuń
  12. Już Ci mówiłam, że bardzo fajnie by było, żebyśmy znów zrobiły sobie takie wspólny, maseczkowy wieczór <3
    Jestem ciekawa tego produktu! Wiesz dobrze, że azjatycka pielęgnacja, to moje klimaty, więc z chęcią wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo chętnie! Tę też powinnaś spróbować :)

      Usuń
  13. Widziałam je na stronie mintishopu i od razu urzekło mnie opakowanie. Fajnie, że sprawdziła się u Ciebie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się cieszę, szczególnie że inna maseczka w płachcie mnie uczuliła. Cieszę się, że z tą było inaczej :)

      Usuń
  14. oooo to jak do 30tki to już się nie łapię ;) a tak serio to uwielbiam maski w płacie..to dla mnie mega wygoda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam! Na pewno Ci nie zaszkodzą!

      Usuń
  15. Jakie fajne nacięcie przy oczach! Mi często maseczki odstają na nosie przez jego brak, chyba zacznę sobie sama nacinać :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo ciekawa maseczka opakowanie, ale ja jestem już chyba na nią za stara, buuuu... ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz. Twoje zdanie jest dla mnie naprawdę ważne :)
Jeżeli tekst Ci się spodobał, udostępnij go!

PS. To nie jest miejsce na reklamę.

Makijaże krok po kroku